aski68
21.09.06, 10:15
Richard Hammond - prezenter najpopularniejszego w Europie magazynu
motoryzacyjnego "Top Gear" - został ciężko ranny w wypadku samochodowym.
W stanie krytycznym został helikopterem przetransportowany do szpitala w Leeds.
Wypadek wydarzył się podczas zdjęć do kolejnego odcinka programu. 36-letni
Hammond prowadził auto z napędem odrzutowym.
Hammond zasiadł za kierownicą dragstera vampire o napędzie odrzutowym, który
zdolny jest osiągać prędkość prawie 500 km/h. Jazda odbywała się na dawnym
lotnisku RAF-u w Elvington koło Yorku.
Hammond podejmował próbę pobicia brytyjskiego lądowego rekordu prędkości. W
pierwszej próbie pojazd przekroczył prędkość 480 km/h, ale ekipa nie była
pewna, czy rekord został pobity.
Dlatego podjęto drugą, ostatnią próbę.
Niestety Hammond stracił panowanie nad pojazdem, który zaczął zjeżdżać z pasa
startowego. Kierowca uruchomił jeden z hamujących spadochronów, pojazd zaczął
się obracać, wypadł z pasa i zatrzymał się 100 metrów dalej kołami do góry. Do
wypadku doszło, gdy prędkość przekraczała 400 km/h...
Próba była zabezpieczona pod względem medycznym. Gdy pierwsi ratownicy dotarli
do wraku pojazdu Hammond był nieprzytomny, ale oddychał i miał puls. Podczas
wyciągania z samochodu to odzyskiwał, to tracił przytomność i skarżył się na
ból pleców.
Obecnie Hammond przebywa w klinice neurologicznej w Leeds. Lekarze określają
jego stan jako "stabilny".
Vampire to samochód, którym Colin Fallows ustanowił obecny angielski rekord
prędkości naziemnej, wynoszący 483,28 km/h.
Pojazd ma 9.14 m długości, waży tonę. Napędzany jest odrzutowym silnikiem
Rolls-Royce'a, który zużywa nawet 28 litrów paliwa na 1 km! Jednocześnie
zapewnia fenomenalne osiągi - przyspieszenie do 440 km/h trwa tylko 6 sekund.
Teoretyczna maksymalna prędkość Vampire to 610 km/h.
ryzyko zawodowe...ale szkoda i żal człowieka
Trzymam kciuki by wszystko zakończyło się ok:)