Dodaj do ulubionych

Moze ktos mi wytłumaczy ?

03.01.08, 19:08
Mój brat poznał miłość swojego życia która jest świadkiem
Jechowy.Brat był katolikiem.Oczywiście ona go tak przekręciła na
swoją wiare,że teraz o katolikach wogóle nie chcę słyszeć i twierdzi
ze to są zli ludzie.Wzieli ślub cywilny,ale nie o to mi
chodzi...Przed ślubem byli biedni to znaczy od 1-go do 1-go a po
ślubie zaczeli się budować i pobudowali się w ciągu roku.Do tego
doszedł sklep w centrum miasta itp.Do jasnej ch.. z kąd ta
kasa.Prubowałam się ich podpytać,ale na ten temat od nich się nic
nie dowiem.Czy oni sobie wzajemnie pomagają w tej wierze ?
Słyszałam,że jak wciągną do siebie jakąś zabłąkaną owieczkie to też
coś mają odpalone.Może ktoś wie i mi wytłumaczy jak to jest.
Obserwuj wątek
    • kolter_hugh Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 03.01.08, 19:18
      pysia301 napisała:

      > Mój brat poznał miłość swojego życia która jest świadkiem
      > Jechowy.Brat był katolikiem.Oczywiście ona go tak przekręciła na
      > swoją wiare,że teraz o katolikach wogóle nie chcę słyszeć i twierdzi
      > ze to są zli ludzie.Wzieli ślub cywilny,ale nie o to mi
      > chodzi...Przed ślubem byli biedni to znaczy od 1-go do 1-go a po
      > ślubie zaczeli się budować i pobudowali się w ciągu roku.Do tego
      > doszedł sklep w centrum miasta itp.Do jasnej ch.. z kąd ta
      > kasa.Prubowałam się ich podpytać,ale na ten temat od nich się nic
      > nie dowiem.Czy oni sobie wzajemnie pomagają w tej wierze ?
      > Słyszałam,że jak wciągną do siebie jakąś zabłąkaną owieczkie to też
      > coś mają odpalone.Może ktoś wie i mi wytłumaczy jak to jest.

      Pysiu przestań pie..ić głupoty sugerując że jehowi płacą grubą kasę za to ze
      ktoś do nich dołączył, skoro tak jest to czemu ich niema w Polsce 97 % jak
      katolików
    • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 03.01.08, 21:10
      pysia301 napisała:

      > Mój brat poznał miłość swojego życia która jest świadkiem
      > Jechowy.Brat był katolikiem.Oczywiście ona go tak przekręciła na

      > Słyszałam,że jak wciągną do siebie jakąś zabłąkaną owieczkie to
      też

      > coś mają odpalone.Może ktoś wie i mi wytłumaczy jak to jest.

      swiadkowie jehowy nikomu nie placa. nigdy nie zastanawialas sie nad
      tym, tak rozsadnie: jaki to mialoby sens ? i skad mieliby wziac
      te srodki, nie bedac zadnym "przedsiebiorstwem" dzialajacym na
      zasadzie niektorych kosciolow. SJ utrzymuja swoja religie wylacznie
      z wolnych datkow. jako religia ( tu nie wiem dokladnie jaki status
      maja SJ akurat w PL) "zyja" rowniez na zasadzie od 1-szego do 1-
      szego. a to dlatego ze drukuja i rozprowadzaja 10-tki albo i
      wiecej milionow bibli co rok, setki milionow publikacji, ksiazek
      itp., utrzymuja misjonarzy, pionierow pelnoczasowych i buduja sale
      zgromadzen na calym swiecie. a tak nota bene zauwaz prosze ze europa
      wschodnia, czesci ameryki poludniowej wieksza czesc afryki na takie
      wydatki nieraz nie moze sobie poprostu pozwlic....a sale stoja i
      ludzie publikacje czytaja.
      ciesz sie z bratem, ze znalazl milosc zycia i ze jest szczesliwy.
      nie musisz go "podpytywac".... szczerze porozmawiaj, spytaj lepiej
      moze -co jest powodem ze zmienil wiare - napewno ci wyjasni, moze i
      ty odkryjesz prawde. to przeciez twoj brat !
      • pocoo Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 03.01.08, 21:44
        Która prawda jest "prawdziwsza":Świadków Jehowy , Adwentystów czy
        Baptystów?Każda z tych religii głosi Słowo Boże zawarte w
        Biblii,chrzci dorosłych i prowadzi ich do zbawienia.A może
        Zielonoświątkowcy?Każdy udowadnia swoją prawdę , bo to że się
        różnią, nie ma wątpliwości.
        • ariel4ever Re:" prawdziwsza" prawda 04.01.08, 00:06
          pocoo napisała:

          > Która prawda jest "prawdziwsza":Świadków Jehowy , Adwentystów czy
          > Baptystów?Każda z tych religii głosi Słowo Boże zawarte w
          > Biblii,chrzci dorosłych i prowadzi ich do zbawienia.A może
          > Zielonoświątkowcy?Każdy udowadnia swoją prawdę , bo to że się
          > różnią, nie ma wątpliwości.
          uwazam ze to bardzo rozsadne pytanie.

          slusznie zauwazylas pocoo, ze sa rozne wyznania. widzisz, prawda..
          jest tylko JEDNA. u boga nie ma odcieni szarosci, jest albo czarne
          albo biale. my nie mozemy z nim pertraktowac.

          (mat 7:13,14)
          13 „Wchodźcie przez ciasną bramę; gdyż szeroka i przestronna jest
          droga prowadząca do zagłady i WIELU jest tych, którzy nią wchodzą,
          14 natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i
          NIEWIELU jest tych, którzy ją ZNAJDUJA.

          to prawda ze wymienione tu wyznania zajmuja sie biblia. pytanie jest
          czy: przestrzegaja wszystkiego co nauczyl ich jezus ? maja milosc
          blizniego? udzielaja sie politycznie? biara udzial w wojnach
          mordujac potencjalnych wspolwyznawcow ? a moze wola stracic zycie
          obozie koncentracyjnym jak popierac wojny, odmawiajac sluzby
          wojskowej? jak myslisz ? jak powinni postepowac prawdziwi
          nasladowcy jezusa ?
          • ariel4ever Re:" prawdziwsza" prawda 04.01.08, 00:26
            pytanie do pocoo.

            troche by mnie interesowalo jak to rozumiesz ? (to tylko jeden
            ciekawy cytat)
            przeanalizuj i napisz prosze


            micheasza 4:5

            "5 Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego
            boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga,
            po czas niezmierzony, już na zawsze. "


        • irma223 Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 02:14
          pocoo napisała:

          > Która prawda jest "prawdziwsza":

          Nie przejmuj się: dowiemy się za ok. 60-80 lat (my, bo nasze dzieci
          i wnuki odpowiednio później.
          Albo nigdy.
          • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 09:53
            irma223 napisała:

            > pocoo napisała:
            >
            > > Która prawda jest "prawdziwsza":
            >
            > Nie przejmuj się: dowiemy się za ok. 60-80 lat (my, bo nasze
            dzieci
            > i wnuki odpowiednio później.
            > Albo nigdy.

            mysle ze az tak dlugo bog na ciebie nie bedzie czekal irma... jendna
            z wielu rzecz ktorych bog nienawidzi jest DUMA. wlasnie duma
            doprowadzila pewnego aniola do upadku a i faraon byl ukarany z
            powodu dumy. itd.

            (przysl. 16:5,18)

            "5 Obrzydłe Panu serce wyniosłe,
            z pewnością karania nie ujdzie "

            "18 Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły — potknięcie. "

            wiesz dlaczego jeszcze wiele ludzi nie zna prawdy o bogu?
            z respektu przed bogiem ...nie badaja.
            nalezy zauwzyc ze chyba rozum nie jest przy tym " wylaczony" ?
            wlasnie z tego respektu przed bogiem i aby moc umocnic swoja wiare
            nie powinien czlowiek szukac i badac ?
            no a moze pocoo nie ma pychy, czego nie mozna powiedziec o tobie..
            • irma223 Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 17:31
              > > pocoo napisała:
              > >
              > > > Która prawda jest "prawdziwsza":


              > irma223 napisała:
              >
              > >
              > > Nie przejmuj się: dowiemy się za ok. 60-80 lat (my, bo nasze
              > dzieci i wnuki odpowiednio później.
              > > Albo nigdy.


              ariel4ever napisała:

              > mysle ze az tak dlugo bog na ciebie nie bedzie czekal irma...

              No to się dowiem wcześniej...

              ariel4ever napisała:

              > jendna z wielu rzecz ktorych bog nienawidzi jest DUMA. wlasnie
              > duma doprowadzila pewnego aniola do upadku


              A ta opowieść o "upadku anioła" z powodu dumy, to z którego miejsca
              w Biblii? Bo chyba nie z apokryfów czy - nie daj Boże - "tradycji"?


              ariel4ever napisała:

              > a i faraon byl ukarany z powodu dumy. itd.

              Zniszczenie faraona było Bogu potrzebne po to, by wyzwolić Żydów.

              Przecież to był "Bóg nasz przeciw nim" - Bóg plemienny.
              • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 23:00
                > ariel4ever napisała:
                >
                > > jendna z wielu rzecz ktorych bog nienawidzi jest DUMA. wlasnie
                > > duma doprowadzila pewnego aniola do upadku
                >
                >
                > A ta opowieść o "upadku anioła" z powodu dumy, to z którego
                miejsca
                > w Biblii? Bo chyba nie z apokryfów czy - nie daj Boże - "tradycji"?
                >
                specjalnie dla ciebie irmo - z katolickij BT

                ezechiela 28: 11-17

                11 Pan skierował do mnie te słowa: 12 «Synu człowieczy, podnieś
                lament nad królem Tyru i powiedz mu: Tak mówi Pan Bóg:
                Byłeś odbiciem doskonałości,
                pełen mądrości i niezrównanie piękny.
                13 Mieszkałeś w Edenie, ogrodzie Bożym;
                okrywały cię wszelkiego rodzaju szlachetne kamienie:
                rubin, topaz, diament,
                tarszisz, onyks, beryl,
                szafir, karbunkuł, szmaragd,
                a ze złota wykonano okrętki
                i oprawy na tobie4,
                przygotowane w dniu twego stworzenia.
                14 Jako wielkiego cheruba
                opiekunem ustanowiłem cię
                na świętej górze Bożej,
                chadzałeś pośród błyszczących kamieni.
                15 Byłeś doskonały w postępowaniu swoim
                od dni twego stworzenia,
                aż znalazła się w tobie nieprawość.
                16 Pod wpływem rozkwitu twego handlu
                wnętrze twoje napełniło się uciskiem i zgrzeszyłeś,
                wobec czego zrzuciłem cię z góry Bożej
                i jako cherub opiekun zniknąłeś
                spośród błyszczących kamieni.
                17 Serce twoje stało się wyniosłe
                z powodu twej piękności,
                zanikła twoja przezorność
                z powodu twego blasku.
                Rzuciłem cię na ziemię,
                wydałem cię królom na widowisko.
              • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 23:25

                irma223 napisała:

                > ariel4ever napisała:
                >
                > > a i faraon byl ukarany z powodu dumy. itd.

                >
                irma223 napisala:

                > Zniszczenie faraona było Bogu potrzebne po to, by wyzwolić Żydów.
                >

                bog nie mial takiej potrzeby -aby zniszczyc faraona.
                no nie tak do konca. faraon stracil zycie po tym jak izraelici
                opuscili egipt.

                bog chcial aby faraon wypuscil izraelitow. faraon byl na tyle dumny
                ze powiedzial : " a kim jest bog izraelitow bym go sluchal "?
                bog zsylal plagi ( kazda z nich osmieszal bogow egiptu ) ale
                faraon "nie odpuscil" trzymajac izraelitow w egipcie. dopiero po 10
                pladze, kiedy umarlo wszystko co pierworodne, mogli wyjsc.
                egipcjanie gonili izraelitow, chcieli wszystko zniszczyc i
                rabowac. pochlonelo ich morze a wraz z nimi niedobrego faraona.
                • irma223 Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 06.01.08, 11:55
                  ariel4ever napisała:

                  > bog nie mial takiej potrzeby -aby zniszczyc faraona.
                  > no nie tak do konca. faraon stracil zycie po tym jak izraelici
                  > opuscili egipt.
                  >
                  > bog chcial aby faraon wypuscil izraelitow. faraon byl na tyle
                  > dumny ze powiedzial : " a kim jest bog izraelitow bym go sluchal "?
                  > bog zsylal plagi ( kazda z nich osmieszal bogow egiptu ) ale
                  > faraon "nie odpuscil" trzymajac izraelitow w egipcie. dopiero po
                  > 10 pladze, kiedy umarlo wszystko co pierworodne, mogli wyjsc.
                  > egipcjanie gonili izraelitow, chcieli wszystko zniszczyc i
                  > rabowac. pochlonelo ich morze a wraz z nimi niedobrego faraona.


                  Myślę, że z punktu widzenia interesów kraju, którym faraon rządził,
                  to faraon starał się byc dobrym faraonem.
                  Nie było w interesie Egipcjan wypuszczać niewolników i dawać im
                  jeszcze na odchodne złoto.
                  Czy Żydzi nie dopuścili się wówczas bezprawnego zagarnięcia mienia
                  na drodze oszustwa (te "pożyczone" złote naczynia na święto
                  religijne, z którego później obiecali wrócić)?

                  Bóg był wtedy w zasadzie nieznanym bogiem plemiennym jednego mało
                  znaczącego plemienia. Nawet Mojżesz nie bardzo wiedział z kim
                  rozmawia. A i Żydzi po wyjściu z Egiptu nie odróżniali wagi swojego
                  nowego Boga od wagi innych bogów plemiennych. Chyba nawet większe
                  mieli zaufanie do złotego cielca egipskiego - może dlatego, że go
                  znali. To dlaczego faraon miał nagle przydawać jakiemuś nieznanemu
                  plemiennemu bogu (i to bogu plemienia niewolników) więcej wagi niż
                  innym bogom?

                  A i tak jest w Biblii ciekawa wzmianka "Bóg utwardził serce
                  faraona". Czyli jednak chciał dodatkowo "medialnie" wykorzystać
                  faraona dla przydania sobie znaczenia wśród własnego nowego ludu?
                  Bo inaczej po co?
          • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 10:00
            irma223 napisała:


            > Nie przejmuj się: dowiemy się za ok. 60-80 lat (my, bo nasze
            dzieci
            > i wnuki odpowiednio później.
            > Albo nigdy.

            ( mat. 24:34 )

            " ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na
            świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec. "

            nie wiem ile masz lat irma ale przypuszczam ze to slowo wypelni
            sie "za twojego" zycia

            • irma223 Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 06.01.08, 12:01
              ariel4ever napisała:



              > nie wiem ile masz lat irma ale przypuszczam ze to slowo wypelni
              > sie "za twojego" zycia


              Możliwe. "nigdy ne mów "nigdy"".
              Ale pamiętam, że wedle Waszych - ŚJ przewidywań miało już to
              nastąpić w 1985-tym, a potem jeszcze kilka razy. Ostatnio chyba w
              2005-tym. Ale jakś świat sobie trwa.

              Kłopoty z wyliczeniami? A może "nikt nie zna dnia ani godziny"?

              Pozdrawiam
              • ariel4ever Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 06.01.08, 16:13
                irma223 napisała:

                > ariel4ever napisała:
                >
                >
                >
                > > nie wiem ile masz lat irma ale przypuszczam ze to slowo wypelni
                > > sie "za twojego" zycia
                >
                >
                > Możliwe. "nigdy ne mów "nigdy"".
                > Ale pamiętam, że wedle Waszych - ŚJ przewidywań miało już to
                > nastąpić w 1985-tym, a potem jeszcze kilka razy. Ostatnio chyba w
                > 2005-tym. Ale jakś świat sobie trwa.
                >
                > Kłopoty z wyliczeniami? A może "nikt nie zna dnia ani godziny"?


                nic mi o tych w/w datach nie wiadomo, a mozesz mi wierzyc - mam kogo
                spytac. przyznaje ci rowniez 100% racje ze "nikt nie zna dnia ani
                godziny" a to powiedzial nikt inny, tylko sam jezus. (mat 24:36)
                nie bylo by nierozsadnie przyjmowac ze ludzie tak skrupulatnie
                badajacy slowo boze jak SJ, wyliczaliby "koniec swiata" znajac
                doskonale wypowiedz jezusa ? kiedys zadawalam takie same pytania jak
                ty, poniewaz moja "glowa byla wypelniona" roznymi informacjami
                nabytymi w kregach spoleczenstwa katolickiego i mediach.
                kontrowersyjna data u SJ to rok 1975. w polowie lat
                dziewiedziesiatych spytalam "u zrodla", jedna pania ktora byla juz
                40 lat SJ, jak na to wpadli? otoz niewielka czesc SJ wyliczyla
                sobie "date konca" tak... "prywatnie" ! biorac pod uwage koniec
                stwarzania -to mozna wyliczyc wedlug biblii(adam) i moment
                uplyniecia 6000 lat- historii czlowieka ( na to teraz nie mam
                zadnych tekstow z pisma w rekawie, dlaczego akurat tyle, sprawa
                wymaga glebszego badania) i tak sobie wyliczyli ze w 1975 roku musi
                nastapic koniec tego systemu rzeczy (nota bene "koniec swiata" jest
                blednym pojeciem). niestety boga nie przechytrzysz! w ten sposob
                niektorzy "poodpadali z braku wiary" (patrz statystyki), czesc z
                tych swiadkow okazala skruche, zalujac tego ze dali sie sie zwiesc i
                pozostali. przyznasz chyba ze takim propagowaniem "prywatnych" nauk
                wyrzadzili nielada szkode ! jak mi ta pani wyjasnila: nistety nikt
                nie bral pod uwage faktu, ze koncem stwarzania wcale nie byl adam !
                byla nim - ewa ! ile lat adam chodzil sam po ziemi? tego niewiadomo.
                bog nie szuka wyznawcow ktorzy przychodza do niego ze strachu
                przed "koncem", on chce ludzi "kochajacych prawde" przyznasz irmo
                chyba, ze w ten sposob chrzescijanskie zbory SJ "oczyscily" sie z
                ludzi ktorzy przejawili brak wiary,
                same i to w zupelnie naturalny sposob.

                jest jeszcze jedna data to rok 1914, blednie rozumiany przez ludzi
                nie bedacych w temacie jako data konca swiata. tu nalezy zauwazyc ze
                jest to data konca czasow poganskich, czyli "narodow" , obecnosci
                jezusa jako krola niebianskiego i poczatkiem " dni ostatnich" tego
                systemu rzeczy. czyli mozemy powiedziec ze zyjemy w latach konca, a
                odliczanie zaczelo sie w 1914r - a to mozemy wyliczyc z biblii i
                oczywiscie z pomoca zrodel historycznych.

                (mat 24: 11-14)

                " 11 I powstanie wielu fałszywych proroków, i wielu wprowadzą w
                błąd; 12 a z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie. 13
                Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. 14 I ta dobra
                nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na
                świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec."

                P.S. sprawa faraona i zatwardzialego serca. musze przyznac ze nie
                mam nic w rekawie bo nie jestem chodzacym lekskonem bilijnym.
                sprawdzalam rozne zrodla i poprostu nie chce mi sie teraz tego
                tlumaczyc (nie mam nic po polsku). pytanie bylo dobre! obiecuje ze
                wroce do tematu.
      • kolter_hugh Re: Moze ktos mi wytłumaczy ? 04.01.08, 14:02
        ariel4ever napisała:
        (...)to przeciez twoj brat !


        Wierzysz w ta bzdurę , przecież to jakaś zakonnica nudzi sie i tematy rzuca do
        durnej dyskusji. gdyby jakiś kościół dał by mi wciągu roku kilkaset tysięcy ZŁ
        to nawet sekundy nie zastanawiałbym sie na przyłączeniem do niego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka