Dodaj do ulubionych

O bliźnim

30.09.08, 17:13
Korzystając z licznej na obecności na forum wyznawców Biblii -
zapytam o własciwe znaczenie tego słowa, dla wyznawców Biblii
charakterystycznego: cóz ono właściwie znaczy?

Encyklopedia PWN nie definiuje znaczenia, słownik podaje
definicję "każdy człowiek w stosunku do drugiego". Z drugiej strony
spotykałem na forum oświadczenia, że nie jestem czyimś bliźnim:
zatem jak to jest?

Czy "bliźni" zatem to każdy - czy współwyznawca? Rozumiecie moi
drodzy - że od rozstrzygnięcia tego pytania musi zależeć sposób
odczytania wielu biblijnych oświadczeń i nakazów.
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: O bliźnim 30.09.08, 17:45
      > Czy "bliźni" zatem to każdy - czy współwyznawca?
      Tylko tak,dla mohera TYLKO moher...itp,itd.ONI,inni to:swolocz,ot
      myslenie wyznawcow wiary w ktore sie wierzy i uznaje za JEDYNA.
      Pranie mozgow to podstawa.
      • amm06 Re: O bliźnim 30.09.08, 18:07
        Jezus nauczal tak:

        43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a
        nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 44 A Ja wam powiadam:
        Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was
        prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w
        niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad
        dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46
        Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć
        będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie
        tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego
        nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec
        wasz niebieski. Mt 5
      • honorowaa.honorata [...] 01.10.08, 15:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 16:38
          Rozumiem.katolicka Honoratko! Dziękuję za Twój głos. a co sądzisz
          o "szanuj blizniego swego" - Wszak "szacunek" jest o wiele bardziej
          jednoznaczny niż "miłość" - jest przy tym opisem relacji społecznej
          a nie stanu emocjonalnego. I - co ważne - nijak się z miłością nie
          kłóci.

          Choć może nie w każdym miłości rozumieniu - wszak zdarzają się
          morderstwa z miłości, zwykle zawiedzionej ale jednak.
    • kolter_hugh1 Re: O bliźnim 30.09.08, 19:26
      korek.mm napisał:
      > Czy "bliźni" zatem to każdy - czy współwyznawca? Rozumiecie moi
      > drodzy - że od rozstrzygnięcia tego pytania musi zależeć sposób
      > odczytania wielu biblijnych oświadczeń i nakazów.

      Łuk 10,29-37
      Ale człowiek ten, chcąc dowieść, że jest prawy, rzekł do Jezusa: „Kto właściwie
      jest moim bliźnim?” 30 Jezus, odpowiadając, rzekł: „Pewien człowiek schodził
      z Jerozolimy do Jerycha i wpadł między zbójców, którzy go odarli z szat, jak
      również zadali mu razy, po czym odeszli, pozostawiając go na wpół umarłego.
      31 Przypadkowo schodził tą drogą pewien kapłan, lecz gdy go ujrzał, przeszedł
      drugą stroną. 32 Podobnie też Lewita, gdy dotarł do tego miejsca i go ujrzał,
      przeszedł drugą stroną. 33 Ale natknął się na niego pewien Samarytanin,
      podróżujący tą drogą, i na jego widok zdjęła go litość. 34 Podszedł więc
      i przewiązał jego rany, polewając je oliwą i winem. Potem, wsadziwszy go na
      swoje zwierzę, zawiózł do gospody i się o niego zatroszczył. 35 A następnego
      dnia wyjął dwa denary, dał je właścicielowi gospody i rzekł: ‚Troszcz się
      o niego, a cokolwiek ponad to wydasz, oddam ci, gdy tu wrócę’. 36 Jak ci się
      wydaje, który z tych trzech okazał się bliźnim tego, co wpadł między zbójców?”
      37 On rzekł: „Ten, który wobec niego postąpił miłosiernie”. Wtedy Jezus mu
      powiedział: „Idź i czyń tak samo”.
      • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 16:41
        "W Nowym Testamencie również jest jasno powiedziane, że bliźni
        spełnia pewne warunki."

        Czyli - nie każdy człowiek jest dla chrześcijanina bliźnim: czy tak?
        • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 16:50
          Z Biblii wynika iz bliznim był wyłącznie Żydem. Innych Żydzi mogli
          mordować z pomoca i zachetą Jahwe.Niewolnik na pewno nie był
          bliżnim,zgodnie z bibilinymi przekazami.Kobieta też nie była bliznim
          o czym Biblia mówi wyraznie.
          • kolter_hugh1 Re: O bliźnim 02.10.08, 18:20
            kore.k.mm napisał:

            > Z Biblii wynika iz bliznim był wyłącznie Żydem. Innych Żydzi mogli
            > mordować z pomoca i zachetą Jahwe.Niewolnik na pewno nie był
            > bliżnim,zgodnie z bibilinymi przekazami.Kobieta też nie była bliznim
            > o czym Biblia mówi wyraznie.

            Przeczytaj to !!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=85347625&wv.x=2&a=85352729
          • caroli_ne_86 Re: O bliźnim 05.10.08, 16:05
            Koreczku:)Jest jeszcze ..Nowy Testament:)
            Pozdrawiam
    • lux_occulta Re: O bliźnim 30.09.08, 23:54
      To zależy, jaką kto postawe przyjmuje, ale generalnie z tego, co pamiętam z Pisma, bliźnim jest każdy człowiek.
      • pocoo Re: O bliźnim 01.10.08, 00:01
        o kurczę.To aeropostale ,h. honorata też? To kto jest wrogiem?
        • opornik4 Re: O bliźnim 02.10.08, 03:52
          pocoo napisała:

          > o kurczę.To aeropostale ,h. honorata też? To kto jest wrogiem?

          Dla mnie - nikt. Nawet, jezeli kogos ostrzej (slownie)
          potraktuje, to tylko po to, aby go przywiesc do opamietania.
          "Lewactwo" nazywam po imieniu, niemniej nie popieram
          eleminacji (doslownej) "lewakow".
          • lumpior Re: O bliźnim 02.10.08, 08:37
            opornik4 napisała:

            > pocoo napisała:
            >
            > > o kurczę.To aeropostale ,h. honorata też? To kto jest wrogiem?
            >
            > Dla mnie - nikt. Nawet, jezeli kogos ostrzej (slownie)
            > potraktuje, to tylko po to, aby go przywiesc do opamietania.
            > "Lewactwo" nazywam po imieniu, niemniej nie popieram
            > eleminacji (doslownej) "lewakow".
            Twoja laska,czyli katolicka jest wielka,o DZIEKI ci LASKAWCO.No coz
            nie te czasy ale geny inkwizytatora masz 100%.Lewak to skrajnosc,ale
            katol mu dorownuje,cel maja wspolny:dominacja nad "onymi",metody
            eliminacji macie opanowane ale napewno je udoskonalicie.Dlatego:STOP!
      • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 16:43
        lux_occulta napisała:

        > To zależy, jaką kto postawe przyjmuje, ale generalnie z tego, co
        pamiętam z Pis
        > ma, bliźnim jest każdy człowiek.
        bliźni, to każdy człowiek, a może z jednym zastrzeżeniem_ Bliższy
        naszemu sercu i zrozumieniu jest współwyznawca a dalszy ten, u
        którego nie potrafimy (jeszcze!), albo tak nam się tylko wydaje,
        dostrzec cech nam wspólnych

        • kwiatywewlosach Re: O bliźnim 06.10.08, 18:59
          wiadomosci.onet.pl/1,15,10,48513350,131148635,80395,0,forum.html
          Korek, czy Ty wiesz co to sa prawa autorskie???
          Kopiować potrafisz ale z myśleniem to raczej kiepsko
    • marcinlet Re: O bliźnim 01.10.08, 08:37
      Może to ma coś wspólnego z blizną?
      • kolebeczka Re: O bliźnim 01.10.08, 08:42

        raczej z zabliznianiem blizn
      • pocoo Re: O bliźnim 01.10.08, 08:46
        marcinlet napisał:

        > Może to ma coś wspólnego z blizną?

        Być moze chodzi o pępek.
    • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 16:47
      chodziło mi jedynie o termin "bliźni" - ta "miłość bliźniego"...

      Warto wiedzieć co właściwie znaczy - i czy w ogóle cos znaczy. Czy
      nie to samo co np. prawa ferajny
    • radzimir11 Re: O bliźnim 02.10.08, 17:09
      korek.mm napisał:

      > Korzystając z licznej na obecności na forum wyznawców Biblii -
      > zapytam o własciwe znaczenie tego słowa, dla wyznawców Biblii
      > charakterystycznego: cóz ono właściwie znaczy?

      Gdyby czytający Biblię umieli czytać ze zrozumieniem, zapewne nie mieliby
      kłopotów z prawidłowym rozumieniem tego kim są, i jak winni odnosić się do
      bliźnich - wszystkich, bez względu na wyznanie, płeć, kolor skóry, orientacje
      światopoglądowe i seksualne. Ale czego można oczekiwać od ludzi i ich pasterzy,
      którzy jak donoszą badania, w 80% procentach są wtórnymi analfabetami, nawet
      jeśli szczycą się papierem poświadczającym ukończenie wyższej uczelni?

      Ps 82,6 Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego.
      • kore.k.mm Re: O bliźnim 02.10.08, 17:11
        Trochę zapomniane, Łk 6,27 i dalsze:

        "Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych
        nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą;
        błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych,
        którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek,
        nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty!
        Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego,
        który bierze twoje.

        Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli
        bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was
        wdzięczność?* Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich
        miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią,
        jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli
        pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż
        za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby
        tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół,
        czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A
        wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego;
        ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie
        miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny."
      • kolter_hugh1 Re: O bliźnim 02.10.08, 18:21
        radzimir11 napisał:
        >
        > Ps 82,6 Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego.

        Akurat ten werset odnosi się do ludzi sędziów !!
        • radzimir11 Re: O bliźnim 02.10.08, 22:32
          kolter_hugh1 napisał:

          > Ps 82,6 Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego.

          > Akurat ten werset odnosi się do ludzi sędziów !!

          Przepraszam kolter, że teraz odpowiem tylko na odczepnego:) - a gdy znajdę
          więcej czasu, a właściwie chęci, spróbuję odnieść się szerzej do zdania z
          podanego wersetu, chociaż wiem, że moja odpowiedź i tak nie będzie miała ani dla
          ciebie, ani wierzących w każde słowo, kropkę, i przecinek z Biblii. Powiem
          szczerze, że wcale nie zależy mi na zdaniu ludzi przynależących do
          jakiegokolwiek wyznania religijnego. Albowiem umysłami tych ludzi zawładnęły tak
          silne memy religijne, że nie są oni w stanie samodzielnie myśleć. Być może moje
          przemyślenia przydadzą się natomiast ludziom, którzy wolni są od jakiejkolwiek
          religii i mają oczy i umysły jeszcze szeroko otwarte.

          Przyznam też szczerze, że większość dyskusji z ludźmi religijnymi przypomina
          kopanie się z koniem, a ja jestem już tym najzwyczajniej zmęczony ...


          Kto upiera się przy pismach, grzęźnie w niewiedzy.
          • kolter_hugh1 Re: O bliźnim 03.10.08, 16:35
            radzimir11 napisał:
            >
            > Przyznam też szczerze, że większość dyskusji z ludźmi religijnymi przypomina
            > kopanie się z koniem, a ja jestem już tym najzwyczajniej zmęczony ...

            To może na początku ustalmy który z nas jest wierzący ?

            > Kto upiera się przy pismach, grzęźnie w niewiedzy.

            To pewno i prawda ,ale gorzej jak ktoś coś komentuje a nie jest za bardzo w
            temacie .
            • radzimir11 Re: O bliźnim 04.10.08, 00:37
              radzimir11 napisał:

              > Przyznam też szczerze, że większość dyskusji z ludźmi religijnymi > przypomina
              kopanie się z koniem, a ja jestem już tym
              > najzwyczajniej zmęczony ...

              kolter_hugh1
              > To może na początku ustalmy który z nas jest wierzący ?

              Moje odczucia zawarte w zdaniu, które cytujesz wyżej, nie dotyczą ludzi
              wierzących prywatnie w cokolwiek, a jedynie będących członkami którejś z tych
              jedynie prawdziwych religii.

              radzimir11:
              > Kto upiera się przy pismach, grzęźnie w niewiedzy.

              kolter_hugh1
              > To pewno i prawda ,ale gorzej jak ktoś coś komentuje a nie jest za > bardzo w
              temacie .

              Mój komentarz dotyczył głównie wątku i pytania korka:
              Czy każdy "bliźni" zatem to każdy – czy współwyznawca?

              Dla mnie, niezwiązanego z żadną religią, jest to oczywiste, że każdy – bez
              wyjątku! Tym bardziej oczywistym winien być ten fakt dla ludzi opierających
              swoją wiarę na świętej dla nich księdze, która w wielu miejscach zachęca, albo i
              nakazuje miłość bliźniego – zdaje się, że każdego, bez wyjątku? Przyznam, że nie
              jestem biegły w znajomości jej szczegółów, tak jak ty, czy inni żyjący tą księgą
              – albowiem ta od dawien dawna jest dla mnie zbiorem tylko mitów, baśni i
              zwyczajnych pierdół, jakich ludzkość na przestrzeni tysiącleci wyprodukowała
              całe mnóstwo. Mówiąc najkrócej jak można, podzielam zdanie tych, którzy są
              zdania, że w tej "świętej" dla wielu moich bliźnich księdze, jak i jej
              podobnych, więcej plew niż ziaren.
              Wielu odrzuca ją w całości, jak większość podobnych ludzkich rojeń i bajań. Jak
              jednak w wielu bajkach, tak i w tej, można znaleźć ciekawe myśli - w moim
              postrzeganiu świata - perełki. Jedną z nich jest właśnie cytat, który podałem –
              z którego słowami utożsamiam się w całości, i który to ma kapitalne znaczenia
              dla zrozumienia kim jesteśmy. Gdy tak się stanie, a stanie się to prędzej niż
              później, religie skonają śmiercią naturalną. A to, kto w stosunku do kogo i
              kiedy taką myśl wygłosił, nie interesuje mnie absolutnie – w odróżnieniu od
              ciebie, drogi kolterze. N i e m a to dla mnie znaczenia, żadnego.
              Mógłbym jeszcze długo w rzeczonym temacie pisać, ale nie chcę przynudzać. Acha!
              W Koranie też ciekawe myśli znalazłem.

              radzimir11 – syn Geniusza
    • elam1 Re: O bliźnim 02.10.08, 18:32
      A co powiesz o takim zrozumieniu:
      - bliźni czyli ten ktory jest obok.

      Obok moze byc współwyznawca, ale tez moze byc to zupełnie obca
      osoba. Czy jesli osobie której dzieje sie krzywda udzielisz
      wsparcia , to dzielisz na znanych, nieznanych czy po prostu
      bliźnich? czyli tych którzy sa blisko.


      Mat. 5:46-47
      46. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż
      macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?
      47. A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego
      czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
      (BW)

    • zuq1 Zajrzyj do Biblii, po prostu 06.10.08, 14:43
      Zapewne obiło Ci się o uszy pojęcie "miłosierny Samarytatnin" - a
      Jezus właśnie o nim opowiadał, bo zadano Mu takie pytanie jak i Ty
      teraz zadajesz. Jeśli nie masz Biblii "papierowej" to masz na necie:
      www.bibleserver.com
    • jerz-ykk Re: O bliźnim 06.10.08, 15:41
      O bliznim maja najwiecej do powiedzenia katolickie hipoktytki!!
      Poczytaj sobie jak sie madrza na forum .A w gębach bagno!!
      • zuq1 Re: O bliźnim 06.10.08, 16:44
        Ciekawe, że osobom wierzącym odmawia się prawa do riposty i ciętego
        języka, a "atole" mogą bluzgać do woli i ich wątków się nie
        kasuje... No ale przecież oni głoszą, lepszą moralność, "wolną od
        Boga"...
        • kolebeczka Re: O bliźnim 06.10.08, 17:08

          moze lepiej nie generalizowac...
          Przelatuja plujace meteoryty raz z obozu wierzacych, raz z
          niewierzacych.
          Pozytywnie patrzac- nauczyc sie mozna przy okazji fechtunku na
          riposty
        • kolter_hugh1 Re: O bliźnim 06.10.08, 20:41
          zuq1 napisał:

          > Ciekawe, że osobom wierzącym odmawia się prawa do riposty i ciętego
          > języka, a "atole" mogą bluzgać do woli i ich wątków się nie
          > kasuje... No ale przecież oni głoszą, lepszą moralność, "wolną od
          > Boga"...

          Fiu , fiu ''atole".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka