Dodaj do ulubionych

Przeterminowana żywność w Tesco

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 20:28
Dziś, nie pierwszy juz raz, zdarzyło mi sie kupic przterminowany produkt w markecie Tesco. Dokladnie duzy ser Camembert, którego termin ważnosci minął 15.07 !!! Data waznosci była tak umiesczona, ze termin widoczny byl dopiero po otwarciu,.. a ja zgubiłem paragon..,cholerni złodziej, no! wiecej tam nie kupie!
Obserwuj wątek
    • Gość: domino Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.07.05, 11:24
      Nie kupuj tam czasami mięsa,pracowalem tam kiedys i wiem,jak to wygląda od
      drugiej strony,nawet nieświeże mięso trzeba upchnąć i sprzedać klientowi
      • Gość: :-( Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.uz.zgora.pl 20.07.05, 11:43
        A ja w marketach wcale nie kupuje, bo na dzień dobry wita mnie obrzydliwe
        brudny mały czerwono „czarny” lepiący się koszyk i to nie tylko w Tesco.
        Ciekawe, co robi sanepid w tym mieście?
        • Gość: . Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.07.05, 11:57
          ja tez nie robie zakupow w tych molochach, bo lubie wiedziec co jem.
          wszystkim radze to samo
          • Gość: mario Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.07.05, 14:23
            Ja nie kupuję tam mięsa,co do sanepidu widziałem kiedys taką kontrole jak
            pracowalem w jednym z zielonogórskich marketów-kontroler wchodził bez torby a
            wychodził z torbą:)Takie chece
      • Gość: ghj Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: 195.117.82.* 29.07.05, 23:02
        a mozesz opisac co sie dzieje? bo slyszalem o moczeniu w czyms na noc,
        pryskaniu itd itp

        a jesli chodzi o male sklepiki.. pracowalem w takim jako pomagier przy
        rozladunku towaru i szefu tez kazal myc kielbaski jak sie zabardzo swiecily i
        kleily.. wiec kupowanie czy w duzych czy w malych to bez roznicy.....
    • Gość: W@j Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 00:24
      dzis dosc podobna historia mi sie zdarzyła...nie polecam
    • Gość: tq Re: Przeterminowana żywność w Tesco IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.05, 02:24
      ale ludzie ludźmi i jak lupowali tak kupowac beda w molochach - NIESTETY :-(
      • Gość: verdiprati Re: Małe sklepy IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.05, 07:56
        Za to w małych sklepach nie ma przeterminowanych produktów :)
        Bo one są tylko w molochach (sic).
        • onazg Re: Małe sklepy 24.07.05, 09:45
          a nie prawda..muślisz ze małe sklepiki nie chcą pozbyć się towaru.Pracowałam w
          takim sklepie co rano odkrajałam zeschnięte ciasto i wystwaiałam na pólki
          mówiąc wszystkim że to dzisiejsze a mialo czasami z dwa tygodnie ale było tak
          nałoadowane chemią że ...szkoda słów.Małe sklepy mięsne?? nie zlicze ile razy
          nadziałam sie na stare mięso.Nie wiadomo gdzie robić zakupy bo wszędzie
          oszukują.
          Co do santepidu to faktycznie taka jest prawda :(przychodziła do nas pani na
          kontrole dostawała wielką kawę dwie blachy cieplutkiego ciasta a żeby było
          smieszniej to jej wizyty nigdy nie były nie zapowiedziane.
          • Gość: buhahahahahahahaha Re: Małe sklepy IP: *.ztpnet.pl 24.07.05, 11:05
            stały punkt programu małych osiedlowych sklepików to poranne mycie mięska,
            w ludwiku oczywiście
          • Gość: verdiprati Re: Małe sklepy IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.05, 16:15

            Ironia: zamaskowana kpina; drwina zawarta w pozornej aprobacie; lekki sarkazm,
            ujęty w wypowiedź, której zamierzony sens jest odwrotnością dosłownego
            znaczenia słów.
            Etym. - łac. ironia 'jw.' z gr. eirōneía 'udawanie; przybieranie postawy
            ignoranta, profana (jak Sokrates wobec swych rozmówców; por. oida ouden eidos);
            kpina; wykręt' od eírōn 'filut; szelma'.

    • kklamerka trzeba czytać etykietki!!!! 24.07.05, 09:55
      nauczona tym, że nie jem mięsa (jestem prawie wegetarianką, jem ryby) - zawsze
      czytam etykietki - nawet w jogurcie może zdarzyć się żelatyna lub tłuszcz
      wieprzowy!!!
      prawda jest taka, że w marketach wybór towarów jest o wiele większy niż w
      zwykłym sklepie spożywczym (gdzie np. małe pomieszczenie nie pozwala na
      umieszczenie dwudziestu rodzajów kaszy, mleka....)
      wiem, że jak się robi big zakupy, to czasem trudno przeczytać wszystkie
      etykiety, ale na litość boską starajcie się czytać etykiety - a jeśli jest
      zasłonięta/zakryta - nie kupujcie.

      klient mądry po szkodzie... ale ważne, że się uczy :)
      • Gość: Lili Re: trzeba czytać etykietki!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 12:01
        A ja nieraz spotkalam sie z tym, że wlascicele malych sklepikow robia zakupy
        nigdzie indziej jak....w wielkich marketach...czesto w promocjach...i to nawet
        miesa. Wiec nie myslcie, ze kupujac w malym sklepie mieso na pewno bedzie
        swieze. W dzisiejszych czasach kazdy patrzy by zarobic. A najlepiej trzymac sie
        stalych sprawdzonych producentow. Udanego kupowania:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka