Dodaj do ulubionych

Intencje modlitewne

11.06.08, 10:07
W imieniu rodziców chorego sześcioletniego Tomka proszę o wsparcie
modlitwą przed Najlepszym Ojcem powrotu tego dziecka do zdrowia .
Tomek jest w szpitalu w Poznaniu i ma podejrzenie najgorszego i
niech to pozostanie tylko wspomnieniem . Teraz miał przetaczaną krew
i czuje się lepiej . Módlmy się , gdyż Wiara góry przenosi . Władek .

Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
Jestem cząstką Boga !

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
Obserwuj wątek
    • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 11.06.08, 11:50

      wladi3 napisał:

      **W imieniu rodziców chorego sześcioletniego Tomka proszę o wsparcie
      modlitwą przed Najlepszym Ojcem ...**

      Oj, Władku, Władku, z piekła się nie wygrzebiesz!
      A może dobry bóg chciał doświadczyć Tomka i jego rodziców, bo ich sobie
      szczególnie umiłował?
      Śmiesz sprzeciwiać się woli bożej?
      Śmiesz twierdzić, że dzieje się coś bez jego wiedzy i planu?
      Śmiesz twierdzić, ze wszechmogący przysnął gdzieś na kacu i nie wie co się z
      jego owieczkami dzieje? Ty mu zwrócisz uwagę?!

      Ty masz dziękować, że Tomek jest chory i cierpiący, bo w ten sposób jest pewnie
      bliżej boga i nieba. Masz dziękować, durniu, a nie się sprzeciwiać!
      Już powinieneś leżeć krzyżem i bić czołem przepraszając swojego boga za swoja
      bezczelność.

      I to wcale nie jest zabawne...
      • rewerq Re: Intencje modlitewne 20.06.08, 15:55
        ośmieszanie i ogłupianie innych jest dość niekulturalne i świadczy
        raczej o głupocie i nie wiedzy
        nietoleranja, którą zarzucacie wierzącym, wy jaśnieoświeceni ateiści
        i laicy, widać zżera raczej wasze umysły bardziej, niż rdza mój
        rowej stojacy na balkonie od kilku lat

        astrotaurusie jak pewnie twoje bystre zmysły zauważyły - świat sie
        zmienia nieustannie
        za kilkaset lat twoje poglądy mogą być równie głupie jak dziś dla
        Ciebie poglądy średniowiecznego kościoła
        w pewnym sensie można ci przyznać rację, ale kościół juz dawno
        wyszedł ze średniowiecza, pora zebys i ty z niego wyszedł i
        zweryfikował swoją wiedze ze współczesnością.

        • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 21.06.08, 00:19

          rewerq napisał:

          ** ośmieszanie i ogłupianie innych jest dość niekulturalne i świadczy raczej o
          głupocie i nie wiedzy**

          Ja Władka nie ogłupiam.
          Ogłupili go do szczętu rodzice, księża, może on sam siebie .... Ja próbuję tylko
          mu to powiedzieć. Bo kto inny mu powie prawdę?

          I on sam siebie ośmiesza bredząc tak jak bredzi. Ja mu to tylko pokazuję.


          **nietoleranja, którą zarzucacie wierzącym, wy jaśnieoświeceni ateiści i laicy,
          widać zżera raczej wasze umysły bardziej, niż rdza mój rowej stojacy na balkonie
          od kilku lat**

          My jesteśmy tylko jeden i tylko za siebie jednego odpowiadamy.
          Gdzieś wynalazł naszą nietolerancję?


          **astrotaurusie jak pewnie twoje bystre zmysły zauważyły - świat sie zmienia
          nieustannie **

          Dzięki! Zauważyły.


          **za kilkaset lat twoje poglądy mogą być równie głupie jak dziś dla Ciebie
          poglądy średniowiecznego kościoła
          w pewnym sensie można ci przyznać rację, ale kościół juz dawno wyszedł ze
          średniowiecza,**

          Jeśli za kilkaset lat będę miał inne poglądy, to będę wiedział dlaczego je mam.
          Głoszenie istnienia czegoś na istnienie czego nie ma żadnych dowodów to jet
          skrajna głupota i kościół głosi taką samą głupotę jaka głosił w średniowieczu i
          wcześniej.
          Zgodnie z prawidłem, że kto się nie rozwija ten się cofa - głupota kościoła jest
          głębsza, niż w średniowieczu.


          ** pora zebys i ty z niego wyszedł i zweryfikował swoją wiedze ze współczesnością.**

          No popatrz! Ja żyję w błogim przeświadczeniu, że na bieżąco weryfikuję swoja
          wiedzę ze współczesnością....
          Możesz choć z grubsza określić co, Twoim zdaniem, przegapiłem....? :D
          • rewerq Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 01:11

            Astrotaurusie, co myslisz istnieniu istot pozaziemskich?
            • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 02:28

              rewerq napisał:

              ** Astrotaurusie, co myslisz istnieniu istot pozaziemskich?**

              Taaaa! Ja Ci powiem co myślę o istnieniu istot pozaziemskich, a Ty mi powiesz
              kim jestem.....?!

              I to w tym wątku.... Ty lisie, coś knujesz.

              Nnnnoooo dobra, niech będzie moja strata: nie potwierdzam, nie zaprzeczam. :D
              • rewerq Re: Intencje modlitewne 02.07.08, 00:22
                ej
                wystraszyłeś się, że jak sie przyznasz do wiary w istoty
                pozaziemskie, to ktoś cie nazwie durniem, tak jak ty to zrobiłeś w
                stosunku do Wladi3 ???
                czy to tchórzostwo, czy brak dowodów naukowych?

                jak na takiego mądrale powinieneś wiedzieć, że twój mózg jest
                ograniczony i nie znajdziesz odpowiedz na wiele pytań.
                nie wierzę, że wszytsko co sie dzieje, czy działo w twoim zyciu
                jesteś w stanie wytłumaczyć naukowo.
                doceniam naukę, ale doceniam też prostotę.
                słyszałem kiedyś, że dobry naukowiec poddaje wszystko w wątpliwość,
                żeby dojść do prawdy
                ciekawe dokąd ty dojdziesz?
                pozdrawiam
                • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 02.07.08, 13:51

                  rewerq napisał:

                  **ej
                  wystraszyłeś się, że jak sie przyznasz do wiary w istoty pozaziemskie, to ktoś
                  cie nazwie durniem, tak jak ty to zrobiłeś w stosunku do Wladi3 ???
                  czy to tchórzostwo, czy brak dowodów naukowych?**

                  No po prostu mało nie posikałem się ze strachu. Nie wyobrażam sobie jak mógłbym
                  dalej żyć, gdybyś mnie nazwał durniem...
                  A w jaki naukowy sposób dowodzi się wiary lub niewiary?
                  Możesz mi udowodnić wiarę w istoty pozaziemskie, kiedy ja uważam wiarę za
                  absolutnie chorą kategorię odbioru świata?


                  **jak na takiego mądrale powinieneś wiedzieć, że twój mózg jest ograniczony i
                  nie znajdziesz odpowiedz na wiele pytań.**

                  Hmmm, ja wiem, że nie znajdę odpowiedzi na wiele pytań, ale wiem też, że mój
                  mózg ma zdecydowanie mniej ograniczeń, niż mózgi zdecydowanej większości znanych
                  mi ludzi. W realu i w necie.


                  **nie wierzę, że wszytsko co sie dzieje, czy działo w twoim zyciu jesteś w
                  stanie wytłumaczyć naukowo.**

                  Myślisz, że są w moim życiu efekty jakichś nadprzyrodzonych działań...?
                  A jeśli nawet nie wszystko jest dla mnie w pełni zrozumiałe, to na pewno
                  całkowicie niezrozumiałym by było budowanie protezy myślowej w postaci jakiegoś
                  boga na przykład.


                  **doceniam naukę, ale doceniam też prostotę. słyszałem kiedyś, że dobry
                  naukowiec poddaje wszystko w wątpliwość, żeby dojść do prawdy ciekawe dokąd ty
                  dojdziesz?
                  pozdrawiam**

                  Chyba pomyliłeś adresy.
                  Ja właśnie wątpię we wszystko. W dowolnej chwili jestem gotów weryfikować każdy
                  swój pogląd, bo ja chcę wiedzieć jak jest, a nie upierać się jak osioł, byle
                  wyszło na moje.
                  • rewerq Re: Intencje modlitewne 03.07.08, 23:50
                    astrotaurus napisał:

                    > No po prostu mało nie posikałem się ze strachu. Nie wyobrażam
                    sobie jak mógłbym
                    > dalej żyć, gdybyś mnie nazwał durniem...
                    > A w jaki naukowy sposób dowodzi się wiary lub niewiary?
                    > Możesz mi udowodnić wiarę w istoty pozaziemskie, kiedy ja uważam
                    wiarę za
                    > absolutnie chorą kategorię odbioru świata?

                    chyba jednak jakaś kropelka w majty poszła skoro nie było
                    odpowiedzi...

                    > Hmmm, ja wiem, że nie znajdę odpowiedzi na wiele pytań, ale wiem
                    też, że mój
                    > mózg ma zdecydowanie mniej ograniczeń, niż mózgi zdecydowanej
                    większości znanyc
                    > h
                    > mi ludzi. W realu i w necie.

                    co za skromność


                    > Myślisz, że są w moim życiu efekty jakichś nadprzyrodzonych
                    działań...?
                    > A jeśli nawet nie wszystko jest dla mnie w pełni zrozumiałe, to na
                    pewno
                    > całkowicie niezrozumiałym by było budowanie protezy myślowej w
                    postaci jakiegoś
                    > boga na przykład.

                    skoro nie mieści ci się w głowie, że ktoś może mieć inny
                    śwaiatopogląd niż ty, to ja juz się domyslam, gdzie znajduje sie
                    ciemnogród

                    > Chyba pomyliłeś adresy.
                    > Ja właśnie wątpię we wszystko. W dowolnej chwili jestem gotów
                    weryfikować każdy
                    > swój pogląd, bo ja chcę wiedzieć jak jest, a nie upierać się jak
                    osioł, byle
                    > wyszło na moje

                    wiesz, wątpienie bywa twórcze, a ty sie krecisz w kółko. Poza tym w
                    każdej wypowiedzi na tym forum starasz się, jak sam to
                    nazwałeś "upierać się jak osioł, byle
                    wyszło na moje"
                    • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 04.07.08, 01:37
                      rewerq napisał:

                      **chyba jednak jakaś kropelka w majty poszła skoro nie było
                      odpowiedzi...**

                      Ej, za takie paszkwile powinieneś dostać klapsa na buzię. Wirtualnego, wyluzuj,
                      brzydzę się przemocy i rozwiązań siłowych. :)
                      Akurat poczytuję sobie za ogromny plus nawiązywanie do wypowiedzi rozmówcy i
                      odpowiadanie na wszystko w jego wypowiedzi zawarte.
                      Na co, Twoim zdaniem, nie odpowiedziałem (w ogóle lub choćby zbyt lakonicznie)?


                      **co za skromność**

                      Jestem skromnym człowiekiem. Nie chcę i nie muszę być fałszywym. Jeśli jest
                      prawdą to co mówię (i to wywołany przez Ciebie do tablicy) dlaczego niby miałbym
                      mówić, że jest inaczej?


                      **skoro nie mieści ci się w głowie, że ktoś może mieć inny śwaiatopogląd niż ty,
                      to ja juz się domyslam, gdzie znajduje sie ciemnogród**

                      A nie mieści mi się ... i Ty to widzisz....?
                      Gdybyś był w stanie oderwać się od swoich emocji i pomyśleć - byłbyś zdziwiony
                      ile może się w głowie zmieścić...
                      Tyle że ja rozróżniam światopogląd , który jest efektem własnych obserwacji i
                      przemyśleń od światopoglądu będącego efektem indoktrynacji czy bezpośrednim
                      wszczepem do mózgu. Ja wiem skąd mi się moje poglądy biorą, potrafię o nich
                      dyskutować i bronić ich argumentami.
                      I ja nie muszę się domyślać, bi ja WIEM skąd bierze się ciemnogród.


                      **wiesz, wątpienie bywa twórcze, a ty sie krecisz w kółko. Poza tym w każdej
                      wypowiedzi na tym forum starasz się, jak sam to nazwałeś "upierać się jak osioł,
                      byle wyszło na moje"**

                      Wiesz, zakres pojęć przerabianych na tym forum nie jest zbyt bogaty, a gdyby
                      omówić podstawy - większość zniknęłaby w sposób naturalny. Mówiłem już w jakimś
                      poscie skierowanym do amm06, że rozmawiać można o wszystkim, można nawet przyjać
                      założenia religijne, byle było to jasno powiedziane na jakiej bazie , o czym i
                      po co rozmawiamy.
                      Spróbuj sprecyzować jakiś konkretny zarzut pod moim adresem, bo na razie ja żyje
                      w przeświadczeniu, że wszystkie Twoje przytyki odparłem, że kierujesz się w tym
                      wątku emocjami i nie potrafisz powiedzieć rzeczowo o co Ci chodzi.
                      A ja nie będę się upierał jak osioł byle wyszło na moje, tylko będę operował
                      argumentami, bo taka jest natura mojego umysłu i światopoglądu. A kiedy
                      zabraknie mi argumentów, wkradnie się zwątpienie. I, przeciwnie do postawy
                      większości wierzących w chwili pojawienia się zwątpienia ja pozostaję przy
                      zwątpieniu, nie odrzucam go z założenia... zresztą to już też w tym wątku mówiłem.
                      • rewerq Re: Intencje modlitewne 14.07.08, 01:35
                        Astrotaurusie, Twoja odpowiedz wyglądała następująco
                        "nie zaprzeczam, nie potwierdzam"
                        to nie jest dla mnie odpowiedz, trochę to miałkie i zdecydowanie
                        brak konkretów

                        > Jestem skromnym człowiekiem. Nie chcę i nie muszę być fałszywym.
                        Jeśli jest
                        > prawdą to co mówię (i to wywołany przez Ciebie do tablicy)
                        dlaczego niby miałbym
                        > mówić, że jest inaczej?

                        wiesz, trudno wierzyć jak ktos sam o sobie taki swiadectwo daje,
                        może by mnie przekonało, gdyby ktos trzeci o tobie taka opinie
                        wydał "...chwalipieta w kącie stała..."

                        > A nie mieści mi się ... i Ty to widzisz....?
                        > Gdybyś był w stanie oderwać się od swoich emocji i pomyśleć -
                        byłbyś zdziwiony
                        > ile może się w głowie zmieścić...
                        > Tyle że ja rozróżniam światopogląd, który jest efektem własnych
                        obserwacji i
                        > przemyśleń od światopoglądu będącego efektem indoktrynacji czy
                        bezpośrednim
                        > wszczepem do mózgu. Ja wiem skąd mi się moje poglądy biorą,
                        potrafię o nich
                        > dyskutować i bronić ich argumentami.
                        > I ja nie muszę się domyślać, bi ja WIEM skąd bierze się ciemnogród.

                        znowu ta niezachwiana wiara w siebie, wiesz, że to ideologia new age?
                        Ale masz racje w głowie może sie duzo zmieścić, mózg jest jak gąbka,
                        już od pierwszego dnia w przedszkolu byłeś indoktrynowany i
                        programowany. Musiałbyś chyba wychować się na pustyni, żebym Ci
                        uwierzył, że ty jesteś wolny od jakiejś ideologii i poglądów
                        wszczepionych przez innych. Wybacz stary, ale jesteś taką samą
                        ofiarą jak wszyscy. Tylko, że nigdy sie do tego nie przyznasz, brak
                        ci odwagi. Łatwiej jest innym to zarzucać, przyjemniej sie wtedy
                        żyje, rozumiem cię.

                        > Wiesz, zakres pojęć przerabianych na tym forum nie jest zbyt
                        bogaty, a gdyby
                        > omówić podstawy - większość zniknęłaby w sposób naturalny. Mówiłem
                        już w jakimś
                        > poscie skierowanym do amm06, że rozmawiać można o wszystkim, można
                        nawet przyjać
                        > założenia religijne, byle było to jasno powiedziane na jakiej
                        bazie , o czym i
                        > po co rozmawiamy.
                        > Spróbuj sprecyzować jakiś konkretny zarzut pod moim adresem, bo na
                        razie ja żyje
                        > w przeświadczeniu, że wszystkie Twoje przytyki odparłem, że
                        kierujesz się w tym
                        > wątku emocjami i nie potrafisz powiedzieć rzeczowo o co Ci chodzi.
                        > A ja nie będę się upierał jak osioł byle wyszło na moje, tylko
                        będę operował
                        > argumentami, bo taka jest natura mojego umysłu i światopoglądu. A
                        kiedy
                        > zabraknie mi argumentów, wkradnie się zwątpienie. I, przeciwnie do
                        postawy
                        > większości wierzących w chwili pojawienia się zwątpienia ja
                        pozostaję przy
                        > zwątpieniu, nie odrzucam go z założenia... zresztą to już też w
                        tym wątku mówiłem.

                        Co do emocji, to gdyby mi towarzyszyły w tych dyskusjach to pewnie
                        bym tu był codziennie.
                        Nie mam zamiaru czytać tych wszystkich śmieci i wyszukiwac haczyków
                        na Ciebie, nie w tym rzecz, a dyskusje na tematy religijne,
                        teologiczne zostawiam ludziom, którzy maja jakieś pojęcie i
                        wykształcenie w tym temacie i pewnie dlatego czujesz sie troche
                        zdezorientowany i nie wiesz o co mi chodzi.
                        Ja zwróciłem tylko uwagę na to w jaki sposób traktujesz ludzi na tym
                        forum i jak bardzo jesteś zapatrzony w siebie.
                        Jesli tak bardzo ważne jest dla ciebie odpieranie wszytkich
                        przytyków, to prosze bardzo, oddaje ci pola. Dla mnie to troche
                        dziecinada, ale co tam, mam propozycję, poprzytykaj mi najlepiej jak
                        potrafisz, a ja podkulę ogon pod siebie i już mnie tu nie
                        zobaczysz. Będziesz zwycięzcą ;)
                        • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 18.10.08, 13:49
                          rewerq napisał:

                          **Astrotaurusie, Twoja odpowiedz wyglądała następująco "nie zaprzeczam, nie
                          potwierdzam" to nie jest dla mnie odpowiedz, trochę to miałkie i zdecydowanie
                          brak konkretów**

                          Czepiasz się i na pewno nie wiesz o co Ci chodzi.
                          Zapewne Twoje pytanie o istoty pozaziemskie było, Twoim zdaniem, niesłychanie
                          błyskotliwe i podchwytliwe, a ja Ci popsułem przyjemność.
                          Jakich Ty ode mnie konkretów chcesz? Kiedy swoim doświadczeniem, nauką, zmysłami
                          ogarniamy zaledwie niewielki fragment materii , energii, masy wszechświata,
                          kiedy nie mamy pojęcia jakie formy może przybrać życie we wszechświecie ja mam
                          wypowiadać jakieś konkrety na temat istot pozaziemskich. Na razie nie ma żadnych
                          dowodów na ich istnienie, ani na ich nieistnienie. I tyle.
                          To że religijni sobie wymyślili boga, choć nie ma w naszym wszechświecie żadnych
                          informacji o jego istnieniu nie znaczy, że ja też mam być tak głupi i na siłę
                          wyrabiać sobie pogląd na kwestie pozbawioną jakichkolwiek danych.


                          **wiesz, trudno wierzyć jak ktos sam o sobie taki swiadectwo daje, może by mnie
                          przekonało, gdyby ktos trzeci o tobie taka opinie wydał "...chwalipieta w kącie
                          stała..."**

                          Wiesz, gdyby ktoś trzeci z podobną umiejętnością obserwacji i wnioskowania, jak
                          Ty czy wladi3 wydał o mnie podobna opinię , to dopiero bym się przeraził i
                          zastanowił nad sobą. :D


                          **znowu ta niezachwiana wiara w siebie, wiesz, że to ideologia new age?**

                          Odporny jesteś jak beton. Nie ma we mnie żadnej wiary, bo uważam ją za chorą
                          kategorię odbioru świata i już w tym wątku Ci to mówiłem. Nie potrzebuję wierzyć
                          zwłaszcza w siebie, kiedy mam tyle środków codziennie, aby wiedzieć na pewno. :)
                          I nie pij jak ze mną rozmawiasz, bo Ci się w oczach dwoi. Mów do mnie. Ja jestem
                          astrotaurus, a nie ideologia new age.


                          **Musiałbyś chyba wychować się na pustyni, żebym Ci
                          uwierzył, że ty jesteś wolny od jakiejś ideologii i poglądów
                          wszczepionych przez innych**

                          Popatrz, a mnie wystarczy weryfikować i konfrontować dane ze strumienia
                          informacji płynącego do mnie zewsząd, aby mieć pewność, że nikt mi nic nie
                          wszczepił. Że wszystkie moje poglądy pochodzą ze świadomego i racjonalnego wyboru.


                          **Tylko, że nigdy sie do tego nie przyznasz, brak
                          ci odwagi. Łatwiej jest innym to zarzucać, przyjemniej sie wtedy
                          żyje, rozumiem cię.**

                          Jesteś żałosny siląc się na robienie mi psychoanalizy.
                          To co robisz nazywa się projekcją.


                          **Dla mnie to troche
                          dziecinada, ale co tam, mam propozycję, poprzytykaj mi najlepiej jak
                          potrafisz, a ja podkulę ogon pod siebie i już mnie tu nie
                          zobaczysz. Będziesz zwycięzcą ;)**

                          To dopiero jest dziecinada!
                          "Mógłbym wygrać, ale mi się nie chce..."
                          Takie zagrywki są niebywale dziecinne, ale ustępują na ogół gdzieś pod koniec
                          nauczania podstawowego , bo dla dzieci z IV klasy jest to już nazbyt czytelne.
                          Masz poważne zaległości rozwojowe.
      • amm06 Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 07:57
        Astrotaurusie, Twoj komentarz jest nieodpowiedni do okazji.
        Oczywiscie jednak masz do niego prawo i nie musisz z moim
        komentarzem sie liczyc jesli nie masz ochoty. Pozdrawiam cieplo,
        pomimo ;)
        • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 10:23

          amm06 napisała:

          ** Astrotaurusie, Twoj komentarz jest nieodpowiedni do okazji. **

          A konkretnie to o co Ci chodzi....?
          • amm06 Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 18:39
            O chore dziecko, strapienie najblizszych. O szacunek dla tego chyba.
            • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 19:04

              amm06 napisała:
              ** O chore dziecko, strapienie najblizszych. O szacunek dla tego chyba.**

              Chyba nie.
              Chore dziecko i strapienie najbliższych to jedno, a kwestia wpływania na decyzje
              istoty doskonałej, mądrej, dobrej, sprawiedliwej to drugie.
              I ja mówię o tym drugim, bo wiara w cudownego boga i ciągłe zwracanie mu uwagi,
              w dodatku często za pośrednictwem różnych umarlaków to jest chore i się kupy nie
              trzyma.
              • amm06 Re: Intencje modlitewne 22.06.08, 19:42
                Jestesmy na forum Biblijnym, wiec odpowiem cytatem z Biblii:

                7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a
                otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka,
                znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o
                chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o
                rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście,
                umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec
                wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.
                Mt 7

                I nie chodzi tu do konca o starca z broda, lecz o to ze zyjemy w
                inteligentnym wszechswiecie ktory odpowiada na nasze mysli,
                oczekiwania i potrzeby, szczegolnie kiedy znamy i stosujemy sie do
                instrukcji obslugi ;)
                • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 01:39
                  amm06 napisała:

                  **I nie chodzi tu do konca o starca z broda, lecz o to ze zyjemy w inteligentnym
                  wszechswiecie ktory odpowiada na nasze mysli, oczekiwania i potrzeby,
                  szczegolnie kiedy znamy i stosujemy sie do instrukcji obslugi ;)**

                  Ba, nie każdy żyje "w inteligentnym wszechswiecie ktory odpowiada na nasze
                  mysli, oczekiwania i potrzeby". Niektórzy żyją we wszechświecie realnym i w
                  takim wszechświecie wizja boga jaką prezentujesz wraz wladi3 jest niespójna
                  ponad miarę.
                  Bóg, czy wszechświat interweniujący cały czas w miliardach drobnych spraw, kiedy
                  w boskiej mocy jest reakcja globalna to bardzo infantylna bajka. Istota, która
                  stworzyła materię i życie, która ogarnęła relacje między kwarkami, która
                  przewidziała/zaplanowała przyjście Chrystusa i Sąd Ostateczny - ta istota nie
                  ogarnia spraw bieżących! Ciągle jakiś wladi3 za pośrednictwem jakiejś Żydówki
                  zmarłej 2000 lat temu musi gamoniowi zwracać uwagę na jakieś nieprawidłowości...
                  Ile choćby dzieci umiera codziennie na świecie w wyniku chorób i głodu?
                  Najgorszy nawet matoł nękany codziennie przez tysiące lat wieloma milionami
                  próśb zastanowiłby się nad mechanizmami działania i spróbował coś zmienić,
                  skoro i tak, jak twierdzisz , po wielokroć codziennie reaguje na różności. Ale
                  on reaguje na zasadzie plebiscytu, albo teleturnieju - ktoś poprosi to dostanie
                  (albo nie dostanie), a jak nie poprosi to pierdut palcem bożym, albo sam z
                  siebie coś da, żeby był cud!
                  Generalnie mogę tylko powtórzyć, że głoszenie istnienia czegoś, na istnienie
                  czego nie ma żadnych dowodów oraz głoszenie doskonałości czegoś, czego
                  racjonalności nie da się racjonalnie wytłumaczyć jest przejawem upodlenia umysłu
                  wierzących.
                  • amm06 Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 03:15
                    astrotaurus napisał:

                    > Ile choćby dzieci umiera codziennie na świecie w wyniku chorób i
                    głodu?

                    Mnie rowniez podobne pytania nawiedzaja, Astrotaurusie... Nie
                    wszystko rozumiem lub potrafie wytlumaczyc. Jedyne co robie to
                    staram sie uczyc na biezaco, poznawac cel (lub jak to sie mowi, wole
                    Boza) dla mojego zycia.

                    > Ale on reaguje na zasadzie plebiscytu, albo teleturnieju - ktoś
                    poprosi to dostanie (albo nie dostanie), a jak nie poprosi to
                    pierdut palcem bożym, albo sam z siebie coś da, żeby był cud!

                    Odpowiedzi na to mozna sie dopatrzec tutaj:

                    22 I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić
                    będziecie. Mt 21

                    Czynnikiem niezbednym jest wiara ze to o co sie prosi otrzyma sie.
                    Niewiara bowiem tez jest wiara, tyle tylko ze odwrotna, oczekiwania
                    tak jednej jak i drugiej potwierdzaja sie.

                    > Generalnie mogę tylko powtórzyć, że głoszenie istnienia czegoś, na
                    istnienie czego nie ma żadnych dowodów oraz głoszenie doskonałości
                    czegoś, czego racjonalności nie da się racjonalnie wytłumaczyć jest
                    przejawem upodlenia umysłu wierzących.

                    Upodlenia? Dlaczego tak sadzisz? Gdybys powiedzial ograniczenia
                    latwiej byloby Twoje stanowisko zrozumiec, ale co z tym upodleniem?
                    Ja nie czuje sie podla, chociaz czasem kiedy zawiode wlasne wobec
                    siebie oczekiwania, podle sie czuje ;)

                    • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 13:11

                      amm06 napisała:

                      **Mnie rowniez podobne pytania nawiedzaja, Astrotaurusie... Nie wszystko
                      rozumiem lub potrafie wytlumaczyc. Jedyne co robie to staram sie uczyc na
                      biezaco, poznawac cel (lub jak to sie mowi, wole Boza) dla mojego zycia. **

                      O.K., poznawaj. A religia kupy sie i tak nie trzyma. Mimo tysięcy lat istnienia,
                      mimo całej gromady teologów, kapłanów, "uczelni" nie jest w stanie stworzyć
                      spójnego obrazu boga - jego działania, motywów, zasad.


                      **Odpowiedzi na to mozna sie dopatrzec tutaj:
                      22 I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie. Mt 21**

                      Eeee, w biblii jest mnóstwo cytatów, które nie pasują do siebie, a ten, który tu
                      przytaczasz jest fałszywy.


                      **Upodlenia? Dlaczego tak sadzisz? Gdybys powiedzial ograniczenia latwiej byloby
                      Twoje stanowisko zrozumiec, ale co z tym upodleniem? Ja nie czuje sie podla,
                      chociaz czasem kiedy zawiode wlasne wobec siebie oczekiwania, podle sie czuje ;)**

                      Nie mówiłem, że Ty jesteś podła, czy że masz podły charakter i dokonujesz
                      podłych uczynków.
                      Mówiłem o upodleniu umysłu. A tym jest , w moim mniemaniu, odmawianie sobie
                      prawa do logicznego myślenia w imię bezrozumnej akceptacji bzdur.
                      Byłabyś podła, gdybyś zrobiła taki eksperyment jak z Hiobem czy Abrahamem
                      (ofiarowanie Izaaka), ale swojego boga podłym za takie coś nie nazwiesz. Wręcz
                      przeciwnie - postąpisz podle wobec siebie i swojego rozumu każąc sobie nazwać
                      boga wspaniałym wbrew systemowi wartości moralnych, wedle których postępujesz.

                      Nie chcę tu wdawać się w jakiekolwiek konkretniejsze dywagacje, bo musiałbym
                      zacząć "od Adama i Ewy", a to trochę dużo.
                      Wskażę Ci ewentualnie wątki otwarte w konkretnym i wąskim zakresie, bo tak na
                      pewno jest łatwiej rozmawiać:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77853072&wv.x=2&a=77853072
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=78624950&wv.x=2&a=78624950
                      • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 13:17
                        Przegapiłem:

                        amm06 napisała:

                        **Czynnikiem niezbednym jest wiara ze to o co sie prosi otrzyma sie.
                        Niewiara bowiem tez jest wiara, tyle tylko ze odwrotna, oczekiwania
                        tak jednej jak i drugiej potwierdzaja sie.**

                        Oj, jakieś nielogiczne masło maślane produkujesz...
                        Bez wiary nie ma prośby, więc nie ma żadnych oczekiwań, wiec nie ma się co
                        potwierdzać, więc nie ma co porównywać z realizacja próśb wierzących.
                        Błąd tkwi w, powszechnym u wierzących, przyrównywaniu wiary do braku wiary. A
                        niewiara to nie jest wiara w przeciwieństwo, tylko brak wiary w ogóle.

                        Choćbyś się nie wiem jak starała mnie łatki wiary nie przypniesz nijak. :D
                        • amm06 Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 18:18
                          astrotaurus napisał:

                          > Bez wiary nie ma prośby, więc nie ma żadnych oczekiwań, wiec nie
                          ma się co potwierdzać,

                          Slowo 'wiara' automatycznie kojarzy sie z wyznaniem, w tym wypadku
                          jednak chodzi po prostu o ufnosc w spelnienie prosby/pragnienia.
                          Kiedy zamiast slowo 'prosba' podstawi sie 'pragnienie' (nawet jesli
                          nie wypowiedziane), wyjdzie na to samo... Komunikacja z Sila Wyzsza
                          nastepuje za pomoca umyslu a wiec mysli, dlatego nie konieczne jest
                          kleczenie, lub powtarzanie utartych szablonow modlitw, kazda
                          mysl/pragnienie jest automatyczna komunikacja/modlitwa. Jak widac
                          mozna "wierzyc" inaczej ;) Pozdrawiam.
                          • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 01:58
                            amm06 napisała:

                            **Slowo 'wiara' automatycznie kojarzy sie z wyznaniem, w tym wypadku jednak
                            chodzi po prostu o ufnosc w spelnienie prosby/pragnienia. Kiedy zamiast slowo
                            'prosba' podstawi sie 'pragnienie' (nawet jesli nie wypowiedziane), wyjdzie na
                            to samo...**

                            Rozumiem jak to działa.
                            Ja zakwestionowałem zasadność porównywania "skutków" wiary i niewiary.

                            Wiara to:
                            - pewność istnienia boga
                            - prośby czy pragnienia formułowane w obliczu owego boga
                            - owych próśb czy pragnień spełnienie/niespełnienie przez owego boga spowodowane
                            (to tak w skrócie odnośnie treści rozmowy)

                            Niewiara to BRAK tego wszystkiego.

                            Nie da się wiec logicznie porównać czegoś co jest z czymś czego nie ma.


                            **Komunikacja z Sila Wyzsza nastepuje za pomoca umyslu a wiec mysli, dlatego nie
                            konieczne jest kleczenie, lub powtarzanie utartych szablonow modlitw, kazda
                            mysl/pragnienie jest automatyczna komunikacja/modlitwa. Jak widac mozna
                            "wierzyc" inaczej ;) **

                            To co tu przedstawiasz to byłaby prawdziwa wiara w ową siłę wyższą.
                            Mojej zdecydowanej krytyce w tym wątku podlega jarmarczna "wiara", którą
                            prezentuje wladi3.
                            W kogo on wierzy? W jakiegoś prymitywnego dupka, który po kumotersku "załatwi"
                            sprawę chorego Tomka, jeśli modlitwy będzie zanosić odpowiednio liczna grupa ? W
                            tumana, który nie ma pojęcia co się dzieje i trzeba go pilnować, żeby czegoś nie
                            przegapił?
                            Taki bóg - działający dla medialnego rozgłosu i poklasku wygląda również z
                            przytoczonego przez Ciebie cytatu o proszeniu , szukaniu i kołataniu. I taka
                            wizja boga kłóci się z wizją geniusza, który wszystko wie, wszystko przewidział
                            i zaplanował.

                            Normalny bóg, gdyby usłyszał jakieś prośby i załatwił je pozytywnie zastanowiłby
                            się jak rozwiązać sprawę systemowo, żeby już chociaż od następnego razu było
                            dobrze. Mówię o ludzkiej logice, wedle której dziwacznym jest bóg, który stosuje
                            reagowanie na pojedyncze prośby choć widzi, że obok są ludzie zasługujący
                            bardziej na podobnych próśb spełnienie, ale o nic nieproszący....
                            O podobnych dylematach mówię, że to się kupy nie trzyma i że chorym, upodlającym
                            umysł jest nazywanie doskonałą istoty, której postępowanie urąga podstawowym
                            zasadom logiki i przyzwoitości. Istoty, której na pewno nie chciałoby sie
                            naśladować.

                            Na podstawie podobnych dywagacji odrzucam jakąkolwiek myśl o realności boga (o
                            sprzeczności "pisma świętego" z nauką już nawet nie wspominam).
                            Na podstawie ludzkiej wiedzy o życiu, ludzkiej logiki, ludzkiego poczucia
                            przyzwoitości, ludzkiego pojęcia sprawiedliwości itp.

                            I zakładanie, że opisany w biblii psychopatyczny morderca, brakorób, potępiający
                            swoje wytwory za swoją nieudolność działa wedle jakiejś "wyższej" logiki,
                            prawdy, sprawiedliwości, których my nigdy nie będziemy w stanie pojąć jest
                            najgorszym upodleniem, jakie możemy swojemu umysłowi zafundować.
                            • amm06 Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 15:45
                              astrotaurus napisał:

                              > Ja zakwestionowałem zasadność porównywania "skutków" wiary i
                              niewiary.

                              Posluze sie porownaniem. Powiedzmy, ze wybieram sie na rozmowe
                              kwalifikacyjna w sprawie nowej pracy. Jesli udajac sie na nia
                              wierze/ufam w pomyslny jej wynik, moje zachowanie i slowa naturalnie
                              oddadza wewnetrzne poczucie wartosci i kompetencje jaka w sobie
                              pokladam, tym samym potegujac moje szanse na pomyslny wynik.
                              Odwrotnie natomiast, jesli udam sie tam pelna watpliwosci i nerwow,
                              czyli nie wierzac w powodzenie, automatycznie moje zachowanie i
                              slowa to odzwierciedla, tym samym, podwazajac moje szanse. W obu
                              tych przypadkach, oczekiwania mojej wiary lub niewiary potwierdza
                              sie w moich zachowaniu, tonie rozmowy, i wreszcie, wyniku koncowym.
                              No, chyba ze potrafie zachowac pokerowa twarz ;) ale z Sila Wyzsza,
                              ktora ma bezposredni wglad w umysl czlowieka, takie sztuczki podczas
                              modlitwy/komunikacji nie przejda. Ta Sila po prostu jest, jak np.
                              elekrycznosc, ale aby z Niej czerpac, czlowiek musi sie najpierw do
                              Niej odpowiednio, tzn. z ufnoscia, "podlaczyc" ;)

                              > Mojej zdecydowanej krytyce w tym wątku podlega jarmarczna "wiara",
                              którą prezentuje wladi3.

                              Zdarza mi sie trafiac na wpisy Wladi3 na forach ktore odwiedzam,
                              bardzo Go za nie szanuje i pozdrawiam :)

                              > To jest też objaw tego, co nazywam upodleniem umysłu: odrzucenie
                              zwątpienia,
                              > brak dążności do wyjaśnienia, do poszukiwania prawdy, byle tylko
                              wiara i religia
                              > pozostały nienaruszone.

                              Mysle ze troche uogolniasz Astrotaurusie, wrzucajac wszystkich
                              wierzacych do jednego worka. No, ale moge tylko o sobie napisac, a
                              u mnie, dlugoletnia wlasnie daznosc do wyjasnienia, do poszukiwania
                              prawdy, kilka lat temu przywiodla mnie do nauk Jezusa. I nadal
                              poszukuje, tyle tylko ze teraz juz wiem ze nie chodzi o zmiane
                              kogokolwiek lub czegokolwiek, a raczej o zmiane tylko i wylacznie
                              samej mnie.

                              "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie" Mt 16,
                              24 czyli, innymi slowy, chodzi o zapanowanie nad wlasnym Ego. Na
                              pewno istnieja rozne sciezki "doskonalenia sie" ;) do mnie jednak ze
                              wszystkich ktore poznalam, nauki Jezusa wlasnie, przemawiaja
                              najbardziej wiec staram sie je zglebiac.

                              > Normalny bóg, gdyby usłyszał jakieś prośby i załatwił je
                              pozytywnie zastanowiłby
                              > się jak rozwiązać sprawę systemowo, żeby już chociaż od następnego
                              razu było
                              > dobrze. Mówię o ludzkiej logice, wedle której dziwacznym jest bóg,
                              który stosuje
                              > reagowanie na pojedyncze prośby choć widzi, że obok są ludzie
                              zasługujący
                              > bardziej na podobnych próśb spełnienie, ale o nic nieproszący....

                              Czlowiek jako istota "na obraz i podobienstwo" Boga/Sily Wyzszej
                              posiada mozliwosci tworcze manifestowania swoich potrzeb/pragnien
                              jezeli zsynchronizuje swoj umysl z Umyslem Boskim. Byc moze znasz
                              przypowiesc o perle z Ewanglii Mateusza - nabycie swiadomosci tej
                              mozliwosci i wiara w nia jest troche jak ta perla :) Czlowiek jest
                              rowniez obdarzony wolna wola przyjecia swojego duchowego dziedzictwa
                              lub nie.

                              W sumie, nie powiedzialam nic odmiennego od tego co mowi Wladi,
                              sorry za powtorke, ale ja rozumuje w podobny sposob, dla mnie to nie
                              jest szalenstwo a rzeczywistosc. Nie musimy sie zgadzac, lub
                              udawadniac czegokolwiek, traktuje to po prostu jako wymiane mysli i
                              mam nadzieje ze Ty rowniez. Pozdrawiam.
                              • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 25.06.08, 10:17
                                amm06 napisała:

                                **Posluze sie porownaniem. Powiedzmy, ze wybieram sie na rozmowe kwalifikacyjna
                                w sprawie nowej pracy. Jesli udajac sie na nia wierze/ufam w pomyslny jej
                                wynik,....**

                                Nieporozumienie bierze się stąd, ze pod pojęciem "wiara" rozumiesz też zupełnie
                                inne pojęcia: "strach, obawa, nadzieja, niepewność...", a ja mówię o wierze. A
                                "wiara" to jest pewność, to jest wiedza a priori: bez sprawdzenia, albo nawet
                                wbrew dowodom, wbrew faktom.
                                Niewiara jest brakiem wiary.


                                **Mysle ze troche uogolniasz Astrotaurusie, wrzucajac wszystkich wierzacych do
                                jednego worka.**

                                "Wszyscy wierzący" to JEST jeden worek! Oczywiście pełen różnych podworków, ale
                                jest.


                                **No, ale moge tylko o sobie napisac, a u mnie, dlugoletnia wlasnie daznosc do
                                wyjasnienia, do poszukiwania prawdy, kilka lat temu przywiodla mnie do nauk
                                Jezusa. **

                                Cuś niekonkretnie się wyrażasz....
                                Mnie, na przykład, poszukiwania prawdy odrzuciły precz od jakiejkolwiek religii.
                                Nauki Jezusa to inna rzecz. Nieraz rozmawiałem, z ewangelikami zwłaszcza (wśród
                                polskich katolików znajomość biblii jest żadna - na ogół mówią, ze biblia jest
                                dla "jehowych" :D ) na temat różnych nauk Jezusa. Przecie z najgłupszej bajki
                                człowiek mądry może wyciągnąć jakiś nowy wniosek, a głupek po kilkunastoletniej
                                szkolnej edukacji pozostanie głupkiem.
                                Jeśli rozmówca natomiast twierdzi, że Jezus z mamusią poleciał w kosmos , to
                                jako rozmówca w pewnym zakresie jest dla mnie skreślony.
                                Rozumiesz różnicę? Jeśli przyjmiemy założenie, że bóg był, stworzył świat, że
                                Jezus był i poleciał w kosmos itp. możemy rozmawiać dalej, bo zaczynamy od
                                wspólnej bazy pojęciowej. Jeśli natomiast jako założenie dyskusji twierdzisz, że
                                bóg NAPRAWDĘ był etc. etc - musisz to najpierw udowodnić, bo bez tego dalsza
                                rozmowa nie ma sensu.


                                **Byc moze znasz przypowiesc o perle z Ewanglii Mateusza - nabycie swiadomosci
                                tej mozliwosci i wiara w nia jest troche jak ta perla :)**

                                Ble ble ble...
                                Często religijni posługują się tą metaforą, odnosząc się do własnych emocji i
                                emocji rozmówcy.
                                Ja natomiast, nawet będąc wieprzem, zażądałbym certyfikatu tych pereł. I gdyby
                                rzucający umiał mi wartość owych pereł wykazać przyjąłbym to za dobrą monetę. Do
                                tej pory jednakże tępe gamonie ciskają we mnie plastikowymi paciorkami łudząc
                                się, że posiadają cenne perły. :D


                                **W sumie, nie powiedzialam nic odmiennego od tego co mowi Wladi, sorry za
                                powtorke, ale ja rozumuje w podobny sposob, dla mnie to nie jest szalenstwo a
                                rzeczywistosc.**

                                No więc, kurde, co stoi na przeszkodzie, abyś mi wykazała, że to rzeczywistość,
                                a nie szaleństwo, skoro doszłaś do tego rozumowaniem?!
                                Zaręczam Ci, że o ile za urojeniami ludzkimi nie próbuję nawet nadążać, o tyle
                                za rozumowaniem zawsze dam radę. :)


                                **Nie musimy sie zgadzac, lub udawadniac czegokolwiek, traktuje to po prostu
                                jako wymiane mysli i mam nadzieje ze Ty rowniez. Pozdrawiam.**

                                Orety! Jasne! Forum jest publiczne i dobrowolne.
                                Pytanie: gdzie i czy jest kres naszych chęci i możliwości rozmowy, artykułowania
                                myśli, poglądów , argumentowania, udowadniania...
                                • amm06 Re: Intencje modlitewne 25.06.08, 21:53
                                  astrotaurus napisał:

                                  > Często religijni posługują się tą metaforą, odnosząc się do
                                  własnych emocji i
                                  > emocji rozmówcy.

                                  Ja raczej mialam na mysli ta przypowiesc:

                                  44 Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli.
                                  Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł,
                                  sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. 45 Dalej, podobne jest
                                  królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. 46 Gdy
                                  znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał,
                                  i kupił ją. Mt 13

                                  > No więc, kurde, co stoi na przeszkodzie, abyś mi wykazała, że to
                                  rzeczywistość, a nie szaleństwo, skoro doszłaś do tego rozumowaniem?!

                                  Bo nie potrafie Ci przekazac moich doswiadczen.

                                  > Pytanie: gdzie i czy jest kres naszych chęci i możliwości rozmowy,
                                  artykułowania myśli, poglądów , argumentowania, udowadniania...

                                  Od jakiegos czasu zauwazylam w sobie potrzebe zapanowania nad
                                  tendencja do przekonywania kogokolwiek do "moich" racji i "moich"
                                  pogladow bo im bardziej sie czlowiek w to zaglebia tym bardzie Ego
                                  dochodzi do glosu. Poprzestanmy wiec na tym: postrzegamy swiat
                                  inaczej i kazdy z nas ma do tego prawo :)

                                  • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 26.06.08, 11:13

                                    amm06 napisała:

                                    **Ja raczej mialam na mysli ta przypowiesc:**

                                    Aaaaa! :D

                                    O rolniku: skarb należał nie do niego, tylko do właściciela i powinien mu go
                                    oddać, a nie oszukiwać płacąc za ziemię, kiedy wiedział, że naprawdę płaci za
                                    coś innego, bo ta ziemia z tym skarbem była dużo więcej warta. Nie lubię
                                    fałszywców i biznesmenów za wszelką cenę.
                                    O kolekcjonerze pereł (wygląda, że chodzi tu o kolekcjonera, a nie o handlarza,
                                    który nabył perłę dla powiększenia majątku): sprzedał wszystko, zapewne z całym
                                    biznesem handlowym dla jednej perły - głupiec, ale cóż, różne są fiksacje.

                                    Tak czy inaczej do mnie ta przypowieść nie przemawia -nie tłumaczy niczego,
                                    odnosi się tylko do emocji wierzących. Wierzący, z natury wiary doceniający
                                    wartość królestwa niebieskiego westchnie tylko z podziwem dla owej wartości, dla
                                    której warto wręcz wszystko zrobić czy poświęcić
                                    Ja mogę się tylko popukać w głowę kiedy ktoś mi próbuje opowiadać, że kot w
                                    worku to ma niesłychana wartość. Pokaż mi najpierw tego kota to pogadamy o
                                    cenie. :D


                                    **Bo nie potrafie Ci przekazac moich doswiadczen. **

                                    O, nie wątpię, że nie potrafisz.
                                    Powiem tylko, że kto umie jasno i prosto myśleć, umie również jasno i prosto mówić.


                                    **Od jakiegos czasu zauwazylam w sobie potrzebe zapanowania nad tendencja do
                                    przekonywania kogokolwiek do "moich" racji i "moich" pogladow bo im bardziej sie
                                    czlowiek w to zaglebia tym bardzie Ego dochodzi do glosu. Poprzestanmy wiec na
                                    tym: postrzegamy swiat inaczej i kazdy z nas ma do tego prawo :) **

                                    A ja myślę, że ego może dojść do głosu kilka razy - w czasie jakichś bieżących
                                    rozmów. Człowiek wytrącany z wieloletnich poglądów może przeżywać to
                                    emocjonalnie - to oczywiste. Jednakże kiedy takie dyskusje powtarzają się często
                                    powinno na czele stanąć meritum, należałoby się zastanowić nad swoimi poglądami
                                    i umiejętnością ich obrony. Przyszedłby przecież w końcu czas, kiedy dałabyś
                                    radę jasno i prosto swoje poglądy, swoje rozumowania i swoje doświadczenia
                                    przekazać.
                                    Oczywiście gdyby Twoje poglądy, rozumowania i doświadczenia trzymały się kupy.
                                    A ja wiem, że się nie trzymają.
                                    I myślę, że Twoja propozycja pozostania przy swoich poglądach to jest Twoja
                                    ucieczka przed Twoimi wątpliwościami.
                                    • amm06 Re: Intencje modlitewne 26.06.08, 17:53
                                      astrotaurus napisał...

                                      Wiesz Astrotaurusie, moje zainteresowanie naukami Jezusa jest
                                      stosunkowo nowe (ok. 2 lat), dopiero wiec poczatkuje, staram sie
                                      uczyc, czytac na biezaco etc, no i praktykowac to czego sie ucze
                                      (czasem to nie latwe). Rowniez mam nadzieje ze kiedys nadejdzie ten
                                      dzien kiedy wszystko juz sie w mojej wlasnej glowie rozjasni do
                                      takiego stopnia ze bede w stanie innym o tym prosto i skladnie
                                      opowiedziec, a na razie, po prostu sie ucze. Co do doswiadczen,
                                      tak, slowa o nich mozna probowac przekazac, lecz samych doswiadczen
                                      juz nie, no bo jak? Kazdy musi ich doswiadczyc na wlasnej skorze aby
                                      mogl jakiekolwiek wnioski z tego wyciagnac.
                                      • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 27.06.08, 09:13

                                        amm06 napisała:

                                        **Co do doswiadczen, tak, slowa o nich mozna probowac przekazac, lecz samych
                                        doswiadczen juz nie, no bo jak?**

                                        Ech, sofistyka. Gorgiasz wielkim człowiekiem był, ale przecie nie wszyscy,
                                        bogudzięki, przyjmują jego słowa za dobrą monetę i jakoś próbują swoje myśli i
                                        doświadczenia jednak przekazać, bo "chodzi im o to, żeby język giętki powiedział
                                        wszystko co pomyśli głowa..."


                                        **Kazdy musi ich doswiadczyc na wlasnej skorze aby mogl jakiekolwiek wnioski z
                                        tego wyciagnac.**

                                        Eeeee, już starożytni mawiali, że lepiej uczyć się na cudzych błędach,
                                        aczkolwiek nauka na swoich bywa niekiedy nader przyjemna! :D


                                        **Rowniez mam nadzieje ze kiedys nadejdzie ten dzien kiedy wszystko juz sie w
                                        mojej wlasnej glowie rozjasni do takiego stopnia ze bede w stanie innym o tym
                                        prosto i skladnie opowiedziec, a na razie, po prostu sie ucze **

                                        Super, trzymam kciuki. Aczkolwiek uważam, że weryfikacja zdobywanej wiedzy na
                                        bieżąco jest bardzo zdrowa, bo zabezpiecza przed skostnieniem i pozwala na
                                        szersze spojrzenie na sprawę.
                                        Jednakowoż życzę Ci, aby Twoje ewentualne przyszłe rozmowy o
                                        Jezusie/bogu/religii nie przypominały w niczym sposobu jaki prezentuje wladi3.
                      • amm06 Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 18:08
                        astrotaurus napisał:

                        > Mówiłem o upodleniu umysłu. A tym jest , w moim mniemaniu,
                        odmawianie sobie prawa do logicznego myślenia w imię bezrozumnej
                        akceptacji bzdur.

                        Mowisz o przypadkach kiedy wiara jest slepa. Rowniez nie jestem
                        zwolenniczka takiej - "litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia" 2 Kor
                        3,6.

                        Dziekuje za linki, zagladam czasem na forum Religia ale nie czytam
                        wszystkich watkow.
                        • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 01:09

                          amm06 napisała:

                          **Mowisz o przypadkach kiedy wiara jest slepa. Rowniez nie jestem zwolenniczka
                          takiej - "litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia" 2 Kor 3,6.**

                          Cóż, nie ma innej wiary, niż ślepa. Z samej definicji wiary. Wiara z odrzucenia
                          rozumu wynika i do odrzucania rozumu ciągle zmusza.
                          W przeciwnym wypadku człowiek niczego nie przyjąłby na wiarę, a przyjmuje. Gdyby
                          w wiarę wkradło sie zwątpienie człowiek pozostałby przy zwątpieniu, a tymczasem
                          nader często wierzący zwątpienie odrzucają i pozostają przy wierze.
                          To jest też objaw tego, co nazywam upodleniem umysłu: odrzucenie zwątpienia,
                          brak dążności do wyjaśnienia, do poszukiwania prawdy, byle tylko wiara i religia
                          pozostały nienaruszone.
      • wladi3 Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 13:52
        Pozdrawiam Cię Astrotaurusie . Odpowiedzią na Twoje pytania , jest
        fakt , iż Bóg Stwórca oddał Człowiekowi - Jego dziecku ten Świat we
        władanie Miłości i choć Człowiek sprzeciwił się Najlepszemu Ojcu -
        nie zabrał tej władzy temuż człowiekowi . Tutaj jest cała tajemnica
        milczenia Boga . Bóg nie łamie woli człowieka . Człowiek zamknął się
        na Boga , na Miłość , na Czystość , Dobroć i zwiedziony przez złego
        ducha wprowadza na tym podległym mu świecie władzę przemocy i zła .
        Niszczy naturę , odszedł od Boga i błądzi . Cierpienie , choroby i
        śmierć weszły na świat przez zawiść diabła . Bóg wszystko uczynił
        Dobrym . To człowiek zdeprawował siebie , niszczy siebie i
        przyrodę . Choroba , starzenie się , cierpienie i śmierć są wynikiem
        decyzji człowieka , odejścia od Najlepszego Ojca . Choroba Tomka nie
        jest wynikiem woli Najlepszego Boga i Ojca , lecz tysiącleci
        oddzielenia od Boga całego rodu ludzkiego , jest powodem decyzji
        ludzkich wprowadzających skarzoną żywność i modyfikowaną
        genetycznie , jest powodem zatrucia wód i picia skarzonej wody ,
        zatrucia atmosfery itd . To nie Bóg czyni zło ,lecz Człowiek . Wiara
        w Boga powoduje to iż człowiek wraca do Boga , otwiera się na Boga ,
        otwiera się na możliwość Ingerencji w życie konkretnej osoby -
        rodziny , społeczności - Kościoła Wierzących . Duch Boga może
        uzdrowić , lecz trzeba się Otworzyć i Wierzyć a wtedy ta materia ,
        to ciało - choć skarzone i chore może wrócić do zdrowia przez
        działanie Energii Boga - Jego Miłości .Ja tego doświadczam i jestem
        świadkiem Potęgi Boga , Najlepszego Ojca . Władek .

        Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
    • wladi3 Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 13:58
      Tomek został wzmocniony i dostał pierwszą chemię . Czuje się dobrze.
      Módlmy się i Ufajmy iż Bóg może wszystko ... .

      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
      Jestem cząstką Boga !

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 23.06.08, 14:35

        wladi3 napisał:

        **Tomek został wzmocniony i dostał pierwszą chemię . Czuje się dobrze.
        Módlmy się i Ufajmy iż Bóg może wszystko ... .**

        Bóg dał chemię Tomkowi?
        A kto mu dał chorobę? Sam Tomek sobie wziął?
        Wladi3, nie będę polemizował z Twoim nawiedzonym bełkotem, bo stanowisz
        wyjątkowo ciężki przypadek.

        I nie praw mi kazań, bo ja wiem dlaczego jestem ateistą i jestem niewrażliwy na
        nawet najgorliwsze powtarzanie niespójnych, nieudowodnionych bzdur.
        Jeśli chcesz wziąć udział w cywilizowanej rozmowie, to możesz również skorzystać
        z linków, które podrzuciłem amm06.
        • wladi3 Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 08:37
          Drogi Astrotaurusie , proszę nie gniewaj się za to co powiem , to
          nie jest atak na Ciebie ; to Ty chyba czegoś nie rozumiesz . Bóg nie
          łamie woli człowieka i działa w tej materii tylko za zgodą człowieka
          i przez człowieka . Nasze ludzkie choroby nie są dziełem Boga , lecz
          Człowieka - ludzi , którzy odeszli od Boga , od Światłości i
          wprowadzaja na tym świecie władzę zła . Nie kieruja się Dobrem ,
          lecz zyskiem , władza pieniadza i przemocą . Choroba Tomka może byc
          powodem np . picia skażonej wody , jedzenia genetycznie
          modyfikowanej żywności , oddychania skażonym powietrzem i wielu
          innych czynników środowiskowych . Małe dziecko jest wrażliwe i to co
          nas dorosłych zabija powoli , może wpłynąć na rozwój takiej , czy
          innej choroby u małego dziecka . Nie wiemy co wpłynęło i wpływa ,
          lecz na pewno nie jest to wola Boga . Bóg Oddał ten świat we
          władanie człowiekowi - ludzkości i to my sami odpowiadamy za nasze
          życie .
          • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 10:20

            wladi3 napisał:

            ** Drogi Astrotaurusie , proszę nie gniewaj się za to co powiem , to nie jest
            atak na Ciebie ;**

            Ukochany wladi3 ! gniewaj sie , albo nie gniewaj - Twoja rzecz ale Ci powiem, że
            atak na moje poglądy to jest atak na mnie, bo moje poglądy nie funkcjonują
            samodzielnie, tylko są emanacją procesów fizykochemicznych zachodzących w moim
            mózgu. :D


            **to Ty chyba czegoś nie rozumiesz**

            A ja jestem pewien, że to Ty nie rozumiesz, bo klepiesz bzdury jak rzadko który.


            **Bóg nie łamie woli człowieka i działa w tej materii tylko za zgodą człowieka i
            przez człowieka .**

            Konkretnie poproszę, konkretnie! Prosiłem, żebyś nie chrzanił mi nawiedzonych
            homilii, tylko mówił do rzeczy - tak jak Cię w szkole uczyli: na temat,
            potrafiąc wszystko wyjaśnić i uzasadnić. Kościelny bełkot zachowaj na spotkania
            w kółku różańcowym.
            W poprzednich postach poruszyłem parę konkretnych tematów, odnieś się do nich
            lepiej, zamiast bleblać o uwielbieniu i podziwie dla wymyślonego czubka.

            W zakresie przytoczonego ostatnio fragmentu Twojego posta oczekiwałbym
            odpowiedzi na pytania:
            - O jakiej materii mowa?
            - W jaki sposób bóg działa "przez człowieka" i "za zgodą człowieka"? Tylko
            jeszcze raz przypomnę: KONKRETNIE !! Jak bóg przejmuje kontrolę nad człowiekiem,
            kiedy on wyrazi w jakiś (jaki?) sposób zgodę. Jak to KONKRETNIE poznajesz? -
            proszę jakieś dane na temat zmiany aktywności poszczególnych obszarów mózgu, czy
            dane z badań impulsów zewnętrznych do tego mózgu docierających itp.. DANE,
            rozumiesz? DANE ! Nie szukane, nie zmyślane, tylko porządne dane.
            - I najlepiej od początku: co to jest bóg? Podaj jakąś definicję, którą
            potrafisz udowodnić.

            Resztę "tez" z Twojego posta sobie daruję, bo i tak stawiam dolary przeciwko
            orzechom, że nie ugryziesz sprawy.

            Jeśli nie dotrzymasz takich warunków cywilizowanej rozmowy pozostaniesz w moich
            oczach obłąkanym nieukiem, któremu szkoda czas poświęcać.
            • wladi3 Re: Intencje modlitewne 24.06.08, 12:27
              Zacznijmy od tego , iż ogólnie pojęta tolerancja pozwala żyć obok
              siebie osobom bardzo różnym i mającym różne odmienne poglądy .
              Wymiana myśli jaka między nami następuje nie musi nieść w sobie
              agresji . Ja przyjmuję iż są ludzie mający odmienne poglądy w
              różnych sprawach i ich nie neguję . Przedstawiam tylko moje
              doświadczenie poznania Boga i moją Drogę do Boga . Nasza rozmowa
              musiałaby trwać godzinami abym mógł Tobie przedstawić moje myśli .
              Proszę więc na początek poczytaj mnie na forum
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              różne wątki , takie jakie będą Cię interesować i Proszę zmień trochę
              nastawienie do innych w duchu tolerancji . Wiem że do takiego
              Twojego nastawienia przyczyniły się ataki niektórych Wierzących ,
              lecz ja taki nie jestem , więc daruj sobie . Pomimo mojej ogromnej
              Wiary umiem żyć obok innych i z innymi i szanować ich poglady , choć
              nie muszę przecież się z nimi zgadzać .
              Bóg Istnieje i Jest bliżej niż myślisz , ON Jest w każdym człowieku -
              Jego Dziecku . Człowiek to coś więcej niż materia tego świata -
              Ciało - człowiek to Duch Boga w każdym z nas i Doskonałe narzędzie
              Ducha - Duszy - Ciało . Naukowcy sami mówią iż mózg człowieka
              wykorzystuje kilka procent swojej pojemności chyba ok 5 % . Reszta
              została zablokowana nie przez Boga , lecz przez człowieka poprzez
              odejście i zamknięcie się mentalnie na Boga . Wierząc w Boga zaczyna
              się w nas proces odblokowywania się na Moc jaką mamy prawo mieć i
              jaką mieliśmy u zarania dziejów . Jezus - Bóg i Doskonały Człowiek
              pokazał nam jacy mamy być i Kim mamy się stać . W Duchu Boga
              odzyskujemy nasze Dziedzictwo i naszą Moc Dzieci Boga i sami
              zaczynamy kreować swoje życie . Chcesz rozmawiać ? Długa to będzie
              droga , jak znajdziesz w sobie tolerancję i szacunek to czegoś
              możesz się dowiedzieć . Co do badań , ja weryfikuję fakty z mojego
              życia . Uwierzyłem Bogu - Najlepszemu Ojcu i poprzez fakty
              realizacji każdej mojej Dobrej Myśli znajduję potwierdzenie Jego
              Działania we mnie . Rozmawiam z Nim jak z Najlepszym Ojcem i Wiem że
              On Istnieje . Wiem również to czego Ty teraz nie możesz dostrzec bo
              jesteś zamknięty na Tą Myśl / a wszystko bierze swój początek z
              Myśli /. Bóg Jest Stwórcą i Początkiem Istnienia wszechświata - Jest
              Naszym Ojcem a My Jesteśmy Jego dziećmi . Sam - jako Osoba -
              Światłość - Praenergia - mieszka w innym wymiarze , innej
              rzeczywistości , innej pierwotnej materii . Wyodrębnił nas w Sobie -
              Pomyślał Nas i przygotował nam ten świat i Nam Zrodzonym z Niego
              Duszom - Cząstkom Siebie Oddał we władanie tą materią i z tej to
              materii ukształtował nam nasze Ciała . Człowiek to nie tylko Ciało ,
              człowiek to Duch Boga i Ciało jako narzędzie Ducha . U zarania
              dziejów byliśmy w Doskonałej jedności z naszym Ciałem i było Ono nam
              posłuszne . Przez odejście od Doskonałego Boga straciliśmy władzę
              nad Ciałem i nad materią tego świata i od tamtej pory w trudzie i
              pocie czoła zdobywamy chleb , czyli przekształcamy tą materię .
              Każdy Kto Uznaje Boga i Otwiera się na Niego sięga po Moc Dzieci
              Boga i zaczyna się przemieniać i zdobywać władzę najpierw nad
              własnym Ciałem a dalej nad materią tego świata . Jak ? Pokazał nam
              nasz Brat - Bóg - Jezus Chrystus . Interesuje Cię To ? Otwórz się na
              Tą Myśl a resztę sprawi Bóg w Tobie . Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 25.06.08, 09:36

                wladi3 napisał:

                **Zacznijmy od tego , iż ogólnie pojęta tolerancja pozwala żyć obok siebie
                osobom bardzo różnym i mającym różne odmienne poglądy .**

                Niemożliwe! Popatrz, popatrz...


                **Przedstawiam tylko moje doświadczenie poznania Boga i moją Drogę do Boga .**

                Bełkoczesz beztreściowo.
                Jeśli chcesz przedstawić mi swoje doświadczenie poznania boga i swoją drogę do
                niego odpowiedz choćby na pytania zawarte tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=80708863&wv.x=2&a=81277836
                Wygłaszanie do mnie kolejnych homilii bardzo źle świadczy o Twojej przytomności
                umysłu.


                **zmień trochę nastawienie do innych w duchu tolerancji . Wiem że do takiego
                Twojego nastawienia przyczyniły się ataki niektórych Wierzących , lecz ja taki
                nie jestem , więc daruj sobie .**

                Jestem nastawiony BARDZO tolerancyjnie - mówię do Ciebie, choć zapewne nie
                warto. Bo jesteś jak większość wierzących, choć sie zarzekasz że nie. Mówisz do
                siebie i do swoich urojeń, a nie do mnie - w efekcie jesteś bezwartościowy jako
                rozmówca.

                Nie mnóż bytów (wątków) ponad potrzebę.
                Przykłady:

                **Bóg Istnieje i Jest bliżej niż myślisz , ON Jest w każdym człowieku - Jego
                Dziecku . Człowiek to coś więcej niż materia tego świata - Ciało - człowiek to
                Duch Boga w każdym z nas i Doskonałe narzędzie Ducha - Duszy - Ciało . **

                Ble ble ble... Co to jest bóg i skąd o tym wiesz, jak badasz to o czym mówisz i
                jak możesz to udowodnić?

                **Naukowcy sami mówią iż mózg człowieka wykorzystuje kilka procent swojej
                pojemności chyba ok 5 % . Reszta została zablokowana nie przez Boga , lecz przez
                człowieka poprzez odejście i zamknięcie się mentalnie na Boga .**

                Nie będę się rozwodził nad przeznaczeniem i intensywnością wykorzystania
                poszczególnych obszarów mózgu, zapytam: jak doszedłeś do zbadania tej blokady i
                sposobu jej założenia?


                Resztę dobie daruję, bo choć jesteś bardzo zabawny, to jesteś bardzo stuknięty.
                • wladi3 Re: Intencje modlitewne 25.06.08, 14:08
                  Najbardziej mi się podobało w Twoim poście to ;"Resztę sobie daruję,
                  bo choć jesteś bardzo zabawny, to jesteś bardzo stuknięty."
                  Skąd o tym wiem i jak mogę Tobie coś udowodnić ?
                  Otwarcie się na Boga powoduje otwarcie na swoją Duszę - cząstkę
                  Boga . Nawiązujemy kontakt myślowy z Bogiem i dalej już Bóg Kieruje
                  nami i Odblokowuje blokady w nas . Promieniowanie Boga - Jego Łaska
                  wpływa w nas i krok po kroku przemienia w sposób znany tylko Bogu
                  abyśmy odzyskali swoje Dziedzictwo . Ja tak już mam i krok po kroku
                  odzyskuję swoją Moc w Bogu . Nie jest to Moc na pokaz . Księga
                  Mądrości mówi wyrażnie że Moc gdy Ją wystawiać na próbę karci
                  niemądrych . Tak było w Rosji , facet przegiął i wskoczył do klatki
                  z lwami mówiąc "jeżeli Bóg istnieje , to mnie uratuje" , niestety
                  został zjedzony . Moc Dzieci Boga nie jest na pokaz , ujawnia się w
                  życiu Wierzącego i pozwala mu iść przez życie łatwiej i godniej .
                  Nie było i nie jest zamiarem Boga aby Jego dzieci w trudzie i pocie
                  czoła zdobywały chleb . Taki stan człowieka jest powodem odejścia od
                  Boga . Powrót do Ojca przez Jezusa , przez Wiarę daje możliwości
                  Kreowania własnego życia w Miłości i Sprawiedliwości . Dla mnie
                  dowodem jest kształtowanie mojego życia bez trudu i potu czoła / jak
                  było kiedyś/ a co mogę więcej, przekonasz się być może w stosownym
                  czasie . Teraz powiem tylko to co się spełni w swoim czasie , gdy
                  będziesz gotowy . Zajdą okoliczności iż upadniesz na kolana i uznasz
                  Swego Ojca . Nie zaznasz spokoju Duszy a i Ciało to odczuje , gdy
                  zwrócisz się do Boga - znajdziesz spokój .
                  Człowiek rzuca słowa na wiatr gdyż utracił swoją Moc i kieruje się
                  kłamstwem . Przekonasz się za jakiś czas że moje słowa nie są na
                  wiatr . Wspieram Cię Bracie . Trudna droga przed Tobą , lecz
                  Pamiętaj Bóg Cię nigdy nie opuścił i Jest blisko Ciebie . Zawołaj GO
                  a ON Odpowie . Władek .
                  • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 26.06.08, 11:20

                    wladi3 napisał:

                    ....oj, napisał, napisał, jakby mu jeszcze mało było....

                    Człowieku, gdybyśmy mieli jakąś flaszeczkę gdzieś w lesie przy ognisku...
                    słuchałbym Cię jak zauroczony i polewał kolejkę przy każdym akapicie, bo
                    kaznodzieja z Ciebie wyśmienity.

                    Jako rozmówca stanowisz dno, wladi3. Dno i pół metra mułu.

                    Nnnnooo, chyba że wrócisz do poprzednich postów i powiesz coś do rzeczy. ;)
                    • wladi3 Re: Intencje modlitewne 26.06.08, 11:31
                      Oj , masz rację z tym mułem . Dużo we mnie jeszcze tego
                      niepotrzebnego mułu - złych kodów . Gdyby nie ten muł , przeniósłbym
                      się Duszą i Ciałem do Ciebie i pokazałbym możliwości Doskonałego
                      człowieka - Dziecka Boga . Jest to możliwe . A może już tak mam
                      tylko nie było sytuacji abym tą zdolność wypróbował ? Nie wiem sam ,
                      skłaniam się że mogę To mieć , jednak Te zdolności nie są na pokaz .
                      Można je użyć jedynie w słusznej i koniecznej sprawie - dla Chwały
                      Boga Ojca . Kiedyś na pewno to uczynię . Wielu Świętych tak miało -
                      dlaczego nie Ja ? Powołani jesteśmy przecież do Świętości i Chwały w
                      Jezusie Chrystusie naszym Panu i Bracie . Władek .

                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                      Jestem cząstką Boga !

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                      • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 26.06.08, 14:37

                        Toż mówię, ze jesteś odjazdowy i nie do zabicia! :D

                        Jak będę miał gorszy dzień, to sobie Twoje posty poczytam :D
                        • wladi3 Re: Intencje modlitewne 27.06.08, 09:25
                          Nie chwal mnie , wystarczy jak Uwierzysz że jesteś jak Ja i każdy
                          Wierzący Synem , Córką Boga i możesz przez Wiarę sięgać do Mocy Boga
                          naszego Ukochanego Ojca . Ja już tak teraz mam , wróciłem do Ojca ,
                          jako Jego Syn marnotrawny a ON nie brzydził się mojej nędzy , Kazał
                          mnie umyć , Dał nowe szaty królewskie i pierścień synowski włożył na
                          palec . Przekształcam się Mocą mieszkającego we mnie Ducha Jezusa i
                          odzyskuję swoje Dziedzictwo . Bez trudu i potu czoła przekształcam
                          materię aby zapewnić Godny Byt mojej rodzinie i wprowadzać na tym
                          świecie władzę Miłości i w każdej sekundzie Uwielbiam Mojego Boga i
                          Ojca i Jezusa Jego Syna Pierworodnego a Mego i Naszego Brata i Ducha
                          Świętego /Naszą Matkę/ z Którego tak My jak i Jezus Jesteśmy
                          Zrodzeni . Władek .

                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                          Jestem cząstką Boga !

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                        • sigrid.storrada Re: Intencje modlitewne 01.07.08, 00:45
                          astrotaurusie, a nie możesz po prostu przyjąć, że są ludzie, którzy wierzą w
                          Boga i już? Mają zwyczaj modlitwy i wierzą, że to pomaga. Możesz przyjąć, że to
                          po prostu efekt placebo, autosugestii.. czego chcesz.
                          Niektórzy chodzą w niedziele na koncerty kiepskiej twoim zdaniem muzyki, inni na
                          beznadziejnie denne twoim zdaniem filmy a inni do kościoła/zboru. Czym się
                          różnią 2 pierwsze grupy od trzeciej? Czy wszystkich próbujesz przekonywać,
                          prosisz "udowodnij mi, że zespół x jest naprawdę dobry?"?

                          • astrotaurus Re: Intencje modlitewne 02.07.08, 13:33

                            sigrid.storrada napisała:

                            **astrotaurusie, a nie możesz po prostu przyjąć, że są ludzie, którzy wierzą w
                            Boga i już? **

                            Hmmmm, wyglądam na kogoś kto nie przyjmuje po prostu tego co mówisz?
                            Bo ja myślę, że ja tak właśnie to przyjmuję.
                            Co więcej, zabawa polega na tym, że próbuję pytać wierzących o coś ponad to "i
                            już". Oczywiście nie spodziewam się spójnej odpowiedzi, bo wiara z definicji na
                            "i już" się kończy.


                            **Mają zwyczaj modlitwy i wierzą, że to pomaga. Możesz przyjąć, że to po prostu
                            efekt placebo, autosugestii.. czego chcesz.**

                            Ależ ja wiem czego efektem jest religia w świecie i społeczeństwach. I gdy
                            rozmawiam z konkretnym człowiekiem dowiaduję sie czego konkretnie jest efektem
                            religia u tego konkretnego człowieka. :)


                            **Niektórzy chodzą w niedziele na koncerty kiepskiej twoim zdaniem muzyki, inni
                            na beznadziejnie denne twoim zdaniem filmy a inni do kościoła/zboru. Czym się
                            różnią 2 pierwsze grupy od trzeciej? **

                            Czemu te dwie pierwsze grupy połączyłaś w nadgrupę? ;)
                            Wiesz, różne są motywacje ludzi idących na marną muzykę, marny film czy marne
                            zabobonne obrządki.
                            A konkretnie o coś Ci chodzi?


                            **Czy wszystkich próbujesz przekonywać, prosisz "udowodnij mi, że zespół x jest
                            naprawdę dobry?"?**

                            Jeśli zobaczysz przed kościołem człowieka, który łapie za rękaw wiernych
                            zdążających na mszę, próbującego ich od tego odwieść to nie będę ja. :D
                            Ale jeśli z kimś rozmawiam, to staram się unikać rozmów o dupie Maryni, prostego
                            opowiadactwa . A tak najczęściej wyglądają "rozmowy":
                            - byłem wczoraj w kinie...
                            - a ja lubię kluski...
                            - widzieliście nowy samochód (model bluzki itp)...,
                            gdzie rozmówcy praktycznie prześcigają się w tym kto więcej swoich wrażeń zdąży
                            wypowiedzieć.
                            Mnie takie paplanie nie interesuje nawet przy grillu i wódeczce. :D
                            Jeśli ktoś mówi, że bawił sie super na koncercie, to ja pytam co to za koncert,
                            dlaczego właśnie taki itp. Interesują mnie przede wszystkim motywy.
                            I właśnie proszę o wykazanie wartości zespołu x.
                            Szanuję prawo do sympatyzowania z zespołem x, ale nie szanuję człowieka, który
                            zapytany o motywy potrafi odpowiedzieć jedynie: "bo tak!", to z takim
                            człowiekiem będę się spotykał tylko z musu. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka