Dodaj do ulubionych

Co powiedział Tusk

29.01.06, 10:37
Straszna histeria się rozpętała po tym, co powiedział Tusk. :-) A co takiego
powiedział? No właśnie. Oto fragment:

"Jeżeli prezydent rozwiąże parlament 1 lutego, to co wtedy?

- Rozmawialiśmy z konstytucjonalistami, z rzecznikiem praw obywatelskich.
Wydaje się bezsporne, że niektóre działania PiS-u, na przykład blokowanie
wyborów nowego prezydenta Warszawy, ustawa medialna, a przede wszystkim
kuglowanie z terminami budżetowymi, to są wykroczenia bardzo poważne. Gdyby
na podstawie fałszywej interpretacji konstytucji, interpretacji ze złą wolą
przeprowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, miało dojść do wyborów, to taka
decyzja oznacza kryzys polityczny, jakiego ostatnie 15-lecie nie znało. Nie
mogę dzisiaj wykluczyć, że w sytuacji, w której prezydent złamałby
konstytucję i rozpisał wybory, to my nie zaakceptujemy tej decyzji.

Pójdziecie z tym do Trybunału Stanu?

- Nie, to już są dużo poważniejsze sprawy.

Czyli co?

- Czyli może dojść do bardzo poważnego kryzysu nie tylko konstytucyjnego. W
tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu,
czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby
sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory,
stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie
posłuszeństwo takim decyzjom.

Czyli?

- Trzy kropki postawcie.

Co to znaczy: wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo? Ludzi wyprowadzicie na
ulicę?

- ...

Czym się różnicie od PiS-u w sferze światopoglądowej?

- Różnimy się w kilku kluczowych sprawach. Ale główny spór nie ma charakteru
ideologicznego, dotyczy raczej relacji obywatel - państwo. Dla nas "wolność"
to szansa, dla nich to problem. PiS wierzy w państwo wszechmocne i
wszechkontrolujące."

I link do całości:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3134878.html?as=1&ias=5
Dziwne, że nikt nie zainteresował sie np. tym, co mówi Tusk o wzięciu
odpowiedzialności za rząd przez J.Kaczyńskiego i takiej konstrukcji rządu,
gdzie kierowanie z tylnego siedzenia nie będzie możliwe.
pzdr

Obserwuj wątek
    • Gość: John F. Kennedy Re: Co napisał Maciej Rybiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:21
      Felieton z sobotnio-niedzielnej "Rzeczosopolitej"
      Kamyczek do liberalizmu w wersji prezentowanej przez niektórych polityków z PO
      (zmutowanych UW-oli - to moja JFK uwaga). pzdr

      JESTEM, WIĘC PISZĘ
      Socjalizmu! Socjalizmu!

      Takie wołanie usłyszałem, studiując opublikowane w piątkowej "Rz" rezultaty
      badań, z których wynika, że większość Polaków domaga się zwiększenia wpływu
      polityków i państwa na gospodarkę.

      Jest to po prostu wołanie o socjalizm, i do tego realny. A także o oddanie
      gospodarki w pacht partyjnym machinacjom. W III Rzeczpospolitą wkroczyliśmy ze
      społeczeństwem składającym się z analfabetów ekonomicznych i przez szesnaście
      lat niewiele się zmieniło. Przeciwnie, wszystkie mity, legendy i złudzenia na
      temat gospodarki, celów działalności gospodarczej i roli państwa w gospodarce
      były przez te lata przez większość ugrupowań politycznych podtrzymywane. Także
      zwycięskie PiS nie jest bez winy, a nawet niewykluczone, że choć na razie nie
      spełnia swoich gróźb przedwyborczych, to im zawdzięcza sukces.

      Polacy są przekonani, że głównym celem prywatnej działalności gospodarczej
      powinno być tworzenie dobrze płatnych miejsc pracy. Osiąganie zysku jest
      uznawane za występek taki jak kradzież. Najkorzystniejsze społecznie są
      przedsiębiorstwa państwowe, ponieważ nie mogą upaść. Zawsze politycy mogą je
      wesprzeć z budżetu, czyli z podatków. Polacy chcą zwiększonej kontroli nad
      gospodarką, większej ilości przepisów i rozbudowy biurokracji, która będzie to
      wszystko kontrolować. Ideałem byłoby powrotne upaństwowienie wszystkiego, co
      można, bezpieczne posady dla wszystkich i domiary dla prywaciarzy.

      Nie mamy więc żadnej presji społecznej na polityków, aby konstytucyjnie zakazać
      państwu prowadzenia działalności gospodarczej i ograniczyć rolę polityki w
      gospodarce do określania ogólnych - i rozsądnych - ram prawnych gospodarowania.
      Smutne, ale mamy społeczeństwo niedostosowane umysłowo do poziomu i metod
      działania współczesnej gospodarki. Nic więc dziwnego, że taki jest poziom
      gospodarczych debat w Sejmie. W końcu politycy to kwiat naszego społeczeństwa.
      Maciej Rybiński

      • pawel.zary Re: Co napisał Maciej Rybiński 29.01.06, 13:14
        Gość portalu: John F. Kennedy napisał(a):


        > Felieton z sobotnio-niedzielnej "Rzeczosopolitej"
        > Kamyczek do liberalizmu w wersji prezentowanej przez niektórych polityków z PO
        > (zmutowanych UW-oli - to moja JFK uwaga). pzdr
        >


        Czytałem :-) Zgadzam się z opinią Rybińskiego. Jego IMHO uwagi jednak w głównym
        stopniu dotyczą wizji państwa prezentowanej przez PiS!
        Skoro "ludzie wołają - socjalizmu!", to własnie wybory pokazały, że głosowali
        na partię prosocjalną. :-)
        Patrz, gdzie jest np. J.Korwin-Mikke i UPR? wcale nieźle wypadły (łącznie -
        Samoobrona, LPR i SLD - wszystko lewica (narodowi-socjaliści, socjal-
        liberałowie), a zwyciężyło chadecko-narodowo-socjalne PiS.
        Dlaczego konserwatywni-liberałowie i wolnorynkowcy (także duża częśc PO - w PO
        60% to ludzie, którzy nie byli wcześniej w żadnej partii - teraz też cały czas
        wstępują nowi - zwróć uwagę, że UW też się podzieliła i duża częśc, właśnie
        tych z frakcji o pogladach socjal-liberalnych poszła do Partii Demokratycznej)
        nie mają w Polsce większości? Prwdp wynik komunizmu i socjalistycznej
        gospodarki przez 50 lat zrobiły swoje. :-(
        Młodzi jadą masowo za pracą do Wlk Brytanii i USA. tam dokładnie obserwują i
        ucza się prawdziwego wolnego rynku i normalnej gospodarki. Mam nadzieję, że
        wróca w odpowiedniej chwili i przejmą w Polsce władze. Jestem optymistą.
        pzdr :-)

        • Gość: John F. Kennedy Re: Co napisał Maciej Rybiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 15:23
          Tekst Macieja Rybińskiego trzeba odczytywać w świetle jego wcześniejszych
          felietonów, w których dworował sobie z pędu rzekomo liberalno-konserwatywnej
          Platformy Obywatelskiej za jej pęd do zajmowania etatów w niedoszłej koalicji
          POPiS. Wg niego mocno się to kłóciło z podejściem liberalnym.

          Powiedz mi jakim liberałem jest stary biurokrata poseł Fiedorowicz, czy posłanka
          Bukiewiczowa, która będąc radną w ZG wsławiła się lobowaniem interesów firmy
          Stelmet czy intrygami wespół z radnymi SLD ?

          Uważam, że niepotrzebnie kruszysz kopie o osoby, które zupełnie nie zasługują na
          obronę. Klasyfikacje które podajesz w stylu PiS jest to partia
          narodowo-socjalno jakaś tam, są jak prokrustowe łoże. Są nieprecyzyjne, nie
          pasują do rzeczywistości. Gdy w rządzie PiS ministrowie o proweniencji
          liberalno-konserwatywnej stanowią całkiem pokaźna grupę. Jak w takim układzie
          uznać prawdziwość etykietek, które przyklejasz ?
          Różnic jakie się pojawiły nie można sprowadzać do psychologii Kaczyńskich,
          którym cały czas dorabia się "czarny pi-ar". J. Kaczyński zachowuje się
          tymczasem jak rasowy polityk, który nie hamletyzuje jak Tusk i nie intryguje jak
          Rokita.
          Prof. Jadwiga Staniszkis twierdzi, że korzenie naszego naiwnego podejścia do
          świata związane są z tym, ze w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej, w
          Polsce nie przerobiliśmy nominalizmu (wracam oczywiście do starego sporu z XIII
          wieku prowadzonego między realistami a nominalistami). Pokłosiem tego jest m.in.
          metoda etykietowania, szeroko stosowana w Polsce.
          Polecam felietony Ziemkiewicza na Interii, szczególnie ten w którym deklaruje on
          obronę spraw nie osób. pzdr
          • pawel.zary Re: Co napisał Maciej Rybiński 29.01.06, 17:33
            Gość portalu: John F. Kennedy napisał(a):

            > Tekst Macieja Rybińskiego trzeba odczytywać w świetle jego wcześniejszych
            > felietonów, w których dworował sobie z pędu rzekomo liberalno-konserwatywnej
            > Platformy Obywatelskiej za jej pęd do zajmowania etatów w niedoszłej koalicji
            > POPiS. Wg niego mocno się to kłóciło z podejściem liberalnym.
            >



            W każdej dużej organizacji mamy różne frakcje. :-)


            >
            > Uważam, że niepotrzebnie kruszysz kopie o osoby, które zupełnie nie zasługują
            n
            > a
            > obronę.



            Nie bronię nikogo i nie zajmuje sie personaliami. Popieram (na swoim odcinku
            popierania ;-) ) dobre pomysły i idee.



            Klasyfikacje które podajesz w stylu PiS jest to partia
            > narodowo-socjalno jakaś tam, są jak prokrustowe łoże. Są nieprecyzyjne, nie
            > pasują do rzeczywistości. Gdy w rządzie PiS ministrowie o proweniencji
            > liberalno-konserwatywnej stanowią całkiem pokaźna grupę. Jak w takim układzie
            > uznać prawdziwość etykietek, które przyklejasz ?



            Bo to jest problem polskiej sceny politycznej - zbyt mała czytelność. :-)
            Ministrowie czy doradcy PiS byli lub są nadal formalnie członkami PO :-)
            (niektórzy). Zakwalifikowanie polityczne PiS naprawdę sprawia trudności, stąd
            ta ekwilibrystyka słowna :-)




            > Polecam felietony Ziemkiewicza na Interii, szczególnie ten w którym deklaruje
            o
            > n
            > obronę spraw nie osób. pzdr
            >



            Ziemkiewicza czytam - Michalkiewicza i Korwina-Mikke także :-)
            Czytałem "Najwyższy Czas" juz na przełomie 1989/90. Mam nawet jakieś
            historyczne egzemplarze w domu. Kierunek konserwatywno-liberalny jest mi bardzo
            bliski już od tamtego czasu. Jakbym chciał należeć do UW to bym się zapisał,
            ale nie chciałem - etaty mnie nie interesowały, tylko realizacja pewnych idei,
            np. gospodraka wolnorynkowa w Polsce. PO dawało taką nadzieję i nadal daje,
            chyba, że zwycięży w niej frakcja, nazwijmy ją - "etatystyczno-liberalna".
            Będąc na zewnątrz - ani ja ani Ty nie będziemy mieli na to żadnego wpływu.
            Obrażeni na demokrację i politykę Polacy też nie. Wałęsa ostrzegał.
            pzdr
            • Gość: John F.Kennedy Re: Co napisał Maciej Rybiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 20:24
              Zapomniałeś o nominalizmie. A ten brak czytelności politycznej wg cyt. prof.
              Staniszkis tu ma swoje bardzo głębokie korzenie. Nie przerobiona lekcja historii
              filozofii. Sławny Ockham ten od "brzytwy Ockhama" do dzisiaj jest zwalczany
              przez Ojca Prof. Krąpca b. rektora KUL. Nieżyjący wybitny filozof i logik prof.
              Józef I. Bocheński (był dominikaninem jak cyt. Krąpiec i m.in. konsultantem
              koncernu Nestle)uważał z kolei, że odrzucanie nominalizmu jest cięzkim błędem
              intelektualnym.
              To o czym piszę przejawia się w polityce chociaż tym, że słowom nadaje się
              sensy, które na dobrą sprawę nic nie znaczą. Słowem całe te pyskówki, ploty,
              wzdychania i lamentacje są w gruncie rzeczy g-vno warte. To pod tym chłamem
              znajdują się struktury pojęciowe którymi trzeba operować. Myślałem, że kto jak
              kto, ale, że mój były pupil Rokita to rozumie ...
              • pawel.zary Re: Co napisał Maciej Rybiński 29.01.06, 21:23
                Gość portalu: John F.Kennedy napisał(a):


                Sławny Ockham ten od "brzytwy Ockhama" do dzisiaj jest zwalczany
                > przez Ojca Prof. Krąpca b. rektora KUL.



                Tylko Ockhama z PiS-em nie mieszaj, bo jeszcze ktoś w trakcie rozmowy na żywo w
                znanym radio zadzwoni i zaatakuje w temacie "rozdziału państwa i kościoła" ;-))



                Nieżyjący wybitny filozof i logik prof
                > .
                > Józef I. Bocheński (był dominikaninem jak cyt. Krąpiec i m.in. konsultantem
                > koncernu Nestle)uważał z kolei, że odrzucanie nominalizmu jest cięzkim błędem
                > intelektualnym.


                Pożyczyłem kiedys znajomemu, członkowi UW, żeby go "nawrócić", "100 zabobonów"
                Bocheńskiego (był dominikaninen - nie ten znajomy - Bocheński, oczywiście ;-) ).
                Po przeczytaniu stwierdził, że "większych bzdetów nie czytał" ;-))))) Nie
                wytrzymał takiego spojrzenia na te wszystkie "tolerancje" i "demokracje" jak je
                widział Bocheński. O "Stuleciu kłamców" Łysiaka po tym doświadczeniu, nawet mu
                nie wspomniałem :-)



                > To o czym piszę przejawia się w polityce chociaż tym, że słowom nadaje się
                > sensy, które na dobrą sprawę nic nie znaczą. Słowem całe te pyskówki, ploty,
                > wzdychania i lamentacje są w gruncie rzeczy g-vno warte.



                A szczególnie widać to od wewnątrz. Swoisty matrix i zjawiska tzw "wydmuszek"
                medialnych dopiero wtedy sa naprawdę widoczne ;-)
                pzdr
    • Gość: max Re: Co powiedział Tusk IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.01.06, 13:52
      popier... głupot i pojechał na narty,tak się przejął tragedią w Katowicach !!!
      • Gość: xYz Re: Co powiedział Tusk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 16:04
        Rybiński tyle razy zmieniał swoje poglądy. Szkoda zajmować się tym jegomościem.
        • Gość: druchBoruch Re: Co powiedział Tusk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.06, 17:34
          niech żyje Grzegorz Kołodko, monetaryzm musi odejść!

          kiss
          kiss
      • Gość: :( Re: Co powiedział Tusk IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.01.06, 09:17
        Gość portalu: max napisał(a):

        > popier... głupot i pojechał na narty,tak się przejął tragedią w Katowicach !!!

        A co miał pojechać na miejsce tragedii? Jako kto? Jako przedstawiciel rządu?
        Przedstawiciel Parlamentu czy może społeczeństwa? PS. Żeby była jasność...
        Pojechał zaraz po tragedii? Czy może wyjechał jak jeszcze nic się nie wydarzyło?

        Jestem na 2 945,36 % pewien, że gdyby Tusk choć jedno słowo powiedział
        publicznie na temat chorzowskiej tragedii, to Ty pierwszy(a) byś krzyczał(a),
        że jak On śmie się odzywać i wykorzystywać tragedię dla własnych celów....

        Wczoraj np. dzięki "panu Prezydentowi" dowiedziałem się z telewizorni, że nie
        ma kancelarii Sejmu!! Bo to "kancelaria Marka Jurka" przeznaczyła (chyba milion
        zł) na rzecz tragedii... Jak tak można? Przecież to wszyscy posłowie stoją za
        tą wpłatą, zarówno Ci z PiS, PO, SLD jak i całej reszty... A tu "głowa państwa"
        zapomina, że budynek przy Wiejskiej nie jest prywatną własnością Marka Jurka...

        :(
    • proca_toya Re: a kto to jest ten tusk?? 29.01.06, 17:41
      pawel.zary napisał:

      > Straszna histeria się rozpętała po tym, co powiedział Tusk

      i cóż takiego ciekawego ten przegraniec powiedział?? Robi się z niego prawie
      bolshewik - załóż mu berecik na główkę i daj czerwoną płachtę na plecy - tylko
      tego mu brakuje - dlatego macie do pieca w tych najbliższych wyborach -
      dołączycie do mamusi czyli UW.
      • Gość: Alek Re: a kto to jest ta spocona kaczka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 20:36
        Słownictwo godne zakompleksionych PiSiorów.
        W najblizszych wyborach społeczeństwo przejrzy na oczy, o czym świadczą
        najnowsze sondarze, i odstwią do lamusa tą bandę politycznych awanturników spod
        herbu spoconej kaczki. Nigdy nie brałem udziału w wyborach ale teraz na pewno
        zagłosuje na jakąs partię przeciw zaplutym kaczorom. Kaczyzm to dramat Polski
        • fars Re: a kto to jest ta spocona kaczka?? 29.01.06, 21:33
          Polska, dlaczego sama sobie rzuca kłody pod nogi ? może jutro przyniesie coś
          bardziej optymistycznego
        • Gość: Wiki Re: a kto to jest ta spocona kaczka?? IP: *.pkobp.pl 30.01.06, 16:00
          Typowy POwiec. Niesamowicie wykształcony "inaczej" o czym świadczy pisownia
          słowa sodnaż, inwektywy typu "zaplutym kaczorom", "spoconej kaczki".
          Tak, w najbliższych wyborach społeczeństwo pokaże gdzie wasze miejsce i dlatego
          się tych wyborów tak boicie.
    • Gość: Gunther Re: Co powiedział Tusk IP: *.man.poznan.pl 31.01.06, 09:48
      Cha cha cha panie Pawle

      JESTEM, WIĘC PISZĘ
      Podwórko Donalda Tuska

      Jeśli się ktoś wychował na podwórku, dobrze wie, że kluczowe znaczenie ma to,
      kto pierwszy uderzy - wyznał Agnieszce Kublik i Monice Olejnik szef Platformy
      Donald Tusk w wywiadzie opublikowanym w sobotniej "Gazecie Wyborczej".
      Podwórkiem Tuska jest teraz Polska, a my - obywatele - nie mamy możliwości
      zabrania swoich zabawek i pójścia na sąsiednie podwórko.

      Musimy przyglądać się bójce i niewykluczone, że wszyscy dostaniemy po mordzie.
      Chyba że ktoś wyrośnie wreszcie z krótkich portek.

      Ale nadzieja jest mała. Donald Tusk ogłosił w tym zdumiewającym wywiadzie, że
      ponieważ nie ma możliwości usunięcia prezydenta Kaczyńskiego z urzędu, nie
      wyklucza wypowiedzenia obywatelskiego posłuszeństwa.

      Ależ najnowsze dzieje Polski pokazują, że są co najmniej dwa sposoby usunięcia
      prezydenta - albo na wzór Narutowicza, albo Wojciechowskiego. Trzeba być tylko
      albo Niewiadomskim, albo Piłsudskim, komu do kogo bliżej.

      Jeśli PO ma w planach zorganizowanie nieposłuszeństwa obywatelskiego, to radzę
      wydrukowanie w stosownym nakładzie broszury Edwarda Abramowskiego z roku 1905
      "Zmowa powszechna przeciwko rządowi", żeby każdy wiedział, co ma robić.

      Nie płacić podatków, nie dawać rekruta, nie przyjmować rządowych posad, nie
      posyłać dzieci do szkół państwowych, nie kupować papierów wartościowych, nie
      odwoływać się do sądów, nie pomagać policji itd. Chodziło wtedy o rząd carski,
      ale obecny jest zdaje się dla Tuska równie bezprawny i narzucony.

      Gdyby "Zmowa" miała stać się programem PO, to można by zmienić nazwę partii na
      PAS-Platforma Anarcho-Syndykalistyczna. Byłoby ładnie, bo mielibyśmy dwie
      konkurencyjne siły polityczne - PAS i PiS. Oczywiście do czasu delegalizacji
      PiS. Dalej byłby już tylko PAS.

      Ale nie wiadomo dokładnie, na czym ma polegać nieposłuszeństwo, bo Tusk na
      prośbę o wyjaśnienie zalecił postawienie trzech kropek. Jeśli chodzi w tych
      kropkach o partyzantkę, to na mnie proszę nie liczyć - mieszkam za daleko od
      mostów i linii kolejowych. Oczywiście przeciwko złemu rządowi jest w tradycji
      polskiej jeszcze jedna metoda - oddanie się pod protekcję ościennego, życzliwego
      mocarstwa.

      Mężowie stanu z podwórka, niszczycie nie Trzecią, ani Czwartą, tylko po prostu
      Rzeczpospolitą. Naszą. Jedyną, jaką mamy.
      Maciej Rybiński
      • pawel.zary Re: Co powiedział R.Bugaj w "Rzeczpospolitej" :-) 31.01.06, 14:54
        Gość portalu: Gunther napisał(a):


        > Cha cha cha panie Pawle
        >



        Cha cha cha drogi Guntherze :-)


        Widmo autorytarnego dryfu (fragmenty)

        "Sytuacja w Polsce jest jednak rzeczywiście poważna. Na pobojowisku, które
        pozostawił po sobie rząd Leszka Millera, pojawili się aktorzy, których
        większość obywateli nie chciała. Rzecz nie tylko w tym, że 60 procent wyborców
        zostało w domu, a spośród pozostałych 40 procent wielu głosowało według zasady
        mniejszego zła. Ważniejsze wydaje się, że w okresie jesiennych wyborów
        świadomość charakteru obydwu zwycięskich partii nie była powszechna. PiS to
        partia politycznego radykalizmu, a PO - liberalnego ekstremizmu. Partie takie
        występują także w krajach o ustabilizowanych demokracjach, ale - przynajmniej w
        Europie - znajdują się poza głównym nurtem. W Polsce, wobec upadku ekipy
        postkomunistycznej, uzyskały wyborczy sukces, choć trzeba pamiętać,
        że "zwycięskie" PiS poparło ledwie 12 proc. uprawnionych do głosowania.
        (...)
        Do wyjątków należeli ci, którzy np. przeczytali projekt nowej konstytucji PiS.
        To lektura ujawniająca zamiar ustanowienia w Polsce ładu, jeżeli nie na wpół
        autorytarnego, to na pewno kwestionującego kanon liberalnej demokracji. Wyborcy
        pozostają suwerenami, ale ich głównym prawem jest wybór prezydenta, który potem
        może wprawdzie nie wszystko, ale bardzo wiele.
        (...)
        Dziś autorytarny rys w polityce PiS jest już wyraźnie widoczny i nikt nie
        powinien na to zamykać oczu. Pierwszym aktem był wybór na urząd marszałka Sejmu
        Marka Jurka, polityka, który nie zawahał się składać hołdu zbrodniarzowi
        Pinochetowi. To charakterystyczne, bo ukazuje instrumentalny stosunek tego
        środowiska do podstawowych praw człowieka i historycznej odpowiedzialności.
        Politycy PiS lokują się w czołówce antykomunistów. Poseł PiS wypominał Adamowi
        Zielińskiemu (wybitnemu prawnikowi i przyzwoitemu człowiekowi), że został
        wybrany do kontraktowego Sejmu z listy komunistycznej władzy, a na tym samym
        posiedzeniu Sejmu PiS forsowało do ważnych i prestiżowych instytucji ludzi po
        uszy ubabranych w PRL.
        Coraz bardziej widoczne jest też, że PiS nie tyle wywraca symboliczny "stolik
        polskiej oligarchii" (jego istnienie nie jest wirtualne), ile usadza przy nim
        swoich graczy.
        (...)
        Jeszcze groźniejsze są inne dokonania PiS: budowanie dyspozycyjnej KRRiT oraz
        instrumentalizowanie konstytucji i parlamentu.
        (...)
        Także w sferze politycznego obyczaju obserwujemy żenujące zachowania. Marszałek
        Sejmu został sprowadzony do roli partyjnego funkcjonariusza i nawet nie próbuje
        zachowywać się bezstronnie. Pakt stabilizacyjny to propozycja w istocie
        zawieszenia kompetencji parlamentu, którego większość (pakt został skierowany
        także do PO) ma "w ciemno" poprzeć przyszłe projekty ustaw PiS i powstrzymać
        się od krytykowania rządu (charakterystyczne jest i to, że pakt jest skierowany
        do Samoobrony, ale wykluczony jest SLD).

        RYSZARD BUGAJ, Ekonomista, działacz opozycji demokratycznej w PRL i
        doradca "Solidarności", wielokrotny poseł, twórca i były lider Unii Pracy, z
        której odszedł, gdy większość zyskali tam zwolennicy związków z SLD

        "Oddając w wyborach (z zaciśniętymi zębami) głos na PiS, czyniłem tak w
        przekonaniu, że nie są możliwe rządy wspólne PiS i PO."

        Tak napisał Ryszard Bugaj - człowiek polskiej lewicy - w wyborach poparł PiS -
        LEWICA WSPIERA LEWICĘ?

        Link do całości:
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060131/publicystyka/publicystyka_a_1.html








        • dubitando Co powiedział Kwaśniewski i Urban przed wyborami:) 31.01.06, 16:02
          Kwachu i Urban także wspierali Tuska przed wyborami.

          Czyżby komuchy wspierały swoich 'młodszych braci w przekrętach'??

          Cha Cha Cha Cha Cha
          • Gość: gaucho Co powiedział Tusk w wywiadzie dla Olejnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:27
            Podwórko Donalda Tuska


            Jeśli się ktoś wychował na podwórku, dobrze wie, że kluczowe znaczenie ma to,
            kto pierwszy uderzy - wyznał Agnieszce Kublik i Monice Olejnik szef Platformy
            Donald Tusk w wywiadzie opublikowanym w sobotniej "Gazecie Wyborczej".
            Podwórkiem Tuska jest teraz Polska, a my - obywatele - nie mamy możliwości
            zabrania swoich zabawek i pójścia na sąsiednie podwórko.

            Musimy przyglądać się bójce i niewykluczone, że wszyscy dostaniemy po mordzie.
            Chyba że ktoś wyrośnie wreszcie z krótkich portek.

            Ale nadzieja jest mała. Donald Tusk ogłosił w tym zdumiewającym wywiadzie, że
            ponieważ nie ma możliwości usunięcia prezydenta Kaczyńskiego z urzędu, nie
            wyklucza wypowiedzenia obywatelskiego posłuszeństwa.

            Ależ najnowsze dzieje Polski pokazują, że są co najmniej dwa sposoby usunięcia
            prezydenta - albo na wzór Narutowicza, albo Wojciechowskiego. Trzeba być tylko
            albo Niewiadomskim, albo Piłsudskim, komu do kogo bliżej.

            Jeśli PO ma w planach zorganizowanie nieposłuszeństwa obywatelskiego, to radzę
            wydrukowanie w stosownym nakładzie broszury Edwarda Abramowskiego z roku
            1905 "Zmowa powszechna przeciwko rządowi", żeby każdy wiedział, co ma robić.

            Nie płacić podatków, nie dawać rekruta, nie przyjmować rządowych posad, nie
            posyłać dzieci do szkół państwowych, nie kupować papierów wartościowych, nie
            odwoływać się do sądów, nie pomagać policji itd. Chodziło wtedy o rząd carski,
            ale obecny jest zdaje się dla Tuska równie bezprawny i narzucony.

            Gdyby "Zmowa" miała stać się programem PO, to można by zmienić nazwę partii na
            PAS-Platforma Anarcho-Syndykalistyczna. Byłoby ładnie, bo mielibyśmy dwie
            konkurencyjne siły polityczne - PAS i PiS. Oczywiście do czasu delegalizacji
            PiS. Dalej byłby już tylko PAS.

            Ale nie wiadomo dokładnie, na czym ma polegać nieposłuszeństwo, bo Tusk na
            prośbę o wyjaśnienie zalecił postawienie trzech kropek. Jeśli chodzi w tych
            kropkach o partyzantkę, to na mnie proszę nie liczyć - mieszkam za daleko od
            mostów i linii kolejowych. Oczywiście przeciwko złemu rządowi jest w tradycji
            polskiej jeszcze jedna metoda - oddanie się pod protekcję ościennego,
            życzliwego mocarstwa.

            Mężowie stanu z podwórka, niszczycie nie Trzecią, ani Czwartą, tylko po prostu
            Rzeczpospolitą. Naszą. Jedyną, jaką mamy.

            Maciej Rybiński
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060131/publicystyka/publicystyka_a_5.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka