Dodaj do ulubionych

Namysłowski w Filharmonii

IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.09.04, 07:10
ceny biletów są powalające!
otworzyłem artykuł z myslą "O! zobaczymy o której godzinie. Jest okazja aby
wziąć dwójkę dzieci, przyjechać (jesteśmy z Żar) i posłuchać czegoś nowego,
innego."
Ale jak zobaczyłem ceny biletów to mi przeszło. Wyjście do Filharmonii dla
4osobowej rodziny to ponad stówa. Może ja jestem po prostu biedny, może jest
to sztuka dla snobów lub zamkniętej grupy odbiorców, ale jeśli JEDNA
wejściówka kosztuje tyle co 3 bilety do kina albo płyta CD z podobnymi
nagraniami to kontynuujcie misję "uczłowieczania" technomłodzieży sami!
I napiszcie jak było - my obejdziemy się ze smakiem.
PS
Czy Filharmonii nie stać na jednego-dwóch sponsorów, przynajmniej po to, aby
bilety dla dzieci były tańsze?
Obserwuj wątek
    • Gość: bmbk Re: Namysłowski w Filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 09:45
      Prosze Pana.
      Bilety dla dzieci mozna kupic taniej.
      W Filharmonii sprzedają przeciez wejsciowki za 6 zl, wystarczy, ze dziecko ma
      legitymacje szkolna. Nie wiem tylko czy na kazdy koncert sa one w sprzedazy..
      moze czasem trzeba zadzwonic i spytac..
      Wejsciowki jednak nie gwarantuja miejsca siedzacego... co moze byc klopotliwe
      gdyby okazalo sie, ze na koncert przyszlo za duzo chetnych...
      wtedy trzeba by stac...srednio ciekawa atrakcja.
    • Gość: nie-bogaty Re: Namysłowski w Filharmonii IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.09.04, 21:31
      wie pan co...
      lekko pan przesadza...
      przecież wszystko musi kosztować... jakby artysta nawet nie wziął gaży, to
      przecież dalej są koszty...

      taka prawda - kultura kosztuje :(
      • tezgucio Re: Namysłowski w Filharmonii 25.09.04, 22:12
        Gość portalu: nie-bogaty napisał(a):
        > wie pan co...
        > lekko pan przesadza...
        > przecież wszystko musi kosztować... jakby artysta nawet nie wziął gaży, to
        > przecież dalej są koszty...
        > taka prawda - kultura kosztuje :(
        Po raz pierwszy byłem na koncercie Namysłowskiego jakieś 20 lat temu. Trochę
        zatankował zanim (ze sporym trudem) wyszedł na scenę. Może i było to trochę
        śmieszne ale tylko do momentu kiedy zaczął grać, potem zaległa cisza. On
        naprawdę grał. Nieważne ile kosztuje bilet, po prostu trzeba go posłuchać na
        żywo. :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka