Dodaj do ulubionych

"Rączki pani całuję". Prawda, że okropne

06.03.10, 14:43
polityczki, wspolpracowniczki, naukowczynie??

przeraza mnie ta nowomowa.

bo ogolnie rownouprawnieni i brak dysryminacji przejawia sie tym ze
organizacje kobiece dostaja potezne pieniadze i wystepuja w TV i
prasie i mowia o polityczkach itd.
aaa i jeszcze bombowy porazajacy madroscia pomysl gwaranji 50% miejsc
w sejmie itd.

jak bardzo trzeba byc ograniczonym by wpasc na taki pomysl??
Obserwuj wątek
    • Gość: dyskryminowana Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 19:57
      ale nawymądrzała się Pani Prezes.Jak zawsze chce być mądrzejsza od nas
      wszystkich. Pyskata i nosząca wyżej głowę niż ma.Nic nowego nie wnosi od
      lat.Dyskryminuje też wszystkich innych
      • Gość: nemo Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 21:00
        a moze niech ona schudnie bo jest gruba jak swinia, głupi polityczkja
      • Gość: Studentka Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.10, 10:25
        Prawda, święta prawda, ta pani to doskonały przykład wykładowczyni, pyskatej jak
        cholera, która dyskryminuje na lewo i prawo - by się o tym przekonać, wystarczy
        przyjść na jej zajęcia z literatury współczesnej... O przysłowiowych waginach
        potrafi gadać godzinami, o facetach też, ale w ich przypadku tylko źle! A gdzie
        w tym wszystkim literatura? jej piękno i jej subtelności?

        A wywiązywanie się tej pani ze swoich obowiązków? - czysta porażka. Gdy kilka
        lat temu (na pierwszym roku) poprosiliśmy ją - bądź co bądź opiekunkę naszego
        roku - o pomoc, odezwała się tak, że nie było wiadomo, w którą stronę się
        odwrócić... Zero pomocy tylko komentarze, jacy to niesamodzielni jesteśmy,
        nieopierzeni i takie tam! Szanowna Pani Doktor, a czy akurat takie postępowanie
        nie jest dyskryminacją?!

        • Gość: ? Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 13:11
          a ty byłeś w ogóle na jej zajęciach?
    • Gość: lavinka z nielogu Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.warszawa.mm.pl 06.03.10, 23:32
      Biedactwo nigdy jej nie komplementowano za intelekt, ciekawe czemu ;)
      • Gość: Aga Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.10, 13:27
        Z przykrością muszę stwierdzić, że Pani dr daleko do Prof. Świrek czy uwielbianej przez wszystkich dr Wierzchołowskiej. Zamiast przekazywać wiedzę opowiadała o swoich feministycznych dokonaniach i raczyła nas swoimi poglądami nt mężczyzn. Wydaje mi się, że Pani Dziedzic powinna zmienić zawód, bo o ile mi wiadomo płacą jej za przekazywanie wiedzy z dziedziny literatury, a nie za to, co z dziką rozkoszą uprawia na swoich zajęciach.
        Może dziekan wydziału pedagogiki przyjąłby ją do swojej katedry? Panie profesorze Izdebski, co Pan na to?:-)
        • Gość: amator Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: 109.243.19.* 07.03.10, 14:30
          z okazji 8 marca

          życzę wam feministki

          aby wasze życzenia sie spełniły
          i jak już sie nacieszycie "zwycięstwem" nad "mężczyznami"
          to chyba już naprawdę zostaniecie same sobie jako chromosom X

          • Gość: kobieta Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 15:12
            Ona sama nie wie co chce ma chyba za dużo w t.... kobietą jestem.
            • Gość: ja tu jestem jeszc Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że to MIŁE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 15:23
              Może chce być gdzie indziej całowana np.w usta .Ja tam bardzo lubię
              jak dżentelmen całuje mnie w rękę.(całuję Twoją dłoń madame -M Fogg i
              G.Holoubek)
              • Gość: hanno Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że to MIŁE IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.10, 16:16
                A ja czekam by w końcu to stowarzyszenie o nazwie "Baba" miast ględzić o dyskryminacji kobiet zaczęło aktywnie walczyć o ustanowienie parytetów nie tylko w polityce ale przede wszystkim w instytucjach państwowych. Połowa etatów dla mężczyzn a połowa dla kobiet.
                Bo jak do tej pory to 80% etatów w urzędach jest obsadzonych przez kobiety.
                I kto tu jest dyskryminowany?.
                • Gość: Miłe Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że to MIŁE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 17:30
                  Zgadzam się z przedmówcą. Jeżeli parytet to wszędzie. W wychowaniu
                  dzieci również. Kobieta
                  • Gość: piechuzg Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że to MIŁE IP: *.as.kn.pl 08.03.10, 11:14
                    Sama idea "sztucznego" wyrównania szans jest moim zdaniem sprzeczna z
                    naturą. Jak można w ten sposób wyrównywać szanse?! Wobec prawa
                    wszyscy "teoretycznie" jesteśmy równi. Czy jest się kobietą czy
                    mężczyzną, czy też homoseksualistą/tką. Są zajęcia do których kobiety
                    i mężczyźni lepiej się nadają. To nie jest wymysł mężczyzny, że on
                    "poluje" czy też kobiety, że zajmuje się dzieckiem... Te prawa
                    zostały nam narzucone przez naturę. Jeżeli kobieta chce być w
                    polityce to kto jej broni? Jeżeli mężczyzna chce wychowywać dziecko
                    to też ma do tego prawo... Świat poszedł do przodu jednak jego
                    podstawowe prawa są nienaruszalne i nie wolno ich na siłę zmieniać,
                    bo to przyniesie szkodę dla całej populacji. Jeśli chodzi o mniejsze
                    zarobki kobiet na podobnych stanowiskach co mężczyźni to zwróćmy
                    uwagę na prawa rynku! Są proste! Jeżeli jestem kobietą i prowadzę
                    firmę budowlaną to wolę zatrudniać mężczyzn czy kobiety? Jeżeli
                    zatrudnię kobiety to zastanówmy się czy będzie to dla mnie opłacalne
                    ? i na odwrót ! Jeżeli jestem mężczyzną i prowadzę firmę gdzie
                    produkuje się ubrania... to zatrudnię facetów czy kobiety? To nie
                    wynika z dyskryminacji ale z rachunku ekonomicznego. Tak samo jest w
                    każdej dziedzinie... pracodawca zatrudnia tych którzy mu się bardziej
                    przydadzą, jeżeli mówimy o dwóch stanowiskach w biurze (mężczyzna i
                    kobieta ) to zwróćmy uwagę na to kto ma dłuższy staż pracy. To nie
                    jest winą kobiety że rodzi dzieci.. to jest piękne i proszę was
                    drogie Panie abyście doceniły się w roli matek. Wasza praca jest
                    ważniejsza niż nasza, niestety my dziecka sami nie urodzimy. To jest
                    naszą wadą. Ale mamy kilka atutów które sprawiają, że kobieta i
                    mężczyzna na wadze życia się równoważą...
    • Gość: amator Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: 94.254.196.* 08.03.10, 14:04
      amator - to miłośnik
      ale dziś to żygać mi się chce na feminazi
      jakie reprezentuje "baba"
      nic dobrego dla mnie z tego nie wyszło
      i może lepiej żeby co niektóre "baby" zostały lesbijkami
      • Gość: kobieta Re: "Rączki pani całuję". Prawda, że okropne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 19:54
        popieram moich dw och poprzednich internautów.Bardzo mądre wypowiedzi są prawie
        wszystkie.Stowarzyszenie Baba z babą Kucharską - Dziedzic oprócz pokrzyku marnie
        wypada.pozdrawiam tych co myślą tak jak ja.
    • Gość: W.P. Ideolożka ma bożka IP: 212.109.135.* 09.03.10, 09:19
      Dr Anita Kucharska-Dziedzic, prezeska Lubuskiego Stowarzyszenia na
      Rzecz Kobiet...BABA, kiedy tak wypowiada swoje poglądy, chce nam coś
      UJAWNIĆ. A redakcja GW PRAWDY dając jej możliwość ich przekazania,
      zachowuje się tak jak car Piotr I, który swoim bojarom zabronił
      czytać z kartek, aby ICH DURNOTA BYŁA WIDOCZNA. Ten zideologizowany
      BEŁKOT, wprowadzający nowe słownictwo z LEWACKO-KOMUNISTYCZNEGO
      ARSENAŁU ma wprowadzać zamęt w RODZINACH, a nie im pomagać. Tak
      zideologizowane towarzyszki razem z Leninem w 1917 roku rozpętały
      rewolucję bolszewicką posługując się tym zideologizowanym aparatem
      propagandy GODZĄCYM W RODZINĘ. Dzisiaj mnożą się takie byty
      organizacyjne "obrończyń" praw kobiet, które chyba tych kobiet
      NIENAWIDZĄ, bo chcą nawet elementarny element kultury jakim jest
      wyrażanie szacunku zastąpić "traktorowo-buraczanym" tj. kołchozowym
      współzawodnictwem pracy socjalistycznej. OCHYDA. Te
      wszystkie "argumenty", statystyczne dane i powielane brednie
      świadczą o miernych walorach tej paniusi mającej stopień naukowy.
      Można tylko dodać - MYŚLENIE NIE BOLI I ZACZNIJ BABO MYŚLEĆ !!!
      • Gość: amator Re: Ideolożka ma bożka IP: 109.243.205.* 11.03.10, 22:21

        właściwie to nie miałem pisać
        ale ciśnienie podskoczyło i zaraz kojfnę na zawał
        feminazi to dokładnie to co sugeruje to stowarzyszenie
        powinny mieć wytatuowane na ręku wzory pozwów do sądu
        o rozwód i o alimenty
        wtedy gdy "całuje twą dłoń madam" wiem coś za jedna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka