Gość: kobieta
IP: *.evrtwa1.dsl-verizon.net
22.02.05, 17:57
Jedno to to, ze "naduzywa" sie alkoholu, ale nic nie ma z tym wspolnego
bicie. Moim zdaniem to co zrobila ta kobieta to tez pewien rodzaj obrony
wlasnej. Nie znaczy to, ze mamy prawo mordowac kogo chcemy, ale jej maz
chcial znow ja pobic a ona po prostu do tego nie dopuscila. Nie jest
niewinna, ale moim zdaniem nie zasluzyla na 25 lat kary.