Dodaj do ulubionych

naród wybrany

07.09.08, 14:05
„naród wybrany”
rozumiem inaczej to określenie, niż dotychczas było mi ono znane. W
moim rozumieniu do ‘narodu wybranego’ należy każdy, kto opierając
się na własnym rozumie i własnych rozmyślaniach i poszukiwaniach
transcendencji boga nie boi się dojść do najbardziej nieoczekiwanych
dla niego wniosków. Czy w tych poszukiwaniach chodzi o podważenie
istnienia boga lub potwierdzenie jego istnienia? Na początku tej
drogi pewnie tak. Ale przecież ktokolwiek wkroczył na tą ścieżkę
wie, że uczciwie podchodząc do szukania prawdziwej odpowiedzi nie
może na samym wstępie postawić już gotowej odpowiedzi.
Wszelkie „gotowce” z góry skazują na błądzenie po labiryncie
kłamstwa narosłym przez wieki.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka