jacekzmzkzg
05.05.07, 10:38
Kurs z Dworca o 21.46.Na Batorego Ogrodnictwo wsiada sobie gościu w
towarzystwie kobiety.Nie kasują biletów...Autobus jest niemalże pusty, razem
z
nimi w sumie 4 pasażerów (większość wysiadła przy KTBS), ale naszemu
bohaterowi
ciężko było odsunąć się od drzwi.Po odjeździe z przystanku upomniałem go
przez
mikrofon.Reakcja była odwrotna, zaczął mnie obrażać popijająć piwo więc
wywaliłem z wozu tą dwójkę ( nie mieli biletów ).Byli pijani.
Ale przeczuwałem, że to jeszcze nie koniec...Wracając z Łężycy nasz bohater w
okolicach osiedla Czarkowo rzucił w mój autobus kamieniem trafiając w boczną
szybę kierowcy.Na szczęście nie wybił jej,tylko zrobił ryse na ok 2 cm.
Ale czy myślał o konsekwencjach tego co by było gdyby trafił tym kamienim w
moją głowę??
Fakt ten zgłosiłem na policję, która zabezpieczyła moje ostatnie dwa
przejazdy
przez to osiedle.Serdeczne dzięki dla zielonogórskiej policji:).Czekali do
momentu gdy ostatni raz przejeżdżałem przez Czarkowo.DZIĘKUJĘ:).
A co teraz z naszym bohaterem?? Jak myślicie czy powinienem odpuścić i
zakleić
czarną folią tą rysę na szybie nie pamiętając , że ten gnój mógł mnie zabić??
Był na tyle głupi , że zrobił to mimo, że jego twarz mamy nagraną na dysku
przez rejestrator kamer.Czy może nie zapominać o tym i postarać się , by
zapłacił za to co zrobił?? Jak myślicie co powinienem zrobić?? Czy w ogóle
dobrze zrobiłem wywalając go z wozu, czy może powinienem udawać, że niczego
nie
widze i nie słysze.Proszę o Wasze opinie.
Jacek 217. www.zkmkm.prv.pl