z2006
14.08.09, 07:25
mateusz.pl/czytania/2009/20090814.htm
(Mt 19,3-12)
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i
zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek
powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku
stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści
człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje
jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg
złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc
Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział
im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz
oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam:
Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną,
popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia
cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka
z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy
to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do
małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni
do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni,
którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może
pojąć, niech pojmuje!