z2006
27.01.09, 08:41
mateusz.pl/czytania/2009/20090127.htm
"W rozważaniach nad osobą Jezusa najwięcej zastanawia nas i interesuje
stosunek Jego do Boga i wewnętrzne nastawienie duszy Jezusa do Boga. Jezus
jest Synem Bożym i to jest istotą Jego wielkości i świętości, Z natury jest On
jedynym Synem Bożym, wierzący zaś są dziećmi Bożymi przez laskę na obraz
Jezusa i za Jego pośrednictwem, gdyż Ojciec przeznaczył ich „jako przybranych”
synów przez Jezusa Chrystusa” (Ef 1, 5). Uczestnictwo w synostwie Bożym, które
Jezusowi wyłącznie przysługuje z natury, On dal nam przez laskę. Cała więc
wielkość i świętość chrześcijanina zależą od tego, czy potrafi on żyć w całej
pełni jako dziecko Boże. Powinien przeto starać się odtworzyć w sobie, tak jak
to jest możliwe dla zwykłego stworzenia, wewnętrzne usposobienie Jezusa w
stosunku do Ojca niebieskiego.
„Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu” (J 10, 38). Jezus objawia w tych słowach
swoje głębokie zjednoczenie z Ojcem. Jezus jako Słowo odwieczne jest z natury
swojej zjednoczony z Ojcem w sposób substancjalny, niepodzielny, co nigdy
nikomu nie będzie danym naśladować. Lecz również Jezus–Człowiek żyje ściśle
zjednoczony z Ojcem. Cala Jego miłość ześrodkowała się na Ojcu. Cały umysł
Jezusa tkwi w Ojcu, a Jego wola jest całkowicie zwrócona ku woli Ojca, którą
we wszystkim wypełnia. To zjednoczenie Chrystusa–Człowieka z Ojcem niebieskim
jest wzorem zjednoczenia chrześcijanina z Bogiem, z tej właśnie przyczyny, że
i w Jezusie również jest ono łaską. Łaska, jaką posiada Jezus, jest
nieskończona, ma pełnię i doskonałość, jakiej nie posiada żadne inne
stworzenie; dlatego wypływające z niej zjednoczenie z Bogiem jest ponad
wyobrażenie doskonałe. Jednak również łaska dana ludziom, czyni ich zdolnymi,
przynajmniej do pewnego stopnia, do tego, by żyli wpatrując się w Ojca i
skierowując do Niego z miłością swoją wolę. Jezus daje nam tego przykład, a
równocześnie prosi dla uczniów swoich o podobne do swojego zjednoczenie z
Ojcem: „Jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas”
(J 17, 21). O nic większego nie mógł Pan prosić dla tych, którzy Go miłują, a
fakt, że prosił o to w ostatniej swojej modlitwie do Ojca, jest wezwaniem, a
zarazem i zachętą, by dążyć do tego najwyższego celu."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 63