zagloba59
11.05.08, 18:14
drogi panie boże nie miej do nas głupich niewierzących pretensji o to, że nie
chcemy z tobą rozmawiać, nie chcemy powierzać swoich trosk i problemów, nie
lubimy chodzić do kościoła, nie chcemy się spowiadać twoim pracownikom i nie
mamy do ciebie za grosz zaufania.
Kulturalny i przejmujący się losem sowich owieczek rozmówca nawet jeśli nie
chce spełnić prośby czy też wyciągnąć z tarapatów, przynajmniej mówi dlaczego
nie kiwnie palcem. W ten sposób wiedzielibyśmy przynajmniej, że istniejesz i
co jest powodem twojej odmowy a tak wybacz, ale nie będzie gadał dziad do
obrazu. Może dajesz znaki, ale czy nie lepiej dostosować je do poziomu
rozmówcy, przecież powinieneś jak do każdego dotrzeć...Nie wysilaj się nie
musisz opowiadać.