Dodaj do ulubionych

Jak się modlić

01.07.08, 07:11
www.mateusz.pl/czytania/20080701.htm
"„Czuwajcie... i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21, 36). „Trwajcie na
modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia” (Kol 4, 2). „Spotkało kogoś
z was nieszczęście? Niech się modli. Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech
śpiewa hymny” (Jk 5, 13). Pismo święte, tak Starego jak i Nowego Testamentu,
obfituje w podobne wezwania do ciągłej modlitwy. A jasne jest, że są one
przeznaczone nie tylko dla pustelników czy mnichów lub osób żyjących w
klauzurze, lecz dla wszystkich ludzi. Dla tego, kto posiada żywą wiarę,
modlitwa jest oddechem duszy, jest jego normalną atmosferą, bez której nie
może żyć, tak jak ciało nie może żyć bez powietrza. Lecz podobnie jak nie
można myśleć stale o Bogu, tak też nie można odmawiać nieustannie długich
modlitw. „Jest to raczej sprawa westchnień niż <mówienia>„., zaznacza bardzo
dosadnie św. Augustyn; podaje on, że mnisi w Egipcie odprawiali „bardzo częste
modlitwy, lecz bardzo krótkie, jakby szybkie strzały, aby czujna uwaga, tak
bardzo potrzebna temu, kto się modli, nie rozproszyła się wskutek zbyt
długiego ich trwania”. Innymi słowy, chodzi tutaj o częste stosowanie krótkich
westchnień lub aktów strzelistych wypowiadanych raczej sercem niż usty, które
dzięki temu, że są krótkie i spontaniczne, nie męczą duszy, dzięki zaś
częstemu powtarzaniu i natężeniu bardzo skutecznie zwiększają miłość, i
utrzymują łączność z Bogiem. Właśnie w tym znaczeniu Sobór Watykański II mówi,
że chcąc rozwinąć bardziej miłość, „każdy wierny winien... praktykować
ustawicznie modlitwę” (KK 42), i poleca członkom instytutów doskonałości
pielęgnować „z niezwykłą pilnością ducha modlitwy” (DZ 6); tę samą zachętę
kieruje do kleryków i kapłanów, aby „byli wytrwali w modlitwie, pałający
miłością... wszystko czyniący ku chwale i czci Bożej” (KK 41), Jeśli jest
prawdą, że na to, aby utrzymać się w zjednoczeniu z Bogiem, wystarcza samo
pragnienie (wirtualne), jest również prawdą, biorąc pod uwagę słabość ludzką,
że chcąc utrzymać takie pragnienie żywe i skuteczne, należy od czasu do czasu
wzbudzać wyraźne akty, które równocześnie pełnią rolę wezwania, sprawdzianu i
pobudki. „Kieruj zwykle uczucie do Boga, a duch twój rozpłomieni się w Bogu”
(J. K.: Z. 1)."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 341
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka