annas1961 25.03.08, 22:43 co właściwie było tym zakazanym owocem w raju? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 25.03.08, 23:24 annas1961 napisała: > co właściwie było tym zakazanym owocem w raju? Owoc z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Czy coś się zmieniło? :D Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 21:21 noo bo nikt do tej pory nie powiedział przekonujaco , co było tym owocem, jabłko to tylko symbol, więc niech ktoś madry napisze , owoc z drzewa poznania dobra i zła? wiec jakie zło poznali Adam i Ewa ze zostali wygnani,nawet słyszałam takie opinie że seks, Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 21:31 annas1961 napisała: **wiec jakie zło poznali Adam i Ewa ** Eeeee, owoc nie jest określony. Adam i Ewa zostali wygnani za nieposłuszeństwo, a poznali różne rzeczy, np; spostrzegli, że byli nadzy i okryli się (coś tak)... same pierdoły! Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 02:40 annas1961 napisała: > noo bo nikt do tej pory nie powiedział przekonujaco , co było tym > owocem, jabłko to tylko symbol, więc niech ktoś madry napisze , > owoc z drzewa poznania dobra i zła? wiec jakie zło poznali Adam i > Ewa ze zostali wygnani,nawet słyszałam takie opinie że seks, chodzi tu o to czy czlowiek sam jest w stanie rozpoznac, co jest dla niego dobre a co zle. chodzi o kierowanictwo, ustalanie zasad. kto ma do tego prawo? tylko ten, ktory zna czlowieka najlepiej - jego stworca. seks jest oczywiscie totalna bzdura. jak mieliby zaludnic ziemie ? in vitro ? czlowiek zostal stworzony z popedem seksualnym, niezaleznym od pory roku jak np.jelen :) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 09:55 ariel4ever napisała: **chodzi o kierowanictwo, ustalanie zasad. kto ma do tego prawo? tylko ten, ktory zna czlowieka najlepiej - jego stworca.** Ku...źma, ariel4ever, burzysz moją szczenięca ufność! Nasz stwórca zna nas najlepiej, ale nie przewidział co może wywinąć jego wytwór z takim rozumem i taką wolą, jakie w swej niezmierzonej mądrości i dobroci raczył mu dać. Każesz mi wątpić w jego wszechmoc i wszechwiedzę. Może być też, że przewidział wszystko dokładnie, ale zrobił to dla zaspokojenia swoich psychopatycznych ciągot. I to by pasowało, bo jego psychopatyczne akcje wyzierają z wielu kart biblii. Ariel4ever, otwórz choć trochę swój umysł, nie zamykaj go w ciasnych kategoriach dobra i zła. Jakże bóg musiałby byc ograniczony, abyś Ty była w stanie go jednoznacznie ocenić. Pohamuj tupet! Bóg wybierał lepszych od Ciebie proroków, lepiej przygotowanych do swej roli. Chyba nie chcesz powiedzieć, że słyszałaś głosy i zostałaś posłana do internetu, aby głosić prawdę kalecząc język niechlujnym lekceważeniem znaków diakrytycznych? **seks jest oczywiscie totalna bzdura. jak mieliby zaludnic ziemie ? in vitro ? ** Ech, ariel4ever, ariel4ever... Czytaj i napawaj się obcowaniem duchowym z bogiem, a za myślenie się nie bierz, bo to nie jest zajęcie dla Ciebie. Zaludnianie Ziemi i seks to niekoniecznie są pojęcia do końca kompatybilne. I rozjechały się wskutek zjedzenia owocu z drzewa poznania. Kiedyś (nawet jeszcze za czasów Jezusa) kobieta gdy zaczęła miesiączkować zaraz zaciężyła, jak po porodzie i pewnym czasie karmienia dostała okres, to zaciężyła znowu i po kilku takich cyklach umierała ze starości. Koniec. Miała miesiączkę 10 razy w życiu! Dzisiaj 500 !! Używając przy tym seksu, a nie przyczyniając się do zaludniania. I ten owoc z drzewa poznania to wyjątkowe plenne bydlę. Dwoje ludzi wzięło po gryzie kilka tysięcy lat temu, a on się rozrasta i rozrasta w mózgach ich potomków. I tak się rozrasta, że Jehowa już zniknął z wielu rejonów świata i zniknie z tego ciemnego Klechistanu. **czlowiek zostal stworzony z popedem seksualnym, niezaleznym od pory roku jak np.jelen :)** A Ty swoje, jak nakręcona... Człowiek został stworzony również ze swoim rozumem, ze swoja wolną wolą, ze swoimi dążeniami itp. I nie po to ma to wszystko, aby dawkować działanie swoich cech wedle kaprysów psychopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 10:18 ariel4ever napisała: > seks jest oczywiscie totalna bzdura. jak mieliby zaludnic ziemie ? > in vitro ? czlowiek zostal stworzony z popedem seksualnym, > niezaleznym od pory roku jak np.jelen :) Wcale nie. Zakazanym owocem był seks dla przyjemności (a nie tylko dla prokreacji). Drzewo poznania dobra i zła to drzewo poznania dobrych i złych technik seksualnych (albo skutecznych i nieskutecznych metod antykoncepcji). Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh [...] 30.03.08, 19:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 10:29 Z biblijnego opisu wynika, że Adam i Ewa mieli dwa szczególne drzewa w ogrodzie. Drzewo poznania dobra i zła oraz drzewo życia. Zakaz dotyczył drzewa poznania dobra i zła. Mogli natomiast spożywać bez przeszkód z drzewa życia, z czego płynęła nieśmiertelność. Z drzewa poznania dobra i zła nie mogli jeść owoców, bo Bóg powiedział: "gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz". Jedząc owoc tego drzewa Adam i Ewa weszli w nowy wymiar rzeczywistości. Złamali Boże zaufanie i pierwsze, co się u nich pojawiło, to wstyd (poznali, że są nadzy i ubrali się) i strach (schowali się przed Bogiem). Zło, które poznali, to śmierć, a zostali wygnani z ogrodu Eden, aby nie spożywać więcej z drzewa życia. Utracili nieśmiertelność. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 10:52 Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli były dwa ważne drzewa, drzewo życia oraz poznania dobra i zła (nazwijmy go drzewem śmierci, bo po zjedzeniu jego owocu się umiera), to jedząc jednocześnie z obu drzew dlaczego właściwości akurat tego pierwszego zanikały? Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:28 piwi77 napisał: > Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli były dwa ważne drzewa, drzewo życia > oraz poznania dobra i zła (nazwijmy go drzewem śmierci, bo po > zjedzeniu jego owocu się umiera), to jedząc jednocześnie z obu drzew > dlaczego właściwości akurat tego pierwszego zanikały? Myślę, że nie zanikały. Spożywanie z drugiego wykluczyło spożywanie z pierwszego Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:36 prokasia75 napisała: > Myślę, że nie zanikały. Spożywanie z drugiego wykluczyło > spożywanie z pierwszego Masło maślane. Czemu spożycie z drzewa życia nie niwelowało negatywnych skutków spożywania z drzewa śmierci, tylko było akurat odwrotnie? Tak wiem, Wielki Sadysta już zadbał, żeby było jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:48 piwi77 napisał: > Czemu spożycie z drzewa życia nie niwelowało > negatywnych skutków spożywania z drzewa śmierci, Bo Bóg nie chciał, aby zły człowiek żył wiecznie (pewnie znał skutki). Nie takie widać miał zamierzenie wobec człowieka. Człowiek wybrał swoją drogę z wszystkimi konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:22 prokasia75 napisała: > Człowiek wybrał swoją drogę z wszystkimi konsekwencjami. Nieprawda, o konsekwencjach dowiedział się dopiero po spożyciu z drzewa poznania, nie przed, więc wybrał nie wiedząc. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:29 piwi77 napisał: > prokasia75 napisała: > > > Człowiek wybrał swoją drogę z wszystkimi konsekwencjami. > > Nieprawda, o konsekwencjach dowiedział się dopiero po spożyciu z > drzewa poznania, nie przed, więc wybrał nie wiedząc. alez oczywiscie, ze znal konsekwencje. spawa z owocem to taka umowa/uklad. czlowiek wiedzial na co sie decyduje i co go czeka, wybral w pelni swiadomosci i dlatego poniosl konsekwencje. zadecydowal, ze bedzie zyl wg swojego widzimisie. to byla wolna decyzja (wolna wola). do czego to doprowadzilo (takie ludzkie rzady) widzimy dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re: Nie. To nie był wolny świadomy wybór. 28.03.08, 00:46 > alez oczywiscie, ze znal konsekwencje. > > spawa z owocem to taka umowa/uklad. czlowiek wiedzial na co sie > decyduje i co go czeka, wybral w pelni swiadomosci i dlatego poniosl > konsekwencje. zadecydowal, ze bedzie zyl wg swojego widzimisie. to > byla wolna decyzja (wolna wola). do czego to doprowadzilo (takie > ludzkie rzady) widzimy dzisiaj. Nie. To nie był wolny świadomy wybór...skoro Ewa i Adam nie wiedzieli, co jest dobre a co złe przed spożyciem owocu z Drzewa Wiedzy. Tzw. wolną wolę i świadomość zyskali dopiero po spożyciu zakazanego owocu. P. S. Gdyby tego owocu nie zjedli - ludzkość by wogóle by nie powstała ?! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Nie. To nie był wolny świadomy wybór. 28.03.08, 08:36 katrina_bush napisała: > P. S. > Gdyby tego owocu nie zjedli - ludzkość by wogóle by nie powstała ? Nie tak jest zapisane w biblii nikt im nie zakazał seksu wręcz zostali do niego namówieni!! Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Nie. To nie był wolny świadomy wybór. 28.03.08, 10:23 katrina_bush napisała: > Nie. To nie był wolny świadomy wybór...skoro Ewa i Adam nie > wiedzieli, co jest dobre a co złe przed spożyciem owocu z Drzewa > Wiedzy. > > Tzw. wolną wolę i świadomość zyskali dopiero po spożyciu zakazanego > owocu. > > P. S. > Gdyby tego owocu nie zjedli - ludzkość by wogóle by nie powstała ?! > Czy chodziło o wiedzę? "(...) Z jej [Ewy] rozmowy z wężem wynika, że była obeznana z prawem Bożym. Wiedziała, jaka jest różnica między dobrem i złem oraz jakie będą konsekwencje niewłaściwego postępowania (Rodzaju 3:2, 3). Tłumaczenie, że grzech pierworodny to obcowanie płciowe lub zdobywanie wiedzy, nie jest niczym więcej, jak ludzką wykładnią. Jej słabość uwypuklają słowa wiernego Józefa: „Czyż wykładnie nie należą do Boga?” (Rodzaju 40:8). Znacznie łatwiej zrozumiemy Biblię, gdy nie będziemy jej wtłaczać w ramy ludzkich poglądów, lecz pozwolimy, by sama przemawiała za siebie. Na czym więc polegał grzech pierworodny? Sprawozdanie z Księgi Rodzaju daje nam wszelkie podstawy do wierzenia, że drzewo poznania dobra i zła faktycznie było drzewem. Powiedziano tam, w jakiej części ogrodu rosło i wymieniono je wśród innych drzew. Miało prawdziwe owoce, a Adam i Ewa rzeczywiście z niego jedli. Czy chodziło o nieposłuszeństwo? Czego się dopuścili pierwsi ludzie przez spożycie tego owocu? New Catholic Encyclopedia nieśmiało sugeruje: „Mogło to być po prostu otwarte sprzeciwienie się Bogu, zuchwałe wypowiedzenie Mu posłuszeństwa”. Czyż nie o tym mówi Księga Rodzaju? Wniosek taki znajduje potwierdzenie w Liście do Rzymian 5:19: „Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami” (Biblia poznańska). Grzech pierworodny był więc aktem nieposłuszeństwa. Chociaż nieposłuszeństwo może się z pozoru wydawać grzechem małej wagi, zauważmy jednak, jak poważne skutki pociągnęło za sobą. Pewien przypis w The New Jerusalem Bible mówi na ten temat: „[Znajomość dobra i zła] jest zdolnością do samodzielnego decydowania o tym, co dobre, a co złe, i odpowiedniego postępowania, a więc jest to roszczenie sobie prawa do całkowitej niezależności moralnej (...). Pierwszy grzech był atakiem na suwerenną władzę Boga”. Istotnie, „drzewo poznania dobra i zła” symbolizowało Boskie uprawnienie do ustanawiania mierników określających, co ludziom wolno, a co nie. Okazując nieposłuszeństwo wobec przykazania Boga, zakwestionowali oni Jego prawo do sprawowania nad nimi władzy. Jehowa postąpił sprawiedliwie, gdy w odpowiedzi na takie wyzwanie pozwolił człowiekowi rządzić się samemu. Czy nie jest oczywiste, że to panowanie pociągnęło za sobą katastrofalne następstwa? (Powtórzonego Prawa 32:5; Kaznodziei 8:9 [8:10, Bw]). Właśnie dlatego tak wielkie nadzieje budzi przewodni temat Biblii — Królestwo Boże. Jehowa obiecuje, że za pośrednictwem tego Królestwa już wkrótce położy kres ciemięskiemu panowaniu człowieka i zastąpi je swoim rządem, który przywróci ziemski raj, utracony przez Adama i Ewę (Psalm 37:29; Daniela 2:44)." Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Nie. To nie był wolny świadomy wybór. 28.03.08, 10:59 ariel4ever napisała: **Jehowa postąpił sprawiedliwie, gdy w odpowiedzi na takie wyzwanie pozwolił człowiekowi rządzić się samemu.** **Jehowa obiecuje, że za pośrednictwem tego Królestwa już wkrótce położy kres ciemięskiemu panowaniu człowieka i zastąpi je swoim rządem, który przywróci ziemski raj,** No to , kurde, pozwolił, czy nie pozwolił? Niby pozwolił, ale ciągle się wpiernicza w nieswoje sprawy, posuwa się nawet do masowego ludobójstwa (potop). Masz wyprany mózg, skoro nazywasz to samorządnością. Naprawi, powiadasz, a dlaczego czeka, dlaczego zwłóczy? Liczy gamoń, że ludzie sami coś jednak zmienią? Naprawdę wierzysz w takiego tępego boga? On jest psychopatą i dlatego igra z nami. Ma z tego frajdę. I wymyśli jak tu zrobić, żeby raju nie przywrócić, a zwalić winę na nas. :D Chyba wyślę drugi mail do Instytutu Antropologii. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:29 piwi77 napisał: > prokasia75 napisała: > > > Człowiek wybrał swoją drogę z wszystkimi konsekwencjami. > > Nieprawda, o konsekwencjach dowiedział się dopiero po spożyciu z > drzewa poznania, nie przed, więc wybrał nie wiedzą Wiesz az mi przykro ze muszę to zacytować ::((( Rodzaju 2,16-17 I Jehowa Bóg dał też człowiekowi taki nakaz: „Z każdego drzewa ogrodu możesz jeść do syta. 17 Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz Człowiek wiedział co go spotka !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:35 kolter_hugh napisał: **""Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz" Człowiek wiedział co go spotka !! ** Eeee tam, wiedział! Miał umrzeć, a nie się męczyć. Mógł bozia , gdyby nie był czubkiem, zrobić jakiś pokaz, wizualizację, próbę... Jak każdy NORMALNY rodzic. Ale z psychopatą i jego wielbicielami nie pogadasz... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:39 astrotaurus napisał: > Mógł bozia , gdyby nie był czubkiem, zrobić jakiś pokaz, > wizualizację, próbę... Jak każdy NORMALNY rodzic. > > Ale z psychopatą i jego wielbicielami nie pogadasz... :( Możliwe ze Adam widział jak jelenie zdychają ?? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:50 kolter_hugh napisał: **Możliwe ze Adam widział jak jelenie zdychają ??** Jezusie, ja nie wiem skąd u Ciebie te znaki zapytania... Nie znam szczegółów w zakresie żywienia Adama i Ewy: zabijanie, patroszenie... Nie wiem czy w ogóle w raju była smierć... Wiem, że poziom zabezpieczeń przed spożyciem tak ważnych i niebezpiecznych owoców był zbyt mały. Ani wolna wola za mocna, ani wiedza za obszerna... To tak, jakby dzisiaj rozpieścić gnoja bez żadnych obowiązków i trzymać (nie wiadomo po co !) na wierzchu gorzałę i narkotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:53 astrotaurus napisał: > > Jezusie, ja nie wiem skąd u Ciebie te znaki zapytania... > Nie znam szczegółów w zakresie żywienia Adama i Ewy: zabijanie, > patroszenie... Nie wiem czy w ogóle w raju była smierć... Wierzysz w tego Adama i tego jelenia ??? Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 13:35 astrotaurus napisał: > Mógł bozia , gdyby nie był czubkiem, zrobić jakiś pokaz, > wizualizację, próbę... Jak każdy NORMALNY rodzic. A skąd wiesz, że nie zrobił? Myślisz, że Bóg rozmawiał z Adamem i Ewą tylko tyle, ile przekazuje Biblia? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 23:36 prokasia75 napisała: **A skąd wiesz, że nie zrobił? Myślisz, że Bóg rozmawiał z Adamem i Ewą tylko tyle, ile przekazuje Biblia? ** Jeśli coś wiesz, słyszysz jakieś głosy, to dopisz coś do biblii (ale lepiej udaj się do specjalisty). Nie interesują mnie Twoje wymysły prowadzące na manowce, byle tylko wybielić swojego idola i usprawiedliwić swoją wiarę. Gdyby z nimi rozmawiał, byłby to kolejny dowód na to, jak nieudolnie ich wyposażył w marny rozum i marną wolną wolę i jak sadystycznie wystawił ich na zbyt silne pokusy. Dziewczyno, masz zdegenerowany mózg, zdegenerowany system moralny. Spróbuj sama napisać baśń o bogu (wszechmocnym i dobrym) i stworzeniu świata. Założę się na 99 % (są w końcu czasem bracia Grimm :D ), że nawet Ci nie przyjdzie do głowy cokolwiek podobnego do tego, co jest napisane w biblii. Tylko w realnym życiu musisz dokonywać łamańców , aby przeinaczyć na pozytywy dewiacje w zaszczepionej Ci religii. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 17:33 Aleś zabłysnął elokwencją i kulturą. Widać obrażanie myślących inaczej niż Ty sprawia Ci satysfakcję. Niemniej życzę udanego, słonecznego i miłego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 17:43 prokasia75 napisała: > Aleś zabłysnął elokwencją i kulturą. Widać obrażanie myślących inaczej niż Ty s > prawia Ci satysfakcję. > > Niemniej życzę udanego, słonecznego i miłego weekendu :) E tam on do lustra to palnął ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 09:44 to jak mieli poznac dobro , i rozróżnić dobro od zła skoro nie mogli z niego jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 09:53 annas1961 napisała: > to jak mieli poznac dobro , i rozróżnić dobro od zła skoro nie > mogli z niego jeść? Tak mocno chcieli zło poznać że w złym świecie przez to teraz żyjemy Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 10:45 annas1961 napisała: **to jak mieli poznac dobro , i rozróżnić dobro od zła skoro nie mogli z niego jeść?** Nie próbuj rozbierać bajek logicznie. W bajkach musi dziać się dużo zła i głupoty, żeby na koniec jakiś morał wyciągnąć (chociaż z biblii ciężko). Adam i Ewa znali dobro , może zła rzeczywiście nie, a jedynie różne stopnie dobra, albo może tylko najwyższy stopień dobra. Sztandarowy przykład z nagością - było super. Zjedli zakazany owoc i co ? Fałszywy i niepotrzebny wstyd. Zapewne w tym owocu były również inne paskudztwa, które nie stałyby się udziałem ludzkości, gdyby boski psychopata nie umieścił ich w pułapce na swoje "umiłowane" stwory i nie pozwolił swojemu kolesiowi szatanowi na działanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:45 prokasia75 napisała: > piwi77 napisał: > > > Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli były dwa ważne drzewa, drzewo życia > > oraz poznania dobra i zła (nazwijmy go drzewem śmierci, bo po > > zjedzeniu jego owocu się umiera), to jedząc jednocześnie z obu drzew > > dlaczego właściwości akurat tego pierwszego zanikały? > > Myślę, że nie zanikały. Spożywanie z drugiego wykluczyło spożywanie z pierwszeg > o masz po czesci racje. biblia nie wspomina przeciez o tym, ze z drzea poznania spozywali sobie caly czas. zrobili to tylko raz i zostali wygnani z raju, wiec NIE MOGLI nadrobic straty (zycie wieczne) i spozyc owoc z drzewa zycia. bog temu zapobiegl, wybendzajac ich z raju. ustawil cherobinow strzegacych ogrodu, aby nikt juz z drzewa zycia nie spozywal (np.dzieci adama) Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:51 ariel4ever napisała: > masz po czesci racje. > biblia nie wspomina przeciez o tym, ze z drzea poznania spozywali > sobie caly czas. zrobili to tylko raz i zostali wygnani z raju, wiec > NIE MOGLI nadrobic straty (zycie wieczne) i spozyc owoc z drzewa > zycia. bog temu zapobiegl, wybendzajac ich z raju. ustawil > cherobinow strzegacych ogrodu, aby nikt juz z drzewa zycia nie > spozywal (np.dzieci adama) Dokładnie to napisałam wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 10:31 piwi77 napisał: > Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli były dwa ważne drzewa, drzewo życia > oraz poznania dobra i zła (nazwijmy go drzewem śmierci, bo po > zjedzeniu jego owocu się umiera), to jedząc jednocześnie z obu drzew > dlaczego właściwości akurat tego pierwszego zanikały? Chyba chodzi o to, że po zjedzeniu tego zakazanego owocu Adam i Ewa mieli już zakaz jedzenia owocu z drzewa życia no i umarli. Bezpośrednią przyczyną śmierci nie było zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła, ale niezjedzenie w porę owocu z drzewa życia. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 25.03.08, 23:43 annas1961 napisała: > co właściwie było tym zakazanym owocem w raju? JEHOWA Bog dal czlowiekowi zycie, rozum, wola wole, raj, zone, zadanie wedlug jego umiejetnosci, czlowiek otrzymal ziemie w posiadanie. owocem Bog zaciagnal granice, tzn. ustalil relacje miedzy stworca a czlowiekiem. Bog wyznaczyl owocem swoja suwerennosc. czlowiek mial wszystko co potrzebuje, jedynym zakazem byl owoc, musial umiec rozrozniac granice wladzy i tym samym respektowac swojego stworce. wszystko musi miec doskonaly porzadek, tyklo wtedy taki system funkcjonuje bez zastrzezen. kazdy robi to co umie i moze najlepiej. zgodnie ze swoim przeznaczeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 00:15 ariel4ever napisała: **JEHOWA Bog dal czlowiekowi zycie, rozum, wola wole, raj, zone** Zlituj sie, ariel4ever, oprzytomniej! To ostatnie słowo po usunięciu usterek, wynikających z niechlujnej maniery internetowej brzmiałoby zapewne "żonę". W cywilizowanym świecie żona jest również człowiekiem, a nie przedmiotem służebnym, jak w biblii. A Twoje zachowanie na forum nie wskazuje, abyś sama była posłusznym narzędziem danym człowiekowi. **zadanie wedlug jego umiejetnosci,** **jedynym zakazem byl owoc,** Twoja wiara w boga z biblii jest chora, ale bardziej chora jest postawa podziwiania go . Wierzyć i bać się - można zrozumieć, bo opisany w biblii bóg jest przerażającym potworem. Wierzyć i podziwiać - to dewiacja. Potomkowie Adama i Ewy bez spożycia zakazanego owocu skończyliby na drzewach, nawet bez koniecznej degeneracji genów w wyniku hodowli wsobnej. Musieliby się cofać zamiast rozwijać. Nie wiedział o tym Jehowa? Człowiek jest, jaki jest. Jeśli jest gotowym wytworem boga, to bóg za ten wytwór odpowiada, a nie sam wytwór. A przynajmniej tak jest w cywilizowanych społecznościach. W społecznościach, gdzie w cenie jest myślenie, a nie naginanie rzeczywistości do przedwiecznych bajek. Ja, oczywiście mogę błądzić - słabym żem. Może to Ty jesteś mądra i masz rację, twierdząc, że ludzie się wzięli ze stworzenia bożego w gotowej postaci homo sapiens w ilości szt. 2. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 08:13 Tego nikt nie wie, ale był to podobno najlepszy owoc w całym raju. I tu wychodzi cały boski charakter, nęci człowieka najwspanialszym owocem, który udało mu się stworzyć, ale nie pozwala go dotknąć. Ja jestem lepszym ojcem, czegoś takiego swoim dzieciom nie robię. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 08:25 piwi77 napisał: > Tego nikt nie wie, ale był to podobno najlepszy owoc w całym raju. > I tu wychodzi cały boski charakter, nęci człowieka najwspanialszym > owocem, który udało mu się stworzyć, ale nie pozwala go dotknąć. Ja > jestem lepszym ojcem, czegoś takiego swoim dzieciom nie robię. Tu nie chodziło o owoc ,ale o wykazanie posłuszństwa !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:03 kolter_hugh napisał: **Tu nie chodziło o owoc ,ale o wykazanie posłuszństwa !!** Bo Jehowa to niedorozwinięty i niedowartościowany czubek. Gdyby był wszechmocny i wszechwiedzący nie robiłby takich jajcarskich eksperymentów jak z drzewem w raju, z ofiarą Abrahama, czy z Hiobem , czy wielu, wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:07 astrotaurus napisał: > kolter_hugh napisał: > > **Tu nie chodziło o owoc ,ale o wykazanie posłuszństwa !!** > > Bo Jehowa to niedorozwinięty i niedowartościowany czubek. Gdyby był wszechmocny > i wszechwiedzący nie robiłby takich jajcarskich eksperymentów jak z drzewem w > raju, z ofiarą Abrahama, czy z Hiobem , czy wielu, wielu innych. On nie sprawdzał siebie a innych !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:21 kolter_hugh napisał: **On nie sprawdzał siebie a innych !!** No toż ci inni to było jego dzieło. Dlatego musiał sprawdzać, bo nie wiedział co robi. Sprawdzał więc jednocześnie i siebie i dzieło. Ale winą obarcza tylko dzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:37 astrotaurus napisał: > kolter_hugh napisał: > > **On nie sprawdzał siebie a innych !!** > > No toż ci inni to było jego dzieło. Dlatego musiał sprawdzać, bo nie wiedział c > o > robi. > Sprawdzał więc jednocześnie i siebie i dzieło. Ale winą obarcza tylko dzieło. Bo ,,dzieło "miało tylko jeden mały zakazik a i tak nie potrafiło go przestrzegać ,czyli kto był winny ten co dał zakazik czy ten co nie potrafił go przestrzegać ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:10 astrotaurus napisał: > kolter_hugh napisał: > > **Tu nie chodziło o owoc ,ale o wykazanie posłuszństwa !!** > > Bo Jehowa to niedorozwinięty i niedowartościowany czubek. Gdyby był wszechmocny > i wszechwiedzący nie robiłby takich jajcarskich eksperymentów jak z drzewem w > raju, z ofiarą Abrahama, czy z Hiobem , czy wielu, wielu innych. Zresztą czy ty boże astro coś tam nie robisz na tym forum równie karkołomnych ewolucie ćwicząc biedne łowieczki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:25 kolter_hugh napisał: **Zresztą czy ty boże astro coś tam nie robisz na tym forum równie karkołomnych ewolucie ćwicząc biedne łowieczki ???** No to mnie oświeć, kolter-coś-tam (bardzo śmieszne.. :l ) odnośnie tych karkołomnych ewolucji. Gdzieś je wypatrzył? I nie ćwiczę żadnych biednych owieczek, tylko bronię się przed zmasowanym atakiem agresywnych zaborców umysłowych. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:40 astrotaurus napisał: > No to mnie oświeć, kolter-coś-tam (bardzo śmieszne.. :l ) odnośnie tych > karkołomnych ewolucji. Gdzieś je wypatrzył? Co dzień coś widzę nowego !! > I nie ćwiczę żadnych biednych owieczek, tylko bronię się przed zmasowanym > atakiem agresywnych zaborców umysłowych. :D Ja kiedy idę ulica i widzę jak się tłuką to wycofuje sie nie brnę dalej żeby w łeb nie zarobić !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 10:01 kolter_hugh napisał: **Ja kiedy idę ulica i widzę jak się tłuką to wycofuje sie nie brnę dalej żeby w łeb nie zarobić !!** Ogólnie postawa ze wszech miar zdrowa . I ja też ją stosuję. Do kościołów nie uczęszczam (poza celami krajoznawczymi). Na forum kółek zainteresowań nie wchodzę. Bronię się jedynie na terytorium publicznym przed zawłaszczeniem mnie i całego terytorium. I tak zakres obrony mam ograniczony. W ramach ogólnokrajowych mogę jedynie wybierać między tymi co liżą czarne tyłki w kościele toruńskim, a tymi, co liżą czarne tyłki w kościele łagiewnickim, choć to w sumie i tak jeden diabeł. Przynajmniej jedno forum próbuję jako-tako zamiatać. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 10:09 astrotaurus napisał: > > Ogólnie postawa ze wszech miar zdrowa . > I ja też ją stosuję. > Do kościołów nie uczęszczam (poza celami krajoznawczymi). > Na forum kółek zainteresowań nie wchodzę. Ja z kolei uważam za kościoły to symbole zniewolenia wiec je nawet w celach krajoznawczych nie oglądam!! > Bronię się jedynie na terytorium publicznym przed zawłaszczeniem mnie i całego > terytorium. Czasem nie bronisz ,ale i atakujesz osoby które do ciebie sie w ogóle nie zwracają !! > I tak zakres obrony mam ograniczony. W ramach ogólnokrajowych mogę jedynie > wybierać między tymi co liżą czarne tyłki w kościele toruńskim, a tymi, co liżą > czarne tyłki w kościele łagiewnickim, choć to w sumie i tak jeden diabeł. Dlatego ja nie głosuje za PiS ,PO czy też na LiD!! > Przynajmniej jedno forum próbuję jako-tako zamiatać. :D Ja mam tylko alergię na zawodowych katolików reszta mi nie przeszkadza :))) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 11:43 kolter_hugh napisał: **Ja z kolei uważam za kościoły to symbole zniewolenia wiec je nawet w celach krajoznawczych nie oglądam!!** Cóż, kościoły mogą być przyczyną alergii, ale przede wszystkim są wspólnym dziedzictwem kulturowym ludzkości. I nie wszędzie, jak w Polsce to wspólne dziedzictwo przekazywane jest w czarne, pazerne łapy (nie trzeba patrzeć daleko, wystarczą Hradczany). **Czasem nie bronisz ,ale i atakujesz osoby które do ciebie sie w ogóle nie zwracają !!** To jest forum publiczne i w towarzystwie nie ma spraw prywatnych, ani sekretnych. I reaguję na ataki (głupoty np.) skierowane na to forum. **Dlatego ja nie głosuje za PiS ,PO czy też na LiD!!** Tylko że u nas nie ma takich, którzy nie liżą tyłków czarnym. Różnica tylko w zasięgu i stopniu nawazelinowania jęzorów. **Ja mam tylko alergię na zawodowych katolików reszta mi nie przeszkadza :)))** Cóż, są różne alergeny. W moim przypadku alergenem najsilniejszym jest głupota. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 11:54 astrotaurus napisał: > Cóż, kościoły mogą być przyczyną alergii, ale przede wszystkim są wspólnym > dziedzictwem kulturowym ludzkości. I nie wszędzie, jak w Polsce to wspólne > dziedzictwo przekazywane jest w czarne, pazerne łapy (nie trzeba patrzeć daleko wystarczą Hradczany). Czesi mają bardzo zdrowe podejście do watykańskich wafelków ::))) > To jest forum publiczne i w towarzystwie nie ma spraw prywatnych, ani sekretnyc > h. > I reaguję na ataki (głupoty np.) skierowane na to forum. No może . > Tylko że u nas nie ma takich, którzy nie liżą tyłków czarnym. Różnica tylko w > zasięgu i stopniu nawazelinowania jęzorów. Albo miejsce gdzie jak raz z tej koterii ktoś zasiada !! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 09:42 astrotaurus napisał: > No to mnie oświeć, kolter-coś-tam (bardzo śmieszne.. :l ) Nie nabijam się z ciebie ,po prostu zapomniałem twojego nicka !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 10:30 "był to podobno najlepszy owoc w całym raju" - podobno? Skąd to wiesz? "Ja jestem lepszym ojcem, czegoś takiego swoim dzieciom nie robię." - rozumiem, że wychowujesz swoje dzieci w pełnej wolności? Chce 10 cukierków, to pozwalasz mu je zjeść? Nie chce myć zębów? Niech nie myje! Piwi, od dawna podziwiam Twoje filozoficzne wywody i twierdzenia na tym forum, w tym sęk, że możesz zaklinać rzeczywistość i walczyć przeciw Bogu a i tak nie zmienisz porządku świata przez Niego stworzonego. Przeczytaj sobie - bez uprzedzeń i założeń wstępnych - dokładnie pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju a stwierdzisz, że: 1. nakaz rozmnażania i czynienia sobie ziemi poddaną został wydany przez Boga przed spożyciem owocu - co obala rozpowszechniane tu poglądy, jakoby ten owoc był seksem 2. szatan podważa Boże słowa - "czy rzeczywiście Bóg powiedział...?" - podobnie czynisz i Ty i wielu na tym forum Tobie podobnych. Dlaczego dajesz się diabłu wodzić za nos? 3. nawet po upadku Bóg szuka człowieka ze względu na jego troskę o nas. A co robią Adam z Ewą? Ukrywają się, nawzajem się obwiniają względem niego i nie chcą ponieść odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:21 zuq1 napisał: **rozumiem, że wychowujesz swoje dzieci w pełnej wolności? Chce 10 cukierków, to pozwalasz mu je zjeść? ** Ej, zuq1, zuq1, kiedy Ty zrozumiesz, że mało rozumiesz? Normalny człowiek wychowuje dzieci, po to, aby umiały zyć. I niektóre rzeczy moga być nakazane, niektóre zakazane, cukier zamknięty w szafce, ale zawsze się tłumaczy dzieciom co i dlaczego. A potem przychodzi czas, kiedy dziecko zaczyna żyć w pełni na swoją odpowiedzialnośc i może juz wszystko. A ten Twój sadysta nie obiecał, ze kiedykolwiek dopuści ludzi do tajemnicy drzewa poznania. Mieli żyć wiecznie i nigdy nie być godnymi wtajemniczenia. Może taki posłuszny gamoń , jak Ty by to zaakceptował, ale każdy normalny człowiek (a takimi, mimo woli, stworzył dobry bóg Adama i Ewę) brzydziłby się takim życiem. **Przeczytaj sobie - bez uprzedzeń i założeń wstępnych - dokładnie pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju a stwierdzisz, że:...** Przeczytaj sobie - bez uprzedzeń i założeń wstępnych - dokładnie cokolwiek z kosmologii, archeologii, antropologii, a stwierdzisz, że: raj to biblijna fikcja literacka, więc nie było żadnych drzew i zakazów, a co za tym idzie żaden wędrowny kaznodzieja nie musiał niczego odkupować, ani latać po śmierci w kosmos z mamusią , ani nic podobnego. Wytrzymałbyś to? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:33 astrotaurus napisał: > Wytrzymałbyś to? Oczywiście, że by wytrzymał, ale nie dowie się dopóki nie spróbuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:48 "kiedy Ty zrozumiesz, że mało rozumiesz?" - wiem to od bardzo dawna, o, najmądrzejszy z mądrych Gwiezdny Byku. "Normalny człowiek wychowuje dzieci, po to, aby umiały zyć. I niektóre rzeczy moga być nakazane, niektóre zakazane, cukier zamknięty w szafce, ale zawsze się tłumaczy dzieciom co i dlaczego." - tak? Piwi pisał zupełnie co innego, może daj mu się wypowiedzieć w tej kwestii. "A potem przychodzi czas, kiedy dziecko zaczyna żyć w pełni na swoją odpowiedzialnośc i może juz wszystko." - i popełnia błędy wszystkich, którzy byli przed nim. Jest w Biblii Księga Przysłów, w której parę rozdziałów poświęcone jest jednemu przykazaniu "nie cudzołóż!", po to, aby zamiast doświadczać na własnej skórze związanych z tym problemów, unikać ich. "A ten Twój sadysta nie obiecał, ze kiedykolwiek dopuści ludzi do tajemnicy drzewa poznania. Mieli żyć wiecznie i nigdy nie być godnymi wtajemniczenia." - no i co z tego, Boże dzieło, Boże zasady. Porządek musi być. "Przeczytaj sobie - bez uprzedzeń i założeń wstępnych - dokładnie cokolwiek z kosmologii, archeologii, antropologii" - czytałem i stwierdzam, że każdy autor ma swoją koncepcję i nic się kupy nie trzyma a bajeczki o Wielkim Wybuchu i babci Ewolucji wymyślono tylko po to, aby ludzie przestali ufać Bogu. Jak widać w Twoim przypadku, przynosi to zamierzony efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 11:54 zuq1 napisał: > "kiedy Ty zrozumiesz, że mało rozumiesz?" - wiem to od bardzo dawna, > o, najmądrzejszy z mądrych Gwiezdny Byku. > "Normalny człowiek wychowuje dzieci, po to, aby umiały zyć. I > niektóre rzeczy moga być nakazane, niektóre zakazane, cukier > zamknięty w szafce, ale zawsze się tłumaczy dzieciom co i > dlaczego." - tak? Piwi pisał zupełnie co innego, może daj mu się > wypowiedzieć w tej kwestii. > "A potem przychodzi czas, kiedy dziecko zaczyna żyć w pełni na swoją > odpowiedzialnośc i może juz wszystko." - i popełnia błędy > wszystkich, którzy byli przed nim. Jest w Biblii Księga Przysłów, w > której parę rozdziałów poświęcone jest jednemu przykazaniu "nie > cudzołóż!", po to, aby zamiast doświadczać na własnej skórze > związanych z tym problemów, unikać ich. > "A ten Twój sadysta nie obiecał, ze kiedykolwiek dopuści ludzi do > tajemnicy drzewa poznania. Mieli żyć wiecznie i nigdy nie być > godnymi wtajemniczenia." - no i co z tego, Boże dzieło, Boże zasady. > Porządek musi być. > "Przeczytaj sobie - bez uprzedzeń i założeń wstępnych - dokładnie > cokolwiek z kosmologii, archeologii, antropologii" - czytałem i > stwierdzam, że każdy autor ma swoją koncepcję i nic się kupy nie > trzyma a bajeczki o Wielkim Wybuchu i babci Ewolucji wymyślono tylko > po to, aby ludzie przestali ufać Bogu. Jak widać w Twoim przypadku, > przynosi to zamierzony efekt. wiesz co zuq1, mat.7:6 "6 „Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie, żeby ich czasem nie podeptały nogami, a obróciwszy się, nie poszarpały was." mat 10:14 "Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo z tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp. " Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:06 ariel4ever napisała: **Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie, żeby ich czasem nie podeptały nogami, a obróciwszy się, nie poszarpały was."** Ulżyło Ci? Poczułaś się lepsza? **Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo z tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp. "** Znikniesz z tego forum? :o Nie wierzę, jesteś mało rozgarnięta i uparta jak muł. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 13:33 Witaj Ariel, znam te cytaty, ale próbuję z nim dyskutować, aby i inni uczestnicy forum mogli sobie poczytać. My też sobie na forum rozmawiamy, ale nie chcę się ograniczać tutaj tylko do wymiany poglądów z Tobą. A propos, odpisałem Ci wczoraj w temacie "o judajczykach". Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:21 zuq1 napisał: **Piwi pisał zupełnie co innego, może daj mu się wypowiedzieć w tej kwestii.** Ej, piwi77 już się wypowiedział w tej kwestii. Przeczytaj jeszcze raz, skup się i spróbuj zrozumieć. **"A potem przychodzi czas, kiedy dziecko zaczyna żyć w pełni na swoją odpowiedzialnośc i może juz wszystko." - i popełnia błędy wszystkich, którzy byli przed nim. ** Ech, zuq1, zuq1, jest w mądrościach ludowych porzekadło o uczeniu się na błędach. I prawdą jest, że często najprzyjemniej jest jednak uczyć się na własnych błędach. Sztuką jest tak wychować dzieci, aby z odpowiednią dozą rozwagi i przyjemności umiały podejmować decyzję czego na czyich błędach się uczyć. **no i co z tego, Boże dzieło, Boże zasady. Porządek musi być.** I wszystko jasne. I byłoby o.k., gdyby się bóg bawił w robienie klocków. A że się wziął za robienie ludzi z wolna wolą to wyszło jak wyszło. Nie mógł sobie narobić takich jak Ty?! Byłoby wszystko O.K. Chociaż wątpię, psychopatyczne ciągoty musiałyby wyleźć na wierzch i z Cioebie też by sobie jaja w raju robił. ** bajeczki o Wielkim Wybuchu i babci Ewolucji wymyślono tylko po to, aby ludzie przestali ufać Bogu.** Zuq1, proszę Cię: NIE ! Jesteś na swój sposób sympatyczny, choć męczący... nie psuj tego. Człowiek nie może być aż tak tępy. Powiedz, proszę, ze żartowałeś, bo Cie zdenerwowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 13:29 "Ej, piwi77 już się wypowiedział w tej kwestii. Przeczytaj jeszcze raz, skup się i spróbuj zrozumieć." - akurat Piwi wypowiadał się wtedy, kiedy ja odpisywałem Tobie. Popatrz na te cyferki przy datach np. 11:21, 11:23 i skup się... Zresztą piwi i tak nie napisał w tym poście nic na ten temat. "I prawdą jest, że często najprzyjemniej jest jednak uczyć się na własnych błędach. Sztuką jest tak wychować dzieci, aby z odpowiednią dozą rozwagi i przyjemności umiały podejmować decyzję czego na czyich błędach się uczyć." - co to, że tak powiem, za bełkot? To mają się w końcu uczyć na własnych błędach czy nie? Z odpowiednią dozą przyjemności to można i HIVa załapać. "Jesteś na swój sposób sympatyczny, choć męczący... nie psuj tego. Człowiek nie może być aż tak tępy. Powiedz, proszę, ze żartowałeś, bo Cie zdenerwowałem." - zapewniam Cię, że mnie nie zdenerwowałeś. Jestem ponoć wcieleniem spokoju w najczystszej postaci. Podczas ostatniej naszej rozmowy wykazałeś się absolutną wiarą w możliwość sztucznego stworzenia życia przez człowieka. Pażywiom, uwidim, jak mawiają Rosjanie, ale to Bóg jest dawcą życia, o czym Biblia dobitnie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 00:00 zuq1 napisał: **Pażywiom, uwidim** Ano, uwidim... Jesteś obezwładniający. Mam do Ciebie słabość, więc muszę się odnaleźć w nowej sytuacji, w której sam siebie stawiasz poza granicami cywilizowanej dysputy. Na razie puściłem maila do Instytutu Antropologii PAN. Myślę, że okaz odrzucający wielotysiącletnie zdobycze nauki na podstawie przedwiecznych bajek to kuriozum warte zbadania. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 09:53 Astrotaurusie, jestem głęboko zawiedziony, że zamiast prowadzić rzeczową dyskusję, wysyłasz maila do jakiejś tam instytucji. Może byś jednak nawiązał do rozpoczętej dyskusji? Interesuje mnie w szczególności kwestia, czy wg Ciebie jednak należy uczyć się na błędach własnych czy cudzych? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 10:48 zuq1 napisał: **Astrotaurusie, jestem głęboko zawiedziony, że zamiast prowadzić rzeczową dyskusję, wysyłasz maila do jakiejś tam instytucji.** Rzeczową dyskusję z kimś, kto umysłowo tkwi w jaskini? Wolne żarty! I nie do JAKIEJŚ instytucji, tylko do naukowej instytucji, która może być bardzo zainteresowaną żywą skamieliną. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 11:30 Oj, astrotaurus, "mordo ty moja", ja wiem, że Twoją jedyną bronią są mało wymyślne przytyki jak "bełkot, dureń, jaskiniowiec umysłowy". Jak już coś rzeczowego napiszesz, to ja obalam Twoją quasi-mądrość jednym kliknięciem myszki a potem tylko brniesz w wyzwiska, bo nic innego nie potrafisz wymyślić. Zresztą wolę być owym "umysłowym jaskiniowcem" i prowadzić owocne życie niż być niby tam nowoczesnym człowiekiem, którego jedyną filozofią życiową jest "jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy". Czy może swoje życiowe cele i ambicje definiujesz jednak inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 11:38 zuq1 napisał: > Zresztą wolę być owym "umysłowym jaskiniowcem" i prowadzić owocne > życie niż być niby tam nowoczesnym człowiekiem, którego jedyną > filozofią życiową jest "jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy". Brzmi uroczyście, to powiedz nam jeszcze, w czym zawiera się ta większa owocność życia tych, co nie podzielają zdania, że jutro pomrą. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 owocne życie chrześcijan 28.03.08, 18:43 Proszę bardzo, Piwi: "Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą, owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność" List do Galacjan 5:19-22 Nie próbuj mnie jednak naciągnąć na stwierdzenie, że chrześcijanie są nieśmiertelni;-). Wszyscy ludzie są śmiertelni, różnica jest taka, że dla wierzących śmierć jest początkiem życia wiecznego z Bogiem: "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem, a jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej" List do Filipian 1:21-23 Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 11:39 zuq1 napisał: > Oj, astrotaurus, "mordo ty moja", ja wiem, że Twoją jedyną bronią są > mało wymyślne przytyki jak "bełkot, dureń, jaskiniowiec umysłowy". > Jak już coś rzeczowego napiszesz, to ja obalam Twoją quasi-mądrość > jednym kliknięciem myszki a potem tylko brniesz w wyzwiska, bo nic > innego nie potrafisz wymyślić. Zresztą wolę być owym "umysłowym > jaskiniowcem" i prowadzić owocne życie niż być niby tam nowoczesnym > człowiekiem, którego jedyną filozofią życiową jest "jedzmy i pijmy, > bo jutro pomrzemy". Czy może swoje życiowe cele i ambicje > definiujesz jednak inaczej? Wiem że nie jestem dla ciebie kimś na czyim słowie mógłbyś polegać ,ale obserwując twoje dyskusje z astrotaurusem nie zauważyłem abyś to ty był w tych dyskusjach stroną dominującą ,wręcz powiedziałbym ze często chowasz głowę w piasek i przemilczasz jego pytania ,wiec zdumiony jestem twoim buńczucznym postem !! Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:22 astrotaurus napisał: > Normalny człowiek wychowuje dzieci, po to, aby umiały zyć. I > niektóre rzeczy moga być nakazane, niektóre zakazane, cukier > zamknięty w szafce, ale zawsze się tłumaczy dzieciom co i dlaczego. Nie widzisz, że Bóg postąpił dokładnie tak samo? Niektóre rzeczy nakazał, a niektórych zakazał. W zasadzie zakazał jednej rzeczy (!). Wytłumaczył Adamowi i Ewie co i dlaczego (my to mamy ujęte w jednym zdaniu "bo ... niechybnie umrzesz") > A potem przychodzi czas, kiedy dziecko zaczyna żyć w pełni na swoją > odpowiedzialnośc i może juz wszystko. Wg Boga człowiek też mógł żyć w pełni na swoją odpowiedzialność. Bóg drzewa nie chował do szafki. Od razu zaufał. Człowiek mógł wszystko. I na swoją odpowiedzialność zjadł z tego drzewa. > A ten Twój sadysta nie obiecał, ze kiedykolwiek dopuści ludzi do > tajemnicy drzewa poznania. Mieli żyć wiecznie i nigdy nie być > godnymi wtajemniczenia. A teraz uważasz się za godnego, gdy znasz zło w przeróżnej postaci? Dobrze Ci z tym wtajemniczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 12:30 prokasia75 napisała: ** A teraz uważasz się za godnego, gdy znasz zło w przeróżnej postaci? Dobrze Ci z tym wtajemniczeniem?** Kwintesencja. Dobrze mi z tym. Nie chciałbym być matołkiem pod ochroną. Pomijam tu kwestię celowości takiego konstruowania ludzi i raju, bo to w ogóle w całości jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 13:41 astrotaurus napisał: > Nie chciałbym być matołkiem pod ochroną. Myślę, że mylisz daną człowiekowi inteligencję (jako coś niezależnego od poznania dobra i zła) z ochroną go przed tym, co złe. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 23:42 prokasia75 napisała: **Myślę, że mylisz daną człowiekowi inteligencję (jako coś niezależnego od poznania dobra i zła) z ochroną go przed tym, co złe.** Kasiu, zlituj się i Ty. Szatana stworzył sam bóg i pozwolił mu działać w raju. Zło stworzył sam bóg. Drzewo poznania też stworzył sam bóg i postawił je na drodze swoich niedorobionych i nieodpornych wytworów. Nie zrobisz mi wody z mózgu tak jak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 17:46 astrotaurus napisał: > Kasiu, zlituj się i Ty. > Szatana stworzył sam bóg i pozwolił mu działać w raju. Tak > Zło stworzył sam bóg. Zło to nie jest coś, co się stwarza. Tak samo jak dobro, miłość, nienawiść... > Drzewo poznania też stworzył sam bóg Tak > i postawił je na drodze swoich > niedorobionych i nieodpornych wytworów. Dlaczego uważasz człowieka za istotę niedorobioną? Za takiego się uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 23:20 prokasia75 napisała: > astrotaurus napisał: > > > Kasiu, zlituj się i Ty. > > Szatana stworzył sam bóg i pozwolił mu działać w raju. > > Tak bog nie stworzyl szatana, stworzal aniola ktory pozniej STAL sie szatanem czyli "przeciwnikiem" > > Zło stworzył sam bóg. to niemozliwe, bog jest milosci. milosc jest konstruktywna powt.pr 32:4 "4 Skała — doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny." > Zło to nie jest coś, co się stwarza. Tak samo jak dobro, miłość, nienawiść... wszystko co zostalo stworzone jest dobre. ludzie zostali stworzeni na obraz boga. to znaczy czlowiek ma zdolnosc kochac, ma poczucie sprawiedliwosci, litosci itd. wypaczyl sie, poniewaz przez grzech pierorodny coraz bardziej odbiega od doskonalosci. > > Drzewo poznania też stworzył sam bóg > > Tak > > > i postawił je na drodze swoich > > niedorobionych i nieodpornych wytworów. > > Dlaczego uważasz człowieka za istotę niedorobioną? Za takiego się uważasz? he he > Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 02:26 ariel4ever napisała: **bog nie stworzyl szatana, stworzal aniola ktory pozniej STAL sie szatanem czyli "przeciwnikiem"** Ajajajajajajaj! jaki biedny bóg! Tyle dobrych rzeczy robi, a potem to wszystko się SAMO w g.... zamienia. **to niemozliwe, bog jest milosci. milosc jest konstruktywna** Ariel4ever, wymagasz szybkiej interwencji psychiatry. Może dobry fachowiec pomoże Ci zrozumieć, że miłość może być destrukcyjna. A już na pewno Twoja miłość do starodawnych literek jednej książki sprawiła, że masz wewnątrz czaszki gładź cylindryczną. **Zło to nie jest coś, co się stwarza. Tak samo jak dobro, miłość, nienawiść...** To skąd to wszystko? Kto to wymyślił? Krasnoludki? **he he** Głupiaś. :p Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 12:28 Wiem, źle wybrałem cytat. Odniosłem sie do wypowiedzi Kasi: "Zło to nie jest coś, co się stwarza. Tak samo jak dobro, miłość, nienawiść...", zamiast do "wypaczyl sie, poniewaz przez grzech pierorodny coraz bardziej odbiega od doskonalosci.", ale sens jest ten sam: Co jest przyczyną grzechu pierworodnego ? Człowiek! Co jest przyczyną człowieka? I tu Twoja fiksacja nazywania czubka mądrym, psychopaty dobrym, nie pozwoli Ci nigdy na właściwą odpowiedź. Będziesz kręcić i motać, byle tylko wyszło, że przyczyną wszystkiego zła jest człowiek, a bóg nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 12:48 astrotaurus napisał: > Co jest przyczyną grzechu pierworodnego ? Człowiek! > Co jest przyczyną człowieka? to TWOJE wywody. sam zadajesz pytanie, sam odpowidasz wedlug twojego (nie)rozenania sie w tej materii. tak lubisz prowokowac, ze az ci sie paluszki od klawiatury grzeja.... ale poza tym NIC ! nie improwizuj prosze ! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 13:34 ariel4ever napisała: **to TWOJE wywody. sam zadajesz pytanie, sam odpowidasz wedlug twojego (nie)rozenania sie w tej materii.** Więc odpowiedz Ty wedle swojego rozeznania, bo po mojemu to jest Twoja pierwsza ucieczka od odpowiedzi spowodowana skażą, o której mówiłem. A więc co jest przyczyną człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 15:53 astrotaurus napisal: ariel4ever napisała: **to TWOJE wywody. sam zadajesz pytanie, sam odpowidasz wedlug twojego (nie)rozenania sie w tej materii.** >>Więc odpowiedz Ty wedle swojego rozeznania, bo po mojemu to jest Twoja pierwsza ucieczka od odpowiedzi spowodowana skażą, o której mówiłem. nigdzie nie uciekam. rozmawiam chetnie ze wszystkimi. z toba nie chce i nie bede rozmawiala. jestes zle wychowany, wulgarny i dumny. obrazasz Boga w ktorego wierze, obrazasz prawie wszystkich forumowiczow i mnie. mierzysz tu kazdego wedle SWOJEGO "rozumu" (to chyba najaczesciej uzywane slowo w twoich postach) jakby byl on kanonem wszelkiej wiedzy i poznania. ta pyszalkowatosc i grubianstwo moze nie bylyby jeszcze powodem, aby odrzucic cie jako czlowieka czy rozmowce, bo staram sie przejawiac milosc blizniego, jednak nie jestem duchowa masochistka. :)) " 18 Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły potknięcie. " przysl.16:18 jakie madre slowa, kiedys sobie o nich przypomnisz :) >>A więc co jest przyczyną człowieka? " 20 Albowiem jego niewidzialne przymioty jego wiekuista moc i Boskość są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; 21 chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. 22 Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi 23 i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających. " (rzym.1:20-23) moje zdanie doskonale znasz! a co do twojego, to smie twierdzic ze srebrnogrzbiet :)))) a teraz bardzo prosze, ulzyj sobie (jak zwykle) P.S. jezeli Bog jest psychopata, sadysta, czubkiem i co tylko, to chyba jednk widzisz w nim OSOBE ????? oi......joj....joj...joj.... Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 17:02 ariel4ever napisała: **nigdzie nie uciekam. rozmawiam chetnie ze wszystkimi. z toba nie chce i nie bede rozmawiala. jestes zle wychowany, wulgarny i dumny. obrazasz Boga w ktorego wierze, obrazasz prawie wszystkich forumowiczow i mnie. mierzysz tu kazdego wedle SWOJEGO "rozumu" (to chyba najaczesciej uzywane slowo w twoich postach) jakby byl on kanonem wszelkiej wiedzy i poznania. ta pyszalkowatosc i grubianstwo moze nie bylyby jeszcze powodem, aby odrzucic cie jako czlowieka czy rozmowce, bo staram sie przejawiac milosc blizniego, jednak nie jestem duchowa masochistka. :))** Ulało Ci się obficie, ale, jak zwykle, nic do rzeczy. Sama traktujesz jedną książkę jako kanon wszelkiej wiedzy i poznania i jesteś z siebie zadowolona, bo swoja wiarę uważasz za samonośny argument. Ja mówię o wielowiekowym dorobku całej ludzkości, który tę Twoja książkę merytorycznie umieścił tam, gdzie jej miejsce: wśród baśni. I powinnaś wprowadzić do swoich wypowiedzi przymiotnik "biblijny". Biblijna sprawiedliwość, biblijna miłość, biblijna wszechmoc, biblijna wszechwiedza itp. I ja bym wtedy nie polemizował, bo wiem czym sie różni sprawiedliwość w biblii o d sprawiedliwość w cywilizowanym świecie, tak jak nie polemizuję kiedy po prostu deklarujesz swoją wiarę i cytujesz biblię bez puszenia się poza świat swojej wiary. **P.S. jezeli Bog jest psychopata, sadysta, czubkiem i co tylko, to chyba jednk widzisz w nim OSOBE ?????** Nie , nie widzę w nim żadnej osoby, bo żadnego boga typu biblijnego nie ma i mówiłem to wiele razy jasno i wyraźnie. Jak mogę rozmawiać na temat przesłania bajki, gdybym chciał ignorować postacie tej bajki? Na pewno jesteś choć trochę mądra? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 12:52 astrotaurus napisał: > przyczyną wszystkiego zła jest człowiek, a bóg nie ponosi żadnej > odpowiedzialno ści. Władcy nigdy nie ponoszą za nic odpowiedzialności. O to dbają zawsze ich pretorianie. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 02:16 prokasia75 napisała: **Zło to nie jest coś, co się stwarza. Tak samo jak dobro, miłość, nienawiść...** Eeee, może istnieć coś bez woli bożej? Coś się pojawiło na świecie bez woli i poza kontrolą bożą? Ktoś może zrobić coś wbrew niemu? Coś, z czym on sobie nie może poradzić? **Dlaczego uważasz człowieka za istotę niedorobioną? Za takiego się uważasz?** Siebie nie, ale robisz wszystko, abym zaczął uważać za niedorobioną Ciebie. Uważasz, że człowiek jest udanym tworem boga, skoro już bezpośredni jego wytwór musiał wypierniczać z raju za najgorsze przestępstwo - nieposłuszeństwo? Skoro bóg wymordował całą ludzkość , zostawiając wyselekcjonowaną ósemkę i z tej selekcji namnożyły się znowu miliardy badziewia zasługującego na śmieć wieczną, to możesz uznać człowieka udanym tworem boga? Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 14:48 astrotaurus napisał: > Eeee, może istnieć coś bez woli bożej? Myślę, że Bóg nie chciał, aby zło zaistniało wśród ludzi. On znał dobro i zło. Miał poznanie tego, co to znaczy. Mieć świadomość zła, a dopuścić je do doświadczania, to dwie odrębne rzeczy. > Coś się pojawiło na świecie bez woli i poza kontrolą bożą? Myślę, że pojawiło się wbrew woli Boga, ale z całą pewnością pod Jego kontrolą. > Ktoś może zrobić coś wbrew niemu? Coś, z czym on sobie nie może poradzić? Historia człowieka pełna jest dowodów na to, że wbrew Bogu można wiele zrobić, ale On sobie z tym potrafi poradzić. Jest wiele praw i fizycznych i duchowych, które rządzą naszym światem. Nie da się ich pogwałcić, aby żyć. Raczej trzeba je stosownie wykorzystywać. > **Dlaczego uważasz człowieka za istotę niedorobioną? Za takiego się uważasz?** > > Siebie nie, ale robisz wszystko, abym zaczął uważać za niedorobioną Ciebie. Jesteś uosobieniem serdeczności i akceptacji :) > Uważasz, że człowiek jest udanym tworem boga, skoro już bezpośredni jego wytwór > musiał wypierniczać z raju za najgorsze przestępstwo - nieposłuszeństwo? Na tym polegała doskonałość stworzenia człowieka, że miał wolną wolę i wybór w decydowaniu o sobie. Wygnanie z raju nie było konsekwencją braku inteligencji, czy defektu fizycznego. To było zerwanie relacji z Bogiem. > Skoro bóg wymordował całą ludzkość , zostawiając wyselekcjonowaną ósemkę A jak ktoś zamiast Bóg użyje słowa ewolucja, to wtedy selekcja jest uzasadniona? Albo uzna, że potop powstał wskutek uderzenia meteorytu, czy czegoś podobnego, to ok? i z tej > selekcji namnożyły się znowu miliardy badziewia zasługującego na śmieć wieczną, A skąd wiesz, że zasługują na śmierć wieczną? I co to jest w ogóle śmierć wieczna? > to możesz uznać człowieka udanym tworem boga? Jak najbardziej. Zobacz jak niesamowicie różnorodni jesteśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 15:56 prokasia75 napisała: > Myślę, że Bóg nie chciał, aby zło zaistniało wśród ludzi. Katastrofa, jak wierzący gmatwajac sie w sidłach własnej ideologii zaprzeczają wszechmocy Wszechmogącego. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:03 piwi77 napisał: > prokasia75 napisała: > > > Myślę, że Bóg nie chciał, aby zło zaistniało wśród ludzi. > > Katastrofa, jak wierzący gmatwajac sie w sidłach własnej ideologii > zaprzeczają wszechmocy Wszechmogącego. Nie ,nie Prokasia mówi zgodnie z naukami biblii!! bo to ona(biblia) mówi ze Bóg dał nam wolną wole oraz rozum ,ale człowiek wybrał zło stąd to stwierdzenie Prokasi że ,,Bóg by nie chciał zła ", niedawno pisałeś że nie chciałbyś aby to forum było jedno tematyczne i ładnie poukładane .Tak też Bóg mógł uczynić z człowiekiem ,ale gdzie wtedy wolna wola którą nas niby obdarzył ?? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:08 No nie, można sie pięknie różnić i wcale nie trzeba robić złych rzeczy, żeby się różnić. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 17:09 kolter_hugh napisał: **Nie ,nie Prokasia mówi zgodnie z naukami biblii!! bo to ona(biblia) mówi ze Bóg dał nam wolną wole oraz rozum ,ale człowiek wybrał zło stąd to stwierdzenie Prokasi że ,,Bóg by nie chciał zła "** Co jest napisane w biblii, to z grubsza wiadomo, nawet ateistom. I to, że ktoś mówi coś co jest napisane w biblii nie jest dziwne bardzo i nie o to przecież chodzi, bo każdy głupi może sobie biblię przeczytać i wiedzieć co jest napisane w biblii. I jeśli ktoś twierdzi, że biblia mówi prawdę, bo tak jest w biblii napisane - jego wola. Ciekawsze są relacje wiedzy i wiary biblijnej z resztą świata. I jeśli na tym forum pojawia się dyskusja to najczęściej o tych relacjach właśnie. **Tak też Bóg mógł uczynić z człowiekiem ,ale gdzie wtedy wolna wola którą nas niby obdarzył ??** A nie miał lepszej? Chytrus. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:12 piwi77 napisał: > prokasia75 napisała: > > > Myślę, że Bóg nie chciał, aby zło zaistniało wśród ludzi. > > Katastrofa, jak wierzący gmatwajac sie w sidłach własnej ideologii > zaprzeczają wszechmocy Wszechmogącego. Gdzie widzisz to zaprzeczenie? Wolałbyś, żeby Bóg odsunął człowieka od poznania dobra i zła (skoro nie chciał, aby zaistniało zło, tak?), czyli inaczej mówiąc - żeby okazał człowiekowi brak zaufania? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:22 Ano widzę to w ten sposób, ze Bóg oglądając to wszystko z wysoka komentuje to w ten sposób, 'to nie tak miało być, stwarzając to wszystko myślałem, ze wyjdzie zupełnie inaczej'. Tak mówi Wszechmogący? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:32 piwi77 napisał: > Ano widzę to w ten sposób, ze Bóg oglądając to wszystko z wysoka > komentuje to w ten sposób, 'to nie tak miało być, stwarzając to > wszystko myślałem, ze wyjdzie zupełnie inaczej'. Tak mówi > Wszechmogący? Nie , on by powiedział :tak mówi Jahwe zastępów !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 16:48 prokasia75 napisała: **Myślę, że Bóg nie chciał, aby zło zaistniało wśród ludzi.** Biedny bozia, chyba się rozpłaczę... Zdecyduj może kim on jest: wszechmocnym i wszechwiedzącym bogiem, czy nieudolnym eksperymentatorem. **Na tym polegała doskonałość stworzenia człowieka, że miał wolną wolę i wybór w decydowaniu o sobie.** Na tym polega kwintesencja sporu o system wartości. Skąd miał człowiek wolę i rozum? Sam to sobie zrobił, czy mu dano jako gotowy, pełnosprawny wyrób? A jeśli to było takie cudowne, odboskie, to dlaczego tak marnie zadziałało? I czemu nawet trochę winy nie spada na twórcę, tylko na jego wytwór? Czy bóg wiedział, czy nie wiedział jaki użytek ludzie zrobią z jego darów? Jest bogiem, czy czubkiem? Po kiego diabła stawiał w raju to cholerne drzewo? W cywilizowanym świecie takie coś nazywa się prowokacją i jest zabronione, bo ludzie mogą popełnić coś, czego bez prowokacji nigdy by nie popełnili. Czy w realu podobało Ci się przedwyborcza prowokacja pisiorków wobec Sawickiej? Uważasz, że oni są jednoznacznie dobrzy, a ona jednoznacznie winna? Nie zdziwiłbym się , gdybyś tak uważała. **A jak ktoś zamiast Bóg użyje słowa ewolucja, to wtedy selekcja jest uzasadniona? Albo uzna, że potop powstał wskutek uderzenia meteorytu, czy czegoś podobnego, to ok?** Czy Ty naprawdę jesteś tak głupia, żeby nie odróżniać zdarzeń losowych od ludobójstwa? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było, bo wiem co umysły skażone wiarą potrafią uczynić w obronie tej wiary. **A skąd wiesz, że zasługują na śmierć wieczną? I co to jest w ogóle śmierć wieczna?** Nie rżnij głupa, chodzi o zasady: jedni umierają, ale wstaną, inni nie - nie wnikam w szczegóły Twojej bajki. Szczegóły powinnaś znać lepiej. **Zobacz jak niesamowicie różnorodni jesteśmy...** Ach, to my mówiliśmy o różnorodności! Na tym polega wspaniałość dzieła bożego w odniesieniu do ludzi?! Wcale nie jesteś zabawna. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re:O mały włos bym ci uwierzyła, o mały włos... 28.03.08, 01:42 zuq1 napisał: > "był to podobno najlepszy owoc w całym raju" - podobno? Skąd to > wiesz? > ......... > 1. nakaz rozmnażania i czynienia sobie ziemi poddaną został wydany > przez Boga przed spożyciem owocu - co obala rozpowszechniane tu > poglądy, jakoby ten owoc był seksem W Księdze Rodzaju mamy dwie odrebne historie stworzenia świata. W drugim odrebnym opisie z "owocem zakazanym" w rozdziale drugim nie ma ani słowa "o rozmnażaniu i czynieniu sobie ziemi poddaną" ! Księga Rodzaju 2 2, 25 "Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu." "wstydu" znaczy pożądania ? 3,6 "Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. 7 A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski." "że jest ono rozkoszą dla oczu"... "A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali" smak zakazanego owocu rozkoszy ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re:O mały włos bym ci uwierzyła, o mały włos... 28.03.08, 10:55 Witam katrino, no ok. - są dwa opisy stworzenia, jednak nie wykluczają się nawzajem a uzupełniają. Dlatego skoro najpierw Bóg daje im nakaz rozmnażania się i jednocześnie zakazuje konsumpcji z drzewa poznania, to znaczy, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Co zaś do kwestii wstydu, to jak dla mnie wstyd to wstyd a pożądanie to pożądanie. Jak pisze ap. Paweł bodaj w 1. Koryntian "dla wstydliwych naszych członków dbamy o większą przyzwoitość". Zauważ też, że Bóg mówi po upadku Adama i Ewy, że teraz człowiek stał się jak my, zna dobro i zło, więc ograniczanie sensu tylko do seksu byłoby semantycznym nadużyciem... Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re:O mały włos bym ci uwierzyła, o mały włos... 28.03.08, 10:58 katrina_bush napisała: > zuq1 napisał: > > > "był to podobno najlepszy owoc w całym raju" - podobno? Skąd to > > wiesz? > > ......... > > 1. nakaz rozmnażania i czynienia sobie ziemi poddaną został wydany > > przez Boga przed spożyciem owocu - co obala rozpowszechniane tu > > poglądy, jakoby ten owoc był seksem > > W Księdze Rodzaju mamy dwie odrebne historie stworzenia świata. > > W drugim odrebnym opisie z "owocem zakazanym" w rozdziale drugim nie > ma ani słowa "o rozmnażaniu i czynieniu sobie ziemi poddaną" ! > > Księga Rodzaju 2 > > 2, 25 "Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec > siebie wstydu." > > "wstydu" znaczy pożądania ? Wstyd to pozadanie? Mozna wstydzic się slabosci, grzechu,jesli ludzie byli bez grzechów i słabosci to znaczy,ze nie mieli się czego wsydzic. > > 3,6 "Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do > jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa > nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, > skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. 7 A > wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli > więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski." > > "że jest ono rozkoszą dla oczu"... > "A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali" smak zakazanego > owocu rozkoszy ? A rozkasz kojarzy Ci sie wyłacznie z seksem??? Bo w Biblii słowo rozkosz wystapuje w róznych konfiguracjach i nigdzie nie jest połaczona z seksem... Poza tym:Ksiaga Rodzaju jest symboliczna-o tym ucza w I klasie liceum.. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 26.03.08, 20:39 beretelwi napisał: > jabłko?? To był owoc ,nie wiadomo jaki Rodz 3,6 Niewiasta zatem zobaczyła, że drzewo to jest dobre, by mieć z niego pokarm, i że jest czymś upragnionym dla oczu — tak, to drzewo miało ponętny wygląd. Wzięła więc jego owoc i zaczęła jeść. Potem dała też trochę swemu mężowi, gdy był z nią, i on go jadł Odpowiedz Link Zgłoś
naszezycie Re: co było zakazanym owocem? 27.03.08, 18:31 Kto powiedział, że to było jabłko? HEBRAJSKIE słowo tappúach, tłumaczone zwykle na „jabłko”, występuje w Biblii wielokrotnie. Nie użyto go jednak w opisie „drzewa wiedzy o dobrym i złym” (Rodzaju 2:9, 17; 3:6). Skąd wobec tego wywodzi się tradycja, według której zakazanym owocem było jabłko? Jak czytamy w książce H.N. Moldenke’a Plants of the Bible (Rośliny w Biblii), pogląd taki „ukształtował się niewątpliwie pod wpływem dzieł artystów średniowiecza i renesansu”. Na przykład o słynnym obrazie Rajski ogród Petera Paula Rubensa (1577-1640), znajdującym się obecnie w haskiej galerii malarstwa, Moldenke pisze: „Owocami na gałęziach drzewa wiedzy o dobrym i złym, wokół którego opleciony jest wąż, na pewno są jabłka. Jest to być może jeden z obrazów, którym zawdzięczamy szeroko dziś rozpowszechniony błędny pogląd, jakoby biblijnym drzewem była jabłoń”. Na temat obrazu Adam i Ewa (zob. wyżej) niemieckiego malarza nadwornego Lukasa Cranacha Starszego (1472-1553), na którym namalowane jest jabłko, Moldenke pisze, że malarze renesansu „przy wyborze tematu z upodobaniem korzystali ze swego prawa do polegania na wyobraźni”. Podobnie postępowali inni artyści tego okresu, jak Tintoretto i Tycjan, gdy malowali obrazy na taki temat. Jednym z pierwszych, którzy przedstawili ten pomysł na piśmie, był prawdopodobnie sławny poeta angielski John Milton. W poemacie Raj utracony (1667) tak pisał o kuszeniu Ewy przez węża: „Aż dnia pewnego, gdy szedłem polami, Ujrzałem w dali piękne drzewo Gnące się pod owocami, I widziałem, jak się mienią Szczerym złotem i czerwienią, (...) Chcąc zaspokoić chęć palącą Popróbowanie jabłek okazałych, Postanowiłem już nie zwlekać, bo gorąco Głód i pragnienie mi kazały Iść za wabiącym ich zapachem, I mnie do tego przekonały”. A zatem jeden z najpopularniejszych mitów chrześcijaństwa ma swoje źródło nie w Słowie Bożym, Biblii, tylko w wybujałej, ale i zwodniczej wyobraźni malarzy i poetów. Co to był za owoc? Biblia po prostu o tym nie wspomina, gdyż nie owoc jest tu najważniejszy, tylko ludzkie nieposłuszeństwo (Rzym. 5:12). ototu@wp.pl Zbyszek Odpowiedz Link Zgłoś
naszezycie Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 11:02 Czy w Biblii Adam nie jest tylko symbolem całej ludzkości z dawnych czasów? Judy 14: „Prorokował siódmy w linii od Adama, Henoch”. (Henoch nie mógł być siódmy w linii wiodącej od każdego z żyjących przed nim ludzi). Łuk. 3:23-38: „Jezus, gdy rozpoczął swą działalność, miał około trzydziestu lat, będąc (...) synem Dawida (...) syna Abrahama (...) syna Adama”. (Dawid i Abraham to znane postacie historyczne. Czy nie nasuwa się zatem rozsądny wniosek, że Adam był postacią rzeczywistą?) Rodz. 5:3: „Adam żył sto trzydzieści lat. Potem został ojcem syna na swe podobieństwo, na swój obraz, i nazwał go imieniem Set”. (Ojcami Seta na pewno nie byli wszyscy ówcześni mężczyźni ani też nie wszystkim ówczesnym mężczyznom w wieku 130 lat urodzili się synowie). Czy relacja o wężu przemawiającym do Ewy sugeruje, że całe sprawozdanie jest alegoryczne? Rodz. 3:1-4: „A wąż był najostrożniejszy ze wszystkich dzikich zwierząt polnych, które uczynił Jehowa Bóg. Odezwał się więc do niewiasty: ‚Czy Bóg rzeczywiście powiedział, iż nie z każdego drzewa ogrodu wolno wam jeść?’ Na to niewiasta rzekła do węża: ‚(...) Bóg powiedział: „Nie wolno wam z niego jeść ani nie wolno wam się go dotknąć, żebyście nie umarli”’. Wtedy wąż rzekł do niewiasty: ‚Z całą pewnością nie umrzecie’”. Jana 8:44: „[Jezus rzekł:] Diabeł (...) jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. (A zatem pierwsze kłamstwo wypowiedziane w Edenie pochodzi od Diabła, który posłużył się wężem jako widzialnym narzędziem. W sprawozdaniu z Księgi Rodzaju nie chodzi o pouczanie na przykładzie fikcyjnych postaci. Zob. też Objawienie 12:9). Przykład: Brzuchomówcy nietrudno jest wywołać wrażenie, że jego głos dochodzi skądinąd. Zwróć uwagę na Liczb 22:26-31, gdzie powiedziano, że za sprawą Jehowy przemówiła oślica Balaama. Gdyby „pierwszy człowiek, Adam”, był tylko postacią alegoryczną, to co powiedzieć o „ostatnim Adamie”, Jezusie Chrystusie? 1 Kor. 15:45, 47: „Tak nawet jest napisane: ‚Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą’. Ostatni Adam stał się duchem życiodajnym. Pierwszy człowiek jest z ziemi i uczyniony z prochu, drugi człowiek jest z nieba”. (Tak więc zaprzeczanie, że Adam rzeczywiście był człowiekiem, który zgrzeszył przeciwko Bogu, nasuwa wątpliwość co do tożsamości Jezusa Chrystusa. To z kolei prowadzi do negowania powodu, dla którego Jezus musiał oddać życie za rodzaj ludzki, i jest równoznaczne z wyrzeczeniem się wiary chrześcijańskiej). Jak sam Jezus zapatrywał się na sprawozdanie z Księgi Rodzaju? Mat. 19:4, 5: „[Jezus] rzekł: ‚Czy nie czytaliście [w Rodzaju 1:27; 2:24], że ten, który ich [Adama i Ewę] stworzył, od początku uczynił ich mężczyzną i kobietą i powiedział: „Z tego względu mężczyzna opuści ojca i matkę, a przylgnie do swej żony i oboje będą jednym ciałem”?’” (Skoro Jezus był przekonany, że relacja podana w Księdze Rodzaju jest zgodna z prawdą, to czy i my nie powinniśmy jej wierzyć?) Zaprzepaszczenie życia wiecznego Jak donosi Biblia, Bóg zasadził w Edenie „drzewo poznania dobra i zła”. Pod karą śmierci zabronił Adamowi i Ewie spożywania z niego owoców (Rodzaju 2:9, 17). Przestrzeganiem tego zakazu daliby dowód, że uznają zwierzchnictwo Boga. Natomiast sięgając po owoc, pokazaliby, że je odrzucają. Niestety, oboje złamali prawo Jehowy i tym samym stanęli po stronie Szatana — istoty duchowej, która zbuntowała się przeciwko Bogu. Dlatego też słusznie orzekł On, że nie są godni żyć wiecznie (Rodzaju 3:1-6). A zatem Bóg dał ludziom do wyboru życie lub śmierć, istnienie bądź niebyt. Rezultatem nieposłuszeństwa była śmierć, kładąca kres ich egzystencji. Ani Adam z Ewą, ani żaden z ich potomków nie mógł przedłużyć swego życia za sprawą jakiejś magicznej mikstury, nie mógł też żyć dalej jako nieśmiertelna dusza. W wyniku buntu Adama ucierpieli wszyscy jego potomkowie. Apostoł Paweł tak to wyjaśnił: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech — śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” (Rzymian 5:12). Pozdrawiam Zbyszek Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 28.03.08, 15:07 naszezycie napisał: **Dawid i Abraham to znane postacie historyczne. Czy nie nasuwa się zatem rozsądny wniosek, że Adam był postacią rzeczywistą?)** Oj, nasuwa się , nasuwa! Rozsądny wniosek nad wyraz. Bo czyż bóg, będący samą prawdą, mógłby kłamstwo do biblii podyktować? Nie, nie, nie, nie mógłby! Skoro w biblii jest napisane, że w biblii jest napisana prawda, to to musi być prawda. **Tak więc zaprzeczanie, że Adam rzeczywiście był człowiekiem, który zgrzeszył przeciwko Bogu, nasuwa wątpliwość co do tożsamości Jezusa Chrystusa. To z kolei prowadzi do negowania powodu, dla którego Jezus musiał oddać życie za rodzaj ludzki, i jest równoznaczne z wyrzeczeniem się wiary chrześcijańskiej).** No to jak to jest, naszezycie? Bo wygląda, że masz rację mówiąc, iż "zaprzeczanie, że Adam rzeczywiście był człowiekiem, który zgrzeszył przeciwko Bogu, nasuwa wątpliwość co do tożsamości Jezusa Chrystusa." Wyciągniemy z tego drugi, jakże rozsądny wniosek, że w biblii jest prawda opisana, bo tak jest w biblii napisane? Że racje ma zuq1 twierdząc, że wielki wybuch i ewolucja to szatańska zmowa dla podważenia zaufania do boga? Że nawet najbogatsze kościoły świata, mające swoje "wyższe uczelnie" też w tej mistyfikacji biorą udział i nie obalają prostymi naukowymi dowodami oczywistych kłamstw szatana, choćby na temat badania wieku znalezisk metodą węgla radioaktywnego. Że nagroda Templetona to też mistyfikacja, skoro dostał ją jakiś katolicki kosmolog tylko za to, że nie zaprzecza istnieniu boga (choć nazywa go matematyką, a nie Jehową, a w dodatku potwierdza wielki wybuch)), bo na całym świecie nie ma nikogo, kto wykazałby lepszą zbieżność nauki z religią? **Skoro Jezus był przekonany, że relacja podana w Księdze Rodzaju jest zgodna z prawdą, to czy i my nie powinniśmy jej wierzyć?)** Skąd te wątpliwości, naszezycie? Skąd ten znak zapytania? Jeśli w biblii jest napisane, że Jezus wierzył w to co jest w biblii napisane, to Ty też unieś do góry niezmącone myślą czoło i radośnie wysnuj kolejny, jakże rozsądny, wniosek, że Ty też musisz wierzyć w to, co jest w biblii napisane. **Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech — śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” ** Ciesz się zatem, ze masz szczęście żyć w cywilizowanym świecie, gdzie obowiązują cywilizowane zasady i żaden psychopata nie może narzucić (również Tobie) zasady odpowiedzialności zbiorowej. A jeśli lubisz się umartwiać i poczuwasz się do odpowiedzialności za grzechy człowieka, którego istnienie jakże rozsądnymi wnioskami wykazałeś - wszystkiego najlepszego!. Twój cyrk, Twoje małpy. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 A to filut ten annas1961, wszystkich nas nabrał, 28.03.08, 17:43 wymyślamy, głowimy się, jabłko, a może jednak gruszka, a prawda tak prosta, że aż trudno na nią wpaść - nie było ani raju, ani zagadkowego owocu! Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 jablko 29.03.08, 13:44 No przeciez wiadomo, ze jablko. Przeciez nie banan! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: jablko 29.03.08, 13:56 xs550 napisał: > No przeciez wiadomo, ze jablko. Przeciez nie banan! To może wskaż żródło twojej precyzyjnej wiedzy w tym temacie ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 14:03 Może kokos? To byłoby takie egzotyczne RAJSKIE. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 14:09 listekklonu napisała: > Może kokos? To byłoby takie egzotyczne RAJSKIE. :D W Polsce jabłka rajskie są małe i paskudne w smaku :((( Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 14:16 > W Polsce jabłka rajskie są małe i paskudne w smaku :((( Ale można z nich zrobić dobrą nalewkę. :] Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 14:20 listekklonu napisała: > > W Polsce jabłka rajskie są małe i paskudne w smaku :((( > > Ale można z nich zrobić dobrą nalewkę. :] Z dużą ilością cukru wyprodukowanego z buraka ?? rośliny mało raj przypominającej ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: co było zakazanym owocem? 29.03.08, 18:05 Oni sobie nalewki w tym raju robili? Holy ****! Ja myslalem, ze w tym raju to tylko modlitwa i umartwianie a tam chlali na calego... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 10:13 Najprawdopodbniej była to figa bo potem Adam i Ewa zrobili sobie przepaski z gałązek figowych. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 10:27 A tak w ogóle to po co Bóg to drzewo posadził w raju skoro nie można było z niego jeść? Może ktoś to teologicznie wyjaśnić? Może to on sam miał już wtedy problemy z pamiecią i musiał raz na jakiś czas zjeść taki owoc, żeby sobie przypomnieć czym się różni dobro od zła? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 10:36 To byłby dobry temat na odrębny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 11:18 marcinlet napisał: **A tak w ogóle to po co Bóg to drzewo posadził w raju skoro nie można było z niego jeść? Może ktoś to teologicznie wyjaśnić? Może to on sam miał już wtedy problemy z pamiecią i musiał raz na jakiś czas zjeść taki owoc, żeby sobie przypomnieć czym się różni dobro od zła?** Słyszałeś o czymś takim jak prowokacja? W cywilizowanym świecie taka forma prowokacji jest zakazana, ale u sadystycznego czubka... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 19:58 nie możemy stawiać Bogu zarzutu braku cywilizacji, cywilizacji podczas tworzenia świata jeszcze nie było, ona powstała duuuuużo później... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 30.03.08, 19:12 marcinlet napisał: > A tak w ogóle to po co Bóg to drzewo posadził w raju skoro nie można > było z niego jeść? Może ktoś to teologicznie wyjaśnić? Może to on > sam miał już wtedy problemy z pamiecią i musiał raz na jakiś czas > zjeść taki owoc, żeby sobie przypomnieć czym się różni dobro od zła? Skoro to była jego działka to i jego prawo sadzić cokolwiek i gdziekolwiek ::)) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 31.03.08, 00:03 kolter_hugh napisał: **Skoro to była jego działka to i jego prawo sadzić cokolwiek i gdziekolwiek ::))** Powiedz mi co posadziłeś na swojej działce, a powiem Ci, kim jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 31.03.08, 08:13 astrotaurus napisał: > > kolter_hugh napisał: > > **Skoro to była jego działka to i jego prawo sadzić cokolwiek i gdziekolwiek :: > ))** > > Powiedz mi co posadziłeś na swojej działce, a powiem Ci, kim jesteś. Gdybyś ty miał ogródek i zechciałbyś tam komuś pobyć to pewno też nie byłbyś zachwyconym gdyby obsrałby ci wszystko w wokół !! Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: co było zakazanym owocem? 31.03.08, 08:43 kolter_hugh napisał: **Gdybyś ty miał ogródek i zechciałbyś tam komuś pobyć to pewno też nie byłbyś zachwyconym gdyby obsrałby ci wszystko w wokół ** Stworzenie drzewa prowokacji w raju, w którym mają być stworzeni słabi ludzie jest przejawem skrzywień psychicznych stwórcy. I swoich obsrywaczy bóg sam sobie wymyślił. A taki "mądry" stwórca, który potrafił rozpracować choćby siły wiązań w atomach i między nimi nie potrafił stworzyć kanalizacji i oczyszczalni, żeby było higienicznie? Nie jest dobrze z Tobą, kolter_hugh, nie było i nie idzie ku lepszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: co było zakazanym owocem? 31.03.08, 08:46 astrotaurus napisał: > Nie jest dobrze z Tobą, kolter_hugh, nie było i nie idzie ku lepszemu. Fakt twoja obecność w pobliżu mojej skromnej osoby wpływa na mnie destrukcyjnie !! Odpowiedz Link Zgłoś