muerte2
28.07.08, 11:45
W telewizji kablowej jest kanał EzoTv. Szczerze mówiąc trzyma mnie przy życiu
ten program i łapię się na tym, że nie oglądam nic innego (no, przesadzam)
oprócz tych niezapomnianych spotkań z wróżkami, tarocistkami i rozmaitej maści
przepowiadaczkami. Najlepsze są rozmowy na żywo z osobami telefonującymi do
tarocistki - „Czy się jeszcze zakocham?”, „Czy ułoży mi się praca ze złośliwą
brygadzistką?” oraz najlepsze, co dotychczas spotkałem na Ezo – „Gdzie
schowałam znaczną sumę pieniędzy, bo nie mogę znaleźć?” (odpowiedź padła –
jakżeby inaczej – że gdzieś pomiędzy prześcieradłami w regale, tylko się jakoś
zaplątały) ;-)
Kabarety przy EzoTv to pikuś.
Czy można wierzyć w Boga i jednocześnie biegać do wróżek, oddawać się (podobno
niebezpiecznej – tylko dlaczego??) sztuce tarota oraz wierzyć kartom (miejmy
nadzieję, że nie znaczonym)?