Dodaj do ulubionych

kto pomógł JPII uratować się od zamachu

15.08.08, 11:52
No właśnie. W związku z cudem nad Wisłą doszłam do wniosku, że w
przypadku JPII to też był cud. Ale zaplanowany. Dlaczego? Bo wypadek
zdarzył się 13 maja czyli w dzień matki Boskiej fatimskiej. Przez
kogo był zaplanowany ten zamach? Ano przez Watykan. Jaki Watykan
miał w tym cel? Wzmocnienie wiary w narodzie polskim. Nie
zapominajmy, że Watykan to genialni stratedzy. Sami zaplanowali
zamach na JPII. Zamach celowo był nieudany, bo nie chodziło o
zabicie JPII tylko o pokazanie cudu ocalenia. No i plan sie powiódł.
Nie tylko wzmocniła sie wiara w narodzie polskim i klechy przejęły
stery władzy, ale cały świat wzruszył sie tragedią JPII. Co byłoby
gdyby to był inny dzień? Ano nic. To musiał być dzień poświęcony
Maryi...
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 12:39
      Gdyby zamach odbył się nie 13. maja, ale innego dnia, przeżycie go
      przez Jana Pawła II i tak byłoby zasługą Matki Boskiej, w kalendarzu
      liturgicznym nie ma prawie dnia, w którym nie czci się matki Jezusa.
    • sebyzbarma Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 12:44
      Interesujaca teoria… Moglabys podac namiary na zrodla, w ktorych
      mozna przeczytac cos wiecej?

      > Nie zapominajmy, że Watykan to genialni stratedzy.

      Na tym wlasnie polega ta strategia, ze ludzie nie maja (albo nie
      chca miec) o niej pojecia, badz o niej zapominaja :)
      Wszak “Watykanczycy” to dla wielu wrecz narod wybrany.
      • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 12:47
        Chyba sobie żartujesz ;))). To moja własna teoria. Myślisz, że
        myślenie jest moją słabą stroną? ;))). Ja umiem myśleć
        strategicznie :P. JPII był tylko narzędziem w ręku tych, którzy
        faktycznie rządzą Watykanem!
        • sebyzbarma Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 13:14
          Alez moja droga! Nie chcialam Cie urazic. Nie docenilam Cie chyba :)
          Kazdy papiez jest marionetka. Najlepszym przykladem jest poprzednik
          JPII zamordowany po 11 dniach swojego pontyfiaktu za to, ze chcial
          zrobic porzadek w finansowych “oddzialach” Watykanu. Nie bylo nawet
          sekcji zwlok, poniewaz Watykan stwierdzil, ze postanowienia prawa
          koscielnego tego zabraniaja. Bylo zat o pospieszne balsamowanie
          zwlok i dziwnym trafem zagubiony testament papieza. Za cale
          wyjasnienie baaardzo dziwnego zbiegu okolicznosci powinno nam
          wystarczyc wszechwyjasniajace “Bog tak chcial”.
          Ze smierci JP II tez zrobione show, ktore odnawia sie co roku, a
          rocznica smierci podejrzewam bedzie kiedys swietem. Wybacz, ze nie
          na temat, ale wydaje mi sie, ze JP II zmarl sporo przed tym zanim
          oficjalna wiadomosc trafila do mediow. No i te pamietliwe slowa,
          ktore ledwie zywy Wojtyla wypowiedzial przed smiercia tez sobie
          ladnie Watykanczycy wymyslili.
          • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 13:32
            Nie uraziłaś mnie. To był żart. Ale dobrze, że wspomniałaś
            poprzednika JPII. To jest też jakieś wyjaśnienie zagadki zamachu na
            JPII. Mógł czymś się narazić i to było tylko ostrzeżenie. A przy
            okazji wykorzystano reakcję opinii światowej i zostały upieczone
            dwie pieczenie przy jednym ogniu. Ktoś inny niż papież pociąga za
            sznurki w Watykanie. Kim jest ta szara eminencja, która tak
            wspaniale manipuluje ludźmi i która nawet tragedię w korzyść obrócić
            potrafi? Oczywiście w korzyść dla siebie. JPII wyniósł na ołtarze
            oszustkę z Kalkuty, by dzięki temu nikt nie upomniał się o
            pieniądze, które zostały przesłane Watykanowi...
            • sebyzbarma Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 13:49
              Ta szara eminencja ma takie chody i znajomosci w swiecie, ktorych
              prezydent sporego kraju by sie nie powstydzil :) Najlepsze, ze miala
              udzialy w firmie farmaceutycznej produkujacej m.in. tabletki
              antykoncepcyjne :) Jeden maly czlowieczek nie ma wiekszych szans.
              Watykan ma za duzo do stracenia, by nie posunac sie do zamordowania,
              badz ostrzezenia kulka niejednej osoby. A przy okazji zyskamy kilku
              meczennikow + swietych.
              Co Agca dostal za wykonanie rozkazu?
              • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 19:48
                sebyzbarma napisała:

                Najlepsze, ze miala > udzialy w firmie farmaceutycznej produkujacej
                m.in. tabletki > antykoncepcyjne :)

                No to teraz już jestem przerażona. Skoro Watykan miał udziały w
                firmie produkującej tabletki antykoncepcyjne to ma również w
                przemyśle zbrojeniowym. Czy za szerzeniem demokracji przez USA i za
                szukaniem terrorystów nie kryje się Watykan? Wszak to walka z innym
                wyznaniem...
    • lumpior Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 15.08.08, 12:45
      Nie wiem czy zaplanowal,ale dokladnie stworzyl ideologie,kult do
      tego wydarzenia.Czas,okolicznosci nie wazne,manipulacja,pranie mozgu
      to mistrzowska robota dla wyznawcow.Kler to diabelska SILA!!!
    • adana_2 [...] 15.08.08, 13:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alberto4 SMUTA 15.08.08, 21:43
      Najsmutniejsze w tym wszystkim to, że diabli go ponieśli jechać aż do Fatimy by dziękować za ocalenie nie tej osobie co tzreba /"jeden jest pośrednik między Bogiem a ludźmi".. /cytat

      alberto.pl/maria.php
      • krytykantka07 Re: SMUTA 16.08.08, 09:39
        Fakt. Diabli go tam ponieśli ;))). Gdyby diabli go tam nie ponieśli
        i gdyby wcześniej zamachu nie było - wiara w Polsce nie byłaby taka
        silna. To był chwyt marketingowy, a za manipulacją zawsze stoi
        szatan. To on podsunął Watykanowi co zrobić, aby wzmocnić wiarę. No
        i co zrobić aby KK zyskał więcej władzy. To on podsunął Watykanowi
        pomysł wyboru papieża Polaka, bo dzięki temu błędni rycerze jakimi
        są Polacy będą bronić klechów, a przy tym będą mesjaszami Europy :P
    • syrenka.lubelska [...] 16.08.08, 20:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • piwi77 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 16.08.08, 21:02
        W oficjalnej wersji Agca nie chybił, ale dobrze oddał strzał, to tor
        kuli został zmieniony przez Matkę Boską Fatimską. Niestety, droga
        kuli była tak krótka, że Matce Bożej udało zmienić się ten tor tylko
        nieznacznie, tak że Jan Paweł II mimo wszystko nie uniknął poważnych
        ran i zagrożenia życia.
        • syrenka.lubelska Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 16.08.08, 21:07

          Dziekuję za skorygowanie mojego wpisu :)
          • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 17.08.08, 23:40
            Naprawdę chciałaś właśnie w taki sposób skorygować swój wpis droga
            Syrenko? Oficjalna wersja jest niezgodna z nauką KK. Maryja nie
            mogła kierować kulą, bo Maryja cudów nie czyni. Termin cudu na 13
            maja był nieźle przemyślany, czyli zamach był ukartowany. Widocznie
            JPII naraził się szarej eminencji w Watykanie i to miało być dla
            niego ostrzeżenie...
            • syrenka.lubelska Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 17.08.08, 23:58

              Gdzieżby Maryja czyniła jakiekowiek cuda.
              Objawienia zaliczają się przecież do najnormalniejszych zjawisk na
              świecie.



              • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 09:11
                No właśnie. Co do objawień Maryi. Tu byłabym ostrożna. Jaki cel mają
                objawienia Maryi, jeśli nie zapewnienie potęgi klerowi? Dlatego
                Maryja nie objawia się hierarchicznemu klerowi, tylko zwykłym
                ludziom. Dla takiego kleru - za wysokie progi dla Maryi. Tak wynika
                z rozumowania tegoż kleru. Przypominam Matkę Bożą z Guadalupe.
                Dlaczego Matka Boza nie objawiała sie do XVI wieku? Bo nie musiała.
                Kler i tak miał nieograniczoną władzę.

                pl.wikipedia.org/wiki/Matka_Bo%C5%BCa_z_Guadalupe
                Czy Maryja ma na celu przeciwstawianie sie Bogu? Kościoła Jezusowego
                bramy piekielne miały nie przemóc. Czyli grzech nie miał do Niego
                dostępu. Nie było to możliwe gdy wszyscy kochali swoich bliźnich.
                Jak więc mógłby w tej wspólnocie być grzech, który świadczy o tym,
                że tej miłości nie ma wśród wyznawców Jezusa? Szczególnie jeden
                grzech, z którego wynikają pozostałe: grzech pychy. A zgodzisz sie
                ze mną, że grzech pychy jest powszechny w KK. No to dlaczego Maryja
                miałaby wspierać ten Kościół? Aby kpić z Jezusa? Dla Jezusa Kościół
                to było jedno ciało, czyli jeśli do niego wszedł grzech - to On taki
                Kościół raczej by zniszczył, albo wyrzucił tych, którzy w Kościele
                być nie powinni, aby Go nie zatruwać swoimi grzechami. Czy Jezusowi
                podobałoby się zamiatanie najpoważniejszego grzechu - grzechu
                pedofilii pod dywan? A Jego Matce sie podoba!. Swoim autorytetem
                wspiera wspólników pedofili!
                • ewwa.el Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 09:52

                  trudno dyskutować ze źródłami wikipedii tworzonej przez każdego
                  wyrażającego taką chęć internautę

                  życzę powodzenia w dalszych "dywagacjach"
                  • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 09:59
                    ewwa.el napisała:

                    > > trudno dyskutować ze źródłami wikipedii tworzonej przez każdego
                    > wyrażającego taką chęć internautę

                    Masz rację i dlatego z nimi nie dyskutuję. Jeśli chodzi o cuda
                    dokonywane przez Maryję zastanawiam sie dlaczego Maryja miałaby
                    wspierać coś przeciwko Jezusowi. I to moje własne przemyślenia na
                    podstawie rozumienia przypowiesci Jezusa. KK jest dumny z objawień
                    Maryi i staram sie zrozumieć dlaczego. To więc nie źródła Wikipedii
                    tylko nauka KK...
                    • ewwa.el Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 10:30

                      Cóż widzę ?
                      kolejne środowisko wzajemnej adoracji
                      mój poprzedni wpis nadawał się jedynie do usunięcia.
                      Oto cała jego zawartość:


                      > ewwa.el napisała:
                      >
                      > > > trudno dyskutować ze źródłami wikipedii tworzonej przez
                      każdego wyrażającego taką chęć internautę



                      krytykantka07 napisała:

                      > I to moje własne przemyślenia na
                      > podstawie rozumienia przypowiesci Jezusa.

                      ależ naturalnie

                      szkoda tylko, że już to gdzieś słyszałam



                      • krytykantka07 kto mi pomaga prowadzić rozmowy? ! 18.08.08, 13:04
                        Zupełnie nie wiem, dlaczego Twój wpis został usunięty, skoro ja go
                        zacytowałam. Nie wiem dlaczego moderator pomaga mi w prowadzeniu
                        założonego przeze mnie wątku, jeśli ja umiem sobie radzić. Nie
                        prosiłam o pomoc, a wręcz proszę aby moderator do moich wątków sie
                        nie wtrącał i niczego z nich nie wycinał. Ja nie zamierzam w moich
                        wątkach ukazywać mitu ukrytej harmonii i myślenia grupowego. Co do
                        tego, że moje przemyślenia są moje. No cóż ja jestem po stronie
                        Jezusa, a więc przeciwko katolicyzmowi. Nikt nie ma prawa podpierać
                        sie słowami Jezusa dla wyrządzania zła. Jezus karcił faryzeuszów i
                        uczonych w piśmie, bo to robili. Tak samo skarciłby kler katolicki.
                        Na pewno nie wysyłałby swojej matki, aby budowała potęgę tego kleru!
                        • ewwa.el Re: kto mi pomaga prowadzić rozmowy? ! 18.08.08, 23:12
                          Za słowami muszą iść czyny.
                          Faryzeusze jedno mówili, drugie robili.

                          Przykładowo - jeśli weźmiemy pewną dziewczynę, która idzie z każdym
                          facetem do łóżka dla pieniędzy, dla zdobycia pracy, bo chce osiągnąć
                          prestiż (a przynajmniej taką ma nadzieję).Jednocześnie cały czas
                          próbuje pouczać innych w wierze i absolutnie nie ma sobie nic do
                          zarzucenia w kwestiach moralności. Za to rzuca ostrzem we wszystkich
                          opowiadających się za jakimś wyznaniem (np katolicyzmem).
                          Przeciętny Kowalski znający dziewczynę z naszego przykładu, nie
                          miałby żadnych wątpliwości co do oceny jej postępowania. Ona
                          tymczasem rzutuje całe zło tego świata na katolików (podobnie
                          zresztą jak czynią to jej stali sponsorzy).
                          Powtarza zasłyszane hasła, teorie itp. bez większego zastanowienia.
                          Jest bezrefleksyjna. Jedynym jej pragnieniem jest chęć wzbogacenia
                          się. Wykorzystuje do tego celu wszystkich, których napotyka na
                          swojej drodze. Nie ma przyjaciół gdyż każdy szybko poznaje się na
                          jej charakterze. Tym bardziej wzrasta u Niej poziom frustracji.
                          Marzy o sławie, pisze na forum internetowym.
                          Życie przecieka jej między palcami....

                          Oto mój przykład dzisiejszych faryzeuszów.




                          • krytykantka07 Re: kto mi pomaga prowadzić rozmowy? ! 19.08.08, 00:20
                            Ciekawy przykład, ale spróbuj oddzielić fakty od wniosków. Zdecyduj
                            się czy mamy do czynienia z prostytutką czy luksusową kurtyzaną.
                            Mamy takie fakty: dziewczyna chce zdobyć pracę, prestiż pieniądze.
                            Czyli do łóżka nie idzie z kimś, kto tego nie zapewnia. W końcu jest
                            inteligentna czy nie? W jakim celu miałaby pouczać innych w wierze?
                            I kogo? Ktoś ją krytykuje? Co ją obchodzi życie innych skoro oni jej
                            nie zapewniają pracy, prestiżu czy pieniędzy? Jeśli tylko do niej
                            sie nie wtrącają to w jakim celu miałaby marnować na nich czas?
                            Przeciętny Kowalski nic o niej nie wie. Bo skąd? Z plotek? No i
                            jeszcze jedna kwestia. Jest bezrefleksyjna i marzy o sławie, a do
                            tego umie wykorzystywać ludzi. No to jest sprytna czy nie? Co znaczy
                            bezrefleksyjna i powtarza zasłyszane hasła i teorie bez większego
                            zastanowienia? A co byłoby gdyby sie zastanawiała nad tym co słyszy,
                            słysząc przeciwne wersje z których każda wyglądałaby na prawdę? Jak
                            odkryłabyś czy jest bezrefleksyjna? Nie ma przyjaciół, bo przyjaciół
                            mieć nie może skoro wykorzystuje ludzi. Do czego są jej potrzebni
                            przyjaciele? Nie mogłaby ich wykorzystywać. Ale dlaczego narasta u
                            niej poziom frustracji z tego powodu to za cholerę nie zrozumiem.
                            Zrezygnowała sama z przyjaciół bo ludzi wykorzystuje do własnych
                            celów. Ale przynajmniej nikogo nie oszukuje i przyjaźni sie nie
                            spodziewa. Czyli i tak jest lepsza od tych, co manipulują innymi.
                            Ale dzięki za podsunięcie przykładu. Ja podsunę Ci mój
                            Przykładowo weźmy księdza ;))). Wykorzystuje ludzi, bo chce osiągnąć
                            prestiż i pieniądze. Puszcza sie na prawo i lewo, a jednoczesnie
                            prawi płomienne kazania o moralności. Nawet jest pedofilem. Nie ma
                            więc przyjaciół, ale parafianie go nie wyrzucą, chociaż się na nim
                            poznali. Dlaczego? Po po pierwsze boją się, że reszta im nie
                            uwierzy, bo klecha doskonale manipuluje tymi, który boją sie ognia
                            piekielnego ( o i tu można wykorzystać bezrefleksyjność klechy
                            powtarzającego zasłyszane hasła i teorie ) a po drugie nie
                            sprzeciwią sie jego przełożonemu. Czy taki klecha to nie przykład
                            faryzeusza? Jeśli dorzucić jego bezkarność to tak. Acha no i jeszcze
                            o rzucaniu ostrzem we wszystkich opowiadających się za innym
                            wyznaniem niż reprezentuje ów klecha. Nie zaprzeczysz, że u ludzi
                            innych wyznań będzie szukał grzechów, a u siebie nie...
                            • ewwa.el Re: część I : 19.08.08, 08:30
                              krytykantka napisała:
                              "Ciekawy przykład, ale spróbuj oddzielić fakty od wniosków. Zdecyduj
                              się czy mamy do czynienia z prostytutką czy luksusową kurtyzaną"

                              .....która za swoje usługi dostała samochód
                              (nowiutki Renault Laguna), mieszkanie, dom jednego ze sponsorów
                              zapisany w testamencie,
                              najdroższe kosmetyki, ubrania itp



                              "Mamy takie fakty: dziewczyna chce zdobyć pracę, prestiż pieniądze.
                              Czyli do łóżka nie idzie z kimś, kto tego nie zapewnia"


                              Oczywiście, że idzie, dopóki nie natrafia na naiwnego barana, który
                              nie ma pomysłu z zrobić z własnymi pieniędzmi.
                              Brakuje takich ?

                              "W końcu jest
                              inteligentna czy nie? "


                              Jej inteligencja została "odkryta" w łóżku z jednym kolesiem na
                              stanowisku kierownika.
                              Wcześniej nikt z jej usługobiorców nie wpadł na podobny pomysł.
                              Ona sama również.


                              "W jakim celu miałaby pouczać innych w wierze? "


                              Pieniądze.


                              "I kogo? "


                              Niektórych forumowiczów,
                              czyli te rzesze święcie przekonanych o prawdziwości tego, co
                              wyczytają w internecie.



                              "Ktoś ją krytykuje? Co ją obchodzi życie innych skoro oni jej
                              nie zapewniają pracy, prestiżu czy pieniędzy? Jeśli tylko do niej
                              sie nie wtrącają to w jakim celu miałaby marnować na nich czas?"

                              .... i śledzić ich komputery, zjawiać się na forach innych miast,
                              gdzie tamci są obecni ?
                              Gdyż ocenia pewnych ludzi jako wyjątkowo niebezpiecznych, znających
                              jej historię.

                              "Przeciętny Kowalski nic o niej nie wie. Bo skąd? Z plotek? "


                              z Internetu.

                              "No i
                              jeszcze jedna kwestia. Jest bezrefleksyjna i marzy o sławie, a do
                              tego umie wykorzystywać ludzi"


                              Bezrefleksyjność odnosi się do braku zastanawiania nad sobą i
                              nieumiejętnością dostrzeżenia swojej dwulicowości.


                              "No to jest sprytna czy nie?"

                              W wykorzystywaniu innych ?
                              Nie zapominajmy, że dzieci uczą się od swoich rodziców.
                              :)


                              Część II postu , po przerwie.
                              • krytykantka07 Re: część I : 19.08.08, 21:13
                                ewwa.el napisała:

                                > .....która za swoje usługi dostała samochód > (nowiutki Renault
                                Laguna), mieszkanie, dom jednego ze sponsorów > zapisany w
                                testamencie, > najdroższe kosmetyki, ubrania itp

                                O czyli mamy do czynienia z luksusową kurtyzaną, która zna swoją
                                wartośc ;))).

                                > Oczywiście, że idzie, dopóki nie natrafia na naiwnego barana,
                                który > nie ma pomysłu z zrobić z własnymi pieniędzmi.
                                > Brakuje takich ?

                                Hmmmmmmmmm no to podobie jak Ewita Peron ;))). A może ona jest w
                                jakiejś partii, która zwalcza religię? Wtedy jej postawa opisana
                                przez Ciebie bardziej byłaby zrozumiała

                                > Jej inteligencja została "odkryta" w łóżku z jednym kolesiem na
                                > stanowisku kierownika. > Wcześniej nikt z jej usługobiorców nie
                                wpadł na podobny pomysł. > Ona sama również.

                                Czyli jest inteligentna ;))).

                                > Pieniądze.

                                Tylko gdyby to było związane z polityką. Wtedy miałoby sens.


                                > Niektórych forumowiczów, > czyli te rzesze święcie przekonanych o
                                prawdziwości tego, co > wyczytają w internecie.

                                Czyli wszyscy forumowicze, którzy myślą tak jak ona. I wszyscy
                                którzy myślą inaczej. Każdy jest święcie przekonany o prawdziwości
                                tego, co wyczyta w internecie.

                                > .... i śledzić ich komputery, zjawiać się na forach innych miast,
                                > gdzie tamci są obecni ? > Gdyż ocenia pewnych ludzi jako wyjątkowo
                                niebezpiecznych, znających > jej historię.

                                Powtórzę. Zdecyduj się. Albo jest inteligentna albo nie. Jeśli jest,
                                to ludzi nie ocenia jako niebezpiecznych. Do tego sama napisałaś, że
                                wykorzystuje ludzi, bo umie nimi manipulować. Co jej przeszkadza, że
                                ktoś zna jej historię? I tak to jest nieistotne. I myślisz, że gdyby
                                była inteligentna śledziłaby czyjeś komputery i zjawiałaby się na
                                forach innych miast gdzie jej " wrogowie " są obecni? Dlaczego
                                miałaby to robić? " Psy szczekają karawana idzie dalej ". Szkoda by
                                jej było na to czasu. Ona ma inny cel.

                                > z Internetu.

                                Tiaaaaaaaaaa to ci dopiero źródło wiedzy. Ostatnio ktoś
                                zdyskredytował wikipedię ;))).

                                > Bezrefleksyjność odnosi się do braku zastanawiania nad sobą i
                                > nieumiejętnością dostrzeżenia swojej dwulicowości.

                                Czyli to co przytrafia się 99 % ludzi. " Widzą źdźbło w oku
                                bliźniego, a belki w swoim nie "

                                > W wykorzystywaniu innych ?

                                > Nie zapominajmy, że dzieci uczą się od swoich rodziców.
                                > :)

                                Niekoniecznie. Teraz wszyscy ucza sie manipulować innymi.Manipulacja
                                święci triumfy. Ty też potrafisz manipulować innymi. Miałaś takich
                                rodziców, którzy Cię tego nauczyli?

                                > Część II postu , po przerwie.

                                Już sie nie mogę doczekać ;))).

                              • aga-1964a Re: część I : 23.08.08, 15:07
                                Bardzo to interesujace co nam tu 'podalaś' Ewwo.!!

                                Z niecierpliwoscia czekam na część druga!!:):)
                                Pozdrawiam!
              • kolter_hugh1 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 12:55
                syrenka.lubelska napisała:

                >
                > Gdzieżby Maryja czyniła jakiekowiek cuda.
                > Objawienia zaliczają się przecież do najnormalniejszych zjawisk na
                > świecie.

                Tylko czemu jak raz ta pani pokazuje się katolikom i to z nizin czyżby z głodu
                mieli takie wizje ??
    • malakas Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 08:36
      Ciekawa hipoteza, choć nie całkiem oryginalna. Przypomina do
      złudzenia tę, która głosi że to Bush rozwalił WTC by mieć
      nieustający pretekst do kładzenia łap na ropie w krajach Bliskiego
      Wschodu. I wiele innych, podobnych vide komuniści sami sie obalili
      organizując dla niepoznaki jakiś tam Okrągły Stół, co to się nim
      pieknoduchy podniecały.
      Czy jednak koniecznie szukać mitycznej szarej eminencji? Prościej
      wszak przyjąć, że to sam JPII zorganizował na siebie zamach. Te same
      korzyści + jeszcze osobiste.
      • krytykantka07 Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 18.08.08, 09:27
        No wiesz! Co to za pomysł? JPII nie mógł sam na siebie zorganizować
        zamachu, bo korzyści osobistych raczej by z tego nie miał. Byłby
        potępiony na wieki, a on wierzył w Boga. To mógł zorganizować ktoś
        kto w Boga nie wierzył, a tragedię JPII potrafił wykorzystać. Chyba,
        że uznamy, że JPII tylko udawał, że w Boga wierzy. Jeśli wziąć pod
        uwagę, że ukrywał wspólników pedofili wśród kleru i wspierał ich
        swoim autorytetem to możemy przyjąć, że wtedy JPII w Boga nie
        wierzył. Wiedział, że cokolwiek zrobi dobrego to i tak ten
        najpoważniejszy grzech nigdy nie zostanie mu wybaczony. Czyli JPII
        żył ze świadomością, że po śmierci pójdzie do piekła? I Benio też z
        taką świadomością żyje? I świadomie JPII na ołtarze chce wynieść?
        Czy oni w takim razie byliby szatanami i chodziło im tylko o władzę?
        Wydzierając Polaków z łap komunistów JPII wpakował ich w łapy kleru.
        Czy komunizm mógł zaszkodzić chrześcijanom? Nigdy! Założenia
        komunizmu były założeniami religii chrześcijańskiej: miłość
        bliźniego i brak podziałów na równych i równiejszych. U komunistów
        zobaczyliśmy co kler zrobił z chrześcijaństwem. Dlaczego wiec mamy
        potępiać komunistów? Bo nieba ludziom nie obiecali? Tylko tym
        komunizm różni się od katolicyzmu! Co do Okrągłego Stołu. To nie
        komuniści sami obalili komunizm. Komunizm obalił kler, bo on żadnej
        konkurencji przy władzy mieć nie chce! On potrzebuje władzy
        nieograniczonej.
        • billy.the.kid Re: kto pomógł JPII uratować się od zamachu 19.08.08, 09:51
          tak jakoś śmieszxnie -są zamachy które się udają.
          są zxamachy które się nie udają.
          na jaką cholerę do tego mieszac jakąś zydówkę sprzed 2tys.lat?
          • krytykantka07 aby kler dalej miał władzę ( n/t ) 19.08.08, 21:14
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka