Dodaj do ulubionych

zwiazek z facetem o innej religi

06.01.08, 18:22
Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
koran, poznajemy sie dopiero ale ja nie wiem czy jest cos takiego w
ogóle możliwe.Przeczytałam dużo informacji na temat tej religi, i
troche sie wystraszyłam, o tym jak oni traktuja kobiety i w ogóle,
czy to są tylko suche przetarte nie sprawdzajace sie informacje, czy
faktycznie tak jest. Jak macie jakieś doświadczenia i informacje,
napiszcie.
Obserwuj wątek
    • michalek87 Re: zwiazek z facetem o innej religi 07.01.08, 00:53
      trzeba zobaczyć jakim on jest człowiekiem...żyjemy w Polsce, więc on powinien
      uszanować Polską kulturę...jeśli sie przeprowadzicie do kraju muzułmańskiego
      wtedy masz mniejsze prawa...i wiele obowiązków...ważny jest człowiek i jego
      podejście...
      ja jestem buddystą...moja dziewczyna katoliczką...i religia nie odgrywa u nas
      znaczenia
      • katie_80 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:24
        dzięki, tak wiem, nie napewno się tam nie przeprowadze a on mówi że
        tam nie chce wrócić. Dopiero się poznajemy, więc nie wiem jaki on
        jest.
        • arius5 Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 02:39
          Jak moze byc muzulmaninem i "wierzyc w biblie" ?
          Albo gadasz glupoty, albo jestes zbyt naiwna.
          • camel_3d Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 13:07
            arius5 napisał:

            > Jak moze byc muzulmaninem i "wierzyc w biblie" ?


            widac nieco malo sie orientujesz...
            • alexa195 Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 14:13
              Katie, ja mam meza muzulmanina i mieszkam w Turcji. Pracuje, nie
              jestem przywiazana do kaloryferu, mam internet, na ktory moge wejsc
              (bo ktos tu sugerowal ze "muzulmany" kobietom na to nie pozwalaja).
              Jesli chcesz pogadac to napisz maila. Na forum widac wiekszosc "zna"
              muzulmanow przez znajomych znajomych.
              W Turcji jest spore grono Polek, z ktorymi spotykamy sie przy
              roznych okazjach, maja dzieci. Niektore z dziewczyn przeszly na
              islam z roznych powodow, inne sa wciaz katoliczkami nawet po
              kilkunastu latach malzenstwa. Osobiscie znam kilka par, ktorych
              dzieci zostaly ochrzczone, mimo ze mieszkaja w Turcji.
              Krotki wniosek: bierzesz slub nie z muzulmaninem a z czlowiekiem i
              tylko od jego charakteru zalezy to, czy bedziesz szczesliwa czy nie.
              Poza tym nie decyduj sie na powazniejsze kroki bez odwiedzenia jego
              kraju i rodziny.
              • camel_3d Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 14:38
                no tak, tylko turcja to troche inny kraj niz kraje arabskie.
                ataturk oddzielil silna reka religie i panstwo, wiec turcy w miastach nie sa az
                tak przesadnie bogobojni i tradycyjni..choc np w anatolii ciagle jest masa
                zabojstw (samobojstw) na tle honoru rodziny itd.
              • katie_80 Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 19:17
                Dzieki Alexa. No własnie, z jednej strony jesteś z facetem a nie
                jego religią, ale do myślenia mi dało to czy faktycznie pewne
                kanony i tradycje religijne, które dla muzełmaninów są na perwszym
                miejscu nie przewyzszzają w związku nad charakterem??Bardzo chetnie
                nawiążę z Tobą kontakt mailowy. Pozdrawiam
              • marajka Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.01.08, 19:55
                Mieszkasz w Turcji i nie wiesz, że to państwo laickie? Inaczej żyje się Polkom w Turcji, a inaczej w Arabii Saudykskiej.
                • n_importe_qui Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 10.01.08, 10:43
                  Jestem polką , nie wyznaję żadnej religii i od 16 lat jestem żoną -
                  muzułmanina. Spotkałam się z nietolerancją "inności" ze strony
                  mojej rodziny i nieznanych mi ludzi. Wiele razy słyszałam, że
                  arabowie nie szanują kobiet. Poznałam wiele małżeństw z obcej i
                  naszej kultury, stwierdzam że to fałszywe stwierdzenie. Jakieś 80%
                  znanych mi mężczyzn - Polaków - to tzw. "arabowie" którzy w bardzo
                  podły sposób traktują swoje żony. Staram się takich ludzi i
                  małżeństw unikać, bo boję się że mój mąż przesiąknie naszym
                  patrialchanym sposobem życia gdzie dobre przyjęcie kończy się
                  opróżnieniem wszystkich butelek wódki. Wolę kulturę matrialchalną
                  gdzie kobiety-matki są świętością. Gdybym nie spotkała właśnie tego
                  faceta, nie zdecydowałabym się na małżeństwo wogóle.
          • anka-s1 Re: Zdecyduj sie - muzulmanin czy chrzescijanin 09.12.08, 18:47
            no to Ty glupoty opowiadasz, albo poczytaj o religiach. Muzulmanie
            wierza we wszystkie 3 ksiegi wyslane przez Boga- Tora, Biblia i
            Koran, oczywiscie Koran jest dla nich njaswietsza ksiega, bo nie
            zostala zmieniona przez ludzi na przelomie wiekow.
      • pissonu Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 22:46
        michalek87 napisał:

        > trzeba zobaczyć jakim on jest człowiekiem...żyjemy w Polsce, więc on powinien
        > uszanować Polską kulturę...jeśli sie przeprowadzicie do kraju muzułmańskiego
        > wtedy masz mniejsze prawa...i wiele obowiązków...ważny jest
        > podejście...
        >człowiek i jego ja jestem buddystą...moja dziewczyna katoliczką...i
        >religia nie odgrywa u nas znaczenia

        Buddyzm to nie ISLAM!

        Tak zze nie truj tutaj o tym o czym ty nawet nie wiesz!

        Wiesz jaka jest polityka w rodzinach islamskich?


        Kobietę trzeba bic codziennie rano i wieczorem ...

        Jeżeli ty nie wiesz za co to napewno ona bedzie wiedziała ...


        inch allah ... zob ...


        salamalejkum malam!
        • n_importe_qui Re: zwiazek z facetem o innej religi 10.01.08, 10:52
          Bicie kobiet jest popularne w naszych "katolickich" rodzinach. Nie
          słyszałeś nigdy krzyku i płaczu sąsiadki za ścianą ? Jeśli nie to
          masz szczęście. Bo bezsilność na takie zjawiska i "niemieszanie się
          policji w te sprawy" jest przytłaczająca.

          W imię allaha czy boga!... jak wolisz...

          • alexa195 Re: zwiazek z facetem o innej religi 10.01.08, 10:59
            n_importe_qui napisała:

            > Bicie kobiet jest popularne w naszych "katolickich" rodzinach. Nie
            słyszałeś nigdy krzyku i płaczu sąsiadki za ścianą ? Jeśli nie to
            masz szczęście. Bo bezsilność na takie zjawiska i "niemieszanie się
            policji w te sprawy" jest przytłaczająca.

            W pelni podzielam Twoje zdanie zarowno na temat "polskich Arabow"
            jak i podejscia do religii.
            Moja sasiadka czesto uciekala w nocy do nas do domu wraz z dziecmi.
            Roznica miedzy kobietami muzulmanskimi a polskimi jest taka, ze
            muzulmanki raczej nie uciekaja. Poza tym nie sadze, ze razy zadane
            przez Araba bola mniej niz te zadane przez Polaka.
            • n_importe_qui Kobiety arabskie mają za sobą rodzinę. 17.03.09, 15:43
              Gdy dzieje Jej się krzywda ze strony męża, mężczyźni z Jej rodziny
              zajmują się Nim odpowiednio. Może to niektórym ludziom z naszej
              kultury wydaje się barbarzyństwem ale moim zdaniem barbarzyństwem
              jest znieczulenie naszego społeczeństwa.
      • ghalib6791 Re: zwiazek z facetem o innej religi 11.01.08, 18:11
        michalek87 napisał:

        > trzeba zobaczyć jakim on jest człowiekiem...żyjemy w Polsce, więc
        on powinien
        > uszanować Polską kulturę...jeśli sie przeprowadzicie do kraju
        muzułmańskiego
        > wtedy masz mniejsze prawa...i wiele obowiązków...ważny jest
        człowiek i jego
        > podejście...
        > ja jestem buddystą...moja dziewczyna katoliczką...i religia nie
        odgrywa u nas
        > znaczenia

        to niezgorsza katoliczka z Twojej dziewczyny, znaczy sakramenty ma w
        nosie, grzechy tez, 10 przykazan. po odrzuceniu tego wszystkiego
        pozostaje datek na rydzyka, modlitwa o papiezu i berecik, a z
        buddyzmu co udalo sie wyselekcjonowac?
        • ayrilmam_ona87 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.12.08, 16:15
          www.zwiazekzmuzulmaninem.pun.pl/

          zapraszam do mojego forum, mam nadzieje,ze wypowiecie sie oraz
          bedziecie odwiedzac moje forum a swoimi opiniami mozecie pomoc wielu
          dziewczynom
    • irma223 Re: zwiazek z facetem o innej religi 07.01.08, 11:56
      katie_80 napisała:

      > Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
      > facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
      > wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
      > koran,

      Trochę dziwne. To jest muzułmaninem czy katolikiem?

      Muzułmanie nie odrzucają całkiem Biblii, ale za jej dopełnienie
      uważają Koran.
      Świat stworzył według nich ten sam Bóg, ktorego czczą
      też Żydzi i chrześcijanie i tego Boga oni czczą.
      Pięć pierwszych ksiąg Starego Testamentu zwany Pięcioksięgiem
      Mojżeszowym są według nich objawione prorokowi Mojżeszowi przez
      Allaha (czyli Stwórcę),
      Księga Psalmów (również wchodząca w skład Starego Testamentu,
      uznawana i przez Żydów i przez chrześcijan) została według nich
      objawiona przez Allaha prorokowi Dawidowi,
      a Ewangelie zostały według nich objawione przez Allaha prorokowi
      Jezusowi.
      Tyle, że według nich to nie koniec objawień, bo ostatnim i
      najważniejszym prorokiem był Mahomet, któremu Allah objawił Koran
      (najważniejszą zatem księgę).
      Błąd, według nich, popełnili chrześcijanie, którzy zaczęli
      niesłusznie oddawać boską cześć prorokowi Jezusowi.
      Muzułmanie czczą też (we właściwym jednak według nich, czyli nie
      przesadnym stopniu)także Marię (Miriam), Matkę Jezusa, która według
      Koranu jest - tu ciekawostka - tą samą Marią (Miriam), która była
      siostrą Mojżesza.
      Różnicy ok. 1300 lat pomiędzy okresem, w którym żyła jedna, a
      okresem, w którym żyła druga, nie zauważają.
      Na przykład na cześć właśnie Miriam, Matki Jezusa ich "ołtarz" (to
      coś, co jest zawsze skierowane w stronę Mekki) nazywa się mihrab.

      Muzułmanie mają oczywiście swoje zasady religijne, ale podobnie jak
      i w chrześcijaństwie, są u nich i bardziej i mniej religijni ludzie.
      Być może Twój chłopak należy do tych mniej religijnych.


      > i troche sie wystraszyłam, o tym jak oni traktuja kobiety i w
      > ogóle, czy to są tylko suche przetarte nie sprawdzajace sie
      > informacje, czy faktycznie tak jest. Jak macie jakieś
      > doświadczenia i informacje, napiszcie.

      Te przerażające sposoby traktowania kobiet nie są wynikiem zapisów
      Koranu, a efektem zachowania w niektórych krajach muzułmańskich
      starych zwyczajów ludowych z czasów przedmuzułmańskich.

      Według Koranu kobiety nie mają ani obowiązku noszenia kwefów, ani
      czadorów, ani nawet przykrywania włosów chustą (nawiasem mówiąc o
      obowiązku przykrywania przez kobiety włosów chustą, a już koniecznie
      w czasie modlitwy mówi za to chrześcijański Nowy Testament, a
      konkretnie święty Paweł w jednym z listów apostolskich - i to dość
      surowo. Dlatego np. prawosławne kobiety mają zawsze na głowie
      chustkę w czasie modlitwy. Dlaczego inne kościoły, np. katolicki od
      tego nakazu (surowo podanego przez św. Pawła) odeszły, nawet nie
      wiem).

      Koran dość niekorzystnie dla kobiet reguluje sprawę dziedziczenia
      oraz przyznawania opieki nad dziećmi (przyznaje ją ojcu, nie matce),
      ale na przykład warunki uzyskiwania rozwodu, czy obowiązki mężowskie
      wobec kobiety są według zapisów Koranu akurat bardziej korzystne dla
      kobiet niż zapisy np. w Biblii.

      Tak naprawdę sposób traktowania kobiet przez muzułmanów może być
      nawet całkiem niezły, ale jest to zależne po prostu od ich
      (konkretnych ludzi) zwyczajów. I zwyczajów w ich rodzinach, w
      których się wychowali i w ich środowiskach społecznych, w których
      ich rodziny funkcjonują oraz w ich krajach.

      Podrawiam
      • katie_80 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:29
        Irma 223, dzięki wyłożyłaś mi naprawde super! No tak to tak jak u
        nas, osobowość kreuje się w środowisku społecznym, w którym żyjemy i
        funkcjonujemy.Pozdrawiam
        • czyngis_chan Re: zwiazek z facetem o innej religi 31.05.08, 13:36
          > Irma 223, dzięki wyłożyłaś mi naprawde super! No tak to tak jak u
          > nas, osobowość kreuje się w środowisku społecznym, w którym żyjemy
          i
          > funkcjonujemy.Pozdrawiam
          Tak to jest wszędzie na świecie.
      • gmithc Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 23:22
        wszystko to sie zgadza
        tylko ze jezeli wyjechal ze swojego kraju to znaczy ze jest to ten mn iej
        cywilizowany bo kto inny by uciekal z "dobrobytu" i twierdzil ze nie chce tam
        wracac???
      • skrzydlate Re: zwiazek z facetem o innej religi 10.01.08, 10:44
        mówi co mówi, faceci różne bajery wciskaja kobietom kiedy są zakochani,

        wczesne chrześcijaństwo, takie surowe, jest blizsze islamowi niż Wam sie ludzie
        wydaje, na pewno islamowi niz katolickiej odmianie

        wazne jest czy ten czlowiek reprezentuje kulturową tradycje arabska czy inną
    • kabja Re: zwiazek z facetem o innej religi 07.01.08, 16:19
      Teoretycznie, taki związek jest możliwy. Co prawda, nie piszesz nic
      o ślubie,ale gdybyście chcieli wziąć go w Kościele Katolickim,trzeba
      zwrócić się do biskupa o dyspensę.W praktyce wygląda to tak,że
      proboszcz wysyła list do ordynariusza w imieniu narzeczonych.
      O tym,jak muzułmanie traktują kobety wiem,z obserwacji. W Brukseli
      mieszka ich sporo. Często spotykany obrazek: kobieta targa wielkie
      torby z zakupami, w okół niej biega gromadka dzieciaków nad którymi
      ona próbuje zapanować, a kilka kroków przed nimi idzie mąż i często
      rozmawia przez telefon. W metrze spotykam kobiety zakutane w chusty
      spod których niestety,często widać podbite oko czy zasianiaczony
      policzek. Wcale nie twierdzę,że wszyscy Muzułmanie są tacy sami,ale
      lepiej uważaj i dobrze się zastanów.
      • irma223 Re: zwiazek z facetem o innej religi 07.01.08, 16:38
        kabja napisała:

        > O tym,jak muzułmanie traktują kobety wiem,z obserwacji.

        Moja dalsza znajoma wyszła za muzułmanina, żyją sobie w kraju
        europejskim (niemuzułmańskim).

        Żyją w miarę zgodnie, źle jej nie jest, mąż jej nie bije, ani w
        żaden sposób nie ogranicza, choć pewnie ma do niej jeszcze trochę
        żalu i pretensji, bo mu dzieci ochrzciła bez jego wiedzy i zgody -
        dopiero w jakiś czas po fakcie się dowiedział.

        > Wcale nie twierdzę,że wszyscy Muzułmanie są tacy sami

        Są naprawdę najróżniejsi.

        Widziałam takich, w których środowiskach po dziś dzień funkcjonują
        jedynie małżeństwa aranżowane, a dziewczynki są zaręczane jeszcze w
        dziciństwie bez pytania ich o jakąkolwiek zgodę, ale widziałam i
        takich, w których środowisku kobieta ma tyle samo do powiedzenia co
        i u nas - tacy nie mają skłonności do złego traktowania kobiet.
        Widywałam muzułmanki - dziewczyny i kobiety (również zamężne)
        studiujące i pracujące i cieszące się pełną wolnością, jaką
        normalnie wolny człowiek się może cieszyć. I normalnym rodzinnym
        życiem też.

        > ale lepiej uważaj i dobrze się zastanów.

        To jest zawsze konieczne.
        • elam1 Czyli jest problem 07.01.08, 19:38
          irma223 napisała: >
          > Żyją w miarę zgodnie, źle jej nie jest, mąż jej nie bije, ani w
          > żaden sposób nie ogranicza, choć pewnie ma do niej jeszcze trochę
          > żalu i pretensji, bo mu dzieci ochrzciła bez jego wiedzy i zgody -
          > dopiero w jakiś czas po fakcie się dowiedział.

          Małżeństwo to związek dwojga ludzi, którzy mają darzyc sie nawzajem
          zaufaniem, w tym przykladzie tego nie ma, nie ma oddania jedno
          drugiemu, jak żyć obok i z człowiekiem, który ma do Ciebie żal.
          Czyli nie bylo zgody odnosnie wychowywania dzieci, przed nimi
          kolejna sprawa w KRK sa postępujące po sobie sakramenty, czy tez w
          tajemnicy przed mężem pośle żona dzieci do komunii, bierzmowania, a
          co z Jego tradycjami. Chyba, że żadno z kandydatów na męża czy żone
          nie traktuje poważnie doktryn swojego wyznania, ale wtedy to że
          urodzili sie w takiej czy innej rodzinie nie stanowi o tym kim są i
          jakie podejmą decyzje, bo oni żyją po swojemu.
          Ale mimo to tradycja i oczekiwania są dość mocno zaszczepione w
          głowach i .......
          • irma223 Re: Czyli jest problem 07.01.08, 20:01
            elam1 napisała:

            > Małżeństwo to związek dwojga ludzi, którzy mają darzyc sie
            > nawzajem zaufaniem, w tym przykladzie tego nie ma,

            A to ewidentnie - tego nie kwestionuję.

            Znajoma zrobiła swojemu mężowi ewidentne świństwo, bo już wcześniej
            uzgodnili, że dzieci nie będą chrzczone, będą wychowane w religii
            muzułmańskiej (tak żądał mąż, nie godził się na chrzest i ona na to
            przystała).

            Po czym w tajemnicy i tak dzieci ochrzciła.

            Ale autorka wątku obawia się, jak będzie ją jej ewentualny przyszły
            mąż - muzułmanin traktował po ślubie.

            Na podanym przykładzie pokazuję, że stereotypy mogą być niesłuszne.

            W podanym przeze mnie przypadku to żona zachowała się ewidentnie nie
            fair, ale mimo to mąż - mimo, że ma do niej żal i trudno go nie
            zrozumieć w tym przypadku - jest dla niej nadal bardzo dobrym i
            dbającym mężem.
            • artie40 Re: Czyli jest problem 08.01.08, 19:52
              irma223 napisała:
              > Znajoma zrobiła swojemu mężowi ewidentne świństwo, bo już wcześniej
              > uzgodnili, że dzieci nie będą chrzczone, będą wychowane w religii
              > muzułmańskiej (tak żądał mąż, nie godził się na chrzest i ona na to
              > przystała).
              >
              > Po czym w tajemnicy i tak dzieci ochrzciła.

              Nie ma to absolutnie źadnego znaczenia, że je ochrzciła. Dzieci, po ojcu
              muzułmaninie, są „z automatu” muzułmanami. Tzn, ma to na razie znaczenie dla
              niej, ew dzieci, dotąd, dopóki są w EU, US itp. Przy wyjeździe do jakiegokolwiek
              kraju islamskiego, dzieciaki i tak będą zakwalifikowane jako muzułmanie. I nic
              do rzeczy tu nie mają sakramenty katolickie, prawosławne ani inne. Tak jest w
              islamie, i już. Natomiast kobieta, owszem, może wyznawać wiarę jaką chce -
              buddyzm, prawosławie, zielone ludziki ;-). Taka islamska socjotechnika.
              >
              > Ale autorka wątku obawia się, jak będzie ją jej ewentualny przyszły
              > mąż - muzułmanin traktował po ślubie.
              >
              > Na podanym przykładzie pokazuję, że stereotypy mogą być niesłuszne.
              >
              > W podanym przeze mnie przypadku to żona zachowała się ewidentnie nie
              > fair, ale mimo to mąż - mimo, że ma do niej żal i trudno go nie
              > zrozumieć w tym przypadku - jest dla niej nadal bardzo dobrym i
              > dbającym mężem.

              Jasne. Gościu i tak wie swoje. Wystarczy, że wyjadą w odwiedziny do
              babci/dziadka :-).
        • kolter_hugh Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 09:49
          irma223 napisała
          > Żyją w miarę zgodnie, źle jej nie jest, mąż jej nie bije, ani w
          > żaden sposób nie ogranicza, choć pewnie ma do niej jeszcze trochę
          > żalu i pretensji, bo mu dzieci ochrzciła bez jego wiedzy i zgody -
          > dopiero w jakiś czas po fakcie się dowiedział.

          Mam takich znajomych od 14 lat razem żyją i jest normalnie , znam też takiego
          wyznawcę Allaha który leje swoja kobitę za to ze przez okno wygląda ! więc niema
          różnicy wszystko zależy tylko od tego kto ma jak w łbie poukładane ! po prostu
        • tomasz_szymacha Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 16:26
          > ale widziałam i
          > takich, w których środowisku kobieta ma tyle samo do powiedzenia
          co
          > i u nas - tacy nie mają skłonności do złego traktowania kobiet.
          > Widywałam muzułmanki - dziewczyny i kobiety (również zamężne)
          > studiujące i pracujące i cieszące się pełną wolnością, jaką
          > normalnie wolny człowiek się może cieszyć. I normalnym rodzinnym
          > życiem też.
          >
          Brawo. Nic, tylko zmieniam płeć i szukam sobie takiego muzułmanina,
          może mi mordy nie będzie obijał....

          A tak naprawdę, to zależy od kraju. Niech no w UE czy USA obija
          mordę chrześcijance
        • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 21:05
          No coz, widzialam tez szczesliwe malzenstwa aranzowane, widzialam
          tez muzlumake wrzeszczaca na meza, a i zakwefiana dziewczyne
          calujaca sie na przystanku z chlopakiem (smiesznie to wygladalo),
          widzialam tez oczy 30 letniej dziewczyny, ktora po raz pierwszy (!)
          w zyciu wyszla na spacer (bo jej ociec wczesniej nie widzial w tym
          sensu) i wysluchiwalam matki, ktorej maz odebral niemowle i zmuszal
          do sluchania placzu glodnego dziecka, bo znalazl u niej biblie.
          (Wcale nie mysle, ze duzo widzialam;).
          Wszystko, absolutnie wszystko sprowadza sie do tego na ile ktos jest
          po prostu czlowiekiem i ma sumienie.
        • pissonu Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 22:01
          irma223 napisała:

          > > O tym,jak muzułmanie traktują kobety wiem,z obserwacji.
          > Są naprawdę najróżniejsi.

          > Widziałam takich, w których środowiskach po dziś dzień funkcjonują
          > jedynie małżeństwa aranżowane, a dziewczynki są zaręczane jeszcze w
          > dziciństwie bez pytania ich o jakąkolwiek zgodę, ale widziałam i
          > takich, w których środowisku kobieta ma tyle samo do powiedzenia co
          > i u nas - tacy nie mają skłonności do złego traktowania kobiet.
          > Widywałam muzułmanki - dziewczyny i kobiety (również zamężne)
          > studiujące i pracujące i cieszące się pełną wolnością, jaką
          > normalnie wolny człowiek się może cieszyć. I normalnym rodzinnym
          > życiem też.
          >
          > > ale lepiej uważaj i dobrze się zastanów.

          W kulturze muzułmanskiejkobietom obcina sie zyletka clitoris, bo nie moga
          mie przyjemnosci sexualnej, to jest przywilej zarezerwowany mezczyzny!

          Wiekszosc arabów jest fanatycznie zazdrosna o swoje kobiety, ale z innymi
          też trafiają do łózka ...

          A po za tym warto zna prawo SHARIA, kobiety głowa nie jest wytrzymała
          nauderzenie miecza, (kraje arabskie), albo kobieta nie jest w stanie
          zapobiec oblania kerosine i spalenia zywcem(Indie, Pakistan) szczególnie dla
          ... pieniędzy ...

          To nie sa przypadki drastyczne, to jest prawdziwe życie w krajach
          islamskich ... a po za tym zawsze można sprzeda jej .. dwie nerki , .. i
          inne organy ..

          Wspominam o tym BO TO JEST kultura ... gdzie kobieta jest gorzej traktowana niz
          PIES!
      • kolter_hugh Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 09:45
        kabja napisała:

        > Teoretycznie, taki związek jest możliwy. Co prawda, nie piszesz nic
        > o ślubie,ale gdybyście chcieli wziąć go w Kościele Katolickim,trzeba
        > zwrócić się do biskupa o dyspensę.W praktyce wygląda to tak,że
        > proboszcz wysyła list do ordynariusza w imieniu narzeczonych.
        > O tym,jak muzułmanie traktują kobety wiem,z obserwacji. W Brukseli
        > mieszka ich sporo. Często spotykany obrazek: kobieta targa wielkie
        > torby z zakupami, w okół niej biega gromadka dzieciaków nad którymi
        > ona próbuje zapanować, a kilka kroków przed nimi idzie mąż i często
        > rozmawia przez telefon. W metrze spotykam kobiety zakutane w chusty
        > spod których niestety,często widać podbite oko czy zasianiaczony
        > policzek. Wcale nie twierdzę,że wszyscy Muzułmanie są tacy sami,ale
        > lepiej uważaj i dobrze się zastanów.

        Nie szybciej jest to załatwić w USC ??, nie zaś liczyć na fochy katabasa!!
        • kabja Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 09:57
          Wiesz,tu nie ma znaczenia,czy wezmą ślub w kościele,czy przed
          urzędnikiem U.S.C. Chodzi o różnice w mentalności. Przeczytaj
          pierwszy post w tym wątku,a dopiero potem czepiaj się słówek,dobrze?
          • kolter_hugh Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 12:07
            kabja napisała:

            > Wiesz,tu nie ma znaczenia,czy wezmą ślub w kościele,czy przed
            > urzędnikiem U.S.C. Chodzi o różnice w mentalności. Przeczytaj
            > pierwszy post w tym wątku,a dopiero potem czepiaj się słówek,dobrze?


            Ona zapytała czy jest sens takiego związku ty zaś od razu wysyłasz ja do biskupa
            , a może ona woli iść do Imana ?? nie pyta o to gdzie ma iść ale czy warto z
            kimś takim być !
            • kabja Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 15:58
              Ależ ja jej nigdzie nie wysyłam! Przeczytaj UWAŻNIE moje posty!
              • kolter_hugh Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:11
                kabja napisała:

                > Ależ ja jej nigdzie nie wysyłam! Przeczytaj UWAŻNIE moje posty!

                Czytam czytam, właśnie stad wiem ze wysyłasz !!
                • kabja Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 10:32
                  Dobra,przyznaję Ci rację. Tylko,że to nie ode mnie zależy to,co oni
                  zrobią. Mogą pójść do KSIĘDZA(nie do biskupa)ale przecież to tylko
                  rada na wypadek,gdyby zastanawiali się nad ślubem w kościele. Częśto
                  ludzie zastanawiają się po prostu,czy slub mieszany jest możliwy i
                  jakie są procedury dotyczące tegoż.
    • kolter_hugh Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 09:41
      katie_80 napisała:

      > Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
      > facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
      > wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
      > koran, poznajemy sie dopiero ale ja nie wiem czy jest cos takiego w
      > ogóle możliwe.Przeczytałam dużo informacji na temat tej religi, i
      > troche sie wystraszyłam, o tym jak oni traktuja kobiety i w ogóle,
      > czy to są tylko suche przetarte nie sprawdzajace sie informacje, czy
      > faktycznie tak jest. Jak macie jakieś doświadczenia i informacje,
      > napiszcie.

      Zrozumiesz swój błąd jak twój ukochany wyjdzie z domu z dziećmi na spacer, a po
      trzech dniach zadzwoni z Islamabadu mówiąc , ze ponownie odnalazł proroka i nie
      wróci do świata szatana
      • upl Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 19:14
        kolter_hugh napisał:

        > katie_80 napisała:
        >
        > > Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
        > > facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
        > > wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
        > > koran, poznajemy sie dopiero ale ja nie wiem czy jest cos
        takiego w
        > > ogóle możliwe.Przeczytałam dużo informacji na temat tej religi, i
        > > troche sie wystraszyłam, o tym jak oni traktuja kobiety i w
        ogóle,
        > > czy to są tylko suche przetarte nie sprawdzajace sie informacje,
        czy
        > > faktycznie tak jest. Jak macie jakieś doświadczenia i informacje,
        > > napiszcie.
        >
        > Zrozumiesz swój błąd jak twój ukochany wyjdzie z domu z dziećmi na
        spacer, a po
        > trzech dniach zadzwoni z Islamabadu mówiąc , ze ponownie odnalazł
        proroka i nie
        > wróci do świata szatana


        tak tak
        bo prawdziwy i dobry polako-katolik zony nie uderzy, nawet kwiatkiem
        zazdrosny nie bedzie
        szanowac bedzie i w zyciu dziecka nie porwie
        po pijaki nie skopie i od qrew nie wyzwie :/

        nie ma to jak rasizm
      • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 20:53
        > Zrozumiesz swój błąd jak twój ukochany wyjdzie z domu z dziećmi na
        spacer, a po
        > trzech dniach zadzwoni z Islamabadu

        Bo kazdy muzlumanin to juz konieznie jest Arabem? Choc ja bym chyba
        wolala, zeby dzwonil z Istambulu niz np. z Lagos ;)
    • ariel4ever Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 09:54

      katie_80 napisała:

      > Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
      > facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
      > wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
      > koran, poznajemy sie dopiero ale ja nie wiem czy jest cos takiego
      w
      > ogóle możliwe.

      " bycie " to moze jest mozliwe ale trwaly zwiazek chyba nie. nie daj
      sie na to wbic co on mowi. muzeumanie uznaja jezusa jako proroka,
      ale nie modla sie do niego jak jest to praktykowane w KrK. oni
      uwazaja to za balwochwalstwo, muzeumanina brzydzi rowniez mysl
      modlenia sie do obrazow albo do "swietych" ludzi. arabowie byli
      poganami, szukajacymi prawdziwego boga. zgorszeni postwpowaniem
      zydow ktorzy zamordowali jezusa i wypaczeniem religii
      chrzescijanskiej przez KrK, ktory tego wlasnie jezusa podniosl do
      roli boga - sporzadzili sobie koran, taki plagiat bibli. kto wie
      gdyby nie odstepstwo KrK moze nie byloby islamu...? znam bylego
      muzeumanina ktory stal sie chrzescijaninem, jedzac po raz pierwszy
      wieprzowine - zwymiotowal, taki wplyw mialy na niego obyczaje i
      wplyw kultury w ktorej sie wychowal. z obrazkami nie bedzie chyba
      inaczej.. islam to religia monoteistyczna, przejscie na katolicyzm w
      wypadku twojego przyjaciela to balwochwalstwo. no ale moze on jest
      wyjatkiem, ktora tak cie koch ze to zrobi...


      irma223 napisała:

      > elam1 napisała:
      >
      > > Małżeństwo to związek dwojga ludzi, którzy mają darzyc sie
      > > nawzajem zaufaniem, w tym przykladzie tego nie ma,
      >
      > A to ewidentnie - tego nie kwestionuję.
      >
      > Znajoma zrobiła swojemu mężowi ewidentne świństwo, bo już
      wcześniej
      > uzgodnili, że dzieci nie będą chrzczone, będą wychowane w religii
      > muzułmańskiej (tak żądał mąż, nie godził się na chrzest i ona na
      to
      > przystała).


      "uzgonili"......poprostu tak żądał mąż
    • tektek Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 16:38
      W Stanach (okolice Bostonu) jest cala masa Polek (takze sporo Rosjanek i
      Ukrainek) ktore zwiazaly sie z roznej masci Muzulamanami. Nie wiem czy sa w
      tych zwiazkach szczesliwe czy nie, w kazdym badz razie w kazdym znanym mi
      przypadku jest tak, ze polki dostosowuja sie do mezow (tzn. nadaja arabskie
      imiona dzieciom, dzieci sa wychowywane w duchu muzulmanskim, kuchnia, jezyk
      itd)..nie widzialem jeszcze przypadku w ktorym maz muzulmanin dostosowal sie do
      kultury Polskiej. Ale z moich obserwacji wynika ze na pewno taki zwiazek jest
      mozliwy. Powodzenia.
      • pissonu a w stanach 08.01.08, 22:18
        tektek napisał:

        > W Stanach (okolice Bostonu) jest cala masa Polek (takze sporo Rosjanek i
        > Ukrainek) ktore zwiazaly sie z roznej masci Muzulamanami. Nie wiem czy sa w
        > tych zwiazkach szczesliwe czy nie, w kazdym badz razie w kazdym znanym mi
        > przypadku jest tak, ze polki dostosowuja sie do mezow (tzn. nadaja arabskie
        > imiona dzieciom, dzieci sa wychowywane w duchu muzulmanskim, kuchnia, jezyk
        > itd)..nie widzialem jeszcze przypadku w ktorym maz muzulmanin
        >dostosowal sie do kultury Polskiej. Ale z moich obserwacji wynika ze
        >na pewno taki zwiazek jest mozliwy. Powodzenia.

        Nie pierdziel!

        To sa stany!

        Nawet islamisci w USA sa inni!

    • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:09
      Wieksze znaczenie ma skad on pochodzi, z jakiej rodziny, w jakim
      swiatopogladzie zostal wychowany, z jakim traktowaniem kobiet mial
      doczynienie itp. Z doswiadczenia wiem, ze z muzlumanami tak jak z
      katolikami - Koran Koranem ale wyznaja swoja tradycje (cos a'la
      wierzacy nie praktykujacy i praktykujacy nie wierzacy jest dosc
      czeste). W ogromnej wiekszaci problemem jest wiec kultura a nie
      wyznanie jako takie.
      Poza tym, jesli go dobrze nie znasz, z gory bierz poprawke na to co
      mowi. Chcac ciebie poderwac i widzac, ze jest to dla ciebie wazne,
      moze powiedziec wszystko, lacznie z tym, ze mu sie Koran nie podoba
      i ze przyjmie chrzest. Kit zreszta moga wciskac wszyscy, nie
      zaleznie od wyznania.
      Wszystko, jak zreszta zawsze, zalezy od czlowieka.

      Inna, bardzo istotna kwestja sa napiecia w zwiazku, w ktorym osoby
      wyznaja inny swiatopglad. Jesli twoj katolicyzm (jak mniemam) a jego
      Islam sprowadza sie do mglistej wiary w Boga i wyznawania jakis tam
      (tez blizej nie okreslonych) wartosci to problemu nie ma, choc
      uwazaj, bo z czasem wszystko sie moze zmienic. Jesli dla ktoregos z
      was,a tym bardziej jesli dla obojga, wiara znaczy cos wiecej, jest
      wazna (zreszta odnosi sie to do ogulu przypakow, moze byc
      i "walczacy" ateizm) zaczynaja sie schody. A zalozenie rodziny te
      napiecia poteguje (moga one dotyczyc wartosci: oddac zab za zab, czy
      nastawic drugi policzek, ochrzcic dzieci, co ich uczyc, lub
      praktyczntch: isc do kosciola czy na wycieczke).

      Oczywiscie w szczegolnym przypadku wszystko jest mozliwe. Znam
      (osobiscie) ludzi, ktorzy bedac Muzlumanami uwierzyli w Jezusa i po
      pewnym okresie przejsciowym (bycia "mesjanskim Islamista";)
      przechodzili na chrzescijanstwo (bywa ze ryzykujac zyciem).
      Jednak najlepiej przyjmowac, ze ludzie sie zmieniaja ale nie zawsze
      na lepsze wiec trzeba byc ostroznym. Szczegolnie z Islamem, bo
      rzeczywiscie, nie jest on religia milosci i wolnosci.
    • p3nisista [...] 08.01.08, 18:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • acer100 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:27
      Dziewczyno,daj sobie spokoj z muzułmaninem!To zupełnie inny
      świat,inna cywilizacja i kultura.Teraz na początku znajomości będzie
      Ci opowiadał bajki ,takie jakie sama opisujesz.Muzułmanie traktuja
      kobiety strasznie,nie będziesz miała żadnych praw.Jeszcze w Europie
      zachowują się w miarę przyzwoicie,bo wiedzą,że kobietę chroni
      prawo,ale nie daj Boże wyjechać z muzułmaninem do jego ojczyzny lub
      innych krajów muzułmanskich,tam dopiero można przeżyć piekło.Tam
      kobieta wyznajća islam nic nie znaczy,a cóż dopiero katoliczka.Mam
      sąsiadkę,która związała się z Arabem,urodziła mu 2 synów,aby nie
      uniemożliwił jej kontaktów z dziecmi dziewczyna musiała godzic się
      na wszystko:nie ma prawa kontaktowac się z rodziną,polskimi
      znajomymi,nisi chustę.Teraz sama zmądrzała,ale jak pojawiły się
      dzieci to nie ma juz nic do gadania.To dobra rada-trzymaj się od
      Arabów ,w ogóle od muzułmanow ,jak naj dalej.No chyba,że masz
      osobowosc masochistyczną!
      • katie_80 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 18:47
        Nie, masochistką nie jestem!! Tak naprawdę to nie biorę tego tak na
        poważnie, ale widzę ze on ma coraz wieksze nadzieje, i byłam ciekawa
        jakie sa opinie na ten temat i czy może dowiem się czegoś co mnie
        konkretnie nastwi na anty lub za i raczej nie weszłam bym w taki
        związek całkowicie, mimo że on naprawde może byc dobrym człowiek
        • irma223 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 19:36
          katie_80 napisała:

          > Nie, masochistką nie jestem!! Tak naprawdę to nie biorę tego tak
          > na poważnie, ale widzę ze on ma coraz wieksze nadzieje, i byłam
          > ciekawa jakie sa opinie na ten temat i czy może dowiem się czegoś
          > co mnie konkretnie nastwi na anty lub za i raczej nie weszłam bym
          > w taki związek całkowicie, mimo że on naprawde może byc dobrym
          > człowiek

          Jednak z moich dawnych znajomych w czasach studenckich weszła w taki
          związek z muzułmaninem (nawet dość długo-trwały, choć nieformalny).
          Po jakimś czasie miała faceta dosyć: stwierdziła, że to
          takie "ciepłe kluchy" - naprawdę bardzo miły, uczynny i zakochany,
          ale trochę pozbawiony własnej inicjatywy. Rzucanie faceta było
          trudne, bo - jak to kochający rzucany - oczywiście za nią chodził
          prawie wszędzie, ale w końcu się skutecznie udało.
        • artie40 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 20:10
          katie_80 napisała:
          > Nie, masochistką nie jestem!! Tak naprawdę to nie biorę tego tak na
          > poważnie, ale widzę ze on ma coraz wieksze nadzieje, i byłam ciekawa
          > jakie sa opinie na ten temat i czy może dowiem się czegoś co mnie
          > konkretnie nastwi na anty lub za i raczej nie weszłam bym w taki
          > związek całkowicie, mimo że on naprawde może byc dobrym człowiek

          Owszem, może być dobrym człowiekiem. Zabawa polega jednak na czymś innym. Pokażę
          to z drugiej strony - znam parę, dziewczyna jest z Francji, muzułmanka (ale
          maaaało przywiązana do religii), mówi po polsku, (i nie tylko), mieszka w PL już
          co nieco, kochają się z chłopakiem bardzo (chłopak nasz, z kraja). I co? I nic,
          lata mijają, a jej starzy nawet nie wiedzą, że gość istnieje, PONIEWAŹ
          muzułmanka NIE MOŹE wyjść za niemuzułmanina, nie ma takiej opcji. A za apostazję
          - w Koranie jest jedna kara - ukatrupić delikwenta. Więc jest tylko takie
          wyjście - albo on przejdzie na islam, albo przez resztę życia będą mieli tylko
          ślub z USC + zięciu nie pokazuje się teściom, żeby nie oberwać. Coż, taka
          religia. pełna tolerancji, i pokoju :-). Dopóki są w Polsce, jest OK, ale nie ma
          mowy o wyjeździe do Francji, chłopak nie ma ochoty na szarpanie się z rodzinką,
          bo chociaź nie jest specjalnie religinym katolikiem, to pakowanie się w islam mu
          wyraźnie nie smak :-).
          • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 20:45
            A ja, zeby nie bylo tak jednorodnie, opisze inna historie: znajoma
            Egipcjanka (wierzaca muzlumanka, z ktora zreszta czesto wdawalaysmy
            sie w spory religijne;) poznala pewnego Szweda i zaczeli rozwazac
            slub. Ze dziewczyna byla wierzaca, wchodzilo w gre tylko jego
            przejscie na Islam. Zgodzil sie (z ociaganiem) i poszli do imama.
            Ale imam sie nie zgodzil! Stwierdzil, ze nie wiezy, ze on chce na
            tenn Islam przejsc szczerze i juz lepeij niech zostanie sobie tym
            kim jest. Kolezanka dala spokuj (jej sie w glowie nie miescilo, ze
            moze byc z "niewiernym" ale imamowi juz wyraznie tak.) Rodzice tez
            jakos szczegolnie nie interweniowali. Tak, ze sa wyjatki. Nalezy
            jednak pamietac, ze potwierdzaja regule ;)
            A ten konkretny imam ma ode mnie wielkiego plusa. Nawet jakos jego
            meczet przestal mi psuc krajobraz ;)
            • artie40 Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 21:58
              titta napisała:
              > A ja, zeby nie bylo tak jednorodnie, opisze inna historie: znajoma
              > Egipcjanka (wierzaca muzlumanka, z ktora zreszta czesto wdawalaysmy
              > sie w spory religijne;) poznala pewnego Szweda i zaczeli rozwazac
              > slub. Ze dziewczyna byla wierzaca, wchodzilo w gre tylko jego
              > przejscie na Islam. Zgodzil sie (z ociaganiem) i poszli do imama.
              > Ale imam sie nie zgodzil! Stwierdzil, ze nie wiezy, ze on chce na
              > tenn Islam przejsc szczerze i juz lepeij niech zostanie sobie tym
              > kim jest. Kolezanka dala spokuj (jej sie w glowie nie miescilo, ze
              > moze byc z "niewiernym" ale imamowi juz wyraznie tak.) Rodzice tez
              > jakos szczegolnie nie interweniowali. Tak, ze sa wyjatki. Nalezy
              > jednak pamietac, ze potwierdzaja regule ;)

              Titta, ależ to co piszesz, to nie wyjątek, to właśnie potwierdzenie reguły ;-).
              Nie to, że dziewczynie coś się nie mieściło w głowie - zakaz związku muzułmanki
              z niewiernym, to nie źadne widzimisię panienki, tylko bezwzględna reguła islamu.
              Imam był po prostu dobrym psychologiem, uchronił ją i jego przed rozczarowaniem,
              z daleka widział lipę - i idę o zakład - nie darzył giaura sympatią ;-).
              • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 12:00
                Tu chodzi o chierarchie wartosci, a nie o zakazy. Ja tez zostawilam
                kogos kogo kochalam z powodow roznic wiary: byl ateista.
                • irma223 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 12:15
                  titta napisała:

                  > Ja tez zostawilam
                  > kogos kogo kochalam z powodow roznic wiary: byl ateista.


                  Uuu, to aż tak dyskwalifikuje?
          • pissonu Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 22:32
            artie40 napis>
            > Owszem, może być dobrym człowiekiem. Zabawa polega jednak na czymś innym. Pokaż
            > ę
            > to z drugiej strony - znam parę, dziewczyna jest z Francji, muzułmanka (ale
            > maaaało przywiązana do religii), mówi po polsku, (i nie tylko), mieszka w PL ju
            > ż
            > co nieco, kochają się z chłopakiem bardzo (chłopak nasz, z kraja). I co? I nic,
            > lata mijają, a jej starzy nawet nie wiedzą, że gość istnieje, PONIEWAŹ
            > muzułmanka NIE MOŹE wyjść za niemuzułmanina, nie ma takiej opcji. A za apostazj
            > ę
            > - w Koranie jest jedna kara - ukatrupić delikwenta. Więc jest tylko takie
            > wyjście - albo on przejdzie na islam, albo przez resztę życia będą mieli tylko
            > ślub z USC + zięciu nie pokazuje się teściom, żeby nie oberwać. Coż, taka
            > religia. pełna tolerancji, i pokoju :-). Dopóki są w Polsce, jest OK, ale nie m
            > a mowy o wyjeździe do Francji, chłopak nie ma ochoty na szarpanie
            >się z rodzinką, bo chociaź nie jest specjalnie religinym katolikiem, to
            pakowanie się w islam m

            >u wyraźnie nie smak :-).ał:

            NO NIE PRZESADZAJ!

            W kulturze ISLAMSKIEJ jest wstydem rodzinnym ze muzułmanka idzie do łózka
            nie z muzułmanem.

            Według SHARIA albo sasiedzi jej utna głowe alboze wstydu musi topo cichu
            zrobic rodzina aby ratowac honor rodzinny!

            searchwarp.com/swa81514.htm
            mufsidoon.com
            pl.youtube.com/verify_age?next_url=%252Fwatch%253Ffeature%3Drelated%26v%3DgQo1PfZkl3o#17673047584578339952


        • gmithc Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 23:40
          przecierz ci arabowie mieszkajacy na wyspach we francji albo w niemczech to
          byli pasterze owiec i cieplaki ktorzy szkole widzieli na zdjeciach jak szli na
          targ z owczym serem a ze polki na nich leca to juz kwestja ich wyboru
          mi sie wydaje ze robia to dlatego ze jak cale zycie mieszkaly w jakichs
          wioseczkach albo w duzej biedzie to traktuja to jak przygode ze sie puszczaja z
          pastowanym albo innym simonem molem...
    • vanilla.dream [...] 08.01.08, 19:59
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jagoda5555 oczywiscie ze mozliwy, w dodatku szczesliwy 08.01.08, 20:07
      Witam, przegladnelam posty i jakos nie pisza Ci, ktorzy w takich
      zwiazkach sie znajduja:).Moge powiedziec na wlasnym przykladzie, ze
      owszem zwiazek taki jak najbardziej mozliwy. Stazem 2 lata, mamy
      synka, na imie Adas (zgodnie z wiara, kultura i pisownia:).
      Umowilismy sie ze nie chrzcimy, jak podrosnie sam zdecyduje. Ja
      gotuje po polsku, a ukochany gotuje potrawy indyjskie. Zgodzilam
      sie nie jesc swinki w domu (rzadko jem w ogole, wiem tym mniejszy
      problem). Zgadzam sie z ktoryms z wczesniejszych postow, nie wazne
      jaka religia, wazne jaki czlowiek.. i tego sie trzymaj. a odnosnie
      postu o siniakach itp. to nie trzeba daleko szukac, nasi katoliccy
      panowie tez leja zony az trzeszczy...pozdrawiam
      • artie40 Re: oczywiscie ze mozliwy, w dodatku szczesliwy 08.01.08, 22:08
        jagoda5555 napisała:
        > Witam, przegladnelam posty i jakos nie pisza Ci, ktorzy w takich
        > zwiazkach sie znajduja:).Moge powiedziec na wlasnym przykladzie, ze
        > owszem zwiazek taki jak najbardziej mozliwy. Stazem 2 lata, mamy
        > synka, na imie Adas (zgodnie z wiara, kultura i pisownia:).
        > Umowilismy sie ze nie chrzcimy, jak podrosnie sam zdecyduje. Ja
        > gotuje po polsku, a ukochany gotuje potrawy indyjskie. Zgodzilam
        > sie nie jesc swinki w domu (rzadko jem w ogole, wiem tym mniejszy
        > problem). Zgadzam sie z ktoryms z wczesniejszych postow, nie wazne
        > jaka religia, wazne jaki czlowiek.. i tego sie trzymaj. a odnosnie
        > postu o siniakach itp. to nie trzeba daleko szukac, nasi katoliccy
        > panowie tez leja zony az trzeszczy...pozdrawiam

        No, łudzisz się dziewczyno. Religia, zwłaszcza w odniesieniu do islamu, to nie
        tylko rytuały, modlitwa i nakazy/zakazy. To jedna z wielu ale w islamie
        baaaaaaardzo mocna składowa światopoglądu człowieka, świadomości, postrzegania
        świata, itd. Islam to nie tylko religia, to polityka, system prawny, społeczny,
        quasifilozoficzny.

        Co do Adama - również się mylisz, po ojcu już jest muzułmaninem (sprawdź, jeśli
        nie wierzysz), jeśli jako dorosły człowiek zdecyduje się na chrzest to co
        najwyżej zostanie apostatą, a to miłe nie jest, w Koranie jest za to czapa,
        mówiąc kolokwialnie. Ale, cóż, sweet dreams ;-).
      • pissonu Re: oczywiscie ze mozliwy, w dodatku szczesliwy 08.01.08, 22:38
        jagoda5555 napisała:

        > Witam, przegladnelam posty i jakos nie pisza Ci, ktorzy w takich
        > zwiazkach sie znajduja:).Moge powiedziec na wlasnym przykladzie, ze
        > owszem zwiazek taki jak najbardziej mozliwy. Stazem 2 lata, mamy
        > synka, na imie Adas (zgodnie z wiara, kultura i pisownia:).
        > Umowilismy sie ze nie chrzcimy, jak podrosnie sam zdecyduje. Ja
        > gotuje po polsku, a ukochany gotuje potrawy indyjskie. Zgodzilam
        > sie nie jesc swinki w domu (rzadko jem w ogole, wiem tym mniejszy
        > problem). Zgadzam sie z ktoryms z wczesniejszych postow, nie wazne
        > jaka religia, wazne jaki czlowiek.. i tego sie trzymaj. a odnosnie
        > postu o siniakach itp. to nie trzeba daleko szukac, nasi katoliccy
        > panowie tez leja zony az trzeszczy...pozdrawiam

        Dziewczyno!

        Czy ty wieszco ty piszesz?

        Ci którzy sa w takich zwiazkach nie moga o tym pisa, Maż im nie pozwoli ....
        wejsc na internet ...
      • kifaru24 Re: oczywiscie ze mozliwy, w dodatku szczesliwy 09.01.08, 11:33
        Ja rowniez jestem zona muzulmanina, i rowniez jedno z naszych dzieci
        ma na imie Adam, nazywamy go na co dzien Adasiem.
        Moj maz jest Tanzanczykiem i mieszkamy w Tanzanii.
        Tutaj religie traktuje sie duzo luzniej niz w innych krajach.
        Apostazja, w rozne zreszta strony, bo religii ci u nas dostatek,
        jest na porzadku dziennym, nikt sie jej nie dziwi i nikt na nikogo
        nie napada za to, ze zmienil religie.
        Uwazam nasze malzenstwo za bardzo udane.
        Pozdrawiam
    • titta Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 21:14
      I jeszcze trzy grosze, tym razem ostatnie: to znajomi znajomych: on
      muzlumanin i Arab. Ona miejscowa :) Miedzy mimi ponoc idylla, on
      muchy nawet by nie skrzywdzil. Dzieci (ponoc nawet ochrzczone) w
      okresie buntu mlodzienczego odkryly "religie ojcow". Dziewczyna
      chodzi zakwefiona (takie sa zwykle glosne i wredne), a chlopak
      wyparowal z ramienia jakiejs "milujacej pokoj" organizacji. (tzn.
      zyje ale rodzice nie wiedza gdzie). Wiec moze tez byc i tak :(
    • 1group Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 22:08
      Rób jak uważasz,ale po tym jak minie zauroczenie i nie daj Boże pojedziesz do
      jego rodziny,założy Ci szmatę na głowę i będzie "robił" dzieci bez
      opamiętania.A jeśli nie uda Ci sie urodzić chłopców,zostaniesz wyłącznie służącą
      i wszyscy członkowie jego rodziny będą tobą pomiatać.
      Ktoś wcześniej napisał,że to kwestia kultury.I tak jest,oni są niereformowalni.
      • jacek226315 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 02:59
        1 group wcale nie koiecznie musi byc jak Ty piszesz.Ja mieszkam w
        Stanach mam przyjaciol pare mieszana ona Polka on Egipcjanin
        muzulmanin,syn zostal ochrzczony ,sluzyl do mszy. Samo sa wyjatkowo
        udana para.
    • pos3gacz Re: zwiazek z facetem o innej religi 08.01.08, 23:40
      katie_80 napisała:

      > Chciałabym zasięgnać informacji na temat czy mozliwe jest bycie z
      > facetem, ktory jest muzełmaninem, ja jestem katoliczką. Mowi ze
      > wierzy w Boga, ze chodzi do naszego kosciola,wierzy w biblie nie
      > koran, poznajemy sie dopiero ale ja nie wiem czy jest cos takiego
      w
      > ogóle możliwe.Przeczytałam dużo informacji na temat tej religi, i
      > troche sie wystraszyłam, o tym jak oni traktuja kobiety i w ogóle,
      > czy to są tylko suche przetarte nie sprawdzajace sie informacje,
      czy
      > faktycznie tak jest. Jak macie jakieś doświadczenia i informacje,
      > napiszcie.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      No i widzisz, nawet na Twojej drodze życia religia rzuca Wam kłody
      pod nogi. Dlatego musicie wybrać -=- albo religia albo miłość.
      Tego pogodzić się nie da inaczej,jak odejście od obu religii.
      To jest Wasz wolny wybór, jeżeli źle wybierzecie, to będziecie
      żałować.
      • adela38 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 00:39
        Ja moze zabiore glos, bo akuratjestem w zwiazku z religijnym muzulmaninem.
        Na poczatek o traktowaniu kobiet- Islam wrecz nakazuje dobre traktowanie
        kobiet.Osoba najwazniejsza kazdego muzulmanina to matka.Duzo wazniejsza niz
        ojciec.To prawda, ze niektore prawa kobieta ma mniejsze np dziedziczy polowe
        tego co brat, ale to dlatego, ze kazdy mezczyzna ma obowiazek utrzymac swoja
        rodzine.Obowiazek pracy zarobkowej dotyczy mezczyzny.By moc miec zone musi
        wykazac, ze stac go na to by ja i rodzine utrzymac na conajmniej takim poziomie,
        jaki miala w domu ojca.Kobieta ma obowiazek dbac o rodzine i dom, moze pracowac,
        ale zalecane jest by odbywalo sie to tak, by nie zaniedbywac rodziny.Wszystkie
        zarobione przez kobiete pieniadze stanowia wylacznie jej wlasnosc.Dobry
        muzulmanin zwraca sie do swojej zony pieknymi slowami,stara sie ja opiekowac,
        czynnie pomaga np w sprzataniu i utrzymaniu czystosci w domu.Warto tez
        podkreslic, ze pobozny muzulmanin jest bardzo czysty.Islam nakazuje mu
        szczegolowo dbanie o czystosc i codzienne kapiele...brudny nie moze sie modlic,
        a modli sie 5 razy dziennie (czasem laczac modlitwy 3 razy).Jako ciekawostka: w
        Koranie jest nakazane np by conajmniej co 40 dni obcinac wlosy lonowe i pod
        pachami oraz paznokcie...
        Co moge poradzic- poznaj jego najpierw jako czlowieka- jaki jest, jaki ma
        charakter, rozmawiaj z nim na rozne tematy...O tym by dac szanse facetowi nie
        powinny decydowac glupie uprzedzenia, a to jakim jest czlowiekiem...
    • zazoo Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 00:34
      Od 12 lat jestemw zwiazku z muzulmaninem. Nikt mi( ani naszej corce )
      nie obcina zyletka clitoris, nie zarzuca szmaty na glowe i bez
      opamietania plodzi dzieci. Malo tego - moge pic, palic, balowac cala
      noc ( SAMA!!!), jezdzic po swiecie bez obstawy rodziny , chodzic do
      kosciola, nie gotowac i sprzatac bo po prostu mi sie nie chce. Maz
      wyrecza mnie w obowiazkach domowych, zajmuje sie dzieckiem(
      DZIEWCZYNKA!!! )i bezwarunkowo nas kocha.U Dziadkow bylismy nie raz
      i nie zmienial sie tam w szalonego tyrana .Wyjatek? Z moich
      obserwacji wynika, ze nie. Owszem ,roznice sa ale wynikaja z
      charakteru a nie religii. A tak na marginesie : sila stereotypu jest
      porazajaca! I jeszcze pytanie: ilu z tych forumowych czarnowidzow
      zna chocby jednego muzulmanina?A ilu polaczkow tlucze zony i dzieci,
      przepija wyplaty i nawet w najgorszych koszmarach nie pomaga zonom w
      domu? Banal jakich malo, ale liczy sie czlowiek...Bo jesli dobry w
      srodku , inteligentny i kocha NAPRAWDE ,to nie skrzywdzi-niewazne,w
      jakim srodowisku dorastal.
      • sajetan_tempe Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 09:36
        zazoo napisała:

        > Od 12 lat jestemw zwiazku z muzulmaninem. Nikt mi( ani naszej corce [...]
        Banal jakich malo, ale liczy sie czlowiek...Bo jesli dobry w
        > srodku , inteligentny i kocha NAPRAWDE ,to nie skrzywdzi-niewazne,w
        > jakim srodowisku dorastal.

        Popieram w 100%. Wiążemy się ludźmi, nie z religiami. Świat się zmienia i mam
        nadzieję, że dojdzie do laicyzacji społeczeństw.

        Dodam też, że jestem zaskoczony i poruszony ogromem negatywnych stereotypów
        przywołanych tutaj w stosunku do muzułmanów. Och, Polacy i wasz jedyny,
        prawdziwy oraz słuszny chrześcijanizm, miłość i braterstwo :(.
        • ansag Re: zwiazek z facetem o innej religi 29.05.09, 17:46
          > Och, Polacy i wasz jedyny,
          > prawdziwy oraz słuszny chrześcijanizm, miłość i braterstwo :(

          O tak! Z ust mi to wyjąłeś.
      • ongrysek Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 15:39
        A smam też jesteś muzułmanką czy nie?
        • alexa195 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 15:52
          Nie jestem i byc nie zamierzam.
      • monia602 Re: zwiazek z facetem o innej religi 31.05.08, 02:40
        czesc jesli to mozliwe chcialabym sie z toba zkontaktowac chcialabym
        znalezc odpowiedzi na kilka pytan i potrzebuje pomocy
        monia602@poczta.onet.pl
    • marzencic Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 00:40
      Znam pare takich "zwiazkow". W jednym facet mloci matke jego trojga dzieci, w drugim sa w separacji i walcza o prawo do opieki nad dziecmi, w trzecim rozwiedli sie spokojnie. Rzecz dzieje sie w kraju skandynawskim . Mam tez w pracy paru wierzacych muzulmanow.
      Normalni faceci zony maja muzulmanki. Nie radze wyjezdzac z mezem do kraju jego urodzenia aby tam zamieszkac. Chyba ze masz zamiar zalozyc chuste na twarz i stac sie praktykujaca muzulmanka.
      Muzulmaninem wg prawa szariatu jest sie cale zycie . Nie mozna sie wypisac dlatego facet jest dla mnie podejrzany chyba ze mieszka w Polsce od dziecka.
      P.S. Ten co mloci zone studiowal w Polsce i zachowywal sie w miare normalnie 15 lat. Teraz mu odbilo i faworyzyje synow ,a corke i matke wyzywa od najgorszych. Ona boi sie nawet o zycie.
      • kanibalin22 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 09:14
        Ja tez znam pare innych zwiazkow, ktore bija sie o dzieci i
        pieniadze w najgorszy sposob, ale to Europejczycy, bogaci ludzie no
        i poprostu "przestali sie kochac".Przynaleznosc do jakiejs religii
        nie tworzy gwarancji na szczesliwe zycie.W krajach Europy Zachodniej
        liczba rozwodow rosnie z roku na rok i nie przekona mnie nikt, ze
        jestesmy lepsi z powodu wiary. Na zachodzie rosnie liczba domow
        opieki do ktorych uciekaja kobiety z dziecmi bo sa bite i
        poniewierane przez mezow. Nie kieruj sie dziewczyno glupimi ludzmi,
        bo jak powiedzial Einstein:Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i
        głupota ludzka"

    • altspringe Daj sobie spokój kobito 09.01.08, 02:47
      Wstąpisz na kładeczkę nad przepaścią. Strach i nerwice. Najpewniej skończysz
      jako przedmiot. Będziesz musiała oglądać jak w "dzień barana" przy dzieciach
      twój wybranek będzie podrzynać gardło nieszczęsnemu zwierzęciu. A to tylko
      przedsmak tych wszystkich "przyjemności".
      • alinaw1 Re: Daj sobie spokój kobito 09.01.08, 09:45
        Wszystko zależy od tego jak ważna jest w Twoim życiu wiara. Ktoś tu
        napisał na forum, że jest buddystą, a jego dziewczyna - katoliczką i
        nie ma problemu. Widocznie ludzie ci przynależność religijną
        traktują bardzo formalnie i powierzchownie. Ten człowiek -
        muzułmanin powiedział Ci, że chodzi do kościoła. Ja też chodzę do
        różnych światyń. I co z tego wynika? Musisz poznać zarówno religię i
        kulturę. Jest niezwykle bogata. Całkiem możliwe, że ten Twój znajomy
        jest takim pseudomuzałmaninem (jak w Polsce większość
        pseudokatolików), a może prawdziwym. Bardzo łatwo to sprawdzić,
        bardzo. Sam przyjacielski związek jest cenny ale jeśli ma on
        prowadzić do małżeństwa to mocno trzeba się zastanowić. Na swiecie
        są tysiące mieszanych par ale jeśli faktycznie wiara jest podstawą
        wartościowania Twojego i jego życia- nie można tego połączyć!
        Najpierw wyobraź sobie ślub (w urzędzie stanu cywilnego. Oczywiście
        w kościele też jest możliwy ale on bedzie na zupełnie innych
        zasadach i mąż nie musi się godzić na katolickie wychowanie dzieci-
        a wtedy nici z takiej przysięgi, poza tym zaden przyzwoity
        muzułmanin nie pójdzie do ołtarza), potem wyobraź sobie wasze
        dzieci. Będą z tobą chodzić w soboty czy niedziele na msze, z nim w
        piątki do meczetu? Jak będziecie się wspólnie modlić? Najpierw
        trzeba postawić sobie pytanie: jaki priorytet bierze górę w moim
        życiu? czy jestenm w stanie zrozumieć, a przede wszystkim
        zaakceptować inną kulturę, różną od tej w jakiej mnie wychowano? Czy
        jest dla mnie ważne jakimi duchowymi wzorcami będą się kierować moje
        dzieci? jak już odpowiesz sobie na te pytania- decyzja będzie prosta.
        • kanabi Religia to pewne źródło konfliktów. 09.01.08, 09:54
          Każda religia to punkt zapalny. Dlatego najlepiej z niej
          zrezygnować. Po co tracić czas (czyli pieniądze) na celebrowanie
          bezsensownych obyczajów? Nie lepiej zająć się konstruktywną pracą
          lub jakiemuś ciekawemu hobby? Zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy
          wierzą w bajki i kłócą się ze sobą, czyja bajka jest lepsza.
          Zupełnie jak dzieci.
          • kolter_hugh Re: Religia to pewne źródło konfliktów. 09.01.08, 09:58
            kanabi napisał:

            > Każda religia to punkt zapalny. Dlatego najlepiej z niej
            > zrezygnować. Po co tracić czas (czyli pieniądze) na celebrowanie
            > bezsensownych obyczajów? Nie lepiej zająć się konstruktywną pracą
            > lub jakiemuś ciekawemu hobby? Zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy
            > wierzą w bajki i kłócą się ze sobą, czyja bajka jest lepsza.
            > Zupełnie jak dzieci.

            Bo te dyskusje o religii to właśnie ,,ciekawe hobby" lepsze niż zbieranie
            znaczków, czy klejenie papierowych modeli ::))))) o innych zainteresowaniach nie
            wspomnę!
            • kanabi Re: Religia to pewne źródło konfliktów. 09.01.08, 14:38
              Wszystko fajnie, ale kiedy hobby skrzywia ci perspektywę widzenia
              świata, to znak, że trzeba przestać.

              A jak dla kogoś narkotyki są hobby to dobrze? Religia od narkotyków
              niewiele się różni.
      • kanibalin22 Re: Daj sobie spokój kobito 09.01.08, 10:34
        Podobne wyobrazenia o Polsce i Polakach ma duzo ludzi w
        innych, "cywilizowanych" krajach. Polska to tylko furmanki, berety
        na glowach, butelki wodki i kibel za chalupa, oj ludzie, ludzie
        poznajcie ten swiat...
    • listekklonu Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 10:02
      Znam jedno małżeństwo Polki z Egipcjaninem. Bardzo udane. Mieszkają razem w
      Egipcie i nikt jej tam krzywdy nie robi. Dziewczyna kilka razy w roku przyjeżdża
      do Polski w odwiedziny, czasem z mężem, częściej sama. Wszystko zależy od
      konkretnego człowieka. Na pewno warto zwrócić uwagę na to samo, co przy
      wchodzeniu w związek z Polakiem - jakie są jego relacje w domu? Jak ojciec
      traktuje żonę i dzieci?
    • naprawdetrzezwy Możliwe, o ile zrezygnujecie oboje z religii. 09.01.08, 10:03
      Bo inaczej się nie da.

      Widziałabyś, GDYBYŚ była katoliczką.
      Ty jesteś tylko ochrzczona i po komunii (może i po bierzmowaniu).
      Nic więcej.

      Katolicy znają swoją wiarę.
    • dis_and_dat_kid Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 10:11
      East is East, and West is West, and never the twain shall meet.
      Jak zauwazyl Kipling, i do czego ja nie mam nic do dodania
      • hesse_82 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 10:34
        Moja kolezanka byla hajtnieta z muzulmanem i po czterech latach powiedzial jej, ze jednak woli kobiete w chuscie. A ze ona (Polka) nie chciala nosic husty, rozstali sie. Pamietaj, ze oni nagle po dlugich latach moga zmienic zdanie a wetdy zostaniesz sama i to moze jeszcze bez dzieci.
        Ja stracilam dwa lata z muzulmanem, ktory w koncu powiedzial mi, ze nie moze sobie wyobrazic malzenstwa z kobieta zachodu!
        • skrzydlate Re: zwiazek z facetem o innej religi 11.01.08, 22:38
          każdy może jak nagle stwierdzi ze mu źle guzik od koszuli odstaje... katolikom
          tez sie zdarza
    • ochra Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 12:43
      Naprawdę niektórzy porażają swoją głupotą i niewiedzą. Pytanie
      zasadnicze, z jakiego kraju jest twój chłopak i czy jest religijny?
      Poznałaś jego rodzinę?
      Mój mąż jest muzułmaninem, pochodzi z Turcji. Jesteśmy razem sześć
      lat, jest najlepszym mężem na świecie.
    • camel_3d to ten sam bog... 09.01.08, 13:06
      nie wazne czy muzulmanin czy nie.. Bog jest ten sam w obu religiach.
      Kwesta problematyczna moze byc stosunek do religii, sposob jej wyznawania i
      traktowanie cibie..ale to juz kwestia kim jest twoj facet..czy zwyklym robolem
      czy tez kims na poziomie...
      Zapytaj czy mialby cos przeciwko gdyby jego siotra wyszla za
      niemuzulmanina..jezeli tak... to juz wiesz jaki ma stosunek, jezeli nie..to jest
      raczej otwarty.
      • alexa195 Re: muzulmanie 09.01.08, 14:37
        Katie, ja mam meza muzulmanina i mieszkam w Turcji. Pracuje, nie
        jestem przywiazana do kaloryferu, mam internet, na ktory moge wejsc
        (bo ktos tu sugerowal ze "muzulmany" kobietom na to nie pozwalaja).
        Jesli chcesz pogadac to napisz maila. Na forum widac wiekszosc "zna"
        muzulmanow przez znajomych znajomych.
        W Turcji jest spore grono Polek, z ktorymi spotykamy sie przy
        roznych okazjach, maja dzieci. Niektore z dziewczyn przeszly na
        islam z roznych powodow, inne sa wciaz katoliczkami nawet po
        kilkunastu latach malzenstwa. Osobiscie znam kilka par, ktorych
        dzieci zostaly ochrzczone, mimo ze mieszkaja w Turcji.
        Krotki wniosek: bierzesz slub nie z muzulmaninem a z czlowiekiem i
        tylko od jego charakteru zalezy to, czy bedziesz szczesliwa czy nie.
        Poza tym nie decyduj sie na powazniejsze kroki bez odwiedzenia jego
        kraju i rodziny.
        • alexa195 Re: muzulmanie 09.01.08, 14:49
          > no tak, tylko turcja to troche inny kraj niz kraje arabskie. aturk
          oddzielil silna reka religie i panstwo, wiec turcy w miastach nie sa
          az tak przesadnie bogobojni i tradycyjni..choc np w anatolii ciagle
          jest masa zabojstw (samobojstw) na tle honoru rodziny itd.

          Zgadza sie, Camel. Z tym, ze zauwaz, ze dziewczyna wspomniala, ze
          jest z muzulmaninem i zdaje sie tylko jedna osoba zapytala skad on
          jest :) Dla reszty "zorientowanych w temacie" nie robi to
          najwyrazniej zadnej roznicy, bo muzulmanin = Arab.
          Poza tym, jak tu juz rowniez ktos wspomnial: to nie religia jest
          motorem napedzajacym niektore zachowania ludzkie (wezmy chocby
          przytoczony przez Ciebie przyklad tzw. zabojstw honorowych) tylko
          zwykla ciemnota i pozostalosci kulturowe.
    • marajka Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 19:53
      Liczy się człowiek ale... No właśnie. Ci, co piszą, że religia i kultura są nieważne, liczy się człowiek, zazwyczaj mają piękne ideały ale zero praktyki. Jeśli tkwi w nim islam, to uważaj. Może jest dobry, ale jeśli wychował się w przekonaniu, że kobieta jest mniej warta niż wielbłąd, to z tego przekonania nic go nie wyrwie. Staram się nie dać zwieść stereotypom, ale z własnego otoczenia wiem, czym kończą się takie związki. Dzieci należą do niego, żona nie ma żadnych praw. Muzułmanie w przeciwieństwie do innych emigrantów żadko się asymilują. Zawsze najpierw są muzułmanami, a potem Francuzami, Polakami. Powinien szanowac polską kulturę? Ano, powinien! Ale czy będzie?
      • chrenata Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 21:07
        jesteśmy małżeństwem od ponad 15 lat. Mamy za sobą wzloty i upadki,
        jak każde małżeństwo. O uczucie trzeba dbać i dotyczy to obu stron -
        i kobiety i mężczyzny. Dla rodziny, wspólnego udanego życia można
        iść na wiele kompromisów.
        Jeśli jedno z małżonków jest mocno wierzące i praktykujące, trudno
        będzie pogodzić obie religie - szczególnie, jeśli pojawią sie
        dzieci. Ale nie niemożliwe.
        Natomiast jeśli religia nie stanowi priotytetu, można zupełnie
        normalnie żyć, bez licytowania się, która religia lepsza, ważniejsza
        itd. Ani mąż, ani ja nie jesteśmy fanatykami, dlatego udaje nam się
        rozwiązywać wszelkie spory.
        Z całą pewnościa związek z osobą innej wiary niesie wiecej wyzwań,
        będzie wymagał więcej kompromisów, ale powtórzę to, co już zostało
        we wcześniejszych postach napisane - to zależy od ludzi, od ich
        postaw, życiowych doświadczeń i systemu wartości.
        A swoją drogą przerażające jest to, jak strasznie stereotypowo
        myślimy, upraszczamy wszystko i wiemy najlepiej.
        • alexa195 Re: zwiazek z facetem o innej religi 09.01.08, 21:56
          katie napisała:
          > ale do myślenia mi dało to czy faktycznie pewne
          kanony i tradycje religijne, które dla muzełmaninów są na perwszym
          miejscu nie przewyzszzają w związku nad charakterem??

          Katie, a czy malo jest takich katolikow? wszystko zalezy od
          podejscia czlowieka. Jesli religie stawia na pierwszym miejscu to i
          osoba tego samego wyznania bedzie miala z takim czlowiekiem problem.

          marajka napisała:
          > Ci, co piszą, że religia i kultura są nieważne, liczy się
          człowiek, zazwyczaj mają piękne ideały ale zero praktyki.

          Ja tak uwazam wlasnie na podstawie doswiadczenia :) Jakos udaje nam
          sie to pogodzic droga kompromisow. Wszystko zalezy od tego, czy
          bedziesz upierac sie przy swoich racjach, a on przy swoich. Jesli
          tak to nic z tego nie bedzie. a juz na pewno, gdy zrezygnujesz ze
          swojego zdania (czy, jeszcze gorzej - religii) dla tzw. "swietego
          spokoju". Albo akceeptujemy sie nawzajem, albo sie zegnamy.

          > Jeśli tkwi w nim islam, to uważaj. Może jest dobry, ale jeśli
          wychował się w przekonaniu, że kobieta jest mniej warta niż
          wielbłąd, to z tego przekonania nic go nie wyrwie.

          A co islam ma do tego? To juz czesto kwestia kultury i tradycji jego
          rodziny (bo nawet nie kraju).

          > Dzieci należą do niego, żona nie ma żadnych praw.

          W rodzinie mojego meza ciotka i wujek sa rozwodnikami. Dzieci (juz w
          wieku szkolnym) zostaly przyznane decyzja sadu matkom.

          > Mieszkasz w Turcji i nie wiesz, że to państwo laickie? Inaczej
          żyje się Polkom w Turcji, a inaczej w Arabii Saudykskiej.

          Marajka, widzisz, ja nie zauwazylam, ze mowimy tylko o muzulmanach z
          Arabii Saudyjskiej, a ogolnie o muzulmanach :) Czemu nie zostalo to
          podkreslone na poczatku, tylko od razu wwalilo sie muzulmanow z
          Turcji do tego samego worka z muzulmanami z Arabii Saudysjkiej?
    • katolicka.zaraza Ot, spotkaly sie dwie szatanskie sekty. 09.01.08, 22:33
      Islam i katolicyzm, czyli dwa wcielenia szatana i sodomii. Jestescie siebie
      warci. Sodomita, zwany papiezem i jakies sodomickie mullahy.


      Jestem chrzescijaninem i modle sie o zbawienie katolickich i islamskich grzesznikow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka