pklark
12.12.05, 00:37
Pamiętam lat temu kilka ( a moze już i z 10) gdy powstał pomysł stworzenia
tzw: SPALONEGO LASU twórcy pomysłu mówili o strefie przemysłowej Zielonej
Góry do której sprowadzimy inwestrów zewnętrznych - firmy PRODUKCYJNE i o
ZAAWANSOWANEJ technologii ....minęły lata -Spalony Las dzięki ogromnym
pieniądzom głównie z UE prawie już powstał i co się okazało??????????? Główni
inwestorzy to podzielonogórski Stelmet - przecierający drewno, hurtownia-
hipermarket MAKRO , coś tam planuje pan Bombelek( Valdi i drobna produkcja
kosmetyków),ostatnio coś się mówi o przymiłym człowieku sprzedajacym
papierosy i słonecznik panu Dowhanie , oraz kilka innych małych hurtowni już
działających w mieście ,itd.itp.
Moje pytania: czy to tak miało wygłądac??? czy spalony las da jakiś przełom w
poziomie zatrudnienia w mieście???? czy naprawde urzednicy zrobili wszystko
aby ściągnąc poważnych inwestorów produkcyjnych ze świata??? czy ta strefa to
nadzieja dla mieszkańców czy raczej przykład beznadziei?????????Prosze tylko
o wypowiedzi merytoryczne o problemie a nie osobiste wycieczki pod adresami
byłej i obecnej ekipy rządzącej miastem.........