zuziala
16.12.09, 18:28
Dzisiaj w Biedronce na ul. Podgórnej kasjerce zrobiono awanturę o
w/w 7gr.
Sytuacja wyglądała następująco: Kasjerka skasowała klienta za towar
ale.... zapomniała (?) skasować go za reklamówkę. Wypatrzył to
ochroniarz sklepu, zatrzymał klienta i poprosił o paragon aby
sprawdzić czy rzeczowa reklamówka się na nim znajduje. Po
stwierdzeniu braku pozycji reklamówka zawołał kierowniczkę,
kasowanie zostało wstrzymane, kasjerkę wyprowadziła kierowiczka na
zaplecze po czym jej miejsce zajęła inna osoba.
Czy o 7gr. powinno się robić taką awanturę? Przecież klient mógł
zapłacić te marne 7gr. i byłby spokój.
Zszokowała mnie ta sytuacja
p.s. swoją drogą takie sieci handlowe powinny zadbać o to aby te
reklamówki były z DARMO!!!