Dodaj do ulubionych

Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero

17.01.09, 14:01
Rtv-Euro-AGD parę lat temu w ten sposób mnie "przerobiło" i od tej pory omijam
ich sklepy szerokim łukiem i odradzam znajomym.
Nierozumiem tej taktyki, tracą masę klientów przez takie działania.
Obserwuj wątek
    • Gość: KEKE Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 14:48
      euro to najgorsza siec - przekręcają jak mogą.
      • Gość: gumol Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 17:18
        jak cię nie stać to kupujesz na raty - po co takie męczenie tematu. węża masz w
        kieszeni. Nic nie ma za darmo.
        • znajomy_jennifer_lopez Za darmo to można tylko w ryj dostać 17.01.09, 19:06
          Amatorm 0% radziłbym zapytać się jaka jest cena jesli zapłacisz gotówką, zwykle kilka(naście) % mniej.
    • the_elviz Noo faktycznie 17.01.09, 17:35
      Łódź - w Manufakturze, w Pasażu Łódzkim, zawsze mówią, że powyżej 6
      rat trzeba brać ubezpieczenie. No i ze mną mieli problem i jak byli
      zdziwieni ostro, że dostałem bez ubezpieczenia jak się zaparłem. I
      następni klienci też wzieli bez ubezpieczenia jak powiedziałem że
      można to zgłosić.
    • Gość: gość Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.ostrowmaz.mm.pl 17.01.09, 17:48
      Bo reklamuje się zupełne 0% i to jest możliwe tylko sporządzającym umowy każe
      się sprzedawać z ubezpieczeniem inaczej nie dostaną żadnej prowizji od tego
      kredytu a być może będą musieli jeszcze do tego dołożyć np. z premii. Tak więc
      nie dziwię się że sprzedający starają się za wszelką cenę "ubezpieczyć" kredyt.
      Trzeba znać dwie strony medalu tak niestety jest w naszym chorym kraju że jak
      się robi promocję dla klienta to w jakimś stopniu za jej skutki obciąża się
      sprzedawcę...
    • Gość: literak Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.chello.pl 17.01.09, 19:45
      Dokładnie tak przekręca się Klientów w sieci Euro. I jest to nieetyczna praktyka
      ze strony sprzedawców.
    • wj_2000 Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero 17.01.09, 20:12
      Nie kupuję na raty, bo mam szczęśliwie trochę oszczędności. Ale pomyślałem
      sobie, że to musi być jakiś trick. Czułem, że skoro płacę gotówką, to powinienem
      coś z tego mieć.

      I otóż w jednym Euro (na Towarowej) udało mi się w ten sposób uzyskać upust
      200pln na mikrofalówce za 1400 (z funkcją crisp - rewelacja, zmieniła cały mój
      sposób żywienia!).
      Ale na Bema, gdy za jakiś czas kupowałem lodówkę, za Boga nie chcieli nic dać!
      Drążyłem temat odwołując się do coraz ważniejszych osób w sklepie, aż mi jeden
      wyjaśnił. Raty są rzeczywiście 0%, ALE, w umowie jest haczyk. Gdy choć z jedną
      ratą spóźnisz się choć o 1 dzień, płacisz oprocentowanie za cały okres i to dość
      wysokie. Podobno połowa klientów wpada w tę pułapkę, co pokrywa w pełni koszty
      kredytu.
      Ubezpieczenie to inna śpiewka. To, z kolei przy drugim (po mikrofalówce, a przed
      lodówką) zakupie w tej sieci (telewizor), z doświadczeniem upustu przy
      mikrofalówce dopominałem się jakiegoś upustu, zaproponowano mi KANT ewidentny.
      Wpisano, że jest wada towaru i dadzą mi upust jeśli wykupię (za te same 100pln)
      ubezpieczenie GWARANCJI na kolejny rok, poza tym co standardowo daje producent.
      Ewidentnie sprzedawca ma prowizję od każdego klienta wykupującego ubezpieczenie.
      Rodzaj ubezpieczenia nie ma znaczenia.
      • ndrozdowski Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero 17.01.09, 22:44
        wciskają ubezpieczenie nie dlatego, że można nie dostać kredytu, ale dlatego, że
        w euro rtv agd działa system prowizji od sprzedaży.
        Za wyrobienie struktur i sprzedaż sprzętu jest hajs. Bo tak to tylko podstawa. A
        struktury to dodatkowa gwarancja oprócz tej dwuletniej od producenta, usługi
        dodatkowe, wypoziomowanie etc. oraz ubezpieczenie, które wciska sprzedawca, a
        jak jemu się nie uda to babeczka na stanowisku ratalnym.
        To jedna wielka czarna dziura i nie warto kupować tam jakiegokolwiek sprzętu.
    • Gość: zumek Teraz inaczej kombinuja cwaniaki IP: *.sta.asta-net.com.pl 17.01.09, 23:38
      Teraz jest inaczej. Raty sa zero procent tylko nie na ratach ale na kredycie
      odnawialnym. Tak, kupujac w euroRTVagd dostajesz karte kredytowa i oni sciagaja
      za ten artykul co kupujesz kase z tego kredytu poczym ty to splacasz. Tylko co
      sie okazuje, jestes posiadaczem wpelni aktywnej karty kredytowej ze wszystkimi
      tego konsekwencjami.
      • Gość: itp itd Re: Teraz inaczej kombinuja cwaniaki IP: 84.201.210.* 18.01.09, 00:28
        Dokładnie , jest to kredyt w ciężar karty kredytowej, ale karty używać nie
        trzeba - nie jest też aktywna.. ale zaliczają zakup sprzętu jako pierwszą
        transakcję no i wciskają ubezpieczenie - często nie informując o tym.

        Fakt, to przegięcie. A tekst w stylu : "informujemy, że jest możliwość
        ubezpieczenia kredytu na wypadek utraty pracy, ciężkiej choroby
        uniemożliwiającej zatrudnienie. Wówczas to ubezpieczyciel spłaca za nas kredyt.
        Nie jest to konieczne, a ma tylko na celu zapewnić klientom poczucie
        bezpieczeństwa na wypadek zdarzeń losowych" to żaden wyraz troski o klienta
        tylko wynik polityki sprzedażowej oraz typowe bankowe szkoleniowe bicie piany i
        ściema
        • Gość: zumek Re: Teraz inaczej kombinuja cwaniaki IP: *.sta.asta-net.com.pl 18.01.09, 01:21
          Jestes pewny ze nie jest aktywna? Bo tu zaczyna sie caly klopot. Jak nie jest
          aktywna to splacam i olewam a jak jest to trzeba bedzie jeszcze pisma pisac o
          rezygnacje z karty.

          Niedlugo do spozywczaka trzeba bedzie z prawnikiem isc.
    • Gość: ludzie myślcie!!! Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.acn.waw.pl 18.01.09, 01:02
      ludzie to nie sklep was przerabia i wkręca ale sami nie myślicie co robicie. ubezpieczenie przy zakupie ratalnym, a także kredytach gotówkowych jest DOBROWOLNE. wystarczy przeczytać umowę którą dostajecie do podpisania, nie mówiąc o tym że macie tydzień czasu na odstąpienie od niej!

      pretensje możecie mieć tylko i wyłącznie do siebie
      • Gość: xea Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.gprs.plus.pl 18.01.09, 02:27
        nie zawsze jest dobrowolne, jak jest w umowie zapis, że warunkiem
        udzielenia danego kredytu na okreslonych warunkach jest wykupienie
        ubezpieczsenia, to masz do wyboru wykupic je albo nie zawrzeć umowy
    • willazakopane Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero 18.01.09, 08:05
      Przeciez nikt nikomu nie zabrania czytać umowy przed podpisaniem. Poza tym -
      ceny można negocjować! Więc telewizor za 1990 zł da się kupić na raty 10 x 189
      ! Bez żadnego ubezpieczenia!
    • Gość: Łukasz Ludzie to jest proste IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.01.09, 08:57
      Przedstawiciel banku jest najczęściej osobą z zewnątrz ma płacone za godzinę
      jakąś stawkę np 4 zł więc siedzi sobie w fotelu i udziela kredytów myślicie
      fajnie jest i już. Tylko nie wielu was wie że ten pracownik za każdy udzielony
      kredyt z ubezpieczeniem ma dodatkowo 5-10 zł premii(zależna jest ona od rodzaju
      sklepu bo np w salonie RTV łatwiej udzielić kredytu niż np w supermarkecie)
      powiecie to nie dużo ale gdy weźmiecie pod uwagę że takich kredytów udzieli on
      dziennie 4-5 to dodatkowo ma 50zł więc to on nie firma ma w tym momencie większy
      interes aby wcisnąć wam ubezpieczenie i wszystko więc za Chiny Ludowe tego nie
      odpuści.
      • Gość: XYZ Re: Ludzie to jest proste IP: *.net-serwis.pl 18.01.09, 09:41
        To tylko część prawdy, która jest dużo bardziej skomplikowana.

        Ogólne to bank finansuje zakup klienta, a sklep ma podpisaną umowę o współpracy z bankiem XYZ (nie ma znaczenia jaki to bank). To co ma znaczenie to fakt, że pieniądze na zakup jakby nie patrzeć pochodzą z banku, a ten albo je daje z lokat klientów, którzy je u niego założyli lub z pieniędzy zakupionych na rynku międzybankowym. Bank nie pożycza własnych pieniędzy tylko innych klientów, którzy je złożyli na lokacie licząc na odsetki. A to oznacza, że bank ma koszty pozyskania pieniądza.

        Oczywiście jeśli w sklepie klient nie bierze darmowego kredytu, to nagle okazuje się, że sklep na udzieleniu takiego kredytu też chce zarobić - normalne, chce zwiększyć swoje dochody. Jednak inaczej ma to się w przypadku gdy kredyt jest darmowy. Wtedy to sklep ma zapłacić dla banku za koszt pożyczanego pieniądza - "opcja 0% odsetek" lub "bez żadnych kosztów" (to mogą być 2 oddzielne produkty w pierwszym nie ma tylko odsetek, a w drugim odsetek i różnorakich prowizji). Jedną z możliwości, aby sklep nie ponosił kosztu pozyskania pieniądza przez bank jest możliwość sprzedania wraz z kredytem "obowiązkowego" ubezpieczenia - bank ma dodatkowy przychód z tego ubezpieczenia, sklep też coś z tego dostaje, a reszta idzie do ubezpieczyciela (3 podmioty dzielą się tym przychodem z ubezpieczenia - to temu to ubezpieczenie tyle kosztuje). Drugą możliwością dla sklepu jest wliczenie tego kosztu w cenę towaru - to dlatego sklepy, w których jest duża sprzedaż na raty (zwłaszcza te darmowe) mają zazwyczaj wyższe ceny niż małe sklepiki sprzedające tylko za gotówkę, po prostu ten koszt dodają do ceny towaru.

        Przedsiębiorstwa mają przynosić zyski a nie działać charytatywnie - tak więc ich koszty muszą być pokrywane z przychodów i tak ten biznes się kręci.

    • Gość: waldi Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.01.09, 09:03
      z ubezpieczeniem jest faktycznie w praktyce tak, ze jak mój brat stracił
      prace i powiadomił bank przy spłacie lodówki , i tak wysłali do
      niego windykatora i wyciągał ostatnie grosze , a na korespondencje
      pisana do Lublina nie odpowiedal .Teoretyczne ubezpieczenie w Warcie i
      tak nie skutkowało ...od utraty pracy /redukcja stanowiska /.Tak
      faktycznie kasa napędzana jest dla kogoś a użytku z tego
      ubezpieczenia nie ma dla nas .
      • Gość: cyklamen Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: 83.220.104.* 19.01.09, 19:37
        To jest zwykłe naciągactwo. Dlaczego sprzedawcy tak mocno wciskają
        ci nagle ubzpieczenie kredytu? Chyba nie z obawy o twoja utrate
        roboty... To sie powinno ściga z kodeksu karnego
    • Gość: klientka legalne oszukiwanie klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:37
      UWAGA na sklep obówniczy STUDIO MODA w Ziel.Górze, mają na półkach
      drogie buble (ponoć w II gatunku) jak się pojawia problem w postaci
      reklamacji, która powinna się skończyć zwrotem gotówki bo krzywego
      buta nie da się naprawić to nie ma odpowiedzialnego za stan rzeczy.
      Sprzedawca pisze, że to klient jest sam sobie winny, że kupił za
      ponad 300 zł krzywy but, powołuje się na pkt.7 ustawy konsumenckiej
      z 27 lipca 2002. Myślę, ze sprawa nadaje się do prokuratury, to
      wyłudzanie pieniedzy.

      • Gość: gdzie jest prawo Re: legalne oszukiwanie klientów IP: *.aster.pl 19.01.09, 23:37
        Robienie ludzi w balona, to coraz większy problem.
        Sklepy oszukują nas nie tylko przy kredytach reklamując
        raty jako 0%. Oszukują nas także przy reklamacjach.
        Standardem jest nierespektowanie "niezgodności towaru z umową"
        i na ten temat można napisać cały nowy artykuł.
        Prym w nierespektowaniu praw konsumentów wiodą firmy odzieżowe
        i obuwnicze. Skandalem jest też to, że ani PIH ani Sąd konsumencki
        nie pomaga i nie ma mocnych na takie firmy.
    • pkyaro Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero 21.01.09, 14:30
      Myślałem, że artykuły tak kiepskiej jakości czytać można tylko w Fakcie itp, a
      tu okazuje się, że w Gazecie jest równie żenujący poziom!
      Czyżby autor miał problem z czytaniem (słuchaniem) ze zrozumieniem?
      Zdanie cyt "może mieć pan problem z otrzymaniem kredytu" jest tylko
      zapowiedzią MOŻLIWEJ odmowy udzielenia kredytu, nieprawdaż ?!? A z artykułu i
      (błędnych) wniosków autora tak niestety nie wynika, wręcz przeciwnie... wstyd
      "pismaki"!
      • Gość: Klient Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.aster.pl 21.01.09, 21:10
        Pkyaro widzę pracujesz w handlu albo bankowości i bronisz swoich. Niestety tak
        to w Polsce już jest...
    • pkyaro Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero 21.01.09, 14:43
      "będzie pani miała PROBLEMY z zakupem na kredyt. Bank MOŻE odrzucić pani wniosek
      - odpowiada.
      W obu sklepach usłyszałam właściwie to samo - że nie muszę się ubezpieczać, ale
      bez tego NIE MAM SZANS na kredyt"

      "Problemy","może" = "nie mam szans" ?????
      To tak dla ścisłości.
      • Gość: ziutek Re: Matematyka handlu: zero procent, ale nie zero IP: *.aster.pl 21.01.09, 18:33
        Czepiasz sie kolo.

        "będzie pani miała PROBLEMY z zakupem na kredyt. Bank MOŻE odrzucić pani wniosek
        - odpowiada."

        Wg ciebie powinno byc "MOZE MIEC pani PROBLEMY z zakupem na kredyt. Bank MOŻE
        odrzucić pani wniosek - odpowiada". Powiedziano jej, ze BEDZIE MIALA problemy z
        kredytem bez ubezpieczenia.

        W ogole nie bylo problemow z kredytem. Naciagactwo i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka