Dodaj do ulubionych

bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty

01.02.09, 01:55
- bowiem w żadnym "świętym" miejscu na świecie, czyli w
Częstochowie, Lourdes, Medjugorie, Fatimie, Licheniu i diabli wiedzą
gdzie jeszcze nigdy nie wydarzył się żaden "cud". Za taki bez
wątpienia należałoby uznać fakt pojawienia się np. nogi u osoby
która jej nie miała, lub oka w pustym oczodole. Przykłady cudów
namacalnych można mnożyć - niestety wśród tysięcy cudów rzekomych
nie zdarzył się ani jeden namacalny. Czy to Was nie zastanawia? Czy
zna ktoś choć jeden przypadek cudu namacalnego?
Obserwuj wątek
    • jurek_z_berlina Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 03.02.09, 12:08
      ...jest istnienie podobnych Tobie agresywnych, zapiekłych ateistów, którzy Go
      zwalczają jak tylko mogą…

      No bo gdybyś walczył z kimś, kogo nie ma, byłbyś niespełna rozumu, w który
      skądinąd tak głęboko wierzysz, prawda?
      • derem Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 04.02.09, 00:58
        Witaj Szanowny Gościu - pierwszy który dokonał wpisu. Mylisz się
        sądząc że zwalczam boga - ja go codziennie bezskutecznie szukam.
        Będę Ci wdzięczny za wskazanie błędów w moim rozumowaniu. Pozdrawiam
        Ciebie i znany mi nieco Berlin.
        • jurek_z_berlina Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 04.02.09, 17:58
          derem napisał:

          > Witaj Szanowny Gościu - pierwszy który dokonał wpisu. Mylisz się
          > sądząc że zwalczam boga - ja go codziennie bezskutecznie szukam.
          > Będę Ci wdzięczny za wskazanie błędów w moim rozumowaniu. Pozdrawiam
          > Ciebie i znany mi nieco Berlin.

          Chociaż podejrzewam, że tym wybiegiem o rzekomym „szukaniu Boga“ próbujesz mnie
          jedynie wciągnąć w dyskusję, to jednak Ci odpowiem:)

          Wyobraź sobie, że wychodzisz na główną ulice jakiejś wioski i zaczynasz się
          wydzierać mniej więcej w ten oto sposób:

          „Słuchajcie, SZUKAM pewnego drania, szubrawcę, łotra, oszusta, sadysty i
          mordercy, który prawdopodobnie mieszka w tej wsi! Dla własnego dobra, niech się
          zgłosi, bo jak nie, to uznam, że NIE ISTNIEJE!“

          Jak myślisz, odpowie Ci ktoś na takie „szukanie“?

          Zdaje się, że Twój problem polega na tym, że mylisz ‚WZYWANIE’ z ‚WYZYWANIEM’:)

          Zastanów się nad tym...
          • derem Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 04.02.09, 23:49
            Witaj :)
            Temu, którego szukam powinno zależeć na wyprowadzeniu mnie z błędu
            i - o ile błądzę - wskazaniu właściwej drogi. Ponoć wszystko może.
            Czemu nic nie chce?
            Pozdrawiam
            • jurek_z_berlina Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 05.02.09, 11:34
              derem napisał:

              > Witaj :)
              > Temu, którego szukam powinno zależeć na wyprowadzeniu mnie z błędu
              > i - o ile błądzę - wskazaniu właściwej drogi. Ponoć wszystko może.
              > Czemu nic nie chce?
              > Pozdrawiam
              O widzisz, znowu mamy kilka „fajnych“ sformułowań:

              „temu (…) POWINNO zależeć“, „PODOBNO wszystko może“ , „czemu NIC NIE CHCE“…

              Nie obraź się, ale forma, czy raczej postawa, jaką przyjmujesz, nie ma z
              prawdziwym szukaniem nic wspólnego. Boga nie szuka się, stawiając siebie samego
              na Jego miejscu i zwymyślawszy Mu, wnosić pretensje, że milczy. Chcąc Go
              odnaleźć, będziesz musiał Mu jednak ustąpić miejsca i nauczyć się pokory.

              To, że bakteria żyjąca na milimetrze kwadratowym naszej skóry nas nie dostrzega,
              nie znaczy przecież wcale, ze nas nie ma, prawda? A co byś sobie o takim wirusie
              pomyślał, gdyby mu nagle przyszło do „głowy” (o ile ją posiada) zwymyślać Cię,
              że nawet jeśli Cię nie ma (?!), to i tak jesteś bydlakiem, draniem, równym
              Hitlerowi i Stalinowi mordercą i ostatnim łotrem? I w dodatku powinno Ci zależeć
              na „ujawnieniu się” (chyba tylko po to, aby jego wirusowe wyzwiska miały sens),
              bo PODOBNO wszystko możesz?

              Ja bym takiego wirusa antybiotykiem potraktował, a Ty?

              Pozdrawiam
              • moby_pp Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 05.02.09, 18:58
                Nie da się czytać Twojego bełkotu...
              • derem To dowód że boga nie ma ! 10.02.09, 22:10
                To, że nie potraktował mnie stosownym antybiotykiem, jest kolejnym
                dowodem że go nie ma.
              • chasyd_666 Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 01.07.13, 11:51
                > Nie obraź się, ale forma, czy raczej postawa, jaką przyjmujesz, nie ma z
                > prawdziwym szukaniem nic wspólnego. Boga nie szuka się, stawiając siebie samego
                > na Jego miejscu i zwymyślawszy Mu, wnosić pretensje, że milczy. Chcąc Go
                > odnaleźć, będziesz musiał Mu jednak ustąpić miejsca i nauczyć się pokory.
                >

                Liczysz na to , że głupek to zrozumie ?... :)
            • chasyd_666 Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 01.07.13, 11:54
              > Temu, którego szukam powinno zależeć na wyprowadzeniu mnie z błędu


              Biedaku , przede wszystkim TOBIE powinno zależeć... :)
          • chasyd_666 Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 01.07.13, 11:52
            > Zdaje się, że Twój problem polega na tym, że mylisz ‚WZYWANIE’ z &#
            > 8218;WYZYWANIEM’:)
            >

            Dokładnie ! :)
          • derebelle Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 01.05.14, 00:37
            Bóg jest znacznie inteligentniejszy jeśli nawet istnieje. Nie zsyłał by tu napewno Jezusa, zeby robić konflikty między ludźmi o biblie jak katolicy z prawosławnymi bibli się przez pól wieku o to jaki jest Jezus... Dla Boga ważne by było nie to jakie kto grzechy popełnił tylko co go skłoniło i czy szło uniknąc tego... Niektóre grzechy można nie popełniać, a ludzie je popełniają, a niektóre sprawiamy nieświadomie jak np. przeklinanie, ale to też jest do oduczenia, więc racją jest, ze Bóg z myślą Katolicką nie ma nic wspólnego, bo nie chciałby być określany przez tego czy owego w postaci głuchego telefonu od wieku 0 p.n.e.
            • derebelle Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 01.05.14, 00:39
              Myśl powyżej w pewien sposób jest wypośrodkowaniem między ateistami i katolikami... Niekoniecznie musi zawierać prawdy dla jednej strony lub dla drugiej...
      • an-atman Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 05.02.09, 17:15
        Rownie dobrze mozesz udowodnic prawdziwosci religii Jedi. Ma wyznawcow wiec
        chyba cos istnieje skoro w to wierza?
        Przepraszam, ze to powiem, ale Twoje twierdzenie jest po prostu absurdem.
        Dowodzisz, ze jesli sa jacys przeciwnicy idei (dotyczacej czegokolwiek), to ta
        idea musi byc prawdziwa. :D Jeszcze raz - absurd.

        A poza tym sprawdz czy to Ty przypadkiem nie jestes zapiekly. Na dokladke
        przytocze na pewno znane Ci slowa: "Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie
        dostrzegasz belki we własnym oku?" Przemysl to tylko i wylacznie dla wlasnego dobra.

        pozdro
        • an-atman Re: Dla mnie niezbitym dowodem istnienia Boga 05.02.09, 17:16
          an-atman napisał:

          > Rownie dobrze mozesz udowodnic prawdziwosci religii Jedi. Ma wyznawcow wiec
          > chyba cos istnieje skoro w to wierza?
          > Przepraszam, ze to powiem, ale Twoje twierdzenie jest po prostu absurdem.
          > Dowodzisz, ze jesli sa jacys przeciwnicy idei (dotyczacej czegokolwiek), to ta
          > idea musi byc prawdziwa. :D Jeszcze raz - absurd.
          >
          > A poza tym sprawdz czy to Ty przypadkiem nie jestes zapiekly. Na dokladke
          > przytocze na pewno znane Ci slowa: "Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie
          > dostrzegasz belki we własnym oku?" Przemysl to tylko i wylacznie dla wlasnego d
          > obra.
          >
          > pozdro

          Sorki, zachowalem sie jak palant. Moje slowa byly skierowane do p. Jerzego, nie
          do autora dowodu nr 3 rzecz jasna :)
    • smuga7 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 04.02.09, 20:06
      Czesc Derem :)
      Wlasnie szukalam materialow do watku na inne forum i napotkalam ten
      wiersz...

      W ogrodzie - Phil Bosmans

      W cudowny, piękny
      wiosenny poranek
      stałem w swoim ogrodzie
      wśród ziół.
      Powietrze, łagodne słońce
      Nowy dzień.
      Czułem.
      Otoczył mnie cud.
      Ogarnęła mnie wdzięczność za życie.
      Za wszystko co żyje.
      Widziałem pierwsze krokusy
      i wiedziałem:
      Bóg wyciąga do mnie
      swoje ręce
      pełne kwiatów.
      Wszędzie życie.
      Życie w powietrzu.
      Życie w ziemi.
      Pomyślałem:
      Miejsce, na którym stoję
      jest święte.
      Raj jest
      tutaj, w pobliżu...
      • derem Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 04.02.09, 22:56
        Witaj :)
        Uroki przyrody są subiektywne. Dla malarza jeleń może być pięknym
        zwierzęciem, dla myśliwego smacznym a dla rolnika szkodnikiem.
        Subiektywne piękno nie jest potwierdzeniem istnienia boga, a brak
        piękna zaprzeczeniem.
        • smuga7 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 06.02.09, 19:04
          Tyle tylko ze nie tak o przyrode sie tu rozchodzi co o zanurzenie
          sie w chwili, kiedy to czas (umysl?) na chwile ulega swego rodzaju
          przeniwelowaniu i czlowiek ociera sie o wiecznosc.
          • an-atman Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 07.02.09, 21:21
            smuga7 napisała:

            > Tyle tylko ze nie tak o przyrode sie tu rozchodzi co o zanurzenie
            > sie w chwili, kiedy to czas (umysl?) na chwile ulega swego rodzaju
            > przeniwelowaniu i czlowiek ociera sie o wiecznosc.

            Wiecznosc jest w tej wlasnie chwili, przeszlosc, przyszlosc i terazniejszosc
            spajaja sie w jedno "tu i teraz".

            pozdro
      • emgieka71 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 23.02.09, 13:53
        smuga7 napisała:

        > Bóg wyciąga do mnie
        > swoje ręce
        > pełne kwiatów.

        To teraz stań sobie na wysypisku śmieci, w szambie albo w muzeum w Oświęcimiu i
        podziękuj bogu za te 'rajskie' dary...

        Mówisz czasem 'dzięki Bogu' kiedy coś Ci się uda? To nie zapomnij mu podziękować
        kiedy dotknie Cię nieszczęście.
        • smuga7 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 23.02.09, 21:13
          emgieka71 napisał:

          > To teraz stań sobie na wysypisku śmieci, w szambie albo w muzeum w
          Oświęcimiu i
          > podziękuj bogu za te 'rajskie' dary...

          Wesolek z Ciebie ;) Nie sadzisz ze kierujesz oskarzajacy palec w
          nieodpowiednim kierunku?

          > Mówisz czasem 'dzięki Bogu' kiedy coś Ci się uda? To nie zapomnij
          mu podziękować kiedy dotknie Cię nieszczęście.

          Szczescie, nieszczescie, a moze po prostu doswiadczenie...? Osoba
          wierzaca, ZAWSZE ma Opoke na ktorej moze sie schronic, bez wzgledu
          na to co dzieje sie na zewnatrz.



    • wkkr cuda są zakazane 04.02.09, 20:21
      Bóg nie łamie praw przez siebie stworzonych.
      • smuga7 Re: cuda są zakazane 04.02.09, 20:49
        A co jesli istnieje hierarchia praw?
        I duchowe stoja w niej wyzej od fizycznych?
        • derem Re: cuda są zakazane 04.02.09, 23:24
          Witaj ;)
          O jakich prawach prawisz Pani?
          O jakiej hierarchii?
          Oświeć mnie bom pobłądził w mrokach.
          Bądź pozdrowiona
          • smuga7 Re: cuda są zakazane 05.02.09, 18:49
            derem napisał:

            > Witaj ;)
            > O jakich prawach prawisz Pani?
            > O jakiej hierarchii?
            > Oświeć mnie bom pobłądził w mrokach.
            > Bądź pozdrowiona

            Nie oswiece... bom sama jeszcze w mroku czesto pograzona...
            Ale jesli chcesz, polece Ci ksiazke ktora mi troche pomogla,
            "The Sermon on the Mount" by Emmet Fox w ang., przetlumaczona na
            polski zdaje sie jako "Kazanie na Gorze".

            Badz pozdrowiony :)
        • an-atman Re: cuda są zakazane 07.02.09, 21:10
          smuga7 napisała:

          > A co jesli istnieje hierarchia praw?
          > I duchowe stoja w niej wyzej od fizycznych?

          Raczej watpliwe jesli swiat jest deterministyczny, a na taki wyglada. W pewnych warunkach prawo duchowe musialoby "wyreczyc" prawo fizyczne burzac odwieczny porzadek w lancuchu przyczyn i skutkow. Poza tym naukowo juz dawno by to udowodniono i wiara przestalaby nia byc :)

          pozdro
      • derem Re: cuda są zakazane 04.02.09, 23:01
        Witaj,
        Kto cudów zakazał, kiedy, dlaczego i jakim prawem? A te wszystkie
        cudaczne cuda w cudnych miejscach to co?
        • wkkr Re: cuda są zakazane 05.02.09, 16:07
          derem napisał:

          > Witaj,
          > Kto cudów zakazał, kiedy, dlaczego i jakim prawem? A te wszystkie
          > cudaczne cuda w cudnych miejscach to co?
          =============================================
          A cóż to za prawodawca, który praw przez siebie nadanych nie
          przestrzega?
      • moby_pp Re: cuda są zakazane 05.02.09, 19:02
        zestaw sobie przykładowo "boskie miłosierdzie" i molestowanie seksualne dzieci
        przez personel pana bozi, albo "Got mit uns" z obozami zagłady.

        I jak z tymi boskimi prawami?
        • wkkr Re: cuda są zakazane 06.02.09, 15:44
          moby_pp napisał:

          > zestaw sobie przykładowo "boskie miłosierdzie" i molestowanie
          seksualne dzieci
          > przez personel pana bozi, albo "Got mit uns" z obozami zagłady.
          >
          > I jak z tymi boskimi prawami?
          =====================================
          Jeśli ktoś podszywając się pod ciebie wyłudzi kredyt w banku będzie
          to twoja wina?
          Bo tak by było gdyby kierować się logika jaką zaproponiowałeś.
          Kapłan grzeszy na własny rachunek.
          Podobnie rzecz ma się z wszelkiej maści dyktatorami.
          • moby_pp Re: cuda są zakazane 11.02.09, 20:21
            Nie przeczytałeś mojego post ze zrozumieniem. Gdyby ten bóg naprawdę istniał,
            czy pozwoliłby na to, aby kler molestował i gwałcił bezbronne dzieci?
            I po drugie: Co ma wspólnego kler z obozami zagłady? Bardzo dużo, poczytaj sobie
            o współpracy Hitlera z Watykanem, o ekspansji katolicyzmu przy pomocy
            faszystowskiego okupanta.
            A odnośnie kapłana. Jeśli grzeszy, popełniając przestępstwo, na własny rachunek,
            to niech za to odpowie tak jak każdy człowiek.
            Dyktatorzy bardzo często podpierali się kościołem katolickim w swoich
            zbrodniach. Poczytaj sobie o niejakim Pio Laghi, pasterzu oprawców.
            Nasz kajakarz z kremówką w ustach też swego czasu obściskiwał się z Pinochetem,
            już zapomniałeś, czy udajesz, że nie o tym nie wiesz.
            • wkkr Re: cuda są zakazane 13.02.09, 20:02
              moby_pp napisał:

              > Nie przeczytałeś mojego post ze zrozumieniem. Gdyby ten bóg
              naprawdę istniał,
              > czy pozwoliłby na to, aby kler molestował i gwałcił bezbronne
              dzieci?
              ============
              Ty nie rozumiesz co się do ciebie mówi.
              Powtórzę raz jeszcze.
              Bóg dając nam wolną wolę wyrzekł się prawa do ingerencji.
              On swoje słowo traktuje powaznie.
              Bóg nie może interweniować.
              ==
              Równie dobrze mógłbyś mieć pretensje do organizacji humanitarnych
              niosacych pomoc w regionach dotkniętych woją, że aktywnie nuie
              przeciwstawiaja się przemocy.
              ==================================
              > I po drugie: Co ma wspólnego kler z obozami zagłady? Bardzo dużo,
              poczytaj sobi
              > e
              > o współpracy Hitlera z Watykanem, o ekspansji katolicyzmu przy
              pomocy
              > faszystowskiego okupanta.
              =============================
              Bredzisz.
              ============================
              > A odnośnie kapłana. Jeśli grzeszy, popełniając przestępstwo, na
              własny rachunek
              > ,
              > to niech za to odpowie tak jak każdy człowiek.
              =============================
              Oczywiście! Kazde inne wyjście było by głęboko niemoralne.
              =============================
              > Dyktatorzy bardzo często podpierali się kościołem katolickim w
              swoich
              > zbrodniach.
              =============================
              Tylko KK? A Islamem? A Buddyzmem? A Hinduizmem? A Sikkizmem?
              A wreszczie ATEIZMEM!!!! Dlaczego tylko winy KK dostrzegasz?
              Najbardziej zbrodniczy system w dzieja - KOMUNIZM (ponad 300
              milionów ofiar) opierał się na wojujacym ateizmie własnie!
              =============================

              Poczytaj sobie o niejakim Pio Laghi, pasterzu oprawców.
              =============================
              Przeczytaj "Czarną księge komunizmu". Dowiesz sie do czego prowadzi
              ateizm.
              ============================
              > Nasz kajakarz z kremówką w ustach też swego czasu obściskiwał się
              z Pinochetem,
              > już zapomniałeś, czy udajesz, że nie o tym nie wiesz.
              =============================
              Nie masz pojęcia o dyplomacji. Nie masz pojęcia o polityce.
              Nie wiesz co to jest dobro i jak nalezy do niego dążyć.
              Nie wiesz jakie cele przyświecały JPII.
              Przykro mi to mówić, ale jest strasznym głupcem.
              Nienawiś do KK odbiera tobie zdolność racjonalnego myślenia.
              Mogę jedynie tobie współczuć....
              • derem chyba się trochę niepotrzebnie WKKR-wiłeś 14.02.09, 19:49
                Naziści, komunizm to historia współczesna. Jakimi metodami
                krzewiono chrześcijaństwo na naszych ziemiach? Ogniem i mieczem!
                Paląc domostwa, mordując "niewiernych". A jak już na siłę
                uwierzyliśmy, to ruszyliśmy paląc i mordując z "dobrą nowiną" dalej.
                Poczytaj o wyprawach krzyżowych i innych "na niewiernych".
                Morderstwa w imię boże były i są liczniejsze od wojen z innych
                pobudek.
                • chasyd_666 Re: chyba się trochę niepotrzebnie WKKR-wiłeś 01.07.13, 12:07
                  Jakimi metodami
                  > krzewiono chrześcijaństwo na naszych ziemiach? Ogniem i mieczem!
                  > Paląc domostwa, mordując "niewiernych". A jak już na siłę
                  > uwierzyliśmy, to ruszyliśmy paląc i mordując

                  Udowodnij

                  > Poczytaj o wyprawach krzyżowych

                  One były reakcją na napady na chrześcijańskich pielgrzymów do Ziemi Świętej i na rzeź chrześcijańskich miast
                  • wnm_1972 Re: chyba się trochę niepotrzebnie WKKR-wiłeś 01.07.13, 20:59
                    chasyd_666 napisał:

                    > Jakimi metodami
                    > > krzewiono chrześcijaństwo na naszych ziemiach? Ogniem i mieczem!
                    > > Paląc domostwa, mordując "niewiernych". A jak już na siłę
                    > > uwierzyliśmy, to ruszyliśmy paląc i mordując
                    >
                    > Udowodnij
                    >
                    > > Poczytaj o wyprawach krzyżowych
                    >
                    > One były reakcją na napady na chrześcijańskich pielgrzymów do Ziemi Świętej i n
                    > a rzeź chrześcijańskich miast
                    to przestań palić i mordować .
            • chasyd_666 Re: cuda są zakazane 01.07.13, 11:58
              > Nie przeczytałeś mojego post ze zrozumieniem.

              Udowodnij
              • wnm_1972 Re: cuda są zakazane 01.07.13, 20:57
                chasyd_666 napisał:

                > > Nie przeczytałeś mojego post ze zrozumieniem.
                >
                > Udowodnij
                jak myślisz gdzie się znajdziesz gdyby Ci przyszło dzisiaj umrzeć ?
        • an-atman Re: cuda są zakazane 06.02.09, 19:21
          moby_pp napisał:

          > zestaw sobie przykładowo "boskie miłosierdzie" i molestowanie seksualne dzieci
          > przez personel pana bozi, albo "Got mit uns" z obozami zagłady.
          >
          > I jak z tymi boskimi prawami?

          Mobby nie zgadzam sie z Toba! "Got mit uns" bylo jak najbardziej uzasadnione, bo DOBRZE oplacone! :PPP a obozow zadnych nie bylo! popatrz w broszury niemieckich partii neonazistowskich :D

          pozdro

          PS. i dorzuce: przenajswietsza Inkwizycja!
          • moby_pp Re: cuda są zakazane 11.02.09, 20:34
            Bozia w rękach nazistów sprawdza się doskonale, tak trzymać !
            • liczby-11 Re: cuda są zakazane 04.03.09, 19:21
              Zeby zrozumiec, ze BOG jest wszechmogacy, do tego potrzebna jest POKORA,
              POKORA, POKORA i jeszcze raz POKORA. Bez NIEJ moj Drogi DEREMIE ani rusz.
              Uwiklasz sie w coraz wieksze watpliwosci i bedziesz w taki sposob ocenial BOGA
              az do smierci i po smierci.!!!
    • second_ja Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 09.03.09, 16:13
      Dowód namacalny - Istnienie czegokolwiek
      Zadam tobie pytanie: Skąd wziął się świat?
      jeszcze coś tam wymyślisz.
      Powiedz skąd wziął się wszechświat?
      Może jakiś wybuch czy coś w tym stylu jakiś chaos czy tak zwana nicość?
      to zadaj sobie pytanie skąd wziął się przykładowy chaos lub nicość?
      wątpię w jakąś racjonalną odpowiedz wiec to świadczy o tym ze twój umysł nie
      jest w stanie zgłębić takich rzeczy i nie jest w stanie wyobrazić sobie Boga
      więc nie próbuj udowadniać że go niema chyba ze jesteś w stanie odpowiedzieć na
      moje pytania, albo nie wierzysz sam że istniejesz.

      I proszę nie pytaj skąd wziął się Bóg? Bo to będzie świadczyło tylko o tym że
      nie rozumiesz o czym do ciebie pisze.
      • derem Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 10.03.09, 04:23
        Odpowiedź znajdziesz w "Co w zamian? - Inna wiara? - Nie polecam"
    • chasyd_666 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 01.07.13, 11:48
      derem napisał:

      > - bowiem w żadnym "świętym" miejscu na świecie, czyli w
      > Częstochowie, Lourdes, Medjugorie, Fatimie, Licheniu i diabli wiedzą
      > gdzie jeszcze nigdy nie wydarzył się żaden "cud". Za taki bez
      > wątpienia należałoby uznać fakt pojawienia się np. nogi u osoby
      > która jej nie miała, lub oka w pustym oczodole. Przykłady cudów
      > namacalnych można mnożyć - niestety wśród tysięcy cudów rzekomych
      > nie zdarzył się ani jeden namacalny.

      1 znów popełniasz błąd logiczny

      2. Czy cud "nienamacalny" nie jest cudem ?

      3. Czy uleczenie "nieuleczalnej" (wg nauki) choroby nie jest cudem ?
      • wnm_1972 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 01.07.13, 21:00
        chasyd_666 napisał:

        > derem napisał:
        >
        > > - bowiem w żadnym "świętym" miejscu na świecie, czyli w
        > > Częstochowie, Lourdes, Medjugorie, Fatimie, Licheniu i diabli wiedzą
        > > gdzie jeszcze nigdy nie wydarzył się żaden "cud". Za taki bez
        > > wątpienia należałoby uznać fakt pojawienia się np. nogi u osoby
        > > która jej nie miała, lub oka w pustym oczodole. Przykłady cudów
        > > namacalnych można mnożyć - niestety wśród tysięcy cudów rzekomych
        > > nie zdarzył się ani jeden namacalny.
        >
        > 1 znów popełniasz błąd logiczny
        >
        > 2. Czy cud "nienamacalny" nie jest cudem ?
        >
        > 3. Czy uleczenie "nieuleczalnej" (wg nauki) choroby nie jest cudem ?
        co się stanie jeśli ślepy ślepego prowadzi? czy obaj nie wpadną do dołu ?
    • wnm_1972 Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 01.07.13, 20:55
      derem napisał:

      > - bowiem w żadnym "świętym" miejscu na świecie, czyli w
      > Częstochowie, Lourdes, Medjugorie, Fatimie, Licheniu i diabli wiedzą
      > gdzie jeszcze nigdy nie wydarzył się żaden "cud". Za taki bez
      > wątpienia należałoby uznać fakt pojawienia się np. nogi u osoby
      > która jej nie miała, lub oka w pustym oczodole. Przykłady cudów
      > namacalnych można mnożyć - niestety wśród tysięcy cudów rzekomych
      > nie zdarzył się ani jeden namacalny. Czy to Was nie zastanawia? Czy
      > zna ktoś choć jeden przypadek cudu namacalnego?
      ja znam
    • zauroczonaewa Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 21.10.13, 20:57
      derem napisał:
      Czy
      > zna ktoś choć jeden przypadek cudu namacalnego?

      Zastanów się nad możliwościami swojego umysłu -
      Jako dobry przykład/trening proponuję wieczorem przed samym snem pomyśleć sobie : rano wstanę wypoczęty i zadowolony i zobaczyć efekty. :)))

      Cudów mu sie zachciewa - a zasłużył? hi hi
      • derem Re: bóg nie jest wszechmogący - dowód czwarty 01.01.15, 12:46
        Oczywiście, że mi się zachciewa. A Ty, Ewo, czemu tak chichoczesz? Może to Ty jesteś cudem namacalnym? Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka