Żagań = Prowincja

05.04.05, 20:06
albo nie bo obrażam prowincje...

W sobote mama chciala pujść wieczorem do kościoła po prostu pomodlić się (po
22:00) w czasie gdy w innych miastach (wrocław) "samoistnie" zorganizoawły się
grupy i wspulnie się modlili za duszę Wielkiego Polaka W Żaganiu nawert
kościoły były pozamykane na 3 spusty. Podobnie było w niedziele, poniedziałek
i dziś we wtorek. Zero Inwencji ze strony księży, to woła o pomstę do nieba! A
księżą należy się exkomunika (no może przynajmniej publiczna chłosta).
Tylko odprawić mszę i szybciutko zamknąć kościół.

W tej sytuacji zacytuję Jana Pawła II:
"Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi! tej Ziemi!"

P.s.
Co wy na to żeby plac słowiański nazwać placem Jana Pawła II??
    • cancro Re: Żagań = Prowincja 05.04.05, 20:58
      No cóz. Masz rację. Wszystko zależy od księdza. Dla mnie papież był religijnym
      przywódcą, ale dla kleru był to także ich szef!
      Co do przemianowania Placu Słowiańskigo od dawna jestem za, ale na plac Ludwika
      Napoleona. Niech choć dawni Żaganiacy zaświadczają za tym, że Żagań to jednak
      nie prowincja, albo jak kiedyś napisał croolick "prowincja, ale kulturalna".
      Może imieniem papieża nazwać nowy miost na Bobrze. Miał w Żaganiu swój most
      Kaiser Wilhelm, niech ma i Jan Paweł II. A jeśli już coś przemianowywać to
      najchętniej "Warszawską". Ani ona wylotowa na Warszawę, ani Warszawie nasze
      miasto nie ma nic do zawdzięczenia. A ulica godna, zabytkowa i w samym sercu miasta.
      PZDR!
      • dj_dlugi Re: Żagań = Prowincja 06.04.05, 18:33
        ależ zawdzięcza!
        na przykład to, że nie mamy brudnego , zaniedbanego kościoła ewangelickiego ;)
        bo cegiełki pojechały właśnie do Warszawy...
    • cancro Refleks szachisty 07.04.05, 07:36
      Obudziłuy się więc i żagańskie kościoły
      www.um.zagan.pl/index.php?lng=pl&id=0&idi=412&PHPSESSID=f977088aa0bbd5cd5d011f3a45c0b640
      • dj_dlugi Re: Refleks szachisty 07.04.05, 20:37
        No ale jak ks. Stanisław coś zrobi to musi to być coś Wielkiego. I zaiste była
        to piękna msza!
        orkiestra, kompania honorowa, poczty sztandarowe i wierni całe mnustwo wiernych,
        aż nie było czym oddychać, a ludzie stali wokół kościoła.
Pełna wersja