Dodaj do ulubionych

Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia?

28.03.07, 17:09
Na stronie www.jakubwydawnictwo.com można przeczytać kilka świadectw
osób, które doświadczyły wizji o piekle.
Jako że nigdy nie przyjmuję wszystkiego bezkrytycznie, chcę zachęcić każdego
chętnego, aby podzielił się fragmentami Biblii, które mówią o piekle
bezpośrednio, lub nawiązują do tego tematu.
Obserwuj wątek
    • lolek94 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 29.03.07, 08:18
      www.freecdtracts.com/cd_1d.htm
      Swiadectwo "23 minuty w piekle" – Bill Wiese – wersja polska

      Pozdrowki :)
    • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 29.03.07, 09:11
      Zacznę sama.
      W Starym Testamencie pojawia się pojęcie krainy umarłych. W hebrajskim to szeol,
      a w grece hades.
      Ez.31,14b "Gdyż oni wszyscy skazani są na śmierć, do krainy podziemnej, pomiędzy
      synów ludzkich, do tych, którzy zstąpili do grobu" (mowa tu o królu Egiptu)
      Ez. 32,18 "Synu człowieczy, narzekaj nad okazałością Egiptu i nad jego chwałą i
      wraz z córkami potężnych ludów zstąp z nim do podziemnej krainy, krainy
      umarłych, do tych, którzy zstąpili do grobu"
      Ez.32,21-23 "I odezwą się do niego z krainy umarłych najwięksi bohaterowie:
      Zejdźcie, ty i twoi pomocnicy, i leżcie wśród nieobrzezanych, pobitych mieczem.
      Tam jest Assur i cały jego lud dookoła jego grobu(...)Ich groby urządzono w
      największym dole otchłani"
      Iz.14,9-10 "Kraina umarłych zadrżała w dole przez ciebie, by wyjść na twoje
      spotkanie, gdy przyjdziesz, dla ciebie budzi duchy wszystkich zmarłych władców
      ziemi, wszystkim królom narodów każe wstać z ich tronów, ci zaś wszyscy razem
      odzywają się i mówią do ciebie: Także ty zasłabłeś jak my, z nami się
      zrównałeś!" ( mowa tu o królu Babilonu)

      Mam dwa wnioski:
      -kraina umarłych jest pod ziemią (w wizjach też tak było)
      -duchy ludzi nadal siebie rozpoznają, porozumiewają się ze sobą (jak w wizjach)

      Pozdrowienia
      K.
      • monikaannaj Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 29.03.07, 10:30
        Po ziemią??? a gdzie konkretnie? na jakiej głebokości?
        • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 29.03.07, 11:05
          Nie wiem gdzie. Co nie wyklucza takiego prawdopodobieństwa.

          Biblia jest dla mnie autorytetem. Ktoś miał wizję, więc chcę trochę sprawdzić
          wątki biblijne na ten temat.

          Niektórzy twierdzą, że widzieli ufo. Wielu wierzy w istoty pozaziemskie, a też
          nie wiadomo skąd są, gdzie żyją. I wiele badań poświęca się temu tematowi.

          Więc ja szukam prawdy na temat piekła.
        • lolek94 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 09:29
          Monia wg tego swiadectwa 28 tys km na dol albo 38km,
          www.freecdtracts.com/cd1/Bill%20Wiese_Polish.wma
          • monikaannaj Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 16:51
            28 tysięcy to ciekawa liczba zwłaszca jak się weźmie pod uwage długość
            promienia Ziemi...

            38 km to z kolei bardzo bliziutko. Może nie dzis , ale kiedys na pewno uda sie
            tam zajrzec inzynierom uzbrojonym w pot.ęzne wiertła. I już nie bedzie
            niedowiarków.
            • lolek94 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 02.04.07, 10:03
              Monia juz nie pamietam jaki byl tam promien w tym kazaniu, bo to naprawde nie
              istotne dla mnie, ja tam sie nie wybieram, przesluchaj i napisz jak chcesz
              dokladnie wiedziec :)

              Pozdrowki :):)
    • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 10:32
      Łk.16,19-31 opowieść o bogaczu i Łazarzu pokazuje,że losy ludzi sprawiedliwych
      są inne niż losy ludzi grzesznych po śmierci.
      Duchy porozumiewają się, rozpoznają siebie.
      Duchy ludzi grzesznych cierpią.
      • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 10:33
        No może ktoś coś doda od siebie?
        • wladi3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 12:17
          Piekło nie znajduje się w tym świecie , tak jak Dusza nie jest z tej materii .
          Piekło to miejsce w świecie duchowym , gdzie Dusze cierpią duchowe męki -
          rozłąki z Bogiem , Który Jest Światłością i Miłością . Dusza pozbawiona ciała i
          rozumu ciała / który zaprzeczał istnieniu Boga , wzgardził NIM , wzgardził
          Dobrem i Miłością/ - znajduje się w "świecie" gdzie widzi Chwałę Boga i Rozumie
          co Utraciła a utraciła swoją Chwałę i Dziecięctwo Boże i cierpi z tego powodu
          Męki nie do wypowiedzenia ... . I nie ma z tamtąd już możliwości przejścia
          do "świata" Boga , gdzie Króluje Miłość , gdzie Króluje Nasz Ukochany Bóg
          Ojciec wraz z Synem i Duchem Świętym ... . To tylko moje przemyślenia . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          Jestem cząstką Boga !

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
          • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 22:46
            No właśnie też tak sobie myślałam, że to jest duchowa sfera, bardziej w
            wyobraźni, coś w eterze.
            Po przeczytaniu tych świadectw zaczęłam rozważać.
            Ale z Biblii wynika jasno, że duchy funkcjonują na ziemi. I aniołowie Boży i
            demony. To nie jest jakieś ulotne, nienamacalne. One mają swoją postać, nie
            cielesną, ale... No właśnie. Wiele jest zakryte przede mną.
            Pozdrawiam
            K.
      • dodecahedron Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 30.03.07, 20:58
        Z innej strony: bodaj Hiob modli się o zejście do Szeolu, miejsca wg niektórych
        równoznacznemu Piekłu...
        Świadkowie Jehowy mają teorię, że piekło nie istnieje. Według nich Bóg nie byłby
        tak okrutny, żeby za kilkadziesiąt lat życia skazywać ludzi (dusze) na wieczne męki.
        Ogólnie, sprawa Piekła ma się tak, jak sprawa Trójcy. Jedni twierdzą, że jest,
        inni że nie ma, a wszyscy utknęli w sofistyce i dysputach.

        Pozdrawiam!
        ps. Sorry, że bez cytatów, ale w piątek po robocie... A książek mam przez
        tydzień po uszy. Nie chciało mi się grzebać.
        • ewiak.r Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 31.03.07, 10:53
          Dodecahedron ma rację. Faktycznie Hiob modlił się o zejście do Szeolu (Hioba
          14:13, BT). Według Biblii człowiek po śmierci idzie, albo do Hadesu (hebrajski
          Szeol), albo do Gehenny. Hades, to grób. Gehenna (lub jezioro ognia i siarki) to
          wieczne unicestwienie. W wielu przekładach biblijnych powyższe terminy
          przetłumaczono na piekło. A tak na marginesie, Jezus dyskutując na temat
          zmartwychwstania stwierdził, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jak
          myślicie, dlaczego tak powiedział? (Marka 12:27).
          • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 31.03.07, 11:41
            ewiak.r napisał:
            Według Biblii człowiek po śmierci idzie, albo do Hadesu (hebrajski
            > Szeol), albo do Gehenny. Hades, to grób. Gehenna (lub jezioro ognia i siarki) to
            > wieczne unicestwienie.

            Bardzo mnie ciekawi potwierdzenie tego stwierdzenia jakimiś cytatami.

            Nasuwają mi się natomiast pewne spostrzeżenia odnośnie losów ludzi po śmierci w
            Starym Testamencie i po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Poprzez pełną ofiarę
            za grzechy mamy otwartą drogę do obecności Boga teraz i po śmierci. Np. Paweł
            mówi w Flp.1,21-24 "pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko
            lepiej". Wyraża on tu swoją wiarę w to iż po śmierci spotka się z Jezusem, który
            jest w niebie.

            > A tak na marginesie, Jezus dyskutując na temat
            > zmartwychwstania stwierdził, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jak
            > myślicie, dlaczego tak powiedział? (Marka 12:27).

            Człowiek rodzi się w ciele ale jest martwy duchowo. W J.3,3 i J.3,7 Jezus mówi
            że mamy się na nowo narodzić z Ducha. Człowiek żyjący w świecie jest umarły
            przed Bogiem, dopiero nowe narodzenie daje nam przystęp do Boga i jest On naszym
            Ojcem.

            Pozdrawiam
            K.
            • ewiak.r Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 31.03.07, 13:56
              Wypowiedzi Pawła nie zawsze można brać dosłownie. Paweł pisze np. w pewnym
              miejscu: "razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża" (Galatów 2:19b).
              Dobrze wiemy, że nie należy tego brać dosłownie.

              Analizując wszystkie pisma Pawła, nietrudno jest zauważyć, że wierzył on w
              zmartwychwstanie. Jeśli faktycznie Paweł natychmiast po śmierci byłby z
              Chrystusem, niepotrzebne byłoby, ani jemu, ani innym wiernym do spotkania się z
              Panem zmartwychwstanie. Paweł jednak nauczał, że do takiego spotkania dojdzie
              dopiero w przyszłości, po zmartwychwstaniu.

              Napisał przecież: "A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy
              pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy
              zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z
              nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie" (1Tes.4:15-16,
              BW). W następnym wersecie (17) czytamy: "πειτα [następnie] ἡμεῖς [my] οἱ [-]
              ζῶντες [żyjący] οἱ [-] περιλειπόμενοι [nadal pozostawieni] ἀμα [równocześnie]
              σὺν [razem z] αὐτοῖς [nimi] ἀρπαγησόμεθα [zostaniemy porwani] ἐν [w] νεφέλαις
              [obłokach] εἰς [na] ἀπάντησιν [spotkanie] τοῦ [-] κυρίου [Pana] εἰς [w] ἀέρα
              [powietrze] καὶ [i] οὑτως [tak] πάντοτε [zawsze] σὺν [razem z] κυρίω [Panem]
              ἐσόμεθα [będziemy]".

              Powyższy fragment wyraźnie wskazuje, że wypowiedzi Pawła z Filipian 1:23 nie
              należy brać dosłownie. Paweł, bowiem wierzył w zmartwychwstanie. Nauczał też, że
              umarli w Chrystusie spotkają się z Panem dopiero po Jego powtórnym przyjściu, po
              zmartwychwstaniu (por. Jana 14:2,3).

              Jeśli chodzi o drugą kwestię, ewangelista Marek pisze: "Potem przyszli do Niego
              saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten
              sposób: 'Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat i
              pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i
              wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i
              umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak
              samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła
              ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie
              żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę'. Jezus im rzekł: 'Czyż nie dlatego jesteście
              w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z
              martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w
              niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w
              księdze Mojżesza, tam gdzie mowa 'O krzaku', jak Bóg powiedział do niego: Ja
              jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Nie jest On Bogiem umarłych, lecz
              żywych. Jesteście w wielkim błędzie'" (Mr.12:18-27, BT).

              Należy tu zwrócić uwagę na kontekst. Kontekst to kwestia zmartwychwstania. W
              tamtych czasach wielu wierzyło w życie pozagrobowe. Kiedy zostały wypowiedziane
              owe słowa, trzej wymienieni tu przez Jezusa patriarchowie już nie istnieli.
              Gdyby żyli wówczas w niebie, lub gdzieś indziej, Jezus nie mógłby posłużyć się
              tym fragmentem, aby dowodzić naukę o zmartwychwstaniu.

              Dlatego dodał: "Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych". Kontekst wyraźnie
              wskazuje na to, że mówiąc tu o umarłych, Jezus nie miał na myśli jakichś
              oddalonych od Boga grzeszników, lecz trzech wymienionych wcześniej przez niego
              wiernych patriarchów: Abrahama, Izaaka i Jakuba.

              Gdyby wymienieni tu przez Jezusa patriarchowie faktycznie żyli po śmierci, wtedy
              Jezus nie mógłby posłużyć się pwyższą argumentacją w celu udowodnienia
              zmartwychwstania.

              Pozdrawiam, Ryszard
              • monikaannaj Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 08:56
                No pięknie. Co w takim razie miał na myśli Jezus mowiac do łotra na
                krzyżu "zaprawdę powiadam ci, dzis będziesz ze mna w raju"?

                • ewiak.r Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 09:21
                  Czy zwróciłeś uwagę na to, Co Jezus powiedział do Magdaleny zaraz po swym
                  zmartwychwstaniu? Przypomnę te słowa: "Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie,
                  jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i
                  powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga
                  waszego" (Jana 20:17).

                  Jezus wyraźnie stwierdza tu, że jeszcze nie był w niebie, i że dopiero tam
                  pójdzie. A jeśli Jezus zaraz po śmierci nie wstąpił do nieba, to i ów złoczyńca
                  nie mógł w dniu śmierci znaleźć się tam wraz z Nim. To chyba logiczne? Poza tym
                  Biblia wyraźnie wskazuje, że Jezus w dniu śmierci dostał się do Hadesu (Dzieje
                  2:31). A Hades to zapewne nie raj!

                  Chyba wiesz też o tym, że w oryginalnym tekście greckim nie było żadnych znaków
                  interpunkcyjnych. Tłumacze biblijni dopasowują je, więc do swoich przekonań
                  religijnych. Powinni jednak uwzględniać kontekst, aby nie wprowadzać czytelników
                  w błąd. Biorąc pod uwagę kontekst biblijny, tekst ten powinien brzmieć: "I
                  powiedział mu: Zaprawdę ci mówię dzisiaj, ze mną będziesz w raju". Z tych słów
                  Jezusa wynika, że ów złoczyńca zapewne kiedyś zmartwychwstanie i będzie z
                  Jezusem w przyszłym ziemskim raju.
                  Pozdrawiam, Ryszard.
                  • 3mama3 Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 10:22
                    Tłumacze biblijni dopasowują je, więc do swoich przekonań
                    > religijnych.

                    Przez wieki było tłumaczone "Dziś będziesz ze mną w raju" Dopiero Świadkowie
                    Jehowy przesunęli przecinek aby dopasować fragment do swoich przekonań religijnych.

                    Całe szczęście że nauki o tym co dzieje się z nami po śmierci nie są podstawą
                    naszego zbawienia, bo wtedy przecinek stanowiłby o naszym losie.
                  • monikaannaj Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 12:16
                    Podaj jakies inne przykłady z Biblii, ze w tamtych czasach tak sie mówiło, tzn
                    informowało sie rozmówce iz przemawia sie do niego dzisiaj a nie wczoraj czy
                    jutro.
                    • ewiak.r odpowiedź 02.04.07, 12:59
                      Oto kilka przykładów:

                      "Lecz jeśli zapomnisz o twoim Bogu, Jahwe i pójdziesz za bogami obcymi, aby im
                      służyć i oddawać im pokłon, oznajmiam ci dzisiaj, że zginiesz na pewno"
                      (Pwt.8:19, BT; por. Pwt.5:1; 30:18).

                      "Aby było w Panu ufanie twoje; oznajmujęć to dziś, a ty tak czyń" (Przyp.22:19, BG).
                      • monikaannaj Re: odpowiedź 02.04.07, 16:00
                        Och. cytay z Bibliii tysiąclecia? Z przecinkiem we własciwym miejscu? ciekae,
                        ze akurat w słówach swiadczących o istnieniu duszy niesmiertelnej sie rabneli z
                        tym przecinkiem...
                        • zzakrzaka Re: odpowiedź 02.04.07, 18:24
                          chcieli dodac do Bibli wierzenie o duszy niesmiertelnej to i sie rabneli...
                          • monikaannaj Re: odpowiedź 03.04.07, 09:14
                            kto chciał?
                            • zzakrzaka Re: odpowiedź 03.04.07, 12:07
                              > kto chciał?

                              Zapewne ten kto ja dodal. Skoro sie pojawila to ktos musial tego chciec.

                              A dlaczego chcial ja dodac to juz inna sprawa.
                              • monikaannaj Re: odpowiedź 03.04.07, 12:26
                                Jak inna spraw? wciąz ta sama. masz jekies informacje, czemu ktos chciął
                                postawić przecinek tam a nie gdzie indziej? swoją droga: w którym miejscu stał
                                przecinek w oryginale?
              • wladi3 Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 09:44
                Ja myślę ,że człowiek umierając zrzuca ciało , lecz narodzeni z Ducha Św. -
                wszczepieni w Jezusa / o ile nie muszą się już oczyszczać / - Jednoczą się
                natychmiast w pełni swoim Duchem z Bogiem . Uważam również , iż Wszczepienie w
                Chrystusa w momencie Chrztu Św. już wtedy daje łączność z Bogiem naszej Duszy -
                naszego Ducha .
                Zmartwychwstanie zaś o którym mowa dotyczy zmartwychwstania ciała - gdzie nasz
                Duch powtórnie połączy się ze swoim ciałem , na to aby już zawsze być z Bogiem
                z Duszą i Ciałem .
                To tylko moje myśli . Władek .

                Kocham Cię Boże Ojcze . Władek.
                Jestem cząstką Boga !

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • 3mama3 Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 10:03
                ewiak.r napisał:

                > Wypowiedzi Pawła nie zawsze można brać dosłownie. Paweł pisze np. w pewnym
                > miejscu: "razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża" (Galatów 2:19b).
                > Dobrze wiemy, że nie należy tego brać dosłownie.

                Zgadzam się że nie zawsze wypowiedzi Pawła są dosłowne. Jakie masz kryterium
                rozróżniania? Czy ten fragment też nie jest dosłowny, czy też potwierdza
                Flp.1,23? "Więc tez zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy
                w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana, gdyż w wierze, a nie w oglądaniu
                pielgrzymujemy. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i
                zamieszkać u Pana" 2Kor.5,6-8

                > Analizując wszystkie pisma Pawła, nietrudno jest zauważyć, że wierzył on w
                > zmartwychwstanie. Jeśli faktycznie Paweł natychmiast po śmierci byłby z
                > Chrystusem, niepotrzebne byłoby, ani jemu, ani innym wiernym do spotkania się
                > z Panem zmartwychwstanie.

                Zmartwychwstanie przywraca ciało naszemu duchowi, abyśmy mogli ponownie
                zamieszkać na ziemi.


                > Mr.12:18-27, BT trzej wymienieni tu przez Jezusa patriarchowie już nie istnieli.
                > Gdyby żyli wówczas w niebie, lub gdzieś indziej, Jezus nie mógłby posłużyć się
                > tym fragmentem, aby dowodzić naukę o zmartwychwstaniu.
                > Dlatego dodał: "Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych".

                Skoro wg Ciebie Abraham, Izaak i Jakub nie istnieją, nie żyją, to dlaczego Bóg
                wymienia imiona umarłych mówiąc że jest Bogiem żywych? To nielogiczne.

                Pozdrawiam
                K.
                • ewiak.r Re: Zmartwychwstanie, czy życie po śmierci? 02.04.07, 11:28
                  Piszesz: "Skoro wg Ciebie Abraham, Izaak i Jakub nie istnieją, nie żyją, to
                  dlaczego Bóg wymienia imiona umarłych mówiąc że jest Bogiem żywych? To nielogiczne".
                  Czy faktycznie jest to nielogiczne? Przecież, gdyby ci trzej patriarchowie żyli
                  po śmierci, Jezus nie mógłby przytoczyć fragmentu z Księgi Wyjścia 3:6, jako
                  dowód na zmartwychwstanie. Dlatego, chcąc posłużyć się tym fragmentem jako
                  dowodem dodał: "Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych".

                  Jeśli chodzi o fragment z 2 Koryntian 5:8, to brzmi on według Grecko-polskiego
                  Nowego Testamentu w wydaniu interlinearnym: "wykazujemy śmiałość zaś i mamy
                  upodobanie raczej znaleźć się poza obywatelstwem od ciała i zostać obywatelami
                  przy Panu".

                  Paweł wierzył, że w przyszłości należący do Chrystusa zmartwychwstaną. Wierzył w
                  to, że przy zmartwychwstaniu otrzymają ciała duchowe, a nie fizyczne (1
                  Koryntian 15:35-49). A teraz zastanów się. Gdyby należący do Chrystusa żyli w
                  ciałach duchowych natychmiast po śmierci, to jak mogliby je [ciała duchowe]
                  otrzymać w momencie zmartwychwstania?
                  • 3mama3 Najważniejsze w śmierci 02.04.07, 17:17
                    ewiak.r napisał:

                    A teraz zastanów się. Gdyby należący do Chrystusa żyli w
                    > ciałach duchowych natychmiast po śmierci, to jak mogliby je [ciała duchowe]
                    > otrzymać w momencie zmartwychwstania?

                    Nie uważam, że po śmierci żyjemy w ciele duchowym. Podzielam Twoją wiarę w
                    zmartwychwstanie i w to że wówczas otrzymamy nasze nowe ciała, na podobieństwo
                    ciała Jezusa Chrystusa po zmartwychwstaniu. Po śmierci żyje nasz duch, gdyż nie
                    jesteśmy istotami wyłącznie cielesnymi w sensie fizycznym.

                    Myślę że najważniejsze jest abyśmy w momencie śmierci należeli do Chrystusa, aby
                    zmartwychwstanie było naszym udziałem.
                    • jonesku Re: Najważniejsze w śmierci 02.04.07, 21:50
                      a gdzie jest Henoch? gdzie Eliasz? co sie z nimi stało?
                      • 3mama3 Henoch i Eliasz 03.04.07, 09:05
                        "Ogólna liczba lat życia Henocha: trzysta sześćdziesiąt pięć. Żył więc Henoch w
                        przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg" Rdz.5,23-24
                        "Przez wiarę Henoch został przeniesiony, aby nie oglądał śmierci. I nie
                        znaleziono go ponieważ zabrał go Bóg. Przed zabraniem bowiem otrzymał
                        świadectwo, iż podobał się Bogu" Hbr.11,5

                        "Podczas gdy oni (Eliasz i Elizeusz) szli i rozmawiali, oto zjawił się wóz
                        ognisty z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch, a Eliasz wśród wichru
                        wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzył i wołał 'Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie
                        Izraela i jego jeźdźcu'. I już go więcej nie widział" 2Krl.2,11-12

                        Z powyższych wynika że Eliasz i Henoch nie przestali istnieć, że żyją u Boga.
                        Stało się to dzięki ich wierze.
                        • ewiak.r Re: Henoch i Eliasz 03.04.07, 10:10
                          Żydzi w czasach Jezusa wierzyli w życie pozagrobowe. Wierzyli także w to, że
                          Eliasz, czy Henoch poszli do nieba. Jezus jednak w to nie wierzył. W rozmowie z
                          Nikodemem wyraźnie stwierdził: I nikt nie wstąpił do nieba. Jezus dobrze
                          interpretował natchnione pisma.
                          • 3mama3 Jezus po śmierci 03.04.07, 12:18
                            W takim razie wbrew swojej niewierze po śmierci zstąpił do podziemi głosić
                            ewangelię duchom zmarłych. Ef.4,9-10; 1P.3,18-20; 1P.4,5-6; Rz.10,6-7.
                            • ewiak.r Re: Jezus po śmierci 03.04.07, 13:57
                              Gdybyś czytała uważniej treść natchnionych pism, to zauważyłabyś, że:
                              1) Jezus nie rozmawiał z nikim po śmierci, lecz dopiero po swym
                              zmartwychwstaniu. Piotr pisze o Jezusie, że "został uśmiercony wprawdzie w
                              ciele, ożywiony zaś duchem" (1P.3:18b). Potem dodaje, że po ożywieniu, już w
                              postaci ducha poszedł głosić duchom w więzieniu.
                              2) Nie rozmawiał z umarłymi, lecz ze zbuntowanymi aniołami, duchami, które były
                              nieposłuszne za czasów Noego (Rodzaju 6:1-4). W drugim liście Piotr nazywa owe
                              więzienie Tartatrem, a owe duchy nie zmarłymi, lecz aniołami (2P.2:4).
                              3) Nie głosił im zapewne ewangelii (por. Judy 6).

                              Natomiast w tekście 1 Piotra 4:6, umarli, którym głoszono Ewangelię, to nie
                              zbuntowane duchy, lecz umarli pod względem duchowym (por. Efezjan 2:1).

                              Zmarli znajdują się w stanie niebytu, i będąc w Szeolu nie odbierają żadnych
                              zewnętrznych bodźców (Koheleta 9:10).

                              Jezus stwierdził, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, tak jak nie jest Bogiem
                              krasnoludków, gdyż one także nie istnieją. Istnieją natomiast demony, które
                              wykorzystując ignorancję, podają się za świętych i zmarłych.

                              A jeśli chodzi o widzenia piekła lub czyśćca, to czyż w Biblii nie zostały one
                              zapowiedziane? (1 Tymoteusza 4:1-3).
                              • 3mama3 Re: Jezus po śmierci 03.04.07, 15:22
                                ewiak.r napisał:


                                > Zmarli znajdują się w stanie niebytu, i będąc w Szeolu nie odbierają żadnych
                                > zewnętrznych bodźców (Koheleta 9:10).

                                A więc sam przyznajesz, że zmarli gdzieś są(w Szeolu).

                                Dodam że w czyściec kompletnie nie wierzę.
          • 3mama3 Re: Piekło - co mówi o tym miejscu Biblia? 11.04.07, 11:23
            ewiak.r napisał:

            Według Biblii człowiek po śmierci idzie, albo do Hadesu (hebrajski
            > Szeol), albo do Gehenny. Hades, to grób. Gehenna (lub jezioro ognia i siarki)
            to wieczne unicestwienie.

            Chciałabym jakieś biblijne potwierdzenie tego że jedni idą do Hadesu inni do
            Gehenny. I jakie jest kryterium przydziału miejsca.
            Moim skromnym zdaniem Gehenna - jezioro ognia o siarki - to miejsce drugiej
            śmierci dla tych których imię nie znalazło się w księdze życia (Ap.20,14-15).
    • lajkonix Piekło - co mogła o tym miejscu powiedzieć Biblia? 05.04.07, 21:53
      Biblia nie mogła przekazać geometrii wszechswiata. Musiała być zrozumiała dla
      ówczesnych. Stąd brak bezpośrednich odniesień do materii, kwarków, atomów (jest
      glina), do ewolucji wszechswiata (jest 6 dni stwarzania) itp. Gdyby takie
      szczegóły w Biblii Bóg objawił, to uznano by ją za księgę pomyleńców. Bóg
      liczył pewnie jednak, ze w miarę dorastania bedziemy umieli sobie z tymi
      uproszczeniami poradzić. I jakoś się nie przeliczył.

      Może tak jest z piekłem? Pewny jest kierunek - piekło jest w kierunku ciążenia.
      Niebo jakby miało wyzwalać od tej siły zniewalającej Wszechświat. Niejako
      wyzwala od ciążenia. Jeśli prawdziwa jest teoria Wielkiego Wybuchu (Big Bang -
      BB), a co ważniejsze Wielkiego Zgniotu (big Crunch - BC), to nie daj Boze w
      taki Zgniot się dostać. Wzrost gęstości do stałej Plancka, wzrost temperatury w
      miliony Słońc, jednym słowem - morze ognia, ścisk i zgniot. Wieczne zapadanie
      się.... Świadomie piszę "wieczne", bo czas w rejonach takiej wszechswiatowej
      czarnej dziury przestaje biec. Straszniejszych warunków trudno sobie wyobrazić.
      To musi być gorsze niż wnętrze Słońca. Może o takim strasznym końcu mówi Pismo?

      O wiele lepiej pozostać wówczas poza grawitacją. Ale to oznacza pozostanie
      gdzieś poza zgniatającym się wszechswiatem, w czwartym, a moze i wyższym
      wymiarze. A więc "ponad" Wszechświatem. Czy nie można było w Piśmie pisać o
      hiperprzestrzeni, zamiast o Niebie? Można, tylko kto by to zrozumiał w tamtych
      czasach?

      Osobiście wolałbym nie popaść w Zgniot, jeśli on ma być końcem Wszechświata.
      Warto zarobić sobie na piękniejszy koniec, a właśnie może na wieczność poza
      przestrzenią wszechswiata i związanym z nią czasem...

      Świateczne pozdry bracia i siostry.

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka