Dodaj do ulubionych

uz - politologia

IP: *.wschowa.com / 80.48.189.* 07.07.05, 09:00
hej
zamierzam studiować na uz i nasłuchałem sie już trochę o tej uczelni.
jednak interesują mnie wasze opinie na temat kierunku politologia.
czy ktoś może mi na ten temat cos powiedzieć????
Obserwuj wątek
    • Gość: ;) Re: uz - politologia IP: *.ztpnet.pl 07.07.05, 09:19
      a co byś chciał wiedzieć??
      • Gość: sartos Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 13:16


        ponoc to najlepszy kierunek humanistyczny na wyspie, ale jesli tak jest, to dzisiaj mamy niedziele
        jest bardzo slaba kadra natym kierunku, zresztą przez PKA zostal dopuszczony tylko warunkowo, poziom i forma niektorych zajec jest zenujaca

        ale jak trafisz na fajna grupe (z tym moze byc tez problem - duzo malomiasteczkowej gawiedzi) to moze wytrzymasz 5 lat.
        powodzenia
        • Gość: filip Re: uz - politologia IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.07.05, 16:27
          ja tam studiuje na politologii i sobie chwale...najlatwiej swoja intelektualna
          mizerote zwalic na kadre i po klopocie...nie tedy droga...jak ktos chce cos
          umiec to i nawet w budowlance dostalby odpowiednie szlify...a na politologii
          polecam przyjacielskie podejscie kadry do studenta, sa zawsze pomocni, nie
          utrudniaja poza uczelnianej aktywnosci...mozna i studiowac i juz na studiach
          rozwijac sie zawodowo...polecam politologię na UZ!
          • Gość: sartos Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 18:15
            Skoro wedle slow tych, tak swietny to kierunek, to czemu dostał buta od Panstwowej Komisjii Akredytacyjnej?? Przeciez warunkowo dopuszczane zostaja tylko kierunki na ktorych sa duze nieprawidlowosci, a PKA wlasnie miala zastrzezenia co do kadry(przeciez nie ma chyba zadnego prof. zwyczajnego- no oprocz świrnietego, szowinisty z UPR -prof.Jodkowskiego)
            Moze gdybys nie uwazal sie za takiego "intelektualiste" to nie bylbys tak bezkrytyczny...
            "jak ktos chce umiec" to moze przeciez nawet wogole nie studiowac, a poglebiac wiedze samemu. Zreszta studia na wielu humanistycznych kierunkach UZ, to w wiekszosci gra pozorów, ludzie sa zwalniani z egzaminów notorycznie, bo napisali(przepisali) jakas prace, albo inna pierdołe zrobili.
            Jak juz ida na egzamin to sciaganie jest na porzadku dziennym, odbywa sie w niewyobrazalnej skali i odpychajacej formie. Zreszta na UZ dzieja sie rozne rzeczy nienormalne dla powaznej uczelni, mimo to daje mozliwosci do efektywnej nauki.
          • Gość: ? Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 18:32

            a czy gosc:filip, to czasem nie redaktor czyszanowski..?;]
            • Gość: magister Re: uz - politologia IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.07.05, 23:53
              Jestem z trzeciego rocznika politologii na UZ, wtedy jeszcze WSP. Początki dla
              mnie były świetne - niezła kadra (profesorska), dobrzy doktorzy (zostali i są
              nadal - bez Piaseckiego, czego nie należy żałować). Najgorszy poziom okazywali
              asystenci. Do dziś wspominam agnorację pań: Robak (nie pamiętam jak wcześniej
              się nazywała), Tomiak i Młodzik. Na głowę biła ich pani dr Tereska! Była
              boska ... Pod koniec mojej kariery pływającego g. pojawiła się grupa młodych
              adeptów, którym - co tu ukrywać - brakowało nie tylko skromności, ale przede
              wszystkim wiedzy.
              Na czoło wysuwały się panie Opalińska i Słońska. Pierwsza, o której nikt z nas
              nie powie dobrego słowa (nie chę cytować roczników niższych, bo admin będzie
              zmuszony wyciąć post ze względu na naruszenie regulaminu - uwierzcie, że to co
              powiedział kiedyś Zych to małe miki ...). Druga to szczyt olewatorstwa! W nosie
              miała zajęcia i nas. O ile (jak w wątku z Kuleczką) pierwsza miała nas za
              idiotów i durni (którzy punktowali ją na każdym kroku), to druga miała wszystko
              gdzieś.
              Ale na głowę wszystkich bił Piotruś Łukomski - ksywa koniu, choć powinien mieć
              ksywę "ależ proszę Pana ha ha ha". To była jego odpowiedź na każde pytanie -
              porażka! I te jego lektury ... brrr

              Dziwię się temu, że ci ludzie dalej tam pracują. To nie jest szkółka
              pareafialna. To są studia! Gdzie spotkania koła naukowego prowadzonego przez
              Szakala? Na pewno to czytasz wiec odezwij się czasem, bo wiesz gdzie naszą
              grupę można spotkać.
              Gdzie debaty w dawnym stylu? Jak byłem na ostatnich dwóch, to wyciagnąłem
              wniosek, ze to ja się zmieniłem. Uczelnia jest niereformowalna. Koterie i
              układy to wszystko czym żyją pracownicy. Pamiętam jak dyrektorem przestał być
              Cetwiński (sympatyczny, ale leń do kwadratu - jak zaczął ciekawy temat to nie
              było kontynuacji na następnych zajęciach, o ile były) to część instytutu
              pożarła się z drugą i było bum - odeszli bo tak!
              Ohyda! Jak przeczytałem ostatnio w GW wyniki ankiety i wypowiedź p. Opalińskiej
              to chciałem poprosić redaktorów, by więcej jej nie pozwolili mówić. Zapłaciłbym
              nawet za wierszówkę, może wydrukowaliby jakiś wierszyk. Przecież ta pani nie ma
              żadnych podstaw metodologicznych! Błędy widoczne gołym okiem, ale co tam.
              Taka właśnie jest ta nasza politologia.
              Poza tym - dziecino - jak znajdziesz kierunek "Nauki polityczne" to idź tam, a
              nie gdzieś, gdzie jest politowania godna POLITOLOGIA.
              • Gość: a.g. Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 02:47
                pamietam dobrze Młodzik i Łukomskiego,
                =pierwsza chora psychicznie, bez dwoch zdan,
                =towarzysz nr.2 hmmmm trudno go sklasyfikowac, chociaz jego ksywa "kon" mówi wszytsko, po prostu straszny młotek
          • Gość: barty Re: uz - politologia IP: *.plusradio.pl / 213.77.20.* 09.07.05, 16:12
            Koleżanka tam studiuje i cały czas wciska mi kit jak to świetnie ten kireunek
            jest zarzadzany i prosperuje. Nie spełniła swoich ambicji chciała studiować
            dziennikarstwo a została jej Zielonka.
            Zdecydowanie Ci odmawiam tego kierunku ;)
    • Gość: politolog Re: uz - politologia IP: *.plusradio.pl / 213.77.20.* 09.07.05, 16:17
      wogóle zastanawiałeś sięnad sensem zawodu politologa; do polityki zwierze to
      sie nie nadaje a zawód zauczyciela histori w zapyziałej szkole to chyba szczyt
      marzeń. POzostaje praca w ksiegarniach albo budkach z książkami
      Zaje....... perspektywy.
      Politologia to chyba w Polsce fanryka bezrobocie, w zawodzie napewno nie
      bedziesz pracował.
      • Gość: filip Re: uz - politologia IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.07.05, 10:15
        do sartosa

        Drogi kolego! wiesz przeciez bardzo dobrze, ze nawet jak ukonczysz stosunki
        miedzynarodowe na UJ to ci pracy od reki nikt nie da za samo studiowanie nawet
        na tak kapitalnej uczelni...bo teraz studia( tez dzienne) to umiejetnosc
        polaczenia studiowania i szlifow zawodowych, ktorych na uczelni nie
        dostaniesz..pracodawcy nie interesuje papier uniwersytecki, bo
        takich "papierowych magistrow" jest na peczki..chodzi o to, żeby miec po
        studiach prace..a prace daje nie samo studiowanie a pracowanie w trakcie
        studiow..politologia to umozliwia! bo jest z ludzka twarza...

        pozdrawiam
    • Gość: gość Re: uz - politologia IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.07.05, 17:02
      Politologia - dużo powiedziane. Największy pożytek po ukończeniu tego kierunku
      na tej uczelni jest taki, że można wysyłać cv z wymaganiami - ukończone studia
      wyższe... ale to tylko tyle. Niech nikt nie ma złudzeń - to są studia na słabym
      Uniwersytecie Zielonogóskim. Jednak zdarza się, że na prowincjonalnych
      uniwersytetach, udaje się wyhodować perełki - politologia taką w Zielonej Górze
      nie jest. Uważam ją za najbardziej zaniedbany kierunek od połączenia WSP i PZ.
      Kompletny odpływ autorytetów - fantastyczny Karwat, anarchistycznie
      sympatyzująca Gola, czy chociaż niedowidzący Cetwiński. Dziś jest po prostu
      słabo. Jeżeli już nie ma profesorów, to może chociaż kilkoro praktyków???
      Przecież powinni tu wykładać: pracownicy administracji, specjaliści od
      marketingu politycznego, czy ds. pozyskiwania funduszy europejskich. A tu jest
      tylko Sługocki i...nawet nie mam kogo jeszcze wymienić.
      Bardzo życzę, aby skuteczne zarządzanie stało się w przyszłości udziałem
      zielonogóskiej politologii.
      A Ty Preisner, spróbuj i sam wyrób sobie zdanie.
      • Gość: gość Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 21:16
        Jeśli chcesz studiować zaocznie to sobie odpuść, chyba że masz taką pracę gdzie
        cię zwolnią na każde twoje zawołanie
        Jeden tydzień we wrześniu od rana do wieczora, teraz coś słyszłem o sierpniu a
        następnie zajęcia od piątku od godziny 11
      • Gość: Janek Re: uz - politologia IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.07.05, 15:13
        Niekwestionowanym autorytetem był prof. Gulczyński, który niestety kilka lat
        temu opuścił Zieloną Górę. prof. Osękowski również merytorycznie bardzo dobrze
        przygotowany do przekazania wiedzy studentom. Niestety dzisiejsza młodzież....
        ach szkoda gadać. Aha ... nie przypomina mi się nazwisko, wówczas był doktorem,
        wykładał Historię doktryn ppolityczno-prawnych, facet naprawdę z olbrzymią
        wiedzą i potrafił mnie zaciekawić swoim przedmiotem.
        A dzisiaj? Chyba już nie ta politologia, co kilka lat temu.
        Pozdrawiam
    • Gość: motorniczy z ZG Re: uz - politologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 01:29
      politologia na uniwerku w Zielonej Górze to parodia lepiej od razu idz do
      Wrocławia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka