Dodaj do ulubionych

Żagański rynek

23.08.17, 10:14
W lipcu odwiedziłem moje rodzinne miasto i nie znalazłem wielu powodów do optymizmu. Zacznę od reprezentacyjnego placu miasta, czyli od rynku.
Jakiś czas temu ktoś (nie pamiętam kto) wkleił to:
www.palmaline.pl/projekty/zagan-przebudowa-kwartalu-placu-urzad-miasta-muzeum-hotel
Wydaje się, że żagański rynek w czasach mogących znaleźć swoje odbicie w źródłach ikonograficznych nigdy nie wyróżniał się niczym szczególnym. Za taką tezą wydają się przemawiać najstarsze jego budowle - kilka zachowanych kamieniczek renesansowych. Nie sa one ani szczególnie duże - zwłaszcza te na północnej pierzei, ani też specjalnie zdobne. Ot domy niezbyt zamożnych śląskich mieszczan. Także coś co w świadomości żaganian funkcjonuje jako ratusz, w rzeczywistości nim nie jest. Ot wydaje się fanaberią jednego z książąt, który nabzdyczony świadomością europejskich koligacji wystawił sobie kawałek Florencji. Nie ma bowiem w ratuszowej wieży sali, w której rajcy miejscy mogliby się zebrać, jak to miało miejsce choćby w pobliskich Żarach. Myślę, że żagańscy rajcy zbierali się po jakichś karczmach, których nigdy i nigdzie nie brakowało. Z tym większą radością przyjąłem do wiadomości wyniki konkursu na zabudowę rynku. Konkurs się odbył, nagrody (chyba) wręczono i co? Ano nic. Najpierw centralną część rynku ogrodzono i co najmniej (dokładnie nie pamiętam) przez 5 lat nie działo się nic.Myślałem nawet,że powstanie tam żagański ogród botaniczny, bo samosiejki wyrosły na wysokość nawet 5m. Pewną nadzieję dawały tablice informacyjne, z których można było wnioskować, że właśnie miejsce najbardziej centralnego śmietnika w mieście zajmie budowla łącząca funkcje reprezentacyjne i usługowe.
Goszcząc w Żaganiu w lipcu br. dostrzegłem ruch na rynku. Aha zaczęło się! Nic z tego moi drodzy. Czytając tablicę informacyjną przecierałem oczy ze zdumienia. Stało tam jak byk: "zasypywanie wykopu". Czyli po żagańsku :-( Myślę, że obecnym rajcom miejskim nic lepszego do głowy nie przyjdzie niż kawałek trawnika, dwie-trzy alejki, parę ławek. Jest jedynie kwestią czasu, zanim pojawią się tam miejscowi pijaczkowie i załatwiający swoje potrzeby ludzie i psy.
Czy to wszystko na co stać dzisiejsze władze miasta? Ale o tym winnym wątku.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka