aski68
09.04.06, 09:44
Od dziś w prosty sposób możesz wyjaśnić wszystkim czepialskim, którym
"straszne fleje" i "koszmarni bałaganiarze" z ust nie schodzą, że to, co biorą
za nieporządek, jest jedynie przejawem życia w zgodzie z naturą i troski o
otoczenie.
Nie myję okien, ponieważ...
...kocham ptaki i nie chcę, żeby jakiś uderzył w czystą szybę i zrobił sobie
krzywdę.
Nie pastuję podłóg, ponieważ...
...boję się, że któryś z gości się pośliźnie i coś sobie złamie, a ja będę
mieć wyrzuty sumienia. Do tego jeszcze mógłby mnie zaskarżyć.
Koty z kurzu są całkiem w porządku, ponieważ...
...dotrzymują mi towarzystwa. Ponadawałam im imiona, a one zgadzają się ze
wszystkim, co mówię.
Pajęczyny zostawiam w spokoju, ponieważ...
...wierzę, że każde stworzonko powinno mieć swój dom.
Porządki wiosenne odpuszczam, ponieważ...
...lubię wszystkie pory roku jednakowo i nie chcę, żeby reszta była zazdrosna.
Nie wyrywam chwastów w ogrodzie, ponieważ...
...nie będę się przecież wtrącać w boskie sprawy. Bóg to projektant doskonały.
Nie chowam porozkładanych rzeczy, ponieważ...
...mąż ich potem nigdy w życiu nie znajdzie.
Kiedy robię imprezę, nie szykuję niczego wykwintnego, ponieważ...
...nie chcę, żeby się goście stresowali, co mają mi podać, kiedy idę do nich z
wizytą.
Nie prasuję, ponieważ...
...wierzę etykietkom, na którym napisano "nie wymaga prasowania".
Niczym zupełnie się nie przejmuję, ponieważ...
...nerwusy umierają młodo, a ja mam zamiar jeszcze się tu pokręcić i zostać
pomarszczoną, zrzędliwą starą babą!!!
CZyli te wielkie sprzątanie przed-świąteczne jest mocno przereklamowane :))))