po_makale
14.07.06, 15:13
A więc już piszę co następuje. Idę do ginekologa prywatnie oczywiście płacę 60
zł w aldemedzie ten otóż Pan wysyła mnie na następne badanie USG u radiologa -
bo w gabinecie nie posiada kolejne 60 zł, a oczywiście sprawę musi jeszcze
obejżeć ginekolog czy wszystko jest w porządku czyli jeszcze 60 zł. Jeśli
Aldemed ściąga taką kaskę z funduszu zdrowia to taniej by wyszło dać
ginekologowi w Aldemedzie aparat do usg nawet w ramach gratisów taniej wyjdzie
gwarantuję. I tak nasza kasa rozchodzi się od gabinetu do gabinetu i znika w
przestworzach. to tak jak by iść do dentysty na plombowanie zęba on zajży
dzurę wywierci drugi a trzeci włoży pląbę i wrócimy do pierwszego niech
sprawdzi czy napewno dobrze włożona. Pustogłowie.