Dodaj do ulubionych

Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie...

    • elzbieta.5 Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie.. 04.03.08, 17:56
      Nie rozumiem Pani problemu. Przecież Pani była ochrzczona, jako
      młoda dziewczyna wychowywała się we wspólnocie kościelnej, co nie
      przeszkadzało Pani w wieku dojrzałym zmienić zdanie na temat wiary
      i odejść od kościoła. Należałoby więc dać też szansę swemu
      dziecku.Delikatnie chciałabym jednak zachęcić Panią do refleksji
      nad tym wszystkim co dzieje się w Pani życiu by dopuścić do tych
      wątpliwości również myśl o tym, że może P.Bóg bardzo chce by Pani
      Go ponownie odnalazła, żeby mógł Pani pomóc we wszystkich trudnych
      sprawach. Ja doświadczyłam tego że jest On naprawdę wierny mimo
      naszej niewierności. Może warto spróbować.
      • kolter_hugh Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 04.03.08, 18:41
        elzbieta.5 napisała:

        > Nie rozumiem Pani problemu. Przecież Pani była ochrzczona, jako
        > młoda dziewczyna wychowywała się we wspólnocie kościelnej, co nie
        > przeszkadzało Pani w wieku dojrzałym zmienić zdanie na temat wiary
        > i odejść od kościoła. Należałoby więc dać też szansę swemu
        > dziecku.Delikatnie chciałabym jednak zachęcić Panią do refleksji
        > nad tym wszystkim co dzieje się w Pani życiu by dopuścić do tych
        > wątpliwości również myśl o tym, że może P.Bóg bardzo chce by Pani
        > Go ponownie odnalazła, żeby mógł Pani pomóc we wszystkich trudnych
        > sprawach. Ja doświadczyłam tego że jest On naprawdę wierny mimo
        > naszej niewierności. Może warto spróbować.

        Czego warto spróbować ?znów w to bagno sie pchać !!należy Bogu dziękować ze tej
        kobiecie sie oczy na watykańskie,, wartości "otworzył !!
      • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 27.03.09, 19:08
        Co za bzdety. Bóg chce, żeby wróciła do wspólnoty? Kiwnął palcem?
        Nie należałoby się trochę nad tym zastanowić?
        Swoją drogą, posyłanie dziecka w tak młodym wieku (często w przedszkolu) to
        zbrodnia ma małym organizmie.
        Jeśli w dodatku tego nie chcemy.
        Robi się mu wodę z mózgu, że się będzie paliło w ogniu piekielnym, nie będzie
        zbawionym i inne bzdety.
        • enrque [...] 30.03.09, 10:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 30.03.09, 20:00
            enrque

            ... ale asceta się odezwał.
            No i kto tu jest ograniczony umysłowo, w szkole toś pewnie jedynie wagary
            zaliczał, a myślenie to pewnie nie jest twoją najmocniejszą stroną.
            Przeczytałeś sobie artykuł! Pewnieś nic z niego nie zrozumiał, to może daj sobie
            przetłumaczyć na polski. Polska nietrudna języka.
            Kobieta nie jest wierząca i nie chce udawać, że wierzy.
            Natomiast to, co kk wyprawia z indoktrynacją od najmłodszych lat w przedszkolu
            to po prostu skandal w niewyznaniowym kraju.
            Co do budki z piwem, to pewnie preferencje autora wypowiedzi, bo ani nie
            mieszkam w bloku, ani kumple spod budki to nie moi kumple.
            • enrque [...] 31.03.09, 12:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • enrque [...] 10.04.09, 11:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 10.04.09, 12:08
                enrque napisał:
                > Pocieszyłeś mnie, że "gentelmeni" spod budki z piwem to nie twoi kumple - to w
                > takim razie dlaczego czasami wypowiadasz się jakbyś był "po kilku głębszych"?

                Tu mała uwaga:
                < enrque > to ani nie dżentelmen, ani też na forum się nie nadaje, to że jest
                usuwany z forum za naruszanie jego zasad już o tym świadczy.
                Exemli gratia: umyślne przeinaczanie ników, obraźliwe określenia, smsowy sposób
                wyrażania się etc. etc. - radziłbym innym go po prostu omijać.
                • enrque Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 10.04.09, 15:41
                  japico napisał:

                  > < enrque > to ani nie dżentelmen, ani też na forum się nie nadaje, to ż
                  > e jest
                  > usuwany z forum za naruszanie jego zasad już o tym świadczy.
                  > Exemli gratia: umyślne przeinaczanie ników, obraźliwe określenia, smsowy sposób
                  > wyrażania się etc. etc. - radziłbym innym go po prostu omijać.

                  Rozumiem jaico, że merytoryczne argumenty są dla ciebie nie do przeskoczenia. Mocny jesteś tylko wtedy, gdy masz do czynienia ze skończonym jołopem. W żadnym twoim wpisie (poza kilkoma pseudointeligenckimi wstawkami) nic ani mądrego, ani odkrywczego nie znalazłem - tylko totalna, bezmyślna krytyka Kościoła! Nawet prostego sformułowania po łacinie (powinno być: exempli gratia) nie potrafisz poprawnie napisać a chcesz pouczać innych???
                  • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 10.04.09, 15:57
                    enrque napisał:

                    Pouczać nie mam zamiaru nikogo, a już na pewno takiego j-e-ł-a jak enrque .
                    Były tu jakieś merytoryczne argumenty, pod którymi byłby podpisane enrque ? Nie
                    widziałem.
                    Brawo! Nie mam się czego przyczepić, to chociaż literówki.
                    Mam apel do katolików, czy nie ma nikogo, kto by potrafił dyskutować nie
                    obrażając interlokutorów?
                    • enrque Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 10.04.09, 17:01
                      > enrque napisał:

                      > Pouczać nie mam zamiaru nikogo, a już na pewno takiego j-e-ł-a jak enrque .
                      > Były tu jakieś merytoryczne argumenty, pod którymi byłby podpisane enrque ? Nie
                      > widziałem.
                      > Brawo! Nie mam się czego przyczepić, to chociaż literówki.
                      > Mam apel do katolików, czy nie ma nikogo, kto by potrafił dyskutować nie
                      > obrażając interlokutorów?

                      Powtarzasz się jaico nic nowego nie wnosząc. Twoją bezmyślną indolencję, brak wykształcenia i logiki w rozumowaniu wykazałem już wielokrotnie! Teraz szukasz rozpaczliwie "innego katolika" który byłby jeszcze mniej rozgarnięty od ciebie? Sądzę, że będzie trudno ci go znaleźć!
    • jajomo Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie.. 10.03.08, 15:00
      Błędem Magdy było to, że posłała syna na religię, bo widać jaki skutek wywarło
      to na jego pojęciu o bogu, chrzcie, itp. Też jestem niewierząca ' z odzysku" i
      też miałam dylemat, czy ochrzcić synka. Zdumiewający jest lęk jaki chyba wszyscy
      katolicy mają w podświadomości, że nie chrzcząc dziecka narażamy go choroby,
      potępienie i brak zbawienia (cokolwiek to znaczy). Najpierw musimy się pozbyć
      tego lęku, żeby myśleć racjonalnie. Polecam też poczytanie historii religii,
      która wyjaśnia mechanizmy działania kościoła na do dziś panujące rytuały.
      Chrzest małego, nieświadomego osobnika jest moim zdaniem tego przykładem.
      Chrystus chrzcił się przecież jako dorosły człowiek. Kościół uczy dzieci
      sloganów, które na długo zakorzeniają się w głowach. Zdumiewa mnie jednak, jak
      dużo ludzi jeszcze tkwi w hipokryzji - nie mają nic wspólnego z kościołem,ale
      chrzest, komunia i ślub - bez tego nie wyobrażają sobie życia. Dopóki to się nie
      zmieni, nie zmieni swojego podejścia kościół. Zacznijmy to zmieniać od siebie.

      Jowita
      • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 27.03.09, 19:02
        Mogę tylko powiedzieć:
        Brawo!
    • proszebardzo Polecam "Biblia na dobranoc" 15.03.08, 11:09
      Wiara to relacja z Bogiem.
      Serdecznie polecam piękną książkę dla dzieci "Biblia na dobranoc" autorstwa
      Stephanie Jeffs i Graham Round.
      Można ją czytać razem z dzieckiem.

      Opis z okładki:
      "Ta książeczka została napisana po to,
      aby wprowadzić małe dziecko w świat Biblii.
      Czterdzieści dwa kolorowo ilustrowane opowiadania
      zapoznają dzieci z niemal całą historią zawartą w Biblii:
      od stworzenia świata po działalność Pana Jezusa
      i początki naszego Kościoła.
      Każdemu opowiadaniu towarzyszy krótka modlitwa,
      którą dziecko może pomodlić się na zakończenie dnia."
      • kolter_hugh Re: Polecam "Biblia na dobranoc" 15.03.08, 14:25
        proszebardzo napisał:

        > Wiara to relacja z Bogiem.
        > Serdecznie polecam piękną książkę dla dzieci "Biblia na dobranoc" autorstwa
        > Stephanie Jeffs i Graham Round.
        > Można ją czytać razem z dzieckiem.
        >
        > Opis z okładki:
        > "Ta książeczka została napisana po to,
        > aby wprowadzić małe dziecko w świat Biblii.
        > Czterdzieści dwa kolorowo ilustrowane opowiadania
        > zapoznają dzieci z niemal całą historią zawartą w Biblii:
        > od stworzenia świata po działalność Pana Jezusa
        > i początki naszego Kościoła.
        > Każdemu opowiadaniu towarzyszy krótka modlitwa,
        > którą dziecko może pomodlić się na zakończenie dnia."

        Przejrzałem to ,,dzieło " wiele jest tam nauk nie biblijnych !!
        • proszebardzo Re: Polecam "Biblia na dobranoc" 16.03.08, 04:27
          A które według Pana są "nie biblijne"?
          • kolter_hugh Re: Polecam "Biblia na dobranoc" 16.03.08, 15:01
            proszebardzo napisał:

            > A które według Pana są "nie biblijne"?

            Jest tego sporo !!!
      • japico Re: Polecam "Biblia na dobranoc" 27.03.09, 19:00
        Tyle że "Biblia na dobranoc" nie jest dla niewierzącej kobiety, która chciałaby
        ochrzcić dziecko. Obawiam się, że zrobiłoby się jej niedobrze (delikatnie
        mówiąc) czytając te wszystkie bzdety.
        I jak ona miałaby to szczerze wytłumaczyć dziecku coś, w co sama nie wierzy?
    • indiced.spaces.live.com NIE 16.03.08, 00:06
      A ja bym oprowadził dziecko, po kościołach, synagogach, meczetach cerkwiach itp.
      i dał mu wybór. Powiedzieć mu, o przez rok będziesz zapoznawał się z
      Prawosławiem (od prawosławia dobrze jest zacząć,bo dziecko nie widzi wielkich
      różnic), po roku z Judaizmem, po następnym roku Kościół Ewangelicki i kiedy
      skończymy to turnee to będziesz już w takim wieku, ze sam podejmiesz decyzję.
      Aczkolwiek, ja 8 latkowi nie pozwoliłbym z całym szacunkiem podejmować takich
      decyzji. Zrobiłbym mu prędzej pranie mózgu - omówił filozofię, zapoznał go ze
      wszystkimi możliwymi religiami i nurtami. A w wieku 13 lat niech sobie samo
      zdecyduje.
      • martyna.marczak Re: NIE 16.03.08, 11:31
        A ja myślę, że nikomu by się nie chciało robić z dzieckiem takiego tournee.
        Bo mnie na przykład wcale a wcale.
        • japico Re: NIE 27.03.09, 12:06
          martyna.marczak napisała:

          > A ja myślę, że nikomu by się nie chciało robić z dzieckiem takiego tournee.
          > Bo mnie na przykład wcale a wcale.

          - - - Nie prościej porozmawiać z dzieckiem co to jest religia i po co ludzie
          wymyślili boga/ów? Można ewentualnie zacząć z wielością religii i do czego
          służyły prymitywnym plemionom w przeszłości, a reszta jakoś sama wyniknie?
    • farafina Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie.. 16.03.08, 00:13
      Jezeli wszyscy ateisci i agnostycy, tudziez ludzie nie uznajacy instytucji
      kosciola katolickiego beda wysylac, mimo swoich przekonan, dzieci na religie,
      chrzcic je i podporzadkowywac sie presji wiekszosci, to nigdy to religijne
      panstwo sie nie zmieni.
      Uwazam, ze wiekszosc z ludzi nieuznajacych k.k. powinno dokonywac apostazji, aby
      instytucja ta odczula, ze nie dotyczy wszystkich. Czekam na dzzien kiedy
      wyeliminuje sie ze szkol wrecz przymusowe nauczanie jednej religii (a raczej
      doktryny religijnej). Tym bardziej, ze za te religijna inwigilacje ksieza kaza
      sobie placic. Dlaczego takze z podatkow niewierzacych.
      a propos artykulu, to uwazam za najwieksza glupote, poddanie sie presji
      spolecznej i chrzczenie dziecka, tym bardziej, ze ta pani wie do czego prowadza
      katolickie "nauki", dziwie sie takze, ze pozwala dziecku robic wode z mozgu
      przez jakichs katechetow, nie poddajac tego dyskusji z dzieckiem.
    • valg33 Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie.. 16.03.08, 11:37
      Biedne są polskie dzieci.Od urodzenia robi im się religijną wodę z
      mózgu.
      • martyna.marczak Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 16.03.08, 11:46
        a czy na pewno?
        ja w przedszkolu śpiewałam jakieś piosenki i kolorowałam obrazki Maryi.
        Mniej mi to zaszkodziło, niż leżakowanie.
    • martyna.marczak Skomplikowane... 16.03.08, 11:45

      Wydaje mi się, że Magda jest taką bunotwniczką bez powodu.
      Gdyby rzeczywiście była niewierząca, a jej psychika była wystarczająco silna - nie miałaby kłopotów z podjęciem decyzji. Po prostu nie zgodziłaby się na chodzenie dziecka na religię, nie mówiąc o chrzcie.
      Ale raczej tak nie jest. Aspekt rozwodu Magdy jest dziwnie przemilczany w tym artykule, może po to, aby wygloryfikować ją na jakąś Cierpiętnicę, albo pokazać, jak wiele przeciwności losu dzielnie znosić musi. Ale jednak to jakoś świadczy o jej charakterze i kłopotach. Ludzie nie rozwodzą się bez powodu. Może przyczyną kłopotów małżeńskich Magdy był jej dziwny stosunek z rodzicamo, albo kolejna chęć manifestacji czegoś na siłę. Nie wiem, nie mnie to sądzić, ale przecież Ojciec Dziecka gdzieś żyje, jest obecny. Czemu decyzja chrztu spada na matkę? Dziwne.
      Kwestia druga - skoro Magda jest "samoswaja", to według mnie nie powinna mieć żadnych wahań. Ale nie jest. Zależy jej nie na dobru synka, a akceptacji rodziców.
      Tak jak wielokrotnie wspominano na forum - obecnie dzieciaki zazdroszczą tym, które nie chodzą na religię. Zwłaszcza w gimnazjum, czy liceum. Dlaczego? Bo religia to strata czasu. Zwłaszcza, gdy jest pierwszą albo ostatnią godziną.
      Nawet wśród młodszych dzieci raczej nie znajdzie się fanatycznie wierzących. Zmieniły się czasy, nie jesteśmy już naszymi rodzicami. Nasze pokolenie nie przywiązuje już takiej wagi do religii, nawet jeśli czasem odwiedza kościoły.
      Nie lubię, kiedy ktoś dokonuje mityzacji rzeczywistości.


      Nie chodzę do kościoła, bo szkoda mi czasu, a mój proboszcz w pasterkę popełnia kazanie na temat rodzin homoseksualnych. Ale zawsze mogę pójść do innego kościoła, albo odwiedzić jakieś inne miejsce, w którym się w spokoju pomodlę.
      Dla mnie religia to tradycja, może to i złe podejście. Ale jednak ta tradycja jakoś spaja nam społeczeństwo.
      Nie zamierzam brać ślubu kościelnego, bo nie sądzę, aby mój związek był aż tak trwały, że nigdy nie nabiorę ochoty na nowy.
      Ale ochrczę swoje dziecko. Choćby po to, aby kiedyś nie miało kłopotów z własnym pogrzebem. Warto leżeć na cmentarzu, a nie pod płotem czy w pierścionku...


      • piwi77 Re: Skomplikowane... 16.03.08, 11:59
        martyna.marczak napisała:

        > Ale ochrczę swoje dziecko. Choćby po to, aby kiedyś nie miało
        > kłopotów z własnym pogrzebem. Warto leżeć na cmentarzu,
        > a nie pod płotem czy w pierścionku...

        To zdanie nie pasuje mi do całej Twojej reszty, w której wykazujesz
        wiele zrozumienia dla wolności zachowań. Skąd wiesz, co będzie
        wolało Twoje dziecko, jak podzieli Twój pogląd to się samo ochrzci.
        Ja, np, wolałbym leżec pod płotem niż zrobic coś wbrew mojemu
        sumieniu.
        • martyna.marczak Re: Skomplikowane... 16.03.08, 12:17
          Jak umrze, to będzie mu wszystko jedno, a dobrze by było, aby reszta rodziny wiedziała, gdzie leży.
          To wiąże się z moją wypowiedzą na temat tradycji.
          Tobie może nie pasuje, ale to moja wypowiedź.
          Przynajmniej jestem zdecydowana.
          • piwi77 Re: Skomplikowane... 16.03.08, 12:21
            martyna.marczak napisała:

            > Jak umrze, to będzie mu wszystko jedno, a dobrze by było,
            > aby reszta rodziny wiedziała, gdzie leży.

            No i żeby inni znajomi i nieznajomi nie wytykali palcem, rozumiem.
            • martyna.marczak Re: Skomplikowane... 16.03.08, 18:03
              na przykład.
              na cmentarzach leży wielu, którzy przez całe zycie nie byli wierzący.
              a i tak ksiądz, kwiaty, łez lanie i całą szopka.
              Ciebie też pochowają, bo nie Ty będziesz się o swój pogrzeb martwił.
              takie życie.
              • 1.palnick.1 Re: Proste... 05.01.09, 00:37

                Tego nie wolno wybierac Ci za dziecko.
      • japico Re: Skomplikowane... 27.03.09, 12:11
        Ale ochrczę swoje dziecko. Choćby po to, aby kiedyś nie miało kłopotów z własnym
        pogrzebem. Warto leżeć na cmentarzu, a nie pod płotem czy w pierścionku...

        - Jakieś to głupie z tym pogrzebem. Czy to zmarły decyduje o swoim pogrzebie?
        Acha, Religa nie chciał pogrzebu wyznaniowego i to uszanowano. Mój teść też nie
        chciał a miał. Phi. Co klecha wygadywał to inna historia, tak że lepiej żeby był
        nie miał.
    • ivo-man Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 26.04.09, 10:53
      Powinnaś tą decyzję zostawić dzieku, jak dorośnie to samo zdecydyje.
    • ivo-man Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 26.04.09, 13:31
      Skoro jesteś ateistką to uważam,że tą decyzję powinnaś zostawić
      dziecku. Jak dorośnie to samo zdecyduje.
      • enrque Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 27.04.09, 10:53
        ivo-man napisała:

        > Skoro jesteś ateistką to uważam,że tą decyzję powinnaś zostawić
        > dziecku. Jak dorośnie to samo zdecyduje.

        Tak, przyłączam się do tego wniosku i nawet pójdę o krok dalej. Najlepiej nie posyłaj też dziecka do żadnych szkół - jak dorośnie to sam zadecyduje czego chce sie uczyć!!!
        • japico Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 28.04.09, 12:01
          Ta, to typowy sposób rozumowania enrque na różnych forach. Nic dodać, nic ująć.
        • ivo-man Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 11.05.09, 21:20
          Enrue jeśli Tobie wiara=edukacja to przepraszam ale jesteś "idiotą".
          • kolter_one Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 12.05.09, 10:46
            ivo-man napisała:

            > Enrue jeśli Tobie wiara=edukacja to przepraszam ale jesteś "idiotą".

            Nie przepraszaj go ! on jest idiotą
    • beasingiel_44 Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 28.04.09, 21:46
      Indywidualna sprawa kazdego kto w co lub kogo wierzy ale wypadalo by zadac sobie pytanie?
      Dzieciak dorasta, poznaje partnera/ke i okazuje sie , ze jedno pochodzi z katolickiej rodziny drugie nie ma nic poza dobrym wychowaniem w ateistycznym srodowisku. Tu czesto zaczynaja sie schody zyciowe zalezy od nastawienia rodzin itp.
      Nie namawiam do chrztu, nie odciagam od kosciola ale moim zdaniem zlatwila bym dzieciakowi ten chrzest a jak dorosnie sam zdecyduje jaka droge obierze, niemniej w zanadrzu chociazby ten kwitek z chrztu bedzie w razie czego mialo. Tym bardziej ze kraj robi sie pokrecony i dostaje malpiego rozumu na tym tle...
      • scypio72 Całe zło pochodzi od konformizmu 28.04.09, 23:48
        Całe zło pochodzi od konformizmu. To się ochrzci bo będzie potrzebne może kiedyś na studiach,bo co inni powiedzą, a dla dobra sprawy trzeba troche nakłamać bo mama i tata mają tylko cywilny ,
        coś się tam ściągnie na egzaminie bo papierek jest potrzebny,
        kolega taty załatwi.
        Tu się coś ukradnie z pracy bo po co kupować jak jest pod ręką.
        Jak można robić coś wbrew sobie a istnieje chyba wychowanie bez religii. Można nauczyć szacunku dla ludzi i prawa bez religii swoim własnym przykładem. Potem rosną ludzie którzy nie wiedzą co jest uczciwe a co nie.
        Ochrzci się, za 6 lat rok się pomęczymy w kościele byle do Bożego Ciała a potem to już do bierzmowania ( jak się mówi sakrament pożegnania z kościołem) spokój nie trzeba chodzić bo pociecha sama już chodzi.
        Potem konsternacja Boże przecież muszę wziąść ślub najlepiej katolicki. W pięknie wystrojonym kościele i koniecznie w białej sukni choć noc poślubna dawno już była. I wianek diabli wzieli.
        Potem ciąża i cały ten cyrk od nowa.
        A ja tak robię bo wszyscy tak robią. Taka tradycja dziadek biła babkę,a ojciec matkę. To też tak będziecie robić.
        Trzeba mieć jakieś wartości i je przekazać dziecku. Niech to będzie
        BÓG HONOR OJCZYZNA albo WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ BRATERSTWO. ale te 2 rzeczy stosowane prawdziwie sprowadzają się do troski o 2 człowieka szacunek, uczciwość otwartość. W głowie się nie mieści.
        • pocoo Re: Całe zło pochodzi od Boga.A może nie? 01.05.09, 18:14
          Mnie natomiast zastanawia , dlaczego Jan ochrzcił Jezusa?
          Chrzest wg chrześcijan to zawarcie przymierza z Bogiem ,zaczęcie nowego życia i
          symboliczne zmycie wszystkich dotychczasowych grzechów.Chyba Jezus nabroił lub
          nie był przekonany , że jest synem Boga.Czy Jezus musiał demonstrować chrzest
          ludziom? Chrzest to zabawa?
          • kolter_one Re: Całe zło pochodzi od Boga.A może nie? 01.05.09, 19:22
            pocoo napisała:

            .Czy Jezus musiał demonstrować chrzest
            > ludziom? Chrzest to zabawa?

            Chrzest Janowy był symbolem skruchy z powodu grzechów przeciw Prawu.
            Jednak Jezus był chyba formalistą ? bo mimo iż był,,bez grzechu" ; Wtedy
            przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego.
            (14) Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty
            przychodzisz do mnie? (15) Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się
            nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił( Mat 3,13-15)
            • pocoo Re: Całe zło pochodzi od Boga.A może nie? 01.05.09, 19:58
              kolter_one napisał:
              >
              > Chrzest Janowy był symbolem skruchy z powodu grzechów przeciw Prawu.
              > Jednak Jezus był chyba formalistą ? bo mimo iż był,,bez grzechu" ;
              >
              Jedna wielka karuzela.
              Moim zdaniem chrzest Jezusa jest pozbawiony najmniejszego sensu.Na dodatek
              jeszcze ten Duch Św.w postaci gołębicy...No cóż , fantazja jest od tego...
              Jak to się ma do słów;
              "kto uwierzy i ochrzci się , zbawiony będzie".
              Wiara pozbawia rozumu.
              • kolter_one Re: Całe zło pochodzi od Boga.A może nie? 01.05.09, 20:54
                pocoo napisała:
                > Jedna wielka karuzela.

                Się kręci !

                > Moim zdaniem chrzest Jezusa jest pozbawiony najmniejszego sensu.

                Widac Jezus nie podzielał twojego zdania .

                >Na dodatek
                > jeszcze ten Duch Św.w postaci gołębicy

                To miał się hipopotam wynurzyć ?

                ...No cóż , fantazja jest od tego...
                > Jak to się ma do słów;
                > "kto uwierzy i ochrzci się , zbawiony będzie".
                > Wiara pozbawia rozumu.

                Ta .
              • enrque Re: Całe zło pochodzi od Boga.A może nie? 02.05.09, 10:01
                pocoo napisał:

                > Jedna wielka karuzela.
                > Moim zdaniem chrzest Jezusa jest pozbawiony najmniejszego sensu.Na dodatek
                > jeszcze ten Duch Św.w postaci gołębicy...No cóż , fantazja jest od tego...
                > Jak to się ma do słów;
                > "kto uwierzy i ochrzci się , zbawiony będzie".
                > Wiara pozbawia rozumu.

                Wypociny pozbawione rozumu.
                Dla ciebie wszystko jest fantazją, jeśli wykracza nawet nieznacznie, poza twoją (bardzo wąską) zdolność rozumowania. Pewnie (jak dla twojego kumpla krawata) fantazją dla ciebie jest istnienie pierwszego polskiego władcy - Mieszka !
    • scypio72 Post scriptum 28.04.09, 23:57
      Jak dziecko ma szanować rodziców jak widzi że matka i ojciec mówią co innego a robią co innego. A jak byś się przeprowadziła do Izraela to byś je tam obrzezała ? Bo większość dzieci jest Żydami.
      A może w Arabii Saudyjskiej przejdzie na Islam. Trafiła by się Rosja to może do Cerkwii. A jak byś wyjechała do Utha w USA to by zostało mormonem.
      Z chrztem wiąże się wychowanie dziecka w duchu katolickim.
      Po co coś przyrzekać skoro z góry wiadomo że się nie dotrzyma.
      • enrque Re: Post scriptum 29.04.09, 17:41
        scypio72 napisał:

        > Jak dziecko ma szanować rodziców jak widzi że matka i ojciec mówią co innego a
        > robią co innego. A jak byś się przeprowadziła do Izraela to byś je tam obrzezał
        > a ? Bo większość dzieci jest Żydami.
        > A może w Arabii Saudyjskiej przejdzie na Islam. Trafiła by się Rosja to może do
        > Cerkwii. A jak byś wyjechała do Utha w USA to by zostało mormonem.
        > Z chrztem wiąże się wychowanie dziecka w duchu katolickim.
        > Po co coś przyrzekać skoro z góry wiadomo że się nie dotrzyma.

        Twój głos scypio72 jest najrozsądniejszy z tego całego bełkotu innych. Masz rację - trzeba być konsekwentnym w swoim postępowaniu. Jeśli ktoś jest złodziejem to wiadomo, że nie wychowa dziecka na uczciwego człowieka. Indyferentyzm moralny jest najgorszą rzeczą, która może przytrafić się w wychowaniu.
      • kolter_one Re: Post scriptum 29.04.09, 18:16
        scypio72 napisał:
        > Z chrztem wiąże się wychowanie dziecka w duchu katolickim.

        Z chrztem wiąże się tylko i wyłącznie zapewnienie dochodów kościołowi !!

        > Po co coś przyrzekać skoro z góry wiadomo że się nie dotrzyma.

        No właśnie !!
        • enrque Re: Post scriptum 30.04.09, 08:51
          kolter_one napisał:

          > Z chrztem wiąże się tylko i wyłącznie zapewnienie dochodów kościołowi !!
          >
          > > Po co coś przyrzekać skoro z góry wiadomo że się nie dotrzyma.
          >
          > No właśnie !!

          Chrzest w Kościele nie jest uzależniony od wpłacenia jakiejś kwoty - jeśli kogoś nie stać - nie płaci. Czy twoje kłamstwa wynikają z niewiedzy czy ze złej woli?
          Dlaczego kotlecie nie powiesz jak bogatą sektą są swądkijehowy?
          Towarzystwo Strażnica jest wielkim finansowym przedsiębiorstwem, przynoszącym "prorokom z Brooklynu" bajońskie dochody!!! "Watch Tower Bible and Tract Society of Pensylvania" jest zarejestrowaną w wielu krajach spółką akcyjną, której beneficjentami jest ok. 400 akcjonariuszy. Nawet w Polsce wasz "pierwszy apostoł" - Wojciech Jaruzelski zarejestrował Towarzystwo Strażnica jako spółkę z o.o. Jest to jednocześnie ogromne, panświatowe wydawnictwo z ponad 5 milionów regularnych klientów książek i czasopism, którzy jednocześnie są ich dystrybutorami. Jak łatwo przeliczyć swądkijehowy dysponują gigantycznymi pieniędzmi, żerując na głupocie i nieświadomości swoich członków.
          W 1995 r. "strażnica" poinformowała jak swądkijehowy "przekazują swojej organizacji" różnego rodzaju datki, biżuterię, wartościowe przedmioty, rachunki bankowe, papiery wartościowe, nieruchomości, testamenty, powiernictwa a nawet emerytury, renty i ubezpieczenia na życie. W każdej chwili można stać się pozbawionym swojej własności pod presją współwyznawców a nawet "zabezpieczyć" własny dom przed członkami rodziny, którzy nie chcą "wierzyć w Jehowę"! ("Jak niektórzy wspierają dzieło Królestwa" Strażnica 23, 1 XII 1995 s. 30-31).
          • beasingiel_44 Re: Post scriptum+ 30.04.09, 17:46
            Nic nie mam przeciwko zadnemu wyznaniu ani zadnej religii Sa chetni niech tam naleza skoro daje im to jaka kolwiek ulge. Stanowcza i zdecydowana wypowiedz scypio72 tez ma swoja racje bytu.
            Niemniej nadal pozostaje nierozwiazany problem jaki zoostal poruuszony na tym fomum - chrzczcic dziecika czy nie...
            To ze przywodcy wyznaniowi i im podlegli wyciagaja ciagle lapska po dobra materialne nie ulega watpliwosci widac to najlepiej w Polsce gdzie dotuje sie z budrzetu rocznie 5 mld na kosciol, nie wspomne o zwolnieniach z roznego rodzaju podatkow, czy oddawanie dobr ziemskich ktore czyna ich bossami materialnymi a kto ma kase ten rzadzi... To faktycznie napawa i mnie wstretem a nawet budzi we mnie oportunizm, panoszacy sie wszedzie ksieza ktorym ciagle malo i malo a zdaje sie ubustwo mialo byc ich domena... Koniec... Gdyz gotuje sie we mnie jak juz pisze na ten temat. Piszac scypio72 wymienial kraje gdzie panuja roznego rodzaju religie. Zadami mu pytanie czy byl tam? Czy mieszkal i zyl wsrod tych ludzi? Ja lata spedzilam w krajach bliskiego wschodu i wiem jak mzyje sie Katolikom pomiedzy wyznawcami Islamu, jak rownierz Muzulmanom miedzy wyznawcami Judaizmu i odwrotnie. IDYLLA to nie jest, zyc sie zyje tolerancja itp ale...... Wolalam wrocic do Polski gdzie jeszcze nie tak bardzo to sie odczuwa i wiem, ze idac do urzedu bez wzgledu na wyznanie jestem traktowana jak kazda inna osoba , moze byle jak obslugiwana, ale kwestia mojego wyznania nie ma absolutnego wplywu na chociazby takie sprawy.
            Porzekadlo mowi ,,wpadasz miedzy wrony krakaj jak i ony,, Wiem, ze nie jest to chwalebne i wynikalo by z tego ze wedrujac po krajach rozno wyznaniowych radzila bym za kazdym razem zmieniac wyznanie- Nie ! Kategorycznie NIE! gdyz nalezy MIEC POCZUCIE WLASNEJ GODNOSCI obstawac przy swoim i miec swoja wiare lub byc ateista. Tyle ze zycie rzadzi sie swoimi prawami a decyzje podejmujemy my sami. Wiec jak forum sie rozwinie i wiecej osob wyrazi swoje zdanie na temat chrztu dzieciaka, wyposrodkujesz wybierzesz moze jakas pomocna opcje i zdecydujesz. Warto czasami poczytac i poczekac.
            Pozrdawiam
          • kolter_one Re: Post scriptum 30.04.09, 20:21
            enrque napisał:

            > Chrzest w Kościele nie jest uzależniony od wpłacenia jakiejś kwoty - jeśli kogo
            > ś nie stać - nie płaci.

            Aha czyli katolik przez całe życie nie łozy na swój Krk ::))

            Czy twoje kłamstwa wynikają z niewiedzy czy ze złej wol
            > i?

            Kłamstwa to ty tu non top sprzedajesz!!!

            > Dlaczego kotlecie nie powiesz jak bogatą sektą są swądkijehowy?

            Nie wiem tego bo nie słyszałem o takiej sekcie !!

            > Towarzystwo Strażnica jest wielkim finansowym przedsiębiorstwem, przynoszącym "
            > prorokom z Brooklynu" bajońskie dochody!!! "Watch Tower Bible and Tract Societ
            > y of Pensylvania" jest zarejestrowaną w wielu krajach spółką akcyjną, której be
            > neficjentami jest ok. 400 akcjonariuszy. Nawet w Polsce wasz "pierwszy apostoł"
            > - Wojciech Jaruzelski zarejestrował Towarzystwo Strażnica jako spółkę z o.o. J
            > est to jednocześnie ogromne, panświatowe wydawnictwo z ponad 5 milionów regular
            > nych klientów książek i czasopism, którzy jednocześnie są ich dystrybutorami.


            No tak ,a ile im za ich wydawnictwa płaciłes kiedy z nimi miałeś kontakt ?

            J
            > ak łatwo przeliczyć swądkijehowy dysponują gigantycznymi pieniędzmi, żerując na
            > głupocie i nieświadomości swoich członków.

            No tak zapewne zbierają ich w swoich sanktuariach Maryjnych ::)))
            Jeden katolicki wałek w Polsce jest bardziej opłacalny dla Krk niż wszystko co
            zbiorą ,w dobrowolnych datkach ŚJ na całym świecie ::))
            www.tvn24.pl/12690,1580196,0,1,o-mienie-kosciola-walczy-esbek,wiadomosc.html

            > W 1995 r. "strażnica" poinformowała jak swądkijehowy "przekazują swojej organiz
            > acji" różnego rodzaju datki, biżuterię, wartościowe przedmioty, rachunki bankow
            > e, papiery wartościowe, nieruchomości, testamenty, powiernictwa a nawet emerytu
            > ry, renty i ubezpieczenia na życie.

            Tak robią to jak każdy człowiek robi to dla tego czym żyje !! mało to katolików
            rozdało klerowi wszystko aby potem bez lekarstw zdychać ?

            >W każdej chwili można stać się pozbawionym
            > swojej własności pod presją współwyznawców a nawet "zabezpieczyć" własny dom
            przed członkami rodziny, którzy nie chcą "wierzyć w Jehowę"! ("Jak niektórzy wspi
            > erają dzieło Królestwa" Strażnica 23, 1 XII 1995 s. 30-31).

            Jak zwykle łżesz masz ten artykuł i pokaż mi gdzie padają te słowa,,: nawet
            "zabezpieczyć" własny dom przed członkami rodziny, którzy nie chcą "wierzyć w
            Jehowę"!

            Jak niektórzy wspierają dzieło Królestwa

            □ DATKI NA OGÓLNOŚWIATOWĄ DZIAŁALNOŚĆ. Wiele osób wrzuca określoną przez siebie
            kwotę do skrzynki z napisem „Datki na ogólnoświatową działalność Towarzystwa
            (Mateusza 24:14)”. Zbory co miesiąc przekazują te pieniądze do Biura Głównego
            w Brooklynie albo do biura oddziału w danym kraju.

            □ DARY. Dobrowolne datki pieniężne można przesyłać bezpośrednio pod adresem
            biura oddziału Towarzystwa w kraju, w którym mieszka ofiarodawca. Można też
            przekazać biżuterię lub inne wartościowe przedmioty. Należałoby przy tym
            dołączyć krótkie oświadczenie, iż jest to darowizna.

            □ DAROWIZNA UWARUNKOWANA. Można powierzyć Towarzystwu pieniądze, zastrzegając
            sobie dożywotnie prawo korzystania z nich w razie potrzeby.

            □ UBEZPIECZENIE. Ofiarodawca może uprawnić Towarzystwo Strażnica do odbioru sumy
            ubezpieczenia na życie albo do otrzymywania jego emerytury lub renty.
            O wszelkich takich krokach należy powiadomić Towarzystwo.

            □ RACHUNKI BANKOWE. Towarzystwo Strażnica można uczynić dysponentem rachunków
            bankowych, kwitów depozytowych lub indywidualnych kont oszczędnościowych
            i traktować je jako dobra powierzone albo zaznaczyć, iż Towarzystwo może z nich
            korzystać po śmierci ofiarodawcy, w zależności od miejscowych przepisów. O tego
            rodzaju darowiznach należy powiadomić Towarzystwo.

            □ PAPIERY WARTOŚCIOWE. Akcje i obligacje można przekazać Towarzystwu na wyłączną
            własność albo zaznaczyć, że dochody mają być wypłacane ofiarodawcy.

            □ NIERUCHOMOŚCI. Można od razu przekazać nieruchomość Towarzystwu albo zastrzec
            sobie jej dożywotnie użytkowanie. Prosimy najpierw skontaktować się z Towarzystwem.

            □ TESTAMENTY, POWIERNICTWA. Nieruchomości lub pieniądze można zapisać
            Towarzystwu Strażnica w testamencie albo powierzyć w ramach umowy powierniczej.
            W niektórych krajach darowizna na rzecz organizacji religijnej stanowi podstawę
            do ubiegania się o ulgi podatkowe. Kopię testamentu lub umowy powierniczej
            należy przesłać do Towarzystwa.

            O dodatkowe wskazówki i rady w tych sprawach można pisać pod adresem: Strażnica,
            skr. poczt. 13, 05-830 Nadarzyn.
          • kolter_one Re: Post scriptum 30.04.09, 20:25
            enrque napisał:
            > Dlaczego kotlecie nie powiesz jak bogatą sektą są swądkijehowy?

            Ostatni raz zwracam ci uwagę na to że nazywasz mnie ,,kotletem ",tłuku parafialny !!
            Od tej pory każde takie przekręcenie mojego nicku skończy się tym że każdy
            praktycznie twój post pójdzie w kosmos ,czy złośliwie przekręcisz mój czy kogoś
            innego nick !!
            • karbat Re: Post scriptum 01.05.09, 10:29
              Pismo Swiete naucza . Swieta rodzina nie ochrzcila malutkiego
              Jezusa . Z okazji narodzenia Jezusa , Maryja i Jozef zlozyli ofiare
              z ptakow w swiatyni , ofiara biedakow . Spalono je uroczyscie .
              Nastepnie Jezus zostal przez rabina obrzezany . Chrzest przyjal od
              Jana Chrzciciela swego mistrza ,nauczyciela jako osoba dorosla .
              (Jan Chrzciciel byl glosicielem czasu Apokalipsy , co tez i Jezus
              wg. jego nauk pozniej glosil ).
              Dlaczego Swietej Rodziny nie bylo stac na bogatsza ofiare bydleca ,
              owca , baran , nie mowie o wole ,aby ja spalic w Synagodze ?.
              Dostali przeciez od trzech magow - astrologow , bardzo kosztowny
              podarunek jak na owczesne czasy , majatek , zloto , drogocenna
              zywice pachnaca i wartosciowe ziola lecznicze.
              Dlaczego wiec Jozef z Maryja zlozyli taka " marna " ofiare zwierzeca
              ( hostie ) z okazji narodzi swego syna .
              • ivo-man Re: Post scriptum 01.05.09, 15:22
                Bo byli ubodzy.
              • ivo-man Re: Post scriptum 01.05.09, 15:24
                I jeszcze: prezentów się nie oddaje.
              • japico Re: Post scriptum 09.07.09, 17:15
                karbat napisał:
                > Pismo Swiete naucza .
                Nie wydaje ci się, że wcale nie naucza? Wczytaj się uważnie: to zbiór
                opowieści różnych ludzi. Dlatego tak wszystko się nie zgadza. Nie włączyli
                programu sprawdzającego. Jan Chrzciciel był po prostu jeszcze jednym
                "prorokiem", "mesjaszem" czy jak ich nazwiemy. Co do prezentów: opowieść to
                późniejsza, więc nie ma zastosowania do opowieści wcześniejszej. A że Jezus był
                żydem (wyznawcą religii mojżeszowej) i jego rodzice i rodzeństwo taż takimi
                byli, przestrzegali prawa ówczesnego i tyle.
    • ksionc_na_spa Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niewie... 08.07.09, 11:13
      Przede wszystkim matka powinna wypisać Janka z lekcji
      tzw.religii,natomiast na jakiekolwiek próby szykanowania lub presji
      ze strony sekty rzymsko-katolickiej od razu kierować sprawę do
      sądu.Sama zaś dokonać aktu apostazji(www.apostazja.info),ażeby
      formalnie z sektą nie mieć nic wspólnego.Niestety,sekta ta od wieków
      "werbuje" w swe szeregi właśnie miemowlęta i dzieci.
      Ja osobiście zapisalbym chłopca na judo,angielski lub piłke nożną,a
      w wieku 18 lat zabrał na "wycieczkę" do jakiejś pobliskiej ubojni lub
      rzeżni i pokazał na co Kościół pozwala w imię poszanowania
      zycia,hasła "Bóg jest miłością" głoszonego przez papieża i w myśl
      przykazania:"nie zabijaj".Starałbym się pokazać dziecku,że
      formalne,zewnętrzne oznaki "wiary"(jak transmisja mszy,Komunia i
      prezenty,ślub i rozwód za 2 lata,uwodzenie polityków przez
      kler,promowanie wartosci chrze$$$cijańskich) nie ma nic wspólnego z
      prawdziwą wiara,a religia jako instytucja to tylko hipokryzja i
      biznes.Po co mówić:"chleba powszedniego daj nam dzisiaj",skoro
      pieczywo jest dostepne w każdym sklepie---lepiej nauczyć dziecko
      samemu sobie piec.Naucz to dziecko samemu sobie gotować,Magda...!A
      sama poczytaj "Fakty i Mity".
    • korekta_zycia [...] 02.04.10, 00:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • megi1973 Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 02.04.10, 12:59
      szlag mnie trafia na tę religię w przedszkolu:((( rodzice boją się
      sprzeciwić dyrektorce przedszkola i błędne koło się zamyka!!! czy wy
      naprawdę chcecie mącić w głowach maleńkich dzieci??? gdyby to robił
      ktoś inny zaraz by to okrzyknięto sektą i oskarżono
      • enrque111 Re: Czy mam ochrzcić dziecko, chociaż jestem niew 03.04.10, 10:20
        megi1973 napisała:

        > szlag mnie trafia na tę religię w przedszkolu:((( rodzice boją się
        > sprzeciwić dyrektorce przedszkola i błędne koło się zamyka!!! czy wy
        > naprawdę chcecie mącić w głowach maleńkich dzieci??? gdyby to robił
        > ktoś inny zaraz by to okrzyknięto sektą i oskarżono

        A, kto ci karze posyłac dziecko do katolickiego przedszkola ? Poślij je tam, gdzie nauczać będą o "pingwinach-gejach" :)))
        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090930/POMORZE/386887379
        Skoro ty nie potrafisz "mącić" swemu dziecku w głowie - musi zrobić to ktoś inny :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka