z2006
25.11.08, 08:36
www.mateusz.pl/czytania/20081125.htm
"Czasem jesteśmy pełni lęku przed sądem Bożym, oczekując kary za grzechy.
Trwoży nas apokaliptyczna wizja „tłoczni Bożego gniewu”. W tłoczni tej jednak
nie ma nic oprócz naszych własnych grzechów i ich owoców. To nie Bóg nas
karze, ale my sami, gdyż naszą karą są skutki uczynionego przez nas zła.
Zapowiadając dziś „straszne zjawiska” końca świata, Chrystus wzywa zarazem,
byśmy się nie bali. On już wziął na siebie cały nasz grzech i odniósł nad nim
zwycięstwo. Przyjmowanie Chrystusa w Eucharystii rozwiewa lęk przed sądem,
gdyż nasze serce samo zaczyna osądzać, co prowadzi do miłości, i zaczyna to
wybierać."
Aneta Zalesińska, „Oremus” listopad 2002, s. 114