cancro
16.12.06, 09:01
Jeśli jeszcze nie widzieliście, to nie idźcie! Ja byłem w kinie - to najgorzej
wydane 20 zł w moim życiu!
Rzecz jest o tym, ze pewien Kazach udowadnia Jankesom, ze są idiotami, o czym
akurat wie niemal cały świat, z wyjatkiem samych Jankesów. Jednak
najdziwniejsze jest to, że tytułowy bohater dziwi się temu, że Jankesi nie
wiedza gdzie jest Kazachstan :-P.
Najlepsze jednak jest poczucie humoru Borata, które według autorów filmu ma
być typowe dla Kazachów. Wypada to wręcz żałośnie. Napewno widzieliście nie
raz amerykańskich zabawiaczy, kozy opowiadają dowcipy, z których śmieją się
tylko Amerykanie. Takie też niestety dowcipy opowiada tytułowy Borat.
Porównanie kobiecej vaginy do rękawa płaszcza czarnoksiężnika to próbka
najprzedniejszego humoru, podobno rodem z centralnej Azji.
Osobiście nie mogę oprzeć się wrażeniu, że już taki film widziałem. Pamiętacie
Banaczka? Kto pamięta?