glenior
23.02.09, 07:58
Kościół sprzeciwia się aborcji nie wiedząc ile czasmi robi krzywdy (gdy rodzą
się upośledzone dzieci, dla których życie będzie koszmarem) - bo to wielebnych
nie dotyczy (wszak nie mają dzieci, a i nie przygarniają takich) i twierdzą
jeszcze bezczelnie, że nie można przeciwstawiać się woli Boga. Jednak już przy
eutanazji, która może ich dotyczyć (bo mogą być kiedyś w stanie, że ktoś
będzie chciał odłączyć rurkę utrzymującą przy życiu) - to nie widzą, że jest
to bawienie się w Boga i przeciwstawianie się jego zamiarom.
Kompletna hipokryzja, zkłamanie i fałsz.
Widać manipulacje faktami na wygodę kleru.