Dodaj do ulubionych

Osobliwości Żagania

26.05.04, 14:58
Gdy byłem małym chłopcem, często chodziłem z moim tatą na grób babci,
pochowanej na cmentarzu "na górce". Zawsze zastanawiała mnie osobliwa
budowla, po lewej stronie od wejścia do kościoła. Niestety, nikt z moich
znajomych nie potrafił powiedzieć, co to jest.
Dziś wiem, że jest to replika grobu pańskiego z Jerozolimy. Pochodzi ona z
końca XVI wieku, co można stwierdzić oglądając napisy datowane na lata z
przełomu VVI i XVIIw. - dziś nazwalibyśmy je aktami wandalizmu. W odległym o
ok 80km. Zgorzelcu można podziwiać drugą taką budowlę.
W czasach gdy replika powstała, niewielu było stać (podobnie jak dziś) na
podróż do Jerozolimy. Zapobiegliwy proboszcz wynajął artystę, aby ten po
odbyciu podróży sporządził kopię. Kaplica grobu pańskiego stanowi pewien ciąg
wraz z umieszczonymi za nią kaplicą namaszczenia i kaplicą zdjęcia z krzyża.
Opisany przeze mnie zespół obiektów jest ewenementem na skalę europejską.
Szkoda, że tak mało żaganian o tym wie. Czy ktoś zna jeszce inne osobliwości
naszego miasta?
Obserwuj wątek
    • mal.ko Re: Osobliwości Żagania 26.05.04, 16:28
      Sprawa jest jeszcze ciekawsza /polegam na zasłyszanej w radiu wypowiedzi w
      audycji na temat Żagania/.Jest to replika grobu pańskiego z Jerozolimy sprzed
      jego modernizacji,czyli jeśli ktoś chciałby wiedzieć jak pierwotnie wyglądał
      grób jerozolimski, powinien przyjechać do Żagania,bo ten w Jerozolimie wygląda
      już inaczej.Jak - nie wiem.Niestety,nie znam autora tej ciekawej
      informacji,słyszałam tylko kawałek tej audycji - nadawanej w "Radiu Bis".
      Zdumiewa mnie,że władze Żagania,ani duchowne ,ani świeckie, nie wykorzystują
      tego faktu do promocji miasta.Przy tej budowli nie ma nawet szczątka informacji!
      • vratislavius Re: Osobliwości Żagania 26.05.04, 19:56
        Gdzie byłe(a)ś tyle czasu! Ja już tu ledwo zipię i gdyby nie croolick
        skapcaniałbym do reszty. Mam nadzieję, że będziesz tu częstszym niż dotą
        gościem! (ale wykrzykników!) :-)
        • mal.ko Re: Osobliwości Żagania 01.06.04, 20:43
          Witam Cię! Ciekawe,że "dają tu głos" głównie ludzie spoza Żagania.Jak to
          tłumaczyć? Osobliwością Żagania?.Ps. Jestem -aś.
    • vratislavius Re: Osobliwości Żagania 27.05.04, 09:39
      Do ubiegłego roku, na tylnej ścianie kościoła pw. Św. Krzyża (to ten na terenie
      szpitala), był zawieszony krucyfiks. Napis w językach polskim i niemieckim
      głosił, że został on wyniesiony przez powódź na wysoki brzeg Bobru, co księżna
      żagańska Matylda uznała za znak, zobowiązujący mieszkańców Żagania do
      wzniesienia w tym miejscu świątyni. Początkowo byla to jedynie kapliczka,
      dopiero w wyniku kolejnych modernizacji stała się tym, czym jest dziś:
      www.um.zagan.pl/menu/zabytki.html
      Jeśli przekazywana przez wieki tradycja jest prawdziwa, to krucyfiks, o którym
      piszę ma ponad 700 lat! Jest to tym dziwniejsze, że przed zgubnym wpływem
      warunków atmosferycznych, chronił go tylko daszek, który bardziej zdobił niż
      osłaniał zabytek. Niestety, dziś w miejscu tego zadziwiającego krucyfiksu wiszą
      dwie skrzyżowane, ordynarne dechy. Partacz, który wykonał ową karykaturę, nawet
      jej nie zaimpregnował, bo wskutek wilgoci powykręcała się jak śmigło! A gdzie
      autentyk? Jak to gdzie? Nowa siła przewodnia lepiej wie co dobre dla jej
      owieczek! Na Moczyniu powstała nowa parafia. Proboszcz tej nowej parafii uznał,
      że zabytkowy krucyfiks znakomicie pasuje do jego nowego kościółka! Po krzyżu z
      kościoła ewangelickiego(delikatnie mówiąc) zawłaszczonym przez proboszcza
      parafii wojskowej, jest to drugi tej rangi zabytek, którym funkcjonariusze
      kościoła rozporządzają wedle własnego uznania, nie zwracając uwagi na
      obowiązujące w tym względzie przepisy. Idę o zakład, że nikt nie odważy się
      upomnieć o powrót krucyfiksu na miejsce, gdzie wisiał przez wieki. Swoją drogą
      dużo bym dał, aby ten zakład przegrać
    • vratislavius Re: Osobliwości Żagania 28.05.04, 13:06
      Stary budynek szpitala i oklice to magiczne miejsce. Budynek szpitalny to dar
      Doroty Talleyrand dla miasta i jeszcze niedawno zaspokajał potrzeby
      mieszkańców. Budynek oczywiście ma wyskokie, łukowe pomieszczenia, ale to co w
      nim najdziwniejsze to kaplica szpitalna. Została ona urządzona we wschodniej
      części budynku. Można do niej wejść zarówno z zewnątrz budynku, ale także
      bezpośrednio ze szpitalnych oddziałów. Wchodzi się z korytarza tak, jak do
      każdej z sal szpitalnych. Chorzy są odizolowani od reszty uczestników
      nabożeństwa w ten sposób, że pozostają na balkonach, na których umieszczono
      klęczniki i ławk. Wystrój kaplicy w ulubionym stylu księżnej - neogotyk. Ale
      atmosfery nie da się opisać...
    • vratislavius Re: Osobliwości Żagania 31.05.04, 12:26
      Gdy jako uczniak w podstawówce wspólnie z moim kumplem Tomaszkiem S. łaziliśmy
      po murze okalającym szpital od ul Szprotawskiej, zawsze dochdziliśmy do
      zamkniętej na cztery spusty kapliczki, przylegającej do szpitalnego muru.
      Ryzyko było duże, bo dozorca szpitalny zachowywał czujność i w trosce o to
      abyśmy nie pospadali z tego muru, mógł nas "poczęstować" pasem, albo rózgą,
      czego my niewdzięcznicy nie chcieliśmy wówczas zrozumieć. Smaku zakazanego
      owocu doawała naszym wyprawom lokalizacja na terenie szpitala domu zakonnego
      (jest tam do dziś). Ale do rzeczy. Owa kapliczka to kolejny żagański cud - to
      miejsce modlitwy chrześjan innych niż katolickie wyznań, które nie miały w
      Żaganiu swych kościołów. Wnętrze kaplicy przedstawiało grotę wyłożoną morskimi
      muszlami. W centralnym miejscu umieszczono fiurę Matki Boskiej.
      Byłem w tym miejscu w lutym br. To co zobaczyłem ścisnęło moje serce cynika.
      Drzwi od kapliczki wyłamane (a właściwe ich brak), szyby w oknach powybijane,
      muszle stanowiące wystrój groty ordynarnie powyrywane - no cóż dozorcy szpitala
      dziś nie ma i każdy może wejsć na teren. Obrazu rozpaczy dopełniają resztki
      świec, którymi opaćkano całe wnętrze, a także resztki po uczcie amatorów
      taniego wina. Ehhhh...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka