pawel.zary
10.07.06, 14:35
Ajajajajajajajaj :-) Taki mieliśmy "dobry rząd" i "dobrego premiera", a tu
nagle niczem grom z jasnego nieba, z dnia na dzień, z godziny na godzinę
okazało się, że możemy mieć "lepszego premiera" i "lepszy rząd" :-) I proszę
bardzo, nawet politycy PiS-u, którzy daliby sobie głowę uciąć za "dobry rząd"
premiera Marcinkiewicza, dzisiaj bez zmrużenia oka dmuchają w nową trąbkę
przekazaną przez J.Kaczyńskiego, a o koledze i premierze Macinkiewiczu już
nie pamiętają.
Ładnie to tak, "przyjaciele" z PiS-u? (O "przyjaciołach z PiS-U" mówi teraz
coraz częściej R.Giertych, dla którego faktycznie są to "przyjaciele", bo
tylko oni gwarantują mu polityczny byt - nowe wybory wyrzucą Giertycha na
polityczny śmietnik.)
Prezes Jarosław tak wystraszył się nieuchronnego podziału w PiS, że aż musiał
odwoływać premiera?
Wyraźnie widać jak ludzie związanie z Marcinkiwiczem zorientowali się będąc w
rzadzie i mając wgląd w dokumenty, że w Polsce trzeba przeprowadzić zmiany
wolnorynkowe, o których mówiła Platforma Obywatelska i nie można dłużej
oszukiwać ludzi różnemi "socjalizmami" proponowanymi przez prezesa Jarosława
Kaczyńskiego.
Czy J.Kaczyński dalej, przez kilka miesięcy do wyborów, będzie uprawiał
socjalistyczną propagandę wspomagany przez "prawicowego lewicowca" :-)))
R.Giertycha i "prawdziwą narodowo-socjalistyczną lewicę" Leppera?