Dodaj do ulubionych

Nasz pierwszy musical

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 19:27
Przyszedłem, obejrzałem i... jestem pod wrażeniem ;-))).

Warto się wybrać.


Pozdr.,
MMM
Obserwuj wątek
    • Gość: Ola Re: Nasz pierwszy musical IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.04.03, 23:17
      To był cudowny wieczór! Jak zwykle wspaniała Tatiana
      Kołodziejska i grupa młodych, zdolnych ludzi. Wspaniały spektakl!
      • dsvp Re: Nasz pierwszy musical 07.04.03, 10:46
        Powiem szczerze jestem zaskoczony i to niezwykle miło. Teatr dramatyczny
        wystawia musical - retrospekcję.
        Fantastyczny balans nastrojów, tematów, a wszystko to uszyte wspaniałą
        materią poezji Osieckiej. Tatjana Kołodziejska w sposób doskonały oddaje
        dojrzałość i przejscia Agnieszki, której los nie oszczędził, co w sposób
        perfekcyjny zostaje przedstawione w spektaklu.
        Dodać należy dwie jeszcze rzeczy. Pierwszą na pewno jest muzyka Katarzyny
        Gaertner, która znała Agnieszkę nie tylko jako wieloletni twórca mózyki do jej
        tekstów, ale znała ją także ze stron, wokół których skupia się treść sztuki.
        Drugą rzeczą są wszystkie problemy i nowinki techniczne, które w Teatrze
        Lubuskim znalazły swoje miejsce i użycie po raz pierwszy. Troszkę mikroporty
        szwankowały podczas spektaklu, ale cóż, w tym aspekcie należy mieć wielką
        nadzieję, że zarówno aktorzy jak i dźwiękowcy nauczą się pracowaćz tym
        rodzajem sprzętu.
        Podsumowując urok i wdzięk młodych aktorów i tanczerzy, ich zapał i chęć do
        pracy, połączony z doświadczeniem aktorów sceny zielonogórskiej na tle słów
        Osieckiej i porywającej muzyki Gaertner wypada wyśmienicie. Muzical ale bez
        amerykanizmów i zbędnego patosu. Poezja i człowiek i do tego jeszcze widownia.

        Pozdrawiam
    • Gość: Eleonora Kompromitacja IP: *.poczta / 10.1.12.* 07.04.03, 10:50
      Po obejrzeniu spektaklu z przykrością stwierdzam, że to zupełna
      kompromitacja Teatru Lubuskiego. Banda amatorów, którzy świetnie
      tańczyli, beznadziejnie śpiewali (stroiła jedna osoba!) i
      jeszcze gorzej grali. Mam też wrażenie, że twórca nie potrafił
      ze swych pomysłów na finał wybrać jednego, bo musical kończy się
      cztery razy!
      Na szczęście lub ich nieszczęście na scenie świeciły dwie
      gwiazdy: Wojciech Czarnota i młoda śpiewająca większość parti
      solowych dziewczyna, której nazwiska nie znam (byłam na próbie
      generalnej nie premierze).
      Zupełny brak wyczucia sceny! Tancerze tańczyli jeden na drugim,
      podczas gdy przód sceny świecił pustką. Aktorzy - amatorzy nie
      potrafili stanąć w świetle refrektorów tak, że nie było widać
      ich twarzy. Czyżby bali się publiczności? Powinni, bo przyjdzie
      im spijać gorycz tego co zrobił nieudolny reżyser i Jego ekipa!
      A szkoda bo Zielona Góra miała szansę na stworzenie
      miusicalowej "perełki"!
      Ciekawe co na to sponsor musicalu?
    • markoniec Re: Nasz pierwszy musical 07.04.03, 17:51
      no to już nie wiem czy warte obejrzenia czy nie
      • Gość: Zielony Re: Nasz pierwszy musical IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 20:05
        Idz i ocen:) Mysle ze bedziesz bardziej obiektywny niz przedmowcy :-) A jak
        ocenisz pozytywnie to i ja sie moze wybiore??
        • markoniec Re: Nasz pierwszy musical 07.04.03, 21:01
          jutro sprawdzę czy jest szansa na bilety
          • dsvp Re: Nasz pierwszy musical 08.04.03, 10:13
            www.zgora.pl/teatr
            (z nową szatą graficzną - osobiście hmmm całkiem nieźle)
            pzdrx
            • Gość: kaka Re: Nasz pierwszy musical IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.03, 10:20
              Buuu DSVP... Myślałam, że tak pochlebną opinię pisze niezależny widz, a Ty po
              prsotu jesteś pracownikiem teatru stąd te ochy achy... buuu:)
              • dsvp Re: Nasz pierwszy musical 08.04.03, 19:42
                Gość portalu: kaka napisał(a):

                > Buuu DSVP... Myślałam, że tak pochlebną opinię pisze niezależny widz, a Ty
                po
                > prsotu jesteś pracownikiem teatru stąd te ochy achy... buuu:)
                kaka nie jestem pracownikiem teatru, ani lubuskiego, ani jakiegokolwiek
                innego, nie wytępuję też ja ani moja dziewczyna w przedstawieniu (bom kawaler
                stały swej samotności), nie wiem i nie potrafię Ci odpowiedzieć czy chciałbym
                być czy to pracownikiem teatru, nie móiąc jużo byciu aktorem
                ale serio sztuka cool pa!
      • Gość: Eleonora Re: Nasz pierwszy musical IP: *.poczta / 10.1.12.* 08.04.03, 14:13
        Proszę uwierz, że lepiej pójść do kina.
        Pozdrowionka.
        • dsvp Re: Nasz pierwszy musical 11.04.03, 14:01
          Jestem przekonany o tym, żeby móc się wypowiadać trzeba spróbować, poznać coś,
          doświadczyć. Drogi karotku pójdź i przekonaj się, byś nie miała (miał) później
          poczucia braku podjęcia próby poznania i yrobienia sobie osądu.
          Kiedyś w "Perłach z lamusa" leciał jakiś amerykański film z początku lat '90.
          Mocno wbiły mi się w pamięć słowa Kałużyńskiego. Zdecydowanie wypowiedź jego
          oscylowała wokół delikatnych aluzji, że film jest kiepski, ale jako ostatnie
          powiedział on zdanie, które zachęcało do obejrzenia filmu ze względu na
          dokumentalny charakter przedstawianego w filmie środowiska młodzieży wielkiej
          metropolii.
          Wszędzie tkwi choć odrobina czegoś, co sprawia, że danym podmiotem, przedmiotem
          czy też zjawiskiem warto zainteresować się i poznać hoć odrobinę bliżej.
          I jakże daleko w takim podejściu do stanowiska, które w wyśmienity sposób
          przedstawia następująca definicja alternatywna:
          "dyplomata to taka osoba, które słowo <<spierdalaj>> potrafi powiedzieć w taki
          sposób, że czuje się urocze podniecenie na myśl zbliżającego się wyjazdu."

          Otóż powtórzę tylko i wyłącznie ze względów poznawczych warto iść, warto
          obejrzeć ten spektakl, szczególnie kiedy (tak jak ja dla przykładu) nie
          widziało się do tej pory musicalu.

          PS
          Eleonoro jak oceniasz kreowaną przez Tatjanę Kołodziejską postać Agnieszki
          Osieckiej? Moim zdaniem to było to. Zobaczyłem kobietę dojrzałą, doświadczoną
          (zarówno w życiu, co przez życie), pewną siebie jak też pewną niepewności losu.
          Widziałem Osiecką, której zwykłe, prozaiczne czynności, zostały w te sposób
          pokazane. Humanum sum ... tak to takie ludzkie, a wręcz człowiecze.
          Prozaiczność przepleciona z patosem i rozmową z sumieniem. Życie trwa i na
          tyle, na ile można to przedstawić w musicalu, zostało to oddane.
          Eleonoro pamiętam śmierć Osieckiej, spotkania z jej piosenką i poezją w
          telewizji i radio. Z perspektywy czasu rozumiem, dlaczego nie byłem
          zaiteresowany ani twórczością, ani wszystkim tym, co towarzyszyło śmierci
          Osieckiej. Widok młody ludzi (starzec się odezwał ...) na sali powoduje, że
          poniekąd zazdroszcze im, że w ich wieku (niezależnie z jakich pobudek)
          zainteresowali się spektaklem i uczestniczyli w przedstawieniu ...
          dużo by jeszcze ale po co wszak wszystko zostało już powiedziane

          pozdrawiam
          • Gość: karotek Re: Nasz pierwszy musical IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 17:45
            dsvp napisał:

            > Jestem przekonany o tym, żeby móc się wypowiadać trzeba spróbować, poznać
            coś,
            > doświadczyć. Drogi karotku pójdź i przekonaj się, byś nie miała (miał)
            później
            > poczucia braku podjęcia próby poznania i yrobienia sobie osądu.


            Hmmm... nie bardzo rozumiem czemu to do mnie? Mimo, że mam 18 lat (od dziś),
            to zdążyłem obejrzeć już kilka świetnych musicali... ten, mimo drobnych
            niedociągnięć, do takich zaliczam.


            Pozdr.,
            MMM (facet jestem)
            • dsvp Re: Nasz pierwszy musical 12.04.03, 12:42
              No drogi przyjacielu, wszystkiego naj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka