Dodaj do ulubionych

Wadim Tyszkiewicz o wyborach

16.09.05, 16:50
Każdy z nas ma okazję w ostatnim czasie każdego dnia wysłuchiwać mnóstwa
demagogicznych haseł i nierealnych obietnic wygłaszanych przez partie i
kandydatów do sprawowania władzy w państwie. Każda partia w walce o rząd dusz
jest gotowa obiecać niemal wszystko, z gruszkami na wierzbie włącznie. Można
odnieść wrażenie, że dalej aktualne jest w Polsce hasło „Lenin wiecznie
żywy”, a socjalizm lada dzień powróci na białym koniu do naszego kraju.
Frazesy i slogany sypią z rękawa nasi politycy jak na zamówienie. Każdy z
nich wie co trzeba zrobić, tylko mało który mówi jak. A jeśli już, to nie
wiadomo, czy z tych niektórych genialnych pomysłów śmiać się czy płakać?
Mówią o walce z bezrobociem i o podniesieniu poziomu życia mieszkańców,
uwaga: poprzez rozdawnictwo, czyli poprzez wprowadzenie socjalizmu w
najczystszej postaci. Przecież ten mechanizm już przećwiczyliśmy. Żeby coś
komuś dać, trzeba najpierw to mieć, a żeby mieć, to trzeba to wytworzyć lub
komuś zabrać. Innej możliwości nie ma. Nie mogę pojąć przeciwników podatku
liniowego, mówiących frazesy o niesprawiedliwości społecznej itd., że nie
może płacić biedny i bogaty tyle samo. Co za absurd? Przy liniowym podatku
np. 15%, osoba zarabiająca np. 1000 zł zapłaci 150 zł podatku, a zarabiająca
10.000 zł zapłaci- 1500 zł podatku. W szkole mnie uczono, że 1500 zł to
więcej od 150 zł i to 10-ciokrotnie, to jaki to równy podatek? Jeśli ktoś
dobrze, uczciwie i ciężko pracuje, dzięki sobie osiągnął określony wysoki
poziom wykształcenia i kosztem swego zdrowia i rodziny pracuje dwa razy
więcej od innego, to i powinien zarabiać dwa razy więcej. Niby logiczne.
Dlaczego go za to ukarać podatkiem progresywnym? Wczoraj oglądałem program
Lisa „Co z tą Polską?”. Szanuję Panów Kaczyńskich i bez wątpienia powinni
mieć oni swój udział w sprawowaniu władzy w kraju, ale od gospodarki dobrze
by było, żeby byli daleko właśnie z tych względów, o których mówiłem. I
jeszcze jedno, każda partia mówi o walce z bezrobociem. Jak wiadomo z
bezrobociem można walczyć tylko w jeden sposób, poprzez rozwój gospodarczy. A
jak to zrobić, skoro przecież ani urzędnicy ani politycy fabryk nie wybudują?
Zrobić to można jedynie poprzez stworzenie warunków i przyciągnięcie
inwestorów. Niby proste. Czy ktoś zainwestuje w kraju socjalistycznym, gdzie
wszystko wszystkim się należy? Pomóc ludziom najskuteczniej można tylko
poprzez pracę. Będzie praca, to sam rynek i konkurencja na rynku pracy
wyreguluje poziom płacy. Zasada jest bardzo prosta: czym niższe bezrobocie,
tym wyższa średnia płaca. Jedyną możliwą i realną drogą rozwoju gospodarczego
naszego kraju jest obniżenie podatków i uproszczenie do bezwzględnego minimum
systemu podatkowego. Koniec, kropka.
Obserwuj wątek
    • fars Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 16.09.05, 21:33
      i generalnie walka z biurokracją oraz obniżenie kosztów utrzymania
      miejscowości , gmin, powiatów , województw i państwa !!!
      połowa pieniędzy idzie w gwizdek albo błoto
      • croolick Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 17.09.05, 10:07
        fars napisała:

        > i generalnie walka z biurokracją oraz obniżenie kosztów utrzymania
        > miejscowości , gmin, powiatów , województw i państwa !!!
        > połowa pieniędzy idzie w gwizdek albo błoto

        No nareszcie fars napisalas cos sensownego. Zatem wniosek jest jeden: trzeba
        czym predziej zlikwiadowac woj. lubuskie! :-P
        • fars Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 17.09.05, 10:19
          oraz Polskę ?

          a tak poważnie, to niekoniecznie trzeba zlikwidować, wystarczy ograniczyć
          administrację na poszcz. szczeblach, także najwyższych i zlikwidować senat itd.

          na marginasie - widziałem trzy poważne projekty, wg których razem z Gorzowem
          jesteśmy w wielkopolskim a Wy ze Ślązakami, ale pogadać zawsze będzie można :-)

          mój pomysł podziału idzie dalej ale to może być mało interesujące
          • croolick Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 17.09.05, 16:31
            fars napisała:

            > a tak poważnie, to niekoniecznie trzeba zlikwidować, wystarczy ograniczyć
            > administrację

            Wierzysz w to, ze jest mozliwy taki rosadek w Twoim miescie, gdzie urzedy i
            agendy wojewodzkie stanowia najpowoazniejszego pracodawce obok utrzymywanych
            takze z naszych podatkow UZi i Szpitala Wojewodzkiego? Ja nie jestem naiwny,
            zatem w dobrowolna reforme lubuskiego nie wierze...
      • Gość: zainteresowany CO TO ZA PALANT TEN WADIM? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 09:14
        Zbiera mnie na wymioty jak czytam ciągle o jakimś WADIMIE. Kto to jestten pajac
        z Nowej Soli?
        • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: CO TO ZA PALANT TEN WADIM? IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.09.05, 12:41
          Każdy adwersarz posiada ludzką godność, którą należy respektować. Tym różni się
          logika demokratycznego sporu od logiki rynsztoku.
    • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 03:02
      >Czy ktoś zainwestuje w kraju socjalistycznym, gdzie
      wszystko wszystkim się należy?<

      Człowieku, nie przesadzaj z tym socjalizmem. Sprawdż jaki jest socjal w
      krajach z kąd przyjeżdzają inwestorzy. Uciekają do Polski "przed podatkami i za
      tanią siłą roboczą". Te dwa elementy wykluczają zwyżkę płac w naszym kraju, a
      podwyższenie poziomu życia zupełnie. Często to powtarzam i pytam - dlaczego np.
      Niemcy borykający się z trudnościami w gospodarce nie chcą zkorzystać z tak
      świetnego patentu i lekarstwa na dobrobyt jaki przedstawia PO ?
      Jaki jest podatek np. w Rosji ( czasami nie liniowy ? ), a jaki tam jest socjal
      ( chyba już go wogóle nie ma , a pozostała bieda ?), dlaczego więc jest tam tak
      jak jest ?
    • proca_toya Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 17.09.05, 03:07
      solanin napisał:

      > ble, ble, ble

      nie chce mi się tego czytać :(

      Vadim jest spox gościu - szkoda go chyba dla Nowej Soli. Vadim - wracaj do
      Zielonej - tu jesteś u siebie i tu masz swoich fanów. A wybory w ZG wygrałbyś w
      cuglach.
    • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 03:16
      >Zasada jest bardzo prosta: czym niższe bezrobocie,
      tym wyższa średnia płaca. Jedyną możliwą i realną drogą rozwoju gospodarczego
      naszego kraju jest obniżenie podatków i uproszczenie do bezwzględnego minimum
      systemu podatkowego. Koniec, kropka.<

      Zbudujemy 100 zakładów obuwniczych, 10 fabryk samochodów, 20 wytwórni
      makaronów 10 000 piekarń i to wszystko co wytworzymy w... na śmietnik bo rynek
      jest już dawno nasycony, albo obniżymy ceny do takiego poziomu , że dojdzie do
      bankructwa i bezrobocie ponownie postraszy naród.

      Jeden wniosek wypływa z programu PO - praca TAK, ale pensja...?
      • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.09.05, 11:31
        Pensja niestety przez jakiś czas będzie pochodną sytuacji rynkowej, a nie
        jakości czy wydajności pracy. Ale podkreślam, przez jakiś czas. To jest kwestia
        podjęcia ryzyka. Przecież sami, jako naród (nie wnikając w szczegóły),
        wybraliśmy drapieżny kapitalizm. Dzisiaj w Nowej Soli ludzie są gotowi tyrać po
        10 godz. w akordzie za 400-500 zł miesięcznie, bo nie mają innego wyjścia, bo
        trzeba nakarmić dzieci i wyżywić rodzinę. Jeśli napłyną inwestycje wytworzy się
        konkurencja na rynku pracy. Dobrzy pracownicy, którzy dzisiaj harują za głodowe
        pensje, będą poszukiwani, dzisiaj są wykorzystywani (patrz krewetki). Prowadząc
        rozmowy z poważnymi inwestorami wynika z nich, że oni wcale nie mają zamiaru
        płacić najniższych pensji, oni chcą dobrych pracowników, którym chcą płacić
        godziwe pensje np. minimum 2000 zł brutto. Ale żeby ci poważni i wiarygodni
        inwestorzy chcieli tutaj przyjść, trzeba im stworzyć warunki, czyli obniżyć
        podatki i uprościć system podatkowy. Obniżenie podatków zwiększy naszą
        konkurencyjność w stosunku do krajów, z którymi dzisiaj przegrywamy. I nie
        trzeba patrzeć na Rosję, tylko choćby na Słowację. Każdy inwestor boi się
        biurokracji, gąszcza przepisów, skomplikowanych procedur, niestabilności prawa
        i zależności od widzi mi się urzędnika. Dlatego uproszczenie systemu
        podatkowego jest bardzo ważnym argumentem w walce o inwestycje. Pozdrawiam
        • Gość: doktor greenbaum Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.ztpnet.pl 17.09.05, 12:43
          takie to proste, a niewiele osób, nawet wykształconych rozumie. patrz: awantury wokół Karty Nauczyciela. "kontraktowy" dostaje netto 830zl. + dodatki... dobije do 950-1000. a wystarczyloby zlikwidowac skladke rentowa, uzdrowic "sluzbe zdrowia' i bez dodatkow i cudów te pieniadze z nawiazka trafily by do pracownika.
        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:17
          W porządku, miejsze podatki jak pan mówi, a co z bezpłatną służbą zdrowia,
          pomocą społeczną, szkolnictwem, kulturą i oświatą, badaniami naukowymi (
          chociarz w dużej mierze powinny być zlecane przez rozwijające swoje technologie
          firmy ), dotacje państwa na budowę i rozbudowę dróg transportowych ? Czyżby
          zrównoważeniem budżetu miała być podwyżka "akcyzy"?
          W tej chwili wiele firm może przejść na niższy podatek, wiele firm woli mimo
          płacenia niskich podatków ukrywa swoje dochody.
          Jestem ciekaw pana wyrzeczeń przy pobieraniu 500 do 1000 zł. do czasu
          nadejścia nowych inwestorów. Czas doświadczeń na społeczeństwie już minął.

          > I nie trzeba patrzeć na Rosję,<

          A dlaczego nie. Jeżeli nie trzeba, to znaczy, że nie podatki ( ich obniżenie )
          są zachętą dla inwestorów. Może powodem jest sytuacja społeczno-polityczno-
          urzędnicza woj. lubuskiego, tworu bez perspektyw i słabego ?
          • Gość: KCH Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.05, 12:37
            Dlaczego używa się hasła bezpłatna słuzba zdrowia. Słuzba zdrowia utrzymywana
            jest ze składki zdrowotnej płaconej przez obywateli. Składke tą pobiera się im
            od pensji. Budżet państwa nic do służby zdrowia nie dopłaca. Żyjemy zatem w
            państwie płatnej służby zdrowia, tyle tylko, że najpierw nas NFZ rabuje, a
            następnie wmawia się nam, że dostaejmy coś za darmo. Za darmo to tam są stołki
            dla kolesi, kórzy za nic nie odpowiadają.
            • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:50
              Składka zdrowotna też jest formą podatku. Gdy PO wprowadzi tzw. podatek loniowy
              rzeczą normalną będą niższe wpływy do kasy. Pomijając biurokrację i rozpasioną
              administrację, państwo musi jednak funkcjonować - utrzymać muzea, instytucje
              oświatowe, tą. służbę zdrowia itd., zkąd rząd PO weżmie dodatkową forsę na
              pokrycie tych potrzeb ? Czyżby wyprzedaż-prywatyzacja tego co pozostało i
              przejedzenie zarobionej kwotki, czy też właśnie podniesienie składek
              zdrowotnych, akcyzy, wprowadzenie innych lokalnych podatków np. od kolorowego
              telewizora plazmowego, chodnika wyłożonego kostką granitową lub od życia ponad
              ustalony wiek emerytalny czyli 65 lat.
              Zbyt proste, aby było prawdziwe.
        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:51
          >Przecież sami, jako naród (nie wnikając w szczegóły),
          wybraliśmy drapieżny kapitalizm.<

          Bez przesady z tym "drapieżnym".

          >Dzisiaj w Nowej Soli ludzie są gotowi tyrać po 10 godz. w akordzie za 400-500
          zł miesięcznie<

          Czy pan jest gotów. Proszę zrzec się w imię wyższych celów swojej wysokiej
          pensji i przejść na za 400-500 zł miesięcznie do czasu polepszenia się sytuacji
          gospodarczej w mieście.

          > rozmowy z poważnymi inwestorami wynika z nich, że oni wcale nie mają zamiaru
          płacić najniższych pensji, oni chcą dobrych pracowników, którym chcą płacić
          godziwe pensje np. minimum 2000 zł brutto. Ale żeby ci poważni i wiarygodni
          inwestorzy chcieli tutaj przyjść, trzeba im stworzyć warunki, czyli obniżyć
          podatki i uprościć system podatkowy.<

          Wiele firm zainwestowało pod Wrocławiem i w woj.dolnośląskim i jeszcze
          zainwestuje. Czy tam są niższe podatki ? A może lepsi i bardziej kompetentni
          prezydenci i urzędnicy ?

          > Dlatego uproszczenie systemu
          podatkowego jest bardzo ważnym argumentem w walce o inwestycje.<

          To prawda i dodam jeszcze - efektywne ściąganie podatków od ludzi niby nie
          pracujących , a posiadających furę, skórę i super komurę.
          • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.05, 12:40
            Do Bąbla
            Zrównoważenie budżetu ma zrekompensować przede wszystkim rozwój gospodarczy.
            Więcej miejsc pracy, więcej podatków zarówno CIT jak PIT.
            Czym niższy podatek, tym mniej się ,,opłaca,, ukrywanie dochodów. Przecież
            obniżenie podatku do 19% nie uszczupliło wpływów do budżetu, a wprost
            przeciwnie.
            Uproszczenie systemu podatkowego, to gigantyczne oszczędności na biurokracji,
            jeśli się nie mylę to ok. 2 mld zł.
            Dlaczego pisze Pan o wyrzeczeniach zarabiających 500 do 1000 zł? Przecież
            przyjmując, że ta grupa straci na efektywnym podatku ok. 1,2%, to przy 500 zł
            jest kwota 6 zł. Czy nie warto zaryzykować i dać sobie szansę, żeby takich
            zarobków już nie było? Przecież w bezwzględnych kwotach najwięcej stracą
            właśnie najbogatsi. Gra procentami nie jest do końca uczciwa. Słysząc o
            bogaczach, kojarzę to z wydarzeniami 1917 roku. Wtedy też kułak był wrogiem.
            Bogaty to nie znaczy nieuczciwy. Wielu ludzi dorobiło się swoich majątków
            ciężka i uczciwa pracą. Dlatego dążyć trzeba do tego, aby biedniejsi byli
            bogatsi, a nie aby bogatsi byli biedniejsi. To nie chodzi o przeprowadzanie
            kolejnego doświadczenia na społeczeństwie, to kwestia szukania szansy dla 20% (
            w Nowej Soli 34%) bezrobotnych na godne życie. Bogaci sobie jakoś poradzą,
            biedni nie. Dla nich jedyną skuteczną forma pomocy jest praca. Każda partia ma
            w swoim programie zapis o walce z bezrobociem, tylko mało kto mówi jak to
            zrobić. Drobne zachęty np. dla rozpoczynających działalność gospodarczą wiele
            nie załatwią. Klucz tkwi w rozruszaniu całej gospodarki poprzez napływ dużych
            inwestycji. Za nimi pójdą, usługi, produkcja, handel... Przy dużej, liczącej
            się inwestycji każde miejsce pracy tam stworzone generuje od 3-8 miejsc pracy
            kolejnych miejsc pracy wokół.
            Namawia mnie Pan żebym w imię wyższych celów zrzekł się swojej pensji. Uważa
            Pan że tędy droga? Żeby zabrać bogatym, a dać biednym? Szanowny Panie. Każdy za
            swoją prace powinien otrzymywać godziwą pracę. Jeśli ja źle pracuję, powinienem
            zostać zwolniony z pracy i o tym zadecydują mieszkańcy miasta za nieco ponad
            rok i ja werdykt przyjmę z pokorą. Nikt nie oczekuje od nikogo aby w imię
            wyższych celów z czegokolwiek ktokolwiek rezygnował. Te czasy już minęły, a
            powoływanie się na wyższe cele było tylko propagandą. Każdy powinien otrzymywać
            godną zapłatę za swoją pracę w zależności od wykształcenie, doświadczenia,
            jakości świadczonej pracy, odpowiedzialności, kompetencji itd. Czy uważa Pan,
            że w imię wyższych celów inżynier z wieloletnim doświadczeniem, świetny
            fachowiec odpowiedzialny za produkcję powinien odpowiadać tyle samo co robotnik
            wykonujący najprostsze czynności z podstawowym wykształceniem i bez
            jakiejkolwiek odpowiedzialności? Nie uważa Pan, że czas skończyć z demagogią.
            To gdzie zainwestuje inwestor (patrz Wrocław) przy określonej sytuacji wdanym
            kraju zależy od bardzo wielu czynników, w tym od kompetentnych prezydentów i
            urzędników. Podkreślam: w tym. Tak więc zadam pytanie: dlaczego LG za blisko
            milion $ nie wybuduje fabryki np. pod Gorzowem czy Zieloną Górą? Dlatego, że
            Wrocław przez co najmniej kilkanaście lat budował swoją potęgę w tym stosując
            odpowiednia politykę podatkową jeśli chodzi o podatki lokalne. Konsekwencja
            tego jest dzisiaj to, że Wrocław wygrywa konkurencje w Polsce z Warszawą,
            Poznaniem, Szczecinem, Gdańskiem itd. Na pewne rzeczy ma się wpływ, na inne
            nie. Zdradzę Panu małą tajemnicę, kilka dni temu otrzymaliśmy wiadomość, że
            Nowa Sól przegrała kolejną batalię o dużego amerykańskiego inwestora. Z
            kilkuset lokalizacji w Polsce po wielu naszych staraniach znaleźliśmy się w
            szóstce. Sukces? Bez wątpienia. Niestety mamy informacje, że z 6 wybrano 3,
            niestety już bez Nowej Soli. Te trzy to Wrocław i Kobierzyce pod Wrocławiem. A
            wie Pan co o tym zadecydowało? Warunki bytowe: teatry, baseny, sieci
            handlowe... i przepiękny wrocławski rynek, na którym rzycie się toczy do 4 nad
            ranem itd. Tak więc proszę brać pod uwagę, że urzędnik sam nie jest w stanie
            zrobić wszystko, ale oczywiście może zrobić wiele. Dlatego martwimy się, że
            jeszcze nie tym razem Nowa Sól, ale za którymś razem na pewno się uda. Moi
            urzędnicy wykonali ogromną pracę, żeby być w grze, czy Pana zdaniem ja i moi
            ludzie powinniśmy zarabiać po 500 zł miesięcznie i zaciśniętymi zębami walczyć
            dalej? Dlatego powtórzę: odłożyć na bok tematy zastępcze i genialne pomysły z
            1917 roku mówiące o tym, żeby zabrać bogatym a dać biednym. Trzeba przede
            wszystkim rozruszać gospodarkę, a jedynym sposobem na to jest obniżenie
            podatków, odbiurokratyzowanie kraju i uproszczenie systemu podatkowego.
            • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 13:24
              >Namawia mnie Pan żebym w imię wyższych celów zrzekł się swojej pensji. Uważa
              Pan że tędy droga? Żeby zabrać bogatym, a dać biednym?<

              Porównuje pan Urząd z prywatnym przedsiębiorstwem. Nie chcę zabierać bogatym
              ich pieniędzy, pieniędzy zarobionych we własnej prywatnej firmie, ale nie mam
              zamiaru utrzymywać rozdętej i rozpasionej jakiejkolwiek administracji z
              nadmiernymi pensjami. Bogaty, ale za własne pieniądze i im obniżyć podatki.

              >Szanowny Panie. Każdy za
              swoją prace powinien otrzymywać godziwą pracę. Jeśli ja źle pracuję, powinienem
              zostać zwolniony z pracy i o tym zadecydują mieszkańcy miasta za nieco ponad
              rok i ja werdykt przyjmę z pokorą. Nikt nie oczekuje od nikogo aby w imię
              wyższych celów z czegokolwiek ktokolwiek rezygnował<

              No właśnie - Każdy za
              swoją prace powinien otrzymywać godziwą pracę. Dla wielu nawet 6 złoty to
              majątek którego nie chcą utracić.

              > Przecież w bezwzględnych kwotach najwięcej stracą
              właśnie najbogatsi.<

              Czy może pan to przybliżyć i wytłumaczyć co stracą. Albo stracą , albo zyskają.
              Jeżeli stracą to nie zainwestują. To po co ten p.liniowy ?

            • Gość: równy Re: Wadim o wyborach ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 23:16
              PAN VADIM POWIEDZIAŁ

              Data: 17.09.05, 11:31

              "Pensja niestety przez jakiś czas będzie pochodną sytuacji rynkowej, a nie
              jakości czy wydajności pracy". Ale podkreślam, przez jakiś czas. To jest
              kwestia
              podjęcia ryzyka. Przecież sami, jako naród (nie wnikając w szczegóły),
              wybraliśmy drapieżny kapitalizm


              Data: 18.09.05, 12:40

              Namawia mnie Pan żebym w imię wyższych celów zrzekł się swojej pensji. Uważa
              Pan że tędy droga? Żeby zabrać bogatym, a dać biednym? Szanowny Panie. "Każdy
              za
              swoją prace powinien otrzymywać godziwą pracę. Jeśli ja źle pracuję, powinienem
              zostać zwolniony z pracy" i o tym zadecydują mieszkańcy miasta za nieco ponad
              rok i ja werdykt przyjmę z pokorą
              • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim o wyborach ???? IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.09.05, 09:15
                Wyrwany z kontekstu zlepek słów wypacza co chciałem przekazać.
                1. Dlaczego jestem za podatkiem liniowym? Po pierwsze nie prawdą jest lansowany
                przez niektóre ugrupowania pogląd, że podatek liniowy spowoduje że biedny i
                bogaty będą płacić po równo. Nawet dziecko wie że 15% od 1000 zł=150 zł, a 15%
                OD 10.000 ZŁ= 1500 ZŁ. Tak więc panowie politycy uprawiający demagogię niech
                publicznie przyznają się do analfabetyzmu. Bo czyż 150 zł =1500 zł??? Podatek
                progresywny jest przede wszystkim nie konstytucyjny i dziwie się, że ktoś
                jeszcze tego nie zaskarżył. O jakiej tu równości można mówić, skoro obowiązuje
                w Polsce zasada karania za pracę. Oczywiście są przypadki skrajne, kiedy to
                prezesi wielkich spółek czy banków zarabiają bardzo dużo i nie koniecznie na te
                zarobki zasługują. Ale nie można mechanizmów budować na skrajnościach. A co z
                tymi wszystkimi, którzy dzięki nauce, pracy, kompetencji i odpowiedzialności
                pracują np. po 12 godzin na dobę, żeby osiągnąć coś więcej w życiu? Mają ci
                ludzie być karani za pracę? Komuniści (i Janosik) zabierali bogatym, nawet
                jeśli ci wzbogacili się dzięki ciężkiej pracy własnych rąk, większość
                zatrzymywali dla siebie, a ochłapy rozdawali biednym. W 1917 roku jeśli ktoś
                pracował głową, a nie rękami dostawał kule w łeb, za białe ręce. 2) Są partie w
                Polsce, które uważają się za prawicowe tylko dlatego że nienawidzą komunistów.
                Prawicowość to coś więcej. Broń nas Panie Boże przed prawicowymi partiami
                socjalistycznymi. Socjalizm już ćwiczyliśmy przez kilkadziesiąt lat. 3) Pomóc
                ludziom można najskuteczniej tylko w jeden sposób- poprzez PRACĘ!!! Jak to
                zrobić? Urzędnicy i politycy fabryk nie wybudują. Tylko nowe inwestycje mogą
                nakręcić koniunkturę. Jedno miejsce pracy w nowoczesnym liczącym się zakładzie
                generuje od 3-8 miejsc pracy wokół nieg0 (podwykonawcy, usługi...). Inwestorzy
                przyjdą, kiedy Polska będzie stabilna, przewidywalna i konkurencyjna. A to
                można osiągnąć jedynie poprzez obniżenie podatków, obniżenie kosztów pracy,
                uproszczenie do minimum systemu podatkowego i uniezależnienie inwestora na ile
                to jest możliwe od urzędniczego widzimisię. I jeśli nawet będziemy się
                sprzeczać czy dziś efektywny podatek to 15% czy też może 13,8%, to nawet jeśli
                nawet ktoś może by coś stracił w pierwszej fazie, to rozwój gospodarczy i coraz
                lepiej płatna praca to wszystko zrekompensuje z nawiązką- patrz choćby
                Irlandia. Pozdrawiam
                • Gość: bąbel Re: Wadim o wyborach ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 23:27
                  23.09.2005 w USA dochodzą głosy o podwyższeniu podatku w celu zmniejszenia
                  deficytu. Dziwne, takie państwo, tyle tęgich głów... - może PO sprzeda swój
                  genialny plan odbudowania gospodarki w USA i poprawienie deficytu budżetowego w
                  tym kraju. Tylko, kto to tam kupi. A wie Pan jakie tam są podatki - czyżby w
                  USA łamano konstytucję ?

                  pozdrawiam
                • Gość: bąbel Re: Wadim o wyborach ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 00:38
                  >...efektywny podatek to 15% czy też może 13,8%, to nawet jeśli
                  nawet ktoś może by coś stracił w pierwszej fazie, to rozwój gospodarczy i coraz
                  lepiej płatna praca to wszystko zrekompensuje z nawiązką- patrz "choćby
                  Irlandia". Pozdrawiam<

                  Irlandia nie wprowadzała i nie wprowadza podatku liniowego. Podatek istniejący
                  posiada progi podatkowe i to dość duże. A jednak państwo się rozwinęło, jaki
                  wniosek?
          • ardi76 Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 22.09.05, 10:23
            Gość portalu: bąbel napisał(a):


            > To prawda i dodam jeszcze - efektywne ściąganie podatków od ludzi niby nie
            > pracujących , a posiadających furę, skórę i super komurę.

            POPIERAM!Wziąć się ostro za kombinatorów i za młodych wiekiem "rencistów"
            zdrowych jak rydz!!!
            A tak w ogóle: Powinno się skontrolować tych "ciężko chorych i niezdolnych do
            pracy rencistów", którzy nałogowo palą papierosy - w takim przypadku powinni
            mieć potrącaną znaczną część na poczet późniejszych kosztów leczenia
            "zraczałości".
        • Gość: X Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.09.05, 10:37
          Będzie Pan na meczu Lechia - Arka? ;-)
          • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.09.05, 12:23
            Postaram się.
        • Gość: szukający pracy Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:59
          Panie prezydencie dużo mówi Pan o zarobkach i właśnie ludzie pracują w pocie
          czoła za 600 zł po 12 godzin i wszystkie dnie tygodnia u piekarza kandydata na
          posła i co Pan na to.Czy dużo zmieni się jak zostanie posłem,na gorsze ?
          A tu się mówi o zlikwidowaniu bezrobocia do kogo ta mowa ?
          • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 12:39
            Pan prezydent jest za cierpieniem w imię wyższych celów, ale ma szczęście , bo
            pracuje w państwowej instytucji ( firmie ), a te jeszcze w dzisiejszych czasach
            respektują prawa pracownicze i działają z pewnym szacunkiem dla prawa polskiego.
            Prywaciarz za zgodą "państwa" i niejednokrotnie z jego błogosławieństwem działa
            odwrotnie , czując się bezkarny. Dlaczego tylko 600 zł. Niemiecki cz Irlandzki
            piekarz piecze podobną ilość, sprzedaje w podobnej lub trochę wyższej cenie i
            płaci wielokrotnie więcej pracownikowi. Gdzie jest różnica ?
            Cud w Irlandi nie polegał na tym co proponuje PO czy inne polskie partie. Tam
            górę wzięły zarobki jako napęd gospodarki, oraz co najważniejsze szacunek dla
            publicznych pieniędzy, człowieka i prawa stanowionego .
            • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.09.05, 19:03
              Szanowny Bąblu, przesadził Pan z tym cierpieniem w imię wyższych celów. Nie
              ukrywam, że wiele ciekawych i mądrych wpisów Pana czytałem. Tym jestem
              zaskoczony. Czy ja mam szczęście? Pojęcie względne. Czyżby Pan nie wiedział, że
              Urząd Miejski nie jest państwową instytucją? Nie rozróżnia Pan instytucji
              państwowych od samorządowych? Czyżby Pan nie wiedział, że stanowiska państwowe
              są najczęściej obsadzane z klucza, a moje stanowisko samorządowe zawdzięczam
              bezpośrednim wyborom ludzi stąd, z ziemi, na której mieszkam? Patologii na
              rynku pracy jest wiele i chyba nie ma wielu pracodawców świętych w tym
              względzie. A zakłady pracy chronionej? Napisała do mnie mieszkanka, która przez
              nieuczciwego pracodawcę nakłaniana była do załatwienia sobie lewej grupy
              inwalidzkiej jeśli miałaby otrzymać pracę. Dlatego właśnie trzeba uprościć do
              minimum systemy podatkowe i obniżyć podatki. Czym będą niższe, tym mniej będzie
              patologii. Przy odpowiednio wysokich karach po prostu nie będzie się top
              opłacało. Pyta Pan dlaczego 600 zł? Dlatego, że przy dużym bezrobociu ludzie
              nie mają wyjścia i pracują za takie pieniądze. Znam osoby, które harują w dużej
              znanej firmie za 450 zł miesięcznie w akordzie. Dlaczego poniżej minimalnej
              płacy? Gdyż ten pracodawca mając wysoko świetne układy lewoskrętne „szkoli”
              pracowników przez 1,5 roku. Ludzie nie mając wyjścia idą i na to. To dramat.
              Powtórzę, to rynek pracy decyduje o płacach. Przesadził tez Pan z tym, że
              niemiecki czy irlandzki piekarz sprzedaje swoje wyroby za podobną cenę i płaci
              wielokrotnie więcej. Kiedy był Pan ostatni raz był w Niemczech i kupował chleb
              w niewielkiej rzemieślniczej piekarni? I musi Pan przyznać, że Polacy pracujący
              właśnie w takiej np. irlandzkiej piekarni zarabia relatywnie dużo mniej od
              zarobków Irlandczyków. Bo rynek pracy jest taki. Każdy pracodawca zawsze będzie
              chciał płacić jak najmniej, bo to są reguły gry w kapitaliźmie. I tu nie ma
              żadnej różnicy pomiędzy Irlandią, a Polską. Nie pojęte to co Pan pisze, że
              Irlandia swój rozwój zawdzięcza tylko wysokim płacom. To absurd. Gdyby to było
              takie proste. Jak to Pan sobie wyobraża? Dziś polski przedsiębiorca konkurujący
              na trudnym rynku i wiążący koniec z końcem Pana zdaniem powinien podnieść
              trzykrotnie pensje i wtedy jego firma dostanie wiatru w żagle? Niech Pan spyta
              co zrobili by przedsiębiorcy, gdyby musieli podwoić pensje? Bankructwo
              zapowiedziałoby większość firm. Piszę większość, gdyż tak działa większość
              firm, choć nie wątpię, że są firmy w Polsce które jadą na bardzo wysokim zysku
              i stać ich by było na zwiększenie pensji, ale takich firm może jest kilka
              procent (np. Polska Miedź, Orlen...). Dlatego uważam, że jedynym sposobem na
              wzrost pensji i podniesienie standardu życia Polaków, jest znaczący wzrost
              inwestycji, co doprowadzi na spadku bezrobocia i do konkurencji na rynku pracy.
              Pracodawcy zabiegając o dobrych pracowników będą musieli podnosić pensje. To
              jest jedyna droga.
          • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.09.05, 18:30
            Chce Pan rzeczowej dyskusji, a sięga Pan do osobistych wątków choćby piekarza.
            Nie wiem ile zarabia pracownik piekarni, ale wiem, że każde miejsce pracy jest
            cenne. Nie wiem ile zarabiają pracownicy piekarni Pana przyszłego posła, myślę
            że i Pan nie wie, ale wiem że firma funkcjonuje i daje ludziom pracę przez
            kilkadziesiąt lat. Chciałbym, aby ludzie w Polsce zarabiali jak najwięcej. Jest
            to tragedia, że ludzie muszą pracować za kilkaset złotych miesięcznie, żeby
            utrzymać swoje rodziny. Osobiście uważam, że granica przyzwoitości to minimum
            1000 zł na rękę. Dlatego moją intencją jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby
            doprowadzić do tego, aby ludzie zarabiali i żyli godnie. Nie stanie się tak
            jeśli nie sięgnie się do nowych rozwiązań. To nie ministrowie, posłowie,
            politycy, prezydenci, burmistrzowie czy inni urzędnicy decydują bezpośrednio, o
            tym jaka jest płaca. To rynek pracy ma decydujący głos. Dlatego jeśli będzie
            konkurencja na rynku pracy, to i zarobki wzrosną. Klasycznym przykładem jest
            budownictwo. Kryzys w budownictwie pomału mija. Fakt upadło dużo firm. Dzisiaj
            na tym rynku pracy jest brak rąk do pracy. Z życia: znajomy prosił mnie, abym
            znalazł mu kogoś na budowę pod Gorzowem za 400 zł tygodniowo na rękę, ze
            spaniem i wyżywieniem, czyli na czysto 1600 zł miesięcznie. Uradowany
            zadzwoniłem do znajomego od miesięcy pozostającego bez pracy, narzekającego na
            wszystkich i wszystko, jakież było moje zdziwienie i zaskoczenie, kiedy
            odmówił, twierdząc, że na budowie to mu się już nie chce pracować
            (wysportowany, wiek 35 lat), on by potrzebował coś mniej uciążliwego. Przeżyłem
            szok. Z drugiej strony znam kobiety, które ciężko pracują za 450 zł
            miesięcznie. Tak więc z tym bezrobociem bywa różnie. Nie zlikwidują go od razu
            nawet najlepsi posłowie przepisami czy nakazami. Bezrobocie mogą zlikwidować
            tylko inwestorzy, którzy przyjdą do kraju, dającego gwarancję trafionej
            inwestycji, kraju stwarzającego dobre warunki poprzez niskie podatki i
            uproszczone mechanizmy podatkowe. I stworzenie takich mechanizmów leży w rękach
            posłów.
          • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.09.05, 19:04
            Chce Pan rzeczowej dyskusji, a sięga Pan do osobistych wątków choćby piekarza.
            Nie wiem ile zarabia pracownik piekarni, ale wiem, że każde miejsce pracy jest
            cenne. Nie wiem ile zarabiają pracownicy piekarni Pana przyszłego posła, myślę
            że i Pan nie wie, ale wiem że firma funkcjonuje i daje ludziom pracę przez
            kilkadziesiąt lat. Chciałbym, aby ludzie w Polsce zarabiali jak najwięcej. Jest
            to tragedia, że ludzie muszą pracować za kilkaset złotych miesięcznie, żeby
            utrzymać swoje rodziny. Osobiście uważam, że granica przyzwoitości to minimum
            1000 zł na rękę. Dlatego moją intencją jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby
            doprowadzić do tego, aby ludzie zarabiali i żyli godnie. Nie stanie się tak
            jeśli nie sięgnie się do nowych rozwiązań. To nie ministrowie, posłowie,
            politycy, prezydenci, burmistrzowie czy inni urzędnicy decydują bezpośrednio, o
            tym jaka jest płaca. To rynek pracy ma decydujący głos. Dlatego jeśli będzie
            konkurencja na rynku pracy, to i zarobki wzrosną. Klasycznym przykładem jest
            budownictwo. Kryzys w budownictwie pomału mija. Fakt upadło dużo firm. Dzisiaj
            na tym rynku pracy jest brak rąk do pracy. Z życia: znajomy prosił mnie, abym
            znalazł mu kogoś na budowę pod Gorzowem za 400 zł tygodniowo na rękę, ze
            spaniem i wyżywieniem, czyli na czysto 1600 zł miesięcznie. Uradowany
            zadzwoniłem do znajomego od miesięcy pozostającego bez pracy, narzekającego na
            wszystkich i wszystko, jakież było moje zdziwienie i zaskoczenie, kiedy
            odmówił, twierdząc, że na budowie to mu się już nie chce pracować
            (wysportowany, wiek 35 lat), on by potrzebował coś mniej uciążliwego. Przeżyłem
            szok. Z drugiej strony znam kobiety, które ciężko pracują za 450 zł
            miesięcznie. Tak więc z tym bezrobociem bywa różnie. Nie zlikwidują go od razu
            nawet najlepsi posłowie przepisami czy nakazami. Bezrobocie mogą zlikwidować
            tylko inwestorzy, którzy przyjdą do kraju, dającego gwarancję trafionej
            inwestycji, kraju stwarzającego dobre warunki poprzez niskie podatki i
            uproszczone mechanizmy podatkowe. I stworzenie takich mechanizmów leży w rękach
            posłów.
        • Gość: Silarobocza Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.05, 10:14
          Ja panie Tyszkiewicz nie mam zamiaru tyrać za 600 PLN w akordzie, wolę juz
          "kombinowac" niezgodnie z prawem oczywiscie :) Ludzie rzuccie te roboty za 600
          pln i kradnijcie, bijcie po ryjach, naprawde nie warto siedziec te 10 godzin i
          tyrac jak osiol sa iine mozliwosci

          A jak mnie zamkną to bede mial w wiezieniu za darmo wikt :)

          NOWA SOL GANGSTAS FOREVER!!!!
    • Gość: MAXX Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.09.05, 22:57
      PODATKI: jakie by nie byly stawki nalezy ściągać je od WSZYSTKICH
      podatników...dzisiaj podatki placi taksówkarz,kioskarz,kwiaciarka......a jakie
      podatki placą zwolnieni z posiadania kas fiskalnych lekarze czy prawnicy??????
      jakie podatki placą goście z kregielni,restauracji czy pizzerii -ilu z was
      dostaje tam paragony z kas fiskalnych????????
      Równość wszystkich wobec prawa ( w tym podatkowego) zawarta jest w konstytucji -
      ale to Polska wlaśnie -są równi i równiejsi.......Tak więc naprawde kwestia
      stawek podatkowych jest wtórna ........bo ci co je uczciwie placą już ledwo
      dyszą .......dobrze biznesy na dziś idą tylko przekrętasom........
      • Gość: gosc Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 00:00
        > dyszą .......dobrze biznesy na dziś idą tylko przekrętasom........

        no dobra idz juz glosuj na samoobrone. to co tutaj napisales jest zalosne jak
        ton twojej wypowiedzi. chcialbym zaznaczyc ze podatki najbardziej obciazaja
        najbogatszych, ale najbardziej raza w biednych- i jaka tu rownosc? zgadne ze
        chcesz zeby wogole nie bylo podatku, bo to wynika z twojej wypowiedzi?
        • Gość: MAXX Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.05, 13:29
          Chce tylko żeby podatki niezaleznie od ich wysokości( oby jak najmniejszej)
          placili WSZYSCY do tego zobowiazani.......dość swietych krów........
          • Gość: gosc Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:41
            wymien mi jedna osobe co nie placi. prostak
            • Gość: Realista ........ Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.05, 20:09
              Lekarze z prywatnymi praktykami,zrób zdjecie RTG zęba a napewno paragon z KF
              otrzymasz, prawnicy ( szczególnie adwokaci), wlasciciele pizzeri np: Papa-pizza
              ( sam widzialem jak kasują na kalkulator a kasa fiskalna zbiera kurz) , zajdz
              na pierwszą budowe domku jednnorodzinnego i zapytaj o ZUS,podatki,BHP itd. - a
              w morde oberwiesz........Wymieniać dalej???
              • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:17
                Firma budowlana - mąż właściciel, żona pracownik : buduje, ociepla budynki ,
                prowadzi inne wszelkie prace budowlane. Podatek nieduży zryczałtowany (
                wykazuje minimalny zysk lub straty ), pracownicy na czarno bez ZUS i przy
                malutkich pensyjkach, ubezpieczenia itd. Takich firm jest bardzo dużo i mają
                się bardzo dobrze. Ale kogo to wszystko obchodzi?
    • Gość: sas Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:19
      i nie po raz pierwszy
      z panem Wadimem wypada sie tylko zgodzic...

      dziekuje ze ma Pan odwage rozsadnie udzielac sie na tym forum,
      gdzie ciemnoty sporo przeciez doswiadczamy...
      • Gość: nicki Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:35
        Też jestem pod wielkim wrażeniem Tyszkiewicza, zarówno odwagi wystepowania na
        tym forum jak i starań w pozyskiwaniu nowych inwestorów dla Nowej Soli. Taki
        prezydent bardzo przydałby się w ZG i to bardzo. Może za rok Panie Wadimie? I
        najlepiej od razu w roli prezydenta Lubuskiego Trójmiasta.
        A Kobierzycami nie ma co się martwić. Jakby państwo wybudowało z podatków
        wszystkich Polaków autostradę A-3 tak jak teraz kończy pod Wrocławiem budować
        właśnie A-4 to też byśmy ich w NS mieli na pęczki. Ale sprawiedliwości nie ma w
        III RP. Pozostaje tylko walka o budowę drogi i kolejnych inwestorów. Powodzenia!
        • Gość: pajacyk Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:59
          ale jak u was bedzie taki prezydent to u nas nie bedzie! wiec nie zabierajcie
          nam wadima i tak my jestesmy na dnie w porownaniu z wami! jak dobrze byc
          nowosolaninem
    • Gość: zapraszam Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.ztpnet.pl 23.09.05, 10:28
      www.ciemnoczolowski.pl

      zapraszam do odwiedzin
    • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 23:38

      Trochę dużo czytania, ale warto - i co na to spece z PO

      USA
      Kraj należy do najlepiej rozwiniętych państw świata, posiada m.in. wielkie
      złoża węgla kamiennego (2. miejsce na świecie w wydobyciu), ropy i gazu
      ziemnego (2. miejsce na świecie) , rud miedz), uranu, molibdenu, wanadu,
      wolframu, siarki (1. miejsce na świecie), fosforytów), soli potasowych i soli
      kamiennej.

      Rozwinięty przemysł samochodowy (wielkie koncerny, m.in.: General Motors, Ford
      Motor, Chrysler), petrochemiczny (Exon, Mobil), elektroniczny (IBM),
      energetyczny (General Electronic), lotniczy i kosmiczny (Lockhead, Douglas, San
      Diego, Boening, Airplane), maszynowy, metalurgiczny, włókienniczy, chemiczny,
      farmaceutyczny, kosmetyczny, spożywczy (miesny, mlynarski, mleczarski, owocowo-
      warzywny), drzewny, celulozowo-papierniczy.

      Największy producent żywności na świecie. Użytki rolne stanowią 46%
      powierzchni. Uprawia się: kukurydzę, soję, jęczmień, sorgo, bawełnę, tytoń,
      drzewa owocowe, warzywa. Hodowla bydła, trzody chlewnej, drobiu.
      Zasady prowadzenia działalności gospodarczej w USA

      Przepisy obowiązujące w USA stwarzają każdemu przedsiębiorcy wręcz
      nieograniczone możliwości działania.

      Przedsiębiorca, który zamierza uruchomić działalność gospodarczą, musi
      pamiętać, że w USA oprócz federalnych obowiązują przepisy stanowe. Musi też
      wiedzieć, że amerykański system prawny (podobnie jak angielski) opiera się na
      precedensach. Przed uruchomieniem działalności gospodarczej w USA powinien więc
      przede wszystkim poznać przepisy federalne oraz stanu, w którym będzie
      prowadził swoją firmę. Trzeba też poznać przepisy prawne dotyczące branży, w
      zakresie której przedsiębiorca będzie prowadził działalność, bo i te mogą
      różnić się w poszczególnych stanach. Uzyskanie minimum wiedzy na ten temat
      pozwoli uniknąć strat finansowych.

      Pozwolenie na pobyt i pracę

      Amerykańskie przepisy migracyjne są bardzo restrykcyjne i nie jest łatwo
      otrzymać pozwolenie na pobyt i pracę w USA. Polacy, podobnie jak większość
      cudzoziemców, którzy występują o wydanie tych dokumentów, muszą spełnić wiele
      wymogów. Trzeba mieć jednak świadomość, że nawet ich spełnienie nie zawsze
      gwarantuje pozytywne rozpatrzenie wniosku. Decyzję o przyznaniu wizy podejmuje
      konsul po rozmowie z zainteresowanym. Ostateczna zgoda na wjazd na terytorium
      USA zależy jednak od służb imigracyjnych, które czasami potrafią zawrócić z
      lotniska osobę z ważną wizą.

      Wniosek o wydanie odpowiedniej wizy należy złożyć w konsulacie amerykańskim w
      Polsce lub w Urzędzie Imigracyjnym w USA.

      W USA na zasadzie samozatrudnienia (odpowiednik polskiego wpisu do ewidencji
      działalności gospodarczej prowadzonej przez gminy) może podjąć działalność
      gospodarczą cudzoziemiec (Polak), który ma prawo do stałego pobytu w USA, czyli
      posiadacz tzw. zielonej karty. Może to uczynić również osoba, która otrzymała
      obywatelstwo amerykańskie.

      W obu przypadkach musi ona jednak zarejestrować swoją działalność w urzędzie
      powiatowym (county clerk's office) w powiecie, w którym będzie się mieściła
      siedziba firmy (z reguły jest nim adres zamieszkania przyszłego
      przedsiębiorcy). Kolejną czynnością jest uzyskanie numeru identyfikacji
      podatkowej w federalnym urzędzie podatkowym. W obu przypadkach procedura jest
      dość prosta i sprowadza się do wypełnienia odpowiednich formularzy. Zgłoszenie
      i rejestracja działalności gospodarczej odbywa się praktycznie od ręki. Na
      rejestrację w urzędzie podatkowym czeka się kilka godzin, a na nadanie numeru
      podatkowego - najwyżej kilka dni.

      Za rejestrację działalności gospodarczej urząd powiatowy pobiera opłatę, która
      w zależności od stanu waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu dolarów, ale
      nie przekracza na ogół stu. Nadanie numeru podatkowego (odpowiednika polskiego
      NIP) jest bezpłatne.

      Jeżeli przedsiębiorca zarejestrował działalność gospodarczą w jednym stanie
      (np. Nowy Jork) i chce prowadzić podobną w sąsiednim (np. w New Jersey), to
      musi w tym ostatnim również uzyskać pozwolenie na jej prowadzenie (autorization
      to conduct business).

      Warunkiem prowadzenia działalności gospodarczej w takiej formie lub
      zatrudnienia w istniejącej już firmie jest wcześniejsze uzyskanie pozwolenia na
      pobyt z prawem do pracy.

      Spółka z o.o.

      Popularną formą prowadzenia działalności gospodarczej w USA jest spółka z o.o..
      Jest ona powoływana w drodze umowy wspólników, która nie musi być poświadczona
      notarialnie.

      Udziały w spółce z o.o. mogą być zbywane wyłącznie za zgodą pozostałych osób.
      Udział w zyskach i stratach spółki jest dzielony proporcjonalnie do posiadanych
      udziałów. Fakt powołania spółki z o.o. musi być podany do publicznej
      wiadomości, np. ogłoszony w prasie. Spółka musi być ponadto zarejestrowana w
      departamencie stanu i urzędzie skarbowym konkretnego stanu, który nadaje jej
      numer podatkowy. Obowiązek uiszczenia podatku dochodowego przechodzi na
      udziałowców, którzy opłacają podatek proporcjonalnie do wysokości posiadanych
      udziałów. Spółka z o.o. może być zarządzana przez samych współników lub przez
      powołanych na ich wniosek dyrektorów (prezesów).

      Spółka akcyjna

      Jednym z wymogów powołania spółki akcyjnej jest uchwalenie statutu, w którym
      powinny znaleźć się: nazwa, cel jej powołania, liczba i rodzaj akcji. Następnie
      akcjonariusze (lub ich pełnomocnik) muszą zgłosić spółkę akcyjną do rejestracji
      w departamencie stanu, który wystawia certyfikat potwierdzający fakt
      rejestracji. Akcjonariusze muszą ponadto wybrać radę dyrektorów (odpowiednik
      polskiego zarządu), prezesa i skarbnika.

      Zarówno przy tworzeniu spółki z o.o., jak i akcyjnej nie ma wymogu wniesienia
      minimalnego kapitału początkowego, a kapitał założycielski w spółce z o.o. może
      być wniesiony w formie aportu rzeczowego. Wysokość udziałów (akcji) określają
      wspólnicy (akcjonariusze) w zawartej umowie (statucie).

      Podatki

      Każda działalność gospodarcza w USA jest opodatkowana podatkami: federalnym,
      stanowym i lokalnym. Nie kumulują się one – zapłacenie jednego, np.
      federalnego, nie zwalnia z uiszczenia na rzecz stanu czy lokalnej
      administracji. Trzeba też zaznaczyć, że VAT w klasycznej postaci w USA nie
      występuje. Warto jednak pamiętać, że władze lokalne mają duże uprawnienia w
      uchwalaniu podatków i w każdej chwili ( z zastosowaniem odpowiednich procedur)
      mogą wprowadzić dodatkowe obciążenia fiskalne. Ponadto oprócz podatku od osób
      fizycznych i prawnych występują w USA np. podatki od nieruchomości oraz różne
      opłaty licencyjne, pobierane wyłącznie przez władze stanowe i lokalne.

      Uchylanie się od płacenia, jak też prowadzenie podejrzanych interesów, czy też
      świadome działanie na niekorzyść własnej firmy są zagrożone wysokimi karami
      grzywny i pozbawieniem wolności.

      Podatki federalne

      Podstawą federalnego systemu podatkowego są podatki od dochodów osobistych. W
      USA obowiązuje sześć progów podatkowych: od 10 % (dochody do 10 tys. dolarów
      rocznie)
      do 38,6 % ( dochody powyżej 307,5 tys. dolarów rocznie). Do dochodów osobistych
      wlicza się wszystkie składniki wynagrodzenia za pracę (pensja podstawowa,
      dodatki funkcyjne itp.) oraz inne dochody, np. z tytułu inwestycji na giełdzie.
      Każdy pracownik musi rozliczyć się ze swoich dochodów za dany rok kalendarzowy
      do 14 kwietnia następnego roku.
      Z podstawy opodatkowania zwolnione są niektóre wydatki, np. na świadczenia
      zdrowotne, na cele charytatywne, naukę i szkolenie.

      Dokładne informacje na temat podatków można uzyskać na stronie
      www.planningtips.com/quikguide/2003corprates.html.

      Daniny stanowe i lokalne

      Każdy stan ma własny system podatkowy, obejmujący podatki od osób fizycznych i
      prawnych. Wiele miast, okręgów miejskich, powiatów i innych form organizacji
      lokalnej, np. tzw. okręgów szkolnych, nakłada na przedsiębiorców specyficzne
      podatki, np. opłaty za prowadzenie działalności gospodarczej, wydanie licencji
      np. na
      • Gość: pwr Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: 62.87.178.* 23.09.05, 23:59
        Bąbel, czekam na wnioski....
        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 00:34
          Wnioski ? Porównajmy z tym co proponuje PO. Takie bogate i rozwinięte państwo,
          a istnieje i to znaczne bezrobocie. System podatkowy ( stanowy, federalny) z
          progami, odpisami i z możliwością podniesienia w każdej chwili, nie takie
          proste rozpoczęcie działalności gospodarczej z pełną odpowiedzialnością.
          Dlaczego USA i rozwinięte kraje UE, które także borykają się z problemami
          gospodarczo-społecznymi nie chcą z korzystać z pomysłu PO ? Czyżby byli od nas
          głupsi i tylko cudem mają tak rozwiniętą gospodarkę.

          Podatek od dochodów osobistych obywateli jest w państwach UE progresywny
          z rosnącymi stawkami dla wyższych dochodów. Podatku liniowego nie stosuje tam
          na razie żadne państwo. Kwoty wolne od podatku niższe są od zarobków uznanych
          za minimum egzystencji. Większość państw koryguje obciążenia fiskalne stosownie
          do stopy inflacji - robią to Belgia, Dania, Grecja, Hiszpania, Holandia,
          Irlandia, Luksemburg, Portugalia, Szwecja, Wielka Brytania i Włochy.

          Holandia stosuje trzystopniową skalę podatkową: od 36,35% przez 50% do 60%.
          Osoby, które ukończyły 65 lat, mają stawkę obniżoną. Dwudziestoprocentowym
          podatkiem obłożone są dochody ze sprzedaży akcji z przedsiębiorstwa przez
          spadkobierców zmarłego właściciela, renty płacone przez pracodawcę pracownikowi
          z tytułu inwalidztwa albo rodzinie po jego śmierci w wypadku przy pracy.

          W Wielkiej Brytanii skala jest trzystopniowa (20, 24, 40%). Istnieje wiele
          potrąceń od dochodu z tytułu wieku podatnika (65-74 lat i powyżej). Ich
          wysokość zależy od rocznego dochodu, wynosi np. 4200 lub 4370 funtów przy
          dochodzie do 14200; po przekroczeniu tej kwoty są one redukowane o połowę.
          Istnieją tam także ulgi dla małżonków, osób samotnych wychowujących dzieci oraz
          dla ociemniałych.

          W większości krajów UE podatek dochodowy ustalany jest na podstawie zeznań
          podatkowych. Sposób obliczania dochodu może być uzależniony od rodzaju jego
          źródła: przychód z pracy najemnej, kapitału bądź sprzedaży.
          • Gość: pwr Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: 62.87.178.* 24.09.05, 00:46
            bąbel, ale ja nie prosiłem o wyklej/przyklej ale Ttwoje wnioski,,,
          • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 01:09
            Nie twórzmy czegoś nowego, co może przynieść więcej szkód niż pożytku.
            Najważniejsze w kraju to: stabilizacja w systemie podatkowym ( tym
            istniejącym ), skuteczna ściągalność podatków i bardzo wysokie kary za oszustwa
            podatkowe ( jak w państwach zachodnich ), czyli nic innego jak skuteczna
            likwidacja szarej strefy, pełna odpowiedzialność karna wszystkich urzędników
            każdego szczebla łącznie z rządem, za błędy, nie przemyślane decyzje i
            niekompetencje skutkujące stratami finansowymi w budżecie państwa, reforma
            administracji państwowej powiązana ze znacznymi oszczednościami na jej
            utrzymanie itd... . Nic innego jak mądra polityka ekonomiczno-gospodarcza
            państw europy zachodniej, od których powinniśmy brać przykład.
        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 00:45
          Pan Vadim podał Irlandię jako przykład rozwoju, której możemy pozazdrościć

          >...efektywny podatek to 15% czy też może 13,8%, to nawet jeśli
          nawet ktoś może by coś stracił w pierwszej fazie, to rozwój gospodarczy i coraz
          lepiej płatna praca to wszystko zrekompensuje z nawiązką- patrz "choćby
          Irlandia". Pozdrawiam<

          ale:
          Irlandia nie wprowadzała i nie wprowadza podatku liniowego. Podatek
          istniejący posiada progi podatkowe i to dość duże. A jednak państwo się
          rozwinęło, jaki wniosek?
          • Gość: pwr Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: 62.87.178.* 24.09.05, 01:10
            Taki wniosek że być może My bez progów poradzimy sobie lepiej... Mam nadzieję,,,,
            • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 01:20
              Na nadzieje to już w Polsce nie ma miejsca i czasu. Polska nadzieją żyła od
              samego począdku istnienia, a to dzięki nieodpowiedzialnym ludziom w sferach
              władzy. Czy nie lepiej brać przykład od prymusów niż brnąć w narodowej
              nieudolności i braku odpowiedzialności za słowa i czyny?
              Tuż za miedzą (Odrą) jest przykład dobrego i odpowiedzialnego za swoje czyny
              gospodarza, który może być dla nas przykładem - niemiecka gospodarność, ład i
              porządek.
            • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 01:30
              Nawiążę jeszcze do niemców - oni zbudowali wiele kilometrów autostrad, a my
              dzielimy co jakiś czs kraj na województwa - raz duże, raz małe, raz 16, potwm
              17, potem 49, potem 16, potem... zanosi się ponowna kosztowna i nieprzemyślana
              reforma administracyjna. Podobnie służba zdrowia, parlament ( raz za senatem,
              raz przeciw i tak co wybory ) Ile to kosztuje i kto za to odpowiada ? A kto to
              u nas liczy ? I tak tracimy bezsensownie kupę szmalu.
              • Gość: Wadim Tyszkiewicz Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.09.05, 11:26
                Trudno się nie zgodzić z niektórymi tezami zaprezentowanymi przez Bąbla.
                Uważam, że trzeba odłożyć na bok zacietrzewienie i upór, i trzeba rozmawiać
                szukając najlepszych rozwiązań, może właśnie w drodze jakichś kompromisów. Może
                jakieś pośrednie rozwiązanie jest najlepsze? Ale do tego trzeba przekonania.
                Przyznaję, że ja nie jestem ekonomistą i swoje mądrości czerpię z życiowego
                doświadczenia lub z wyciągania wniosków z dyskusji ludzi uchodzących za
                specjalistów w określonych dziedzinach. Każdy też ma swoje autorytety, którym
                ufa. Ma rację Bombel, że ,,na nadzieję to już nie ma miejsca i czasu,,. Dlatego
                uważam, że warto zaryzykować, żeby wyjść z marazmu. Oczywiście też nie warto
                wyważać otwartych drzwi i warto ,,brać przykład z prymusów,,. Należy jednak
                brać poprawkę, że wzorce z innych krajów nie wolno przenieść bezkrytycznie na
                nasz grunt. Każdy kraj ma inną specyfikę, choćby nawet mentalność ludzi.
                Dlatego mechanizmy ekonomiczne muszą być też dopasowane do specyfiki
                określonego kraju. Nie zgadzam się z tezą, że ,,tuż za miedzą (Odrą) jest
                przykład dobrego i odpowiedzialnego za swoje czyny gospodarza, który może być
                dla nas przykładem,,. Przecież Niemcy przeżywają teraz poważny kryzys, do
                którego doprowadził głównie rozdmuchany socjal. Na terenach byłej NRD
                bezrobocie sięga 30%. Socjalizm już przećwiczyliśmy na własnej skórze i dziwię
                się ludziom, że jeszcze za nim tęsknią i dają się nabierać na tanie chwyty
                polityków straszących dla swoich partykularnych celów społeczeństwo, choćby
                drożejącą marchewką (patrz konferencja prasowa Pana Kaczyńskiego). Kołem
                zamachowym rozwoju nie jest pomoc socjalna, ale rozwijająca się gospodarka. I
                oczywiście można dyskutować, czy 15% czy może 19%, czy może jakieś tam progi
                zostawić czy też nie, choć z wcześniej opisanych względów jestem temu
                przeciwny. Wszyscy z zachwytem patrzą na nieosiągalną dla nas dynamikę rozwoju
                Chin i wzrost poziomu życia mieszkańców kraju, dotąd kojarzącego nam się z
                garścią ryżu na tydzień na jednego mieszkańca. Jakie tam są koszty pracy i jaki
                socjal? I oczywiście nie w tym rzecz, żeby czerpać tylko wzorce z Chin. Chodzi
                o to, aby nie popadać w skrajności i wypracować najlepszą drogę dla Polski.
                Dlatego jeśli mamy już kogoś naśladować (bez przenoszenia wprost mechanizmów),
                to kraje podobne do Polski. Porównanie do USA czy Niemiec jest uważam błędne.
                Tam mechanizmy ekonomiczne wypracowywane przez setki lat. Dlatego powinniśmy
                zerkać w kierunku Hiszpanii, która dopiero po olimpiadzie w Barcelonie ruszyła
                z miejsca i będąc niegdyś jednym z najbardziej zacofanych krajów w Europie,
                dziś jest w czołówce. Irlandia, Słowacja, może Estonia czy Łotwa... Ma rację
                Bąbel mówiąc o stabilnej i przewidywalnej polityce państwa. To jest bardzo
                ważne. I w tym wypadku z uporem maniaka będę wracał do swojej tezy, że
                najważniejszy jest rozwój gospodarczy, cała reszta powinna być temu celowi
                podporządkowana. Autostrady w Niemczech oczywiście możemy traktować jako cel,
                ale należy pamiętać jakim potencjałem dysponują (dysponowały) Niemcy, a jakim
                Polska? Dlatego negocjacje z UE powinny być przede wszystkim ustawione pod
                wykorzystanie każdego wolnego euro na budowę dróg. Słyszymy co jakiś czas, że
                istnieje zagrożenie, że Polska nie wykorzysta środków z UE. I to jest dramat.
                Wiem jak trudno przy zbiurokratyzowanej Unii zdobyć pieniądze na różne
                działania. Ale drogi to powinien być priorytet państwa. Tam nie powinniśmy
                stracić ani jednego euro, a wszyscy wiemy co się dzieje z S3.
                Na koniec jeszcze raz podkreślę, nie stać nas na powtórkę z historii i powrót
                do socjalizmu. Najskuteczniejsza pomoc ludziom, jest to pomoc poprzez stałą i
                dobrze płatną pracę. A to można osiągnąć tylko poprzez rozwój gospodarczy. W
                naszych realiach podstawą takiego rozwoju są nowe inwestycje. Są one możliwe
                jedynie dzięki obniżeniu podatków, odbiurokratyzowaniu kraju, obniżeniu kosztów
                pracy i uproszczeniu systemu podatkowego. Pomoc socjalna powinna oczywiście
                funkcjonować, ale nie jako cel sam w sobie. Stabilność i trwałość polityki, w
                tym socjalnej, przegrywa wciąż z dwoma innymi, z budżetem i wyborami. Najpierw
                trzeba docisnąć kolanem budżet i zadowolić elektorat, choćby wbrew interesom
                państwa, potem się można zastanowić czy zmiany podatkowe mają jakiś sens.
                Polityka fiskalna zawsze była odbiciem polityki społecznej. Podatki w Polsce
                nie ściąga się po to, żeby dobrze funkcjonowało Państwo, lecz po to, żeby
                zdobyte pieniądze rozdać biednym. Przytoczę tu słynne słowa jednego z ojców
                założycieli Stanów Zjednoczonych Benjamina Franklina: ,,Podróżując w młodości
                po wielu krajach, zauważyłem, że im więcej rozdawano pieniędzy biednym, w tym
                większą biedę popadali, gdyż żyło im się w ubóstwie bardzo wygodnie- pisał w
                1766 roku. – I na odwrót, gdy państwo biednym nie pomagało, byli zmuszeni do
                wychodzenia z biedy o własnych siłach. Dzięki temu stawali się bogatsi”.
                Pozdrawiam
                • Gość: bąbel Re: Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 20:22
                  >Dlatego powinniśmy
                  zerkać w kierunku Hiszpanii, która dopiero po olimpiadzie w Barcelonie ruszyła
                  z miejsca i będąc niegdyś jednym z najbardziej zacofanych krajów w Europie,
                  dziś jest w czołówce<

                  No właśnie, ale czy Hiszpania rozwijała się wg. planów PO, PiS czy innych parti.
                  Nie wprowadzono podatku liniowego, socjal rozeinięty bardziej niż u nas, koszty
                  pracy wcale nie małe - więc gdzie jest prawda ?
                  Słusznie Pan zauważył - mentalność społeczeństwa. i podejżewam ,że po w
                  prowadzeniu nawet pod. liniowego nic nie ruszy ku dobremu bez szacunku dla
                  publicznych pieniędzy i braku odpowiedzialności za słowa i czyny. Chyba z tym
                  liniowym powinniśmy być bardziej ostrożni, gdyż może być tak, że na drogi
                  będziemy mieli zero kasy.
                  A jak wyglądało to w we wzorcowej Hiszpani :

                  Koszty założenia i rejestracji spółki

                  SPÓŁKI Pierwszy wymóg jaki trzeba spełnić to uzyskanie w Centralnym Rejestrze
                  Handlowym zaświadczenie, że nie istnieje spółka o nazwie, którą chcemy nadać
                  naszej, Kosztuje ono około 7 euro. Wysokość honorarium notariusza za
                  sporządzenie Umowy Założenia Spółki jest ustalona w przepisach o taksach
                  notarialnych publikowanych przez Colegio Notarial. Honoraria te wynoszą od 150
                  euro w przypadku spółek o kapitale wynoszącym do 6.000 euro i 250 euro dla
                  spółek o kapitale od 6.000 do 18.000 euro Należy też uwzględnić liczbę
                  oficjalnych arkuszy papieru do sporządzania aktów notarialnych i liczbę odpisów
                  z aktu założenia spółki.

                  PODATEK OD ZAŁOŻENIA SPÓŁKI Podatek ten wynosi 1% kapitału spółki.

                  REJESTR HADLOWYHonoraria Rejestru Handlowego ustalone są w odnośnych
                  przepisach. Należy do nich doliczyć 85 euro opłaty za obowiązkowe ogłoszenie w
                  BORME – Monitor Rejestru Handlowego).

                  Ostatnim wymogiem prawnym jest uzyskanie numeru N.I.F– Numer Identyfikacji
                  Podatkowej. Uzyskanie tego numeru jest nieodpłatne.

                  Do wymienionych powyżej kosztów należy dodać koszt tłumaczenia niezbędnych
                  dokumentów przez tłumacza przysięgłego oraz jego honorarium za tłumaczenie
                  podczas podpisu aktu notarialnego w przypadku gdy zakładający spółkę obywatel
                  polski nie zna języka hiszpańskiego.

                  Do wszystkich wymienionych powyżej kosztów należy też dodać honoraria prawnika
                  za zredagowanie statutu spółki, za doradztwo prawne przy sporządzeniu umowy
                  założenia, za uregulowanie podatku, za dokonanie wpisu do Rejestru oraz
                  uzyskanie numeru N.I.F.

                  Dlatego też, pomimo że minimalny kapitał wymagany do założenia spółki z
                  ograniczoną odpowiedzialnością) wynosi 3.006 euro, zaleca się założenie spółki
                  z kapitałem pozwalającym na pokrycie kosztów założenia i kosztów funkcjonowania
                  spółki przez co najmniej sześć miesięcy, co jest możliwe przy kapitale
                  wynoszącym 18.000 euro.

                  Koszty pracownicze

                  Od 2003 roku w Hiszpanii minimalne wynagrodzenie międzybranżowe brutto ustalone
                  w Dekrecie Królewskim 1793/2003 wynosi 15,35 euro za dzień czyli 460,50 euro
                  miesięcznie wypłacane w 14 wypłatach, co razem daje sumę 6.447 euro rocznie.
                  Zgodnie z danymi podanymi przez Krajowy Instytut statystyki średnie
                  wynagrodzenie miesięczne w kwietniu 2004 wynosiło 1.600 euro. Średni wzrost
                  płac w roku 2003 wyniósł 3,44% a w 2004 r – 2,90%.

                  Do kosztów wynagrodzeń trzeba dodać koszt składki na Ubezpieczenie Społeczne
                  płaconej przez pracodawcę za każdego pracownika. Wynosi ona 31,5% wynagrodzenia
                  i składają się na nią następujące elementy:
                  Składniki ubezpieczenia:
                  Ubezpieczenie ogólne: Pracodawca 23,60, Pracownik 4,70, Razem 28,30.
                  Bezrobocie: Pracodawca 6,00, Pracownik 1,55, Razem 7,55.
                  FOGASA (Fondo de Garantia Social): Pracodawca 0,40, Pracownik --,
                  Razem 0,40,
                  Szkolenie zawodowe: Pracodawca 0,60, Pracownik 0,10, Razem 0,70.
                  Niezdolność do pracy
                  czasowa/średnia (1): Pracodawca 0,90, Pracownik --, Razem 0,90.
                  OGÓŁEM: Pracodawca 31,50, Pracownik 6,35, Razem 37,85.

                  (1) W przypadku gałęzi przemysłu o wysokim ryzyku zawodowym, takich jak
                  hutnictwo, budownictwo, itp. ta część składki jest wyższa i może wynosić nawet
                  do 3% ze strony pracodawcy.

                  WARUNKI PRACY.- Biorąc pod uwagę umowy dotyczące płac podpisane przez
                  zrzeszenia pracodawców i związki zawodowe w ciągu 2004 r. i przyjmując za
                  podstawę Ustawę o Statucie Pracowników (RDL 1/1995, z 24 marca), podstawowe
                  warunki pracy hiszpańskich pracowników prezentują się w następujący sposób:

                  PRZYJĘCIE DO PRACY I OKRES PRÓBNY.- Pracodawcy mogą poddawać selekcjonowany
                  personel testom i wymagać przygotowania jakie uznają za stosowne.

                  Istnieją następujące okresy próbne, w czasie których można zwolnić pracownika
                  bez uzasadnienia i bez prawa do odszkodowania:
                  · Personel z wyższym wykształceniem: sześć miesięcy.
                  · Pozostały personel wykwalifikowany: dwa miesiące.
                  · Personel nie wykwalifikowany: miesiąc.
                  W przypadku gdy pracownik przejdzie pomyślnie okres próbny, czas ten zalicza mu
                  się do wysługi lat.

                  WYSŁUGA LAT.- Zgodnie z hiszpańskim ustawodawstwem pracy, liczba
                  przepracowanych przez pracownika lat wpływa na jego wynagrodzenie. Co trzy lata
                  pracownicy otrzymują podwyżkę wynoszącą od 4 do 5% wynagrodzenia.

                  DZIEŃ PRACY.- Maksymalny, prawnie określony wymiar godzin pracy to 40 godzin
                  tygodniowo, a w miesiącach letnich 35 godzin.

                  PŁATNE URLOPY I DNI WOLNE OD PRACY.- Każdy pracownik, niezależnie od czasu
                  przepracowanego w danej firmie ma prawo do 30 dni kalendarzowych płatnego
                  urlopu na rok. Oprócz tego przysługuje mu:

                  a) Piętnaście dni kalendarzowych z okazji ślubu.
                  b) Trzy dni kiedy pracownikowi urodzi się dziecko.
                  c) Trzy dni w przypadku poważnej choroby lub śmierci członka bliskiej rodziny,
                  4 dni w przypadku choroby lub śmierci współmałżonka, rodziców bądź dzieci.
                  d) Dwa dni z okazji przeprowadzki.
                  e) Czas na pełnienie funkcji w związku zawodowym.
                  f) Czas niezbędny na wypełnianie nieuniknionych obowiązków o charakterze
                  publicznym bądź prywatnym.

                  URLOPY MACIERZYŃSKIE I OPIEKA NAD DZIEĆMI.- Urlop macierzyński trwa 16 tygodni.
                  W przypadku porodu mnogiego, przysługują 2 tygodnie więcej na każde dziecko
                  począwszy od drugiego. Pracownicy mają prawo do 3 lat bezpłatnego urlopu
                  wychowawczego, również w przypadku adopcji.

                  CZASOWA NIEZDOLNOŚĆ DO PRACY- Pomimo iż Ubezpieczenia Społeczne pokrywają
                  jedynie 75% wynagrodzenia pracowników czasowo niezdolnych do pracy z powodu
                  choroby, większość umów zbiorowych zobowiązuje pracodawców do uzupełniania płac
                  pracowników przebywających na zwolnieniu o brakujące 25%.

                  NARUSZENIE DYSCYPLINY PRACY.- Umowy zbiorowe regulują naruszenia dyscypliny, za
                  które pracownik może być ukarany sankcją lub nawet zwolniony. Najważniejsze,
                  podlegające sankcjom wykroczenia to nieobecność w pracy bez usprawiedliwienia,
                  nielojalność w stosunku do firmy oraz zaniedbania w wykonywaniu obowiązków.








                  PODATKI.- Dochody uzyskane w Hiszpanii obciążone są następującymi podatkami:

                  PODATEK DOCHODOWY OD OSÓB FIZYCZNYCH. Obejmuje wszystkie dochody osób
                  fizycznych i powiększenie majątku. Jest to podatek progresywny, stopa
                  opodatkowania rośnie wraz ze wzrostem podstawy opodatkowania. Osoby zobowiązane
                  do płacenia tego podatku corocznie same rozliczają się z Urzędem Skarbowym,
                  który ma prawo do weryfikacji rozliczenia przedstawionego przez podatnika.
                  Podatek dochodowy dotyczy zarówno obywateli hiszpańskich jak i cudzoziemców
                  zamieszkałych w Hiszpanii, z wyjątkiem dyplomatów i pracowników delegowanych do
                  pracy w tym kraju.

                  Poniżej przedstawiamy obowiązującą od 1 stycznia 2003 roku tabelę zaliczek na
                  poczet podatku dochodowego niezależnych od ulg i zwolnień przysługujących
                  poszczególnym podatnikom z tytułu sytuacji osobistej i rodzinnej (rocznie):
                  Podstawa obliczania zaliczki w euro od 0 - Kwota zaliczki w euro - Pozostała
                  część podstawy obliczania zaliczki w euro 4.000 = %15,00,
                  Podstawa obliczania zaliczki w euro od 4.000 - Kwota zaliczki w euro 600 -
                  Pozostała
                  • Gość: bąbel Re: Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 20:27
                    URWAŁO MI TEKST - LECĘ DALRJ


                    Poniżej przedstawiamy obowiązującą od 1 stycznia 2003 roku tabelę zaliczek na
                    poczet podatku dochodowego niezależnych od ulg i zwolnień przysługujących
                    poszczególnym podatnikom z tytułu sytuacji osobistej i rodzinnej (rocznie):
                    Podstawa obliczania zaliczki w euro od 0 - Kwota zaliczki w euro - Pozostała
                    część podstawy obliczania zaliczki w euro 4.000 = %15,00,
                    Podstawa obliczania zaliczki w euro od 4.000 - Kwota zaliczki w euro 600 -
                    Pozostała część podstawy obliczania = %24,00.
                    Podstawa obliczania zaliczki w euro od 13.800 - Kwota zaliczki w euro 2.952 -
                    Pozostała część podstawy obliczania zaliczki w euro 12.000 = %28,00.
                    Podstawa obliczania zaliczki w euro od 25.800 - Kwota zaliczki w euro 6.312 -
                    Pozostała część podstawy obliczania zaliczki w euro 19.200 - %37,00.
                    Podstawa obliczania zaliczki w euro od 45.000 - Kwota zaliczki w euro 13.416 -
                    Pozostała część podstawy - obliczania zaliczki w euro 19.200 = %45,00

                    PODATEK DOCHODOWY OD OSÓB PRAWNYCH.- Opodatkowuje się zyski spółek i innych
                    osób prawnych według prawa hiszpańskiego oraz stałe przedstawicielstwa spółek
                    zagranicznych w Hiszpanii. Rozliczany jest corocznie przez podatników, którzy
                    przedstawiają deklarację-rozliczenie Urzędowi Skarbowemu, mającemu prawo do
                    weryfikacji otrzymanego zeznania podatkowego. Podstawę opodatkowania stanowi
                    kwota dochodów w danym okresie obrachunkowym pomniejszona o ewentualne straty z
                    poprzednich okresów. Kwota podatku do zapłacenia może być rozłożona na raty
                    płatne w ciągu pierwszych dwudziestu dni kwietnia, października i grudnia,
                    stanowiące zaliczkę na poczet danego okresu obrachunkowego.

                    Stopa opodatkowania wynosi 30% od pierwszych 90.151,81euro dochodu i 35%, od
                    reszty. W przypadku spółek zagranicznych bez stałej siedziby w Hiszpanii, stopa
                    opodatkowania dochodu wynosi 25%.

                    PODATEK OD TOWARÓW I USŁUG. Jest to podatek pośredni obciążający sprzedaż
                    towarów i odpłatne świadczenie usług. Opodatkowane są również zakupy i import z
                    krajów należących do Unii Europejskiej. W przypadku tego rodzaju transakcji
                    podatek płacony jest w kraju docelowym:

                    W Hiszpanii obowiązują: trzy stawki VAT: 16%, 7%, 4%.
                    Stawka podstawowa w wysokości 16% obciąża wszystkie rodzaje dostaw towarów i
                    usług.

                    Stawką 7% objęte są dostawy, zakupy wewnątrzunijne oraz import następujących
                    towarów:
                    - Produkty spożywcze
                    - Woda
                    - Materiały dla rolnictwa
                    - Lekarstwa i materiały sanitarne
                    - Mieszkania, domy i garaże
                    - Motorowery
                    - Kwiaty cięte i żywe rośliny

                    Ta sama stawka obowiązuje następujące usługi:
                    - Przewóz pasażerów
                    - Hotele i restauracje
                    - Rolnictwo, leśnictwo i hodowla bydła
                    - Działalność artystyczna
                    - Sprzątanie miast
                    - Imprezy kulturalne i rozrywkowe
                    - Radio i telewizja
                    - Pomoc socjalna
                    - Świadczenia medyczne
                    - Imprezy sportowe
                    -Targi i wystawy handlowe
                    - Usługi pogrzebowe


                    Stawką 4% obciążone są następujące produkty:
                    - Podstawowe produkty spożywcze
                    - Książki, czasopisma i gazety
                    - Materiały szkolne
                    - Niektóre lekarstwa
                    - Protezy i pojazdy dla osób niepełnosprawnych
                    - Mieszkania o cenach kontrolowanych przez państwo
                    - Naprawa i przystosowanie pojazdów dla osób niepełnosprawnych


                    4. Rozliczenia podatkowe

                    a) PRZEDSIĘBIORCY INDYWIDUALNI.- Są to osoby fizyczne prowadzące działalność
                    gospodarczą bezpośrednio bądź przez reprezentanta. Mają oni obowiązek
                    dopełniania następujących formalności i rozliczania się z wymienionych poniżej
                    podatków:
                    1.Deklaracja rozpoczęcia działalności gospodarczej (Declaración censal) lub
                    zdefiniowanie sytuacji podatkowej firmy oraz uzyskanie numeru N.I.F. – numeru
                    identyfikacji podatkowej.
                    2.Podatek od Działalności Gospodarczej (I.A.E.) – jest to podatek bezpośredni,
                    płacony corocznie, obciążający wszelką działalność gospodarczą prowadzoną na
                    terenie kraju.
                    3.W niektórych przypadkach, licencja na rozpoczęcie działalności lub pozwolenie
                    na budowę czy prace remontowe.
                    4.Zarejestrowanie się w Systemie Ubezpieczeń Społecznych jako pracownik
                    prowadzący działalność gospodarczą na własny rachunek.
                    5.Uregulowanie podatku od nieruchomości w przypadku jej nabycia w celu
                    prowadzenia działalności gospodarczej.
                    6.Prowadzenie ksiąg rachunkowych w których zapisywane są wszystkie transakcje
                    handlowe.
                    7.Prowadzenie ksiąg bilansowych i inwentarzowych.
                    8.Płacenie odnośnych rat PODATKU DOCHODOWEGO OD OSÓB FIZYCZNYCH na formularzach
                    130 i 131 składanych kwartalnie w Urzędzie Skarbowym (Agencia Tributaria) i
                    stanowiących 20% różnicy między przychodami i kosztami w danym kwartale.
                    9.Rozliczenie podatku VAT (formularze 300, 310 i 390) – przedstawiane
                    kwartalnie i odzwierciedlające różnicę między podatkiem VAT pobranym od
                    klientów a zapłaconym dostawcom.
                    10.Roczne rozliczenie podatku dochodowego od osób fizycznych.


                    b) SPÓŁKI HANDLOWE (OSOBY PRAWNE).- Obciążone są podatkiem dochodowym od osób
                    prawnych. Oprócz podatków i formalności związanych z założeniem spółki, mają
                    obowiązek dopełniania następujących formalności i rozliczania się z
                    wymienionych poniżej podatków:
                    1.Deklaracja rozpoczęcia działalności gospodarczej (Declaración censal) lub
                    zdefiniowanie sytuacji podatkowej firmy oraz uzyskanie numeru identyfikacji
                    podatkowej.
                    2.Podatek od Działalności Gospodarczej (I.A.E.).
                    3.W niektórych przypadkach, licencja na rozpoczęcie działalności lub pozwolenie
                    na budowę czy prace remontowe.
                    4.Zarejestrowanie firmy w Systemie Ubezpieczeń Społecznych.
                    5.Zarejestrowanie pracowników w Systemie Ubezpieczeń Społecznych.
                    6.Prowadzenie ksiąg kontroli przez Inspekcję Pracy.
                    7.Przestrzeganie kalendarza i godzin pracy.
                    8.Prowadzenie księgowości i ksiąg handlowych.
                    9.Uregulowanie podatku od nieruchomości w przypadku jej nabycia w celu
                    prowadzenia działalności gospodarczej.
                    10.Cokwartalna wpłata do Urzędu Skarbowego zaliczki na poczet podatku
                    dochodowego pracowników (formularze 110, 123 i 111).
                    11.Wpłata zaliczki na poczet podatku dochodowego od osób prawnych (formularz
                    202).
                    12.Kwartalne rozliczenie podatku VAT. Wpłaca się do Urzędu Skarbowego różnicę
                    między podatkiem VAT pobranym od klientów i zapłaconym dostawcom. W przypadku
                    gdy różnica ta jest ujemna, odlicza się ją od następnych dodatnich kwot do
                    zapłacenia przez podatnika. Raz w roku przedstawia się podsumowanie roczne.
                    13.Roczne rozliczenie podatku dochodowego od osób prawnych .
                    • Gość: pajacyk Re: Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 23:20
                      babelku ty myslisz ze ktos to czyta. mowisz jak fidel castro... tzn. dlugo;-)
                      • Gość: bąbel Re: Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 23:44
                        Chyba masz rację. Ale szlag mnie trafia słuchając uzdrowicieli kraju, którzy
                        będąc na szczytach władzy i na jej usługach nie zrobili do tej pory nic. Teraz
                        po wielu wielu latach nagle mają wspaniałe lekarstwa. K... , żeby tylko po nich
                        nie dostać sraczki.

                        pozdrawiam
                        • Gość: van Re: Benjamin Franklin, a socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 23:51
                          jesli nie poprawia, to przynajmniej nie zepsuja,
                          co nawet sie nie udalo poprzednim 'uzdrowicielom'
    • Gość: ~~ Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.ceron.pl 25.09.05, 00:22
      wadim to ten od gałązkowej
      • Gość: pwr Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: 62.87.178.* 25.09.05, 00:34
        :-)
    • Gość: ksantypa Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 11:19
      Zgadzam sie z Panem Prezydentem, że jesli ktos dwa razy tyle pracujeto powinien
      dwa razy tyle zarabiać. Dwa razy Panie Prezydencie, zgodze sie nawet na 4- 5
      razy , ale nie ma mojej zgody na 50 razy, czy 100 razy. Bo jak Pan zapewne wie,
      sa w POlsce płace za 840 zł brutto, a na reke jakies 620 zł. I sa płace po
      50.000 zł brutto. To jak tu matematyka. To prawda,że jeden zapłaci podatek 150
      zł. i zostanie mu na życie na rodzine 600 zł miesięcznie, a drugi zapłaci 15
      000 i zostanie mu jeszcze 20.000 zł na życie. Wg podatku liniowego. I nie
      mówcie panowie,że wy zainwestujecie w miejsca pracy. Wy inwestujecie w
      konsumpcje , w nieruchomosci na Karaibach i jeszcze dalej. I nie róbcie nam
      wody z mózgu. Ja sprywatyzowałam się juz w rok 1982. Miałam zakład
      rzemieślniczy, który w trakcie przemian Balcerowicza, podobnie jak 800 tyś.
      innych w Polsce został doprowadzony do ruiny przez tamte władze. Doporwadzony
      wzrostem kosztów produkcji tj. ogromnym wzrostem na ZUS. Jeżeli nie potanieją
      koszty pracy dla firm, to nie będzie inwestycji. A dyżym bezrobociem
      zainteresowani są właśnie przesiębiorcy. Im wyższe bezrobocie, tym niższe
      uposażenie i trudniejsze warunki pracy ( nie podoba sie to won). Przepraszam
      bardzo a ze swojego uposażenia jakie Pan Prezydent dostaje jako Prezydent, ile
      miejsc pracy Pan stworzy? A takich jak Pan jest dość dużo i o to wam
      chodzi,aby jeszcze uszczknąć ze wspólnego garnka jakim jest budżet państwa
      jeszcze kość dla siebie. A inni biedniejsi niech się składają na ta zupkę. I
      nie ma w tym co piszę nic z socjalizmu. Prosze mi powiedzieć dlaczego podatku
      liniowego nie ma w USA ani innym państwie zachodniej europy? Jest tylko w
      krajach demoludów ( dawnych). Aby usankcjonować zachłannośc neoliberałów.Już
      niewiele zostało do obławiania się ponieważ skarb państwa jest coraz
      biedniejszy, został wam tylko budżet czyli chcecie sięgnąc do kieszeni
      najbiedniejszych. Jesteście pazerni aż do bólu,
      to nawet mafia nie jest tak bezwzględna jak wy ponieważ dba o swoich ludzi. A
      wy traktujecie społeczeństwo gorzej jak bydło, chcecie je wydoić, nie bacząc,że
      może tego nie wytrzymać. To jest ten wasz sprawiedliwy podatek liniowy - Panie
      Prezydencie.
      • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 12:01
        USA ! .Nie mają liniowego nawet rozwijające się Chiny, Szanghaj ... .
        Już dzisiaj w Polsce przedsiębiorca może przejść na 19 % podatku bez możliwości
        odpisów i bardzo dużo osób z tego skorzystało, ale jakoś miejsc pracy nie
        przybywa i liczba kombinatorów wcale nie zmalała.
        Najśmieszniejsze jest to, że ludzi o poglądach innych niż np. zwolenników
        liniowego nazywa się socjalistami. Biedna ta Ameryka, Singapur pełne
        socjalistów. Pamiętam jak w początkach lat 90-tych w ciskano nam argentyński
        model rozwoju kraju. Wszyscy latali do Argentyny z pełnym zachwytem och i
        ach,pozostał nam bankowy system argentyński.
      • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.09.05, 13:24
        Szanowny Panie Ksantypo. Pensja jest, a przynajmniej powinna być, pochodną
        pracy, wykształcenia, kwalifikacji, odpowiedzialności, rzetelności,
        zaangażowania itd. Przecież kto inny ustala płacę (najczęściej pracodawca), a
        kto inny podatki. Więc proszę nie sięgać po skrajności. Oczywiście można
        rozważyć, czy tak powinno być, żeby robotnik zarabiał 600-800 zł, burmistrz czy
        prezydent dobrze zarządzanego miasta 5.000-6.000 zł, a prezes banku czy spółki
        skarbu państwa 100.000 – 500.000 zł miesięcznie? Ale to pytanie trzeba zadać do
        ustalających takie płace i nie mieszać tego z podatkami. Matematyka jest więc
        wciąż ta sama, zmienia się jedynie sposób ustalania płacy za określoną pracę. W
        takich dyskusjach sięgamy zawsze do skrajności. Dlaczego? Weźmy choćby
        architekta, który projektuje nowe domy i ślęczy nad deską kreślarską po 14
        godzin na dobę, na dodatek bierze odpowiedzialność za to, żeby projektowany dom
        się nie zawalił. Czy on powinien zarabiać tyle samo, co pomocnik murarza na
        budowie? Czy powinien być karany nierównym podatkiem za swoją pracę? Przecież w
        kwotach bezwzględnych on i tak płaci dużo wyższy podatek. Twierdzi Ksantypa, że
        zaoszczędzone pieniądze bogaci nie zainwestują w miejsca pracy. A kto na
        zachodzie, jak nie bogaci, tworzą miejsca pracy? Czy to biedni budują fabryki?
        Z własnego podwórka wiem, że np. właściciele nowosolskiej Gedii 100% zysków
        inwestują w zakład i dlatego przyrasta w tej firmie miejsc pracy 100-200
        rocznie, dziś 750, a nowy zakład to kolejne kilkaset miejsc pracy, docelowo
        1500. Pisze Pan, że ktoś doprowadził Pański zakład rzemieślniczy do ruiny? Kto?
        W gospodarce rynkowej ważną rolę odgrywają koszty pracy. Dziś pseudo
        uzdrowiciele gospodarki proponują podniesienie płacy minimalnej do 1600 zł.
        Genialne. Kto, głównie ze średnich i małych przedsiębiorców wytrzyma taki
        wzrost kosztów pracy? Przecież dzisiaj w Nowej Soli ludzie są gotowi pracować
        za 500 zł miesięcznie byle tylko mieć pracę. Oczywiście są przedsiębiorcy,
        którzy to wykorzystują, gdyż taka płaca jest nieuczciwa. Ale są też
        przedsiębiorcy, którzy odejmują od ust sobie i swojej rodzinie, aby utrzymać
        firmę i miejsca pracy. Dlatego każda skrajność jest zła. Oczywiście jeśli nie
        potanieją koszty pracy, to nie będzie inwestycji. A koszty pracy, to też
        podatki, ZUS itd. Ma Pan rację, że duże bezrobocie to szansa na niskie płace i
        niektórzy przedsiębiorcy to wykorzystują. Ale płaca jest tylko jednym ze
        składników kosztów pracy. Obniżenie kosztów pracy, m.in. poprzez obniżenie
        podatków spowoduje napływ inwestycji, a to z kolei spowoduje zmniejszenie
        bezrobocia, a to z kolei spowoduje wzrost płac i poziomu życia ludzi. Pyta Pan
        mnie ile z mojego uposażenia miejsc pracy można stworzyć? Odpowiem: 5 może 6
        stanowisk referenta lub sekretarki, 3 może 4 pracownika budowlanego, 2 może 3
        majstra (lidera) odpowiedzialnego za linię produkcyjną. Jeśli Pan uważa, że
        takich jak ja jest zbyt dużo, to trzeba zlikwidować stanowisko prezydenta
        miasta i już po kłopocie. Po co prezydent? Może wystarczy sekretarka? Tak Pan
        uważa? Obraża mnie Pan mówiąc, że chodzi mi tylko o to ,,aby jeszcze uszczknąć
        ze wspólnego garnka jakim jest budżet państwa jeszcze kość dla siebie,,. Po
        pierwsze pensja prezydenta czy burmistrza nie jest finansowana z budżetu
        państwa. Po drugie może Pan zawsze zająć moje miejsce, o czym decydują
        mieszkańcy w demokratycznych wyborach. Na zupkę dla biednych od serca ja poza
        pensją przekazałem już kilkadziesiąt tysięcy złotych. A Pan? I żeby była
        jasność, ja jestem za podatkiem liniowym nie dlatego, żeby więcej zarabiać.
        Moja pensja powinna pozostać netto taka sama. Mój zakład pracy, jakim jest
        Urząd, na podatku liniowym powinien zaoszczędzić. To właśnie ma prowadzić do
        obniżenia kosztów pracy. Pyta mnie Pan: „dlaczego podatku
        liniowego nie ma w USA ani innym państwie zachodniej europy”? Dlatego, że tamte
        gospodarki były budowane przez kilkaset lat, nasza musi je gonić zwiększając
        swoją konkurencyjność wobec nich. I znów Pan mnie próbuje obrazić twierdząc,
        że „sięgnąc do kieszeni najbiedniejszych”. Na jakiej podstawie Pan tak
        twierdzi? Dla Pan wiadomości ja na co dzień spotykam się w moim mieście z
        biedą, spotykając się z mieszkańcami mojego miasta i próbując rozwiązywać ich
        problemy. Moim celem jest przede wszystkim pomóc mieszkańcom poprzez dobrze
        płatna pracę. Nie zrobi się tego poprzez sianie demagogii i obiecywanie gruszek
        na wierzbie. Można to osiągnąć tylko poprzez rozwój gospodarczy, który jest
        możliwy dzięki nowym inwestycjom. Ale żeby one przyszły trzeba stworzyć
        odpowiednie warunki. Trzeba być bardziej konkurencyjnym od innych krajów. Ja
        prawie codziennie mam kontakt z inwestorami, w tym z najwyższej światowej
        półki. Wiem, co znaczy spełnić oczekiwania liczących się i poważnych
        inwestorów. Jak Pan śmie wypowiadać takie słowa: „Jesteście pazerni aż do bólu,
        to nawet mafia nie jest tak bezwzględna jak wy ponieważ dba o swoich ludzi”? Ja
        podpisuję się swoim imieniem i nazwiskiem, Pan kryje się za anonimem. Ja
        codziennie walczę o rozwój mojego miasta dla dobra ludzi, a Pan? Za rok
        społeczeństwo może mnie odwołać z funkcji prezydenta i powierzyć ją komuś
        innemu. Tym się różni drogi Panie demokracja od demagogii!!! Przepraszam za mój
        nieco przydługawy wywód ale nie mogę się pogodzić z demagogią prezentowaną
        przez niektórych uczestników tej dyskusji, która do niczego dobrego nie
        prowadzi. Pozdrawiam
        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 14:43
          >Pensja jest, a przynajmniej powinna być, pochodną
          pracy, wykształcenia, kwalifikacji, odpowiedzialności, rzetelności,
          zaangażowania itd<

          No właśnie. Więc co z ludzmi , którzy doprowadzili do absurdów w reformie
          administracyjnej, zdrowotnej , ekonomiczno-gospodarczej itd narażając skarb
          państwa na straty liczone w bajońskich sumach. Wykształceni, rzetelni,
          odpowiedzialni , zaangażowani no i co - przykład trasa S3, afery różnego
          rodszaju, droższa budowa 1-go km. autostrady niż w niektórych państwach UE
          pomimo dużo niższych zarobków ? Na zachodzie buduje się "autostrady", a u nas
          ciągle zmienia podział terytorialny kraju, administrację i reformuje wszystko
          po to by za pewien czas ponownie reformować marnując publiczne pieniądze.
          Jak więc to się ma do pańskiego cytatu powyżej ?

          Nigdy w Polsce nie będzie dobrze przy braku szacunku dla prawa, publicznych
          pieniędzy i szacunku pomiędzy ludżmi. Wyższe wykształcenie owszem, ale jest
          jeszcze talent i umiejętności, które często znaczą więcej niż wyższe. Czy
          śmieciarz jest mniej wartościowy od lekarza ? .Teoretycznie tak, ale
          praktycznie nie, bo bez niego lekarz nie pomoże - poumieramy w brudzie i
          smrodzie.
          Szacunek dla prawa ,publicznych pieniędzy, człowieka do człowieka niezależnie
          jaką pracę wykonuje ( najważniejsze aby dobrze wykonywał ją każdy i każdy
          otrzymywał za jej dobre wykonanie odpowiednią grtyfikację - nawte ten śmieciarz
          ) . Bez tego możemy mażyć o ...

          pozdrawiam
          • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.09.05, 17:08
            Oczywiście ma Pan rację, ale jeszcze raz powtórzę, płaca zależy od pracodawcy.
            W biznesie sprawa prosta. W instytucjach podległych politycznie, sprawa się
            komplikuje. I oczywiście często płaca nie jest tam pochodną wcześniej
            wymienionych przeze mnie atrybutów, tylko zależna jest od uległości, służeniu
            interesom partyjnym, układom etc. Dlatego tak ważne jest to, kogo wybieramy do
            władzy. To zabrzmi jak frazes, ale to od nas zależy jaki pracodawca będzie
            dzielił i rządził w instytucjach podległych państwu. I oczywiście za złe
            decyzje winni powinni odpowiadać.
            • Gość: bronek Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 17:36
              mam nadzieję, że Polacy będą wybierali coraz mądrzej i że coraz mniej głupców
              będzie na listach, bo mądre partie ich nie wystawią
              • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 20:14
                Oby w końcu zaczęło się dziać w kraju tak jak w normalnych cywilizowanych
                państwach w świecie. Oby !!! Ale chyba jednak kabaret będzie trwał nadal. Oby-m
                się mylił.
                • Gość: nicki Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:04
                  A mi tak szkoda tego 15 procentowego podatku. Zawsze marzyłem o podatku liniowym
                  i maksymalnym uproszczeniu całego systemu podakowego. Nistety PiS wygrał i
                  sprawa pozamiatana. Szkoda.
                  • Gość: Wadim Tyszkiewicz Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.09.05, 08:56
                    Ano szkoda!!! Może chociaż jakiś kompromis? Pozdrawiam
                  • Gość: zg Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.ztpnet.pl 29.09.05, 13:21
                    A ile panowie zarabiacie??????

                    Chyba wiem i rozumiem dlaczego wam tak szkoda:)
                    PZDR
                    • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:59
                      Pracuję w państwowej ( jeszcze ) firmie i na zrobki własciwie jak na polskie
                      warunki narzekać nie mogę, ale współczuć trzeba tym co mają np. 600 zł.
                      Wyciągaj zawarte w tekstach wnioski, a potem zadawaj pytania. To pytanie jest
                      cyniczne...:
                      > A ile panowie zarabiacie?????? Chyba wiem i rozumiem dlaczego wam tak
                      szkoda:)<

                      Wszyscy pragniemy gospodarczych eksperymentów, ale też wszyscy modlimy się o
                      nieuczestniczenie w nich. Wszyscy chcemy kapitalizmu, ale też wszyscy szukamy
                      posad w państwowych firmach z gwarancjami pracowniczymi i stabilizacją. Kto
                      wychodzi najgorzej na programach gospodarczo-naprawczych w kraju? Poczytaj
                      uważnie np. program PO, a szczególnie rozdział dotyczący małych firm
                      zatrudniających do 50 osób. Nie wiem ile masz lat, ale pomyśl sobie jaką
                      będziesz miał emeryturę kończac swoją karierę zawodową np. zarabiając 600 zł.?
                      Jakie mogą być składki z takiego zarobku ?

                      A jeżeli chodzi o obronę Vadima przez ciebie to uważam, że On przy swojej
                      chyba niemałej inteligencji potrafi zrobić to sam.

                      pozdrawiam
                      • Gość: zg Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.ztpnet.pl 29.09.05, 19:09
                        > A jeżeli chodzi o obronę Vadima przez ciebie to uważam, że On przy swojej
                        > chyba niemałej inteligencji potrafi zrobić to sam.

                        To wiem sam. Zreszta teraz nie poparlem jego wypowiedzi i dawno juz tego nie
                        robilem.
                        Nie wiem w ogole dlaczego tak nagle wyjechales z tym tekstem.

                        PZDR
                        • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 19:51
                          Przepraszam Ciebie, ale miałem ustawione "treść od najnowszego " co zmieniło
                          kolejność postów i nieopatrznie żle Ciebie zrozumiałem. Traktuj mój post jako
                          nieważny, a dotyczył innej wypowiedzi.

                          pozdrawiam
                          • Gość: nicki Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:44
                            Wiele osób na tym forum krytykuje na potęgę podatek liniowy i to z
                            najróżniejszych powodów. Niektórzy dyletanci uważają go wręcz za eksperyment na
                            skalę światową. Jako jego zwolennik liniowego od zawsze (nawet gdy proponował go
                            przed 15 latu jedynie Korwin-Mikke) postanowiłem poszperać w internecie na jego
                            temat żeby przytoczyć konkretne fakty a nie demagogiczne hasła o rzekomej
                            niesprawiedliwości społecznej. I oto co znalazłem (większość danych pochodzi ze
                            strony economist.com):
                            Pierwszym krajem w Europie, który wprowadził taki podatek była Estonia (1994). W
                            1995 Łotwa a w 1996 Litwa. Te kraje szybko zyskały przychylność inwestorów,
                            przedsiębiorców i analityków ekonomicznych a ich gospodarka szybko rosła. PKP
                            powiększał się średnio od 5 do nawet 12 %. Widząc te sukcesy liniowy zaczęły
                            lawinowo wprowadzać inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Kolejno Rosja,
                            Serbia, Słowacja, Ukraina, Rumunia i Gruzja. Przymierzają się kolejne. I co
                            przeciwnicy liniowego dalej uważacie że to eksperyment? Większość krajów z
                            naszego regionu już go ma i to są fakty!
                            I nie przekonują mnie zupełnie argumenty że liniowy jest zły bo nie mają go
                            bogate USA czy Niemcy. To zupełnie inne systemy ugruntowane od lat i absolutnie
                            Polska nie może się do nich porównywać (z resztą Niemcy za każdym razem podnoszą
                            krzyk gdy Polska zamierza obniżyć podatki, dobrze wiedząc, że ucieknie im
                            kapitał). A że liniowego nie ma Hiszpania czy Irlandia to też nic nie oznacza.
                            Te kraje także mają zupełnie inną historię. Od nich możemy się jedynie uczyć jak
                            umiejętnie korzystać z funduszy unijnych i tyle. Polska leży w Europie
                            Środkowo-Wschodniej i powinna się równać z gospodarkami sąsiadów bo ma podobne
                            problemy i historyczne uwarunkowania. A fakty są takie, że nie wprowadzając
                            podatku liniowego zaczynamy odstawać od sąsiadów.
                            W 1990 roku byłem w Tallinie i Rydze. Tego lata pojechałem tam znowu po 15
                            latach. Szok, zmieniło się dużo więcej niż w Polsce. To zasługa przede wszystkim
                            dużo szybszego wzrostu PKB, który po wprowadzeniu liniowego przed 10 laty stale
                            rośnie. No ale niedowiarki powiedzą że pribałtyka to małe kraje. Fakt ale
                            przykład ich stałego bezprecedensowego wzrostu gospodarczego jest dla nas dobrym
                            przykładem i argumentem za liniowym.
                            Skoro Estonia jest mała to weźmy na widelec wielką Rosję. Był ktoś w Moskwie? W
                            Polsce jeżdżą bodajże dwa maybachy w Moskwie setki. Sklepy o jakich Warszawa
                            nawet pomarzyć nie może. Pieniądze których nikt nie widział. No ale oczywiście
                            niedowiarki znowu powiedzą że Rosja ma też drugą stronę czyli koszmarnie biedną
                            prowincję, obrzydliwą mafię itp. To prawda lecz co dla Polski ważne wprowadzenie
                            liniowego w Rosji na poziomie 13 % skutecznie ograniczyło szarą strefę. Po dwóch
                            latach ponad 80 % firm zaczęło wykazywać zyski bo nie opłacało się oszukiwać
                            skarbówki. I to z przykładu Rosji ważna lekcja dla nas.
                            O Słowacji nie trzeba chyba nikomu przypominać bo przegrywamy z nią ostatnio
                            walkę o każdą inwestycję.
                            To mało argumentów za wprowadzeniem liniowego? Wzrost gospodarczy, ograniczenie
                            szarej strefy, napływ inwestycji, nie wspominając o uproszczeniu całego systemu
                            podatkowego. Rozumiem że krytycy liniowego nie prowadzą firm i nie zdają sobie
                            sprawy jakie to byłoby dla wszystkich przedsiębiorców ułatwienie jedna stawka
                            PIT, CIT i VAT.
                            A zwolennicy PiS-u już wiedzą że propozycja tej partii wprowadzenia dwóch stawek
                            18 i 32% dla 99,5% społeczeństwa oznacza praktycznie wprowadzenie liniowego? Kto
                            by pomyślał a jednak liniowy, choć kuchennymi drzwiami to jednak ma szansę
                            zagościć w Polsce.
                            • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 01:27
                              A może to jest największą zachętą przyjścia inwestorów - tania siła robocza, z
                              mocno obniżonym podatkiem to eldorado. Ale jak długo można być tanią siłą, z
                              perspektywą wzrostu płac do średniej grupy państw Europy ( np. Włochy ) za
                              kilkadziesiąt lat.
                              Minimalny miesięczny zarobek w euro
                              Luksemburg 1467, Holandia 1265, Brytania 1244, Francja, 1218, Belgia,
                              1210 Irlandia 1183, Grecja 690, Hiszpania 599, Portugalia 437, Czechy
                              239, Węgry, 229, Polska 205, Estonia 172, Słowacja 169, Litwa
                              159, Łotwa 116.



                              • Gość: mk Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.09.05, 15:05
                                Wydaje mi się że argumenty podane przez nickiego za wprowadzeniem podatku
                                liniowego są bardziej przekonywujące. Każdy kolejny rząd od 15 lat wciąż
                                majstruje przy podatkach ale to tylko jeszcze bardziej komplikuje nasz system
                                podatkowy. Czas z tym skończyć a liniowy jest chyba na to dobrym lekarstwem.
                                Prostota, żadnch różnych stawek i ciemnych interpretcji pozwalających na
                                przekręty tak że bogaci mimo wysokich stawek i tak płacili tyle co biedni
                                stosując różne darowizny, kasy budowlane itp.
                                A jeśli chodzi o wysokość pensji minimalnej to na jej wzrost jest tylko jedno
                                lekarstwo - NAPŁYW NOWYCH INWESTYCJI I BUDOWA MIEJSC PRACY!! To zmniejszy
                                bezrobocie i spowoduje konkurencję na rynku pracy na tyle że po prostu nikt nie
                                będzie chciał pracować za grosze. Chociażby dlatego mysle, że warto spróbować
                                liniowego. Przykłady innych a szczególnie sąsiedniej Słowacji są na prawdę
                                bardzo budujące.
                                Z resztą na naszym rynku pracy jest już tak źle że chyba nadszedł juz czas na
                                na prawdę mocne zmiany.
                                • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 00:39
                                  Ale bezrobocia jeszcze nigdzie nie zlikwidowano. Podejrzewam, że nawet by nie
                                  chciano go zlikwidować, to zbyt dobra karta przetargowa pomiędzy pracodawcą - (
                                  zw. zawodowy ) - pracobiorca.
                                  Mnie cały czas zastanawia fenomen Hiszpański i Irlandzki. Nie wprowadzono tam
                                  podatku liniowego, istniejący nie jest mały , a inwestycje są i wysokie pensje
                                  także.
                                  Czytałem kiedyś ciekawy artykuł, otóż : w Irlandi w kopalni cynku i ołowiu
                                  zlikwidowano niemal całą biurokrację pozostawiając niezbędne minimum. Wielu
                                  ludzi , aby utrzymać pracę przeszlo ze stwnowisk tzw. umysłowych na fizyczne.
                                  Wszystko zaczęło działać pod ścisłą kontrolą finansową i stało się - zwykły
                                  szary górnik jest w stanie zarobić przeliczając na złotówki od 10 000 do 13 000
                                  na miesiąc . Porównując - zarobek polskiego górnika z kop.miedzi ( ceny miedzi
                                  i srebra są dużo wyższe od cynku i ołowiu ) z przepracowanymi dodatkowo 4-ma
                                  sobotami i 2-ma niedzielami wynosi 2500 do 3500 zł. Takich przykładów można
                                  mnożyć. Pomoc domowa z pracą w ogrodzie w Irlandi +/- 2000-4000 zł. po
                                  przeliczeniu.
                                  Jest jedno "ALE" - tam finanse publiczne to pełna odpowiedzialność i
                                  skrupulatne liczenie każdego centa, A NIEPŁACENIE PODATKÓW TO WIELKIE
                                  PRZESTĘPSTWO. SZACUNEK DLA PRAWA !!!
                                  Jak jest u nas widzimy na każdym kroku - rozpasiona administracja na miarę USA,
                                  brak szacunku do pieniędzy ( ukradł, zle zainwestował - mała szkodliwość i
                                  bezkarność ) jak byśmy byli bogaci niczym Kuwejt i nagminne łamanie prawa na
                                  każdym kroku.
                                  Tak można bez końca...
                                • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 01:10
                                  >Wydaje mi się że argumenty podane przez nickiego za wprowadzeniem podatku
                                  liniowego są bardziej przekonywujące<

                                  Firmy w Polsce mogą już od jakiegoś czasu przejść na podatek 19 $ bez
                                  możliwości odpisów czy ulg. Wielu z tego zkożystało, a czy zaczęli tworzyć
                                  dzięki temu nowe miejsca pracy nie zauważyłem.

                                  >A jeśli chodzi o wysokość pensji minimalnej to na jej wzrost jest tylko jedno
                                  lekarstwo - NAPŁYW NOWYCH INWESTYCJI I BUDOWA MIEJSC PRACY!! To zmniejszy
                                  bezrobocie i spowoduje konkurencję na rynku pracy na tyle że po prostu nikt nie
                                  będzie chciał pracować za grosze.<

                                  W samej Nowej Soli musiałoby powstać kilka zakładów zatrudniających średnio
                                  po kilka tysięcy osób, drobni nie są w stanie pochłonąć takiej masy ludzi. To
                                  nie wszystko, musi powstać wiele tysięcy miejsc pracy nie związanych z jakim
                                  kolwiek przemysłem. Takich miast jak N.Sól i z takimi problemami jest w kraju
                                  wiele i wszyscy chcą tgo samego.
                                  Zbyt proste i piękne , aby było prawdziwe.
                                  pozdrawiam
                                  • croolick Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach 01.10.05, 02:03
                                    Gość portalu: bąbel napisał(a):

                                    > Firmy w Polsce mogą już od jakiegoś czasu przejść na podatek 19 $ bez
                                    > możliwości odpisów czy ulg. Wielu z tego zkożystało, a czy zaczęli tworzyć
                                    > dzięki temu nowe miejsca pracy nie zauważyłem.

                                    Jesli moga dzis uchylac sie od placenia podatku na dotychczasowych zasadach to
                                    po co maja przechodzic na nowy sposob nie dajacy takich mozliwosci do unikania
                                    placenia?
                                    • Gość: bąbel Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:40
                                      >Jesli moga dzis uchylac sie od placenia podatku na dotychczasowych zasadach to
                                      po co maja przechodzic na nowy sposob nie dajacy takich mozliwosci do unikania
                                      placenia?<

                                      Od czego mamy dobrze opłacane odpowiednie instytucje
                                      kontrolne finansów publicznych ? BRAK SZACUNKU DO PRAWA, brak skutecznej
                                      kontroli i bardzo niskie lub żadne kary, jak to w państwie kolesiów bywa.
                                      Jaka jest gwarancja, że po wprowadzeniu p.liniowego szara strefa zniknie ?
                                      Takiej gwarancji nie ma, jeżeli ktoś kto nie płaci 19 % może i nie płacić 15%,
                                      a zwsze znajdą się w ustawach odpowiednie furtki i kruczki-życie dało nie jeden
                                      przykład.

                                      Właściwie to tak sobie myślę, że ten p. liniowy jest w zasadzie tubą
                                      propagandową programu ( życzeń ) PO - przykrywka tego co tak naprawdę ta partia
                                      chce dać społeczeństwu - XIX -sto wieczny feudalizm. Można poczytać na str. >
                                      program PO < ( Niskie zarobki - niska emerytura, a czas szybko leci).
                                      Przepraszam inaczej myślących i

                                      pozdrawiam
                              • Gość: Silarobocza Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.05, 10:10
                                No właśnie, mnie to wkurza niesamowicie, z czego Ci politycy sieciesza, sa
                                dovbre warunki do inwestycji bo jest tania sila robocza, czyli ludzie pracuja za
                                600 PLN, to ma byc atut?? PARANOJA
                                • Gość: nicki Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 00:11
                                  • Gość: nicki Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 00:20
                                    Ktoś wierzy w wysoką ściągalność podatku w Polsce? Chyba nikt. Każdy nowy rząd
                                    ją zapowiada ale nic z tego nie wynika. W Polsce to nie możliwe, niestety powiem
                                    szczerze. PiS też na to nie pomoże.
                                    A sama wysokość podatku owszem to może być lekarstwo. Jeśli podatek ma wynosić
                                    max 15 % to ja jako potencjalny hochsztaper bym się zastanowił. Dziś musiałbym
                                    płacić conajmniej 30%. Z tego działka dla radcy prawnego raz, dla radcy
                                    podatkowego dwa i jeszcze pare procent zysku musiałoby byc dla mnie. A przy
                                    podatku 15 procent, leje na radce prawnego, leje na radce podatkowego, dziele
                                    się z fiskusem i jestem bogaty. Któs ma inne wyliczenia?
                                    Szczrze wątpie...
                                    • Gość: jadwisia Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.10.05, 20:05
                                      niski podatek - duże wpływy
                                      • Gość: Kościelny Re: Wadim Tyszkiewicz o wyborach IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.10.05, 21:44
                                        Niech ktoś mi odpowie na pytanie::: skoro kościół z Ojcem Rydzykiem poparli
                                        Kaczyńskich co dostaną w zamian? Nie ma nic za darmo to już chyba wszyscy
                                        wiedzą. Za władze Kaczyńscy są gotowi sprzedać własną duszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka