djradzik 28.08.09, 14:02 oj bukiewicz, bukiewicz, widać kto nosi spodnie w domu :) żona każe, pachoł gada. Tylko jakoś antenki sterującej nie widzę, dobrze się powodzi chyba że na wirellessie trzymają :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alek Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.09, 15:17 Idą wybory :) Politycy z Gorzowa głaszczą swój ulubiony elektorat a mianowicie sfrustrowanych gorzowian, nienawidzących wszystkiego co związane jest z Zieloną Górą. Nasi będą dawać odpór. Swoją drogą poznamy nazwiska nieznane z Rady Miejskiej. Uaktywnią się nasi i ich radni. Ile nazwisk potrafi wymienić przeciętny zielonogórzanin czy gorzowianin z Rady ? 3 do 7 najbardziej aktywnych, faktycznie pracujących dla miasta. Co do zarzutów Radnego Radzińskiego to nóż w kieszeni się otwiera. Kampania kampanią ale jak można tak manipulować ludźmi. Dlaczego Wyborcza nie zbada dokładnie tematu i nie zdemaskuje manipulatorów i oszczerców? O to co znalazłem na stronie RMG "Marszałek województwa lubuskiego Marcin Jabłoński spotkał się z konwentem Rady Miasta Gorzowa. Spotkanie dotyczyło podziału unijnych pieniędzy, o co najwięcej pretensji zgłaszał radny niezależny Artur Radziński. Jeszcze przed spotkaniem dysproporcję pomiędzy środkami przeznaczanymi na Gorzów a Zieloną Górę widzieli także inni radni, w tym Arkadiusz Marcinkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości. „Chcemy poprzez nasze usta wyrazić niezadowolenie gorzowian pewne niezadowolenie dotyczące podziału środków pieniężnych" - powiedział Arkadiusz Marcinkiewicz. Marszałek województwa, Marcin Jabłoński, przekonywał gorzowskich radnych, że niekorzystnej dla Gorzowa dysproporcji nie ma. „Jeżeli spojrzymy na kwoty oraz ilość składanych projektów Gorzów ma powody do zadowolenia. Stąd nie widzę, żadnych podstaw do mówienia o dysproporcji" - powiedział marszałek Jabłoński. Jak powiedział po spotkaniu radny Marcinkiewicz - przedstawione przez marszałka dane przekonały konwent Rady Miasta Gorzowa, że równowaga podziału środków jest zachowana. W ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego gorzowskie wnioski rozpatrzone pozytywnie opiewają na kwotę 110 mln zł, a zielonogórskie na kwotę 81 mln zł. Wnioski, na które Urząd Marszałkowski już podpisał umowy, w przypadku Gorzowa zamykają się kwotą 62 mln zł, a w przypadku Zielonej Góry - 47 mln zł." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schlesier Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart IP: *.icpnet.pl 28.08.09, 16:12 Bękartem politycznych układów to jest to województwo. Hucpa czy nie hucpa, gorzowski radny zgodnie z tym po co go ludzie wybrali chciał zadać pytania w interesie Gorzowa. Natomiast wypowiedzi niektórych "zielonogórskich" (nawet nie pochodzą z Zielonej Góry) radnych to kompromitacja dla miasta. Nie potrafili sklecić jakiegokolwiek uzasadnienia podziału środków, to faceta wyzwali, że chciał się zapytać o szczegóły. Takim zachowaniem tylko dali argumenty przeciwnikom twierdzącym, że podział środków był niesprawiedliwy. Nie chcą żeby więcej kasy dostał ten kto więcej krzyczy to trzeba było spokojnie rozegrać to zajście na korzyść Zielonej Góry, a nie samemu podnosić wrzask... Odpowiedz Link Zgłoś
djradzik Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart 28.08.09, 16:32 alek, nie kompromituj się. Jak wiadomo cyframi można dowolnie manipulować a bardzo to wychodzi zwłascza jabłońskiemu. A jeśli dodatkowo zerknąłbyś na działalność Radzińskiego to zorientowałbyś się, że nie walczy on o elektorat, tylko o zwykły, uczciwy podział środków. Także przestań pier.... i zamiast badać sprawę ogólnikowo, choć raz zrób coś porządnie... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr-piotr-piotr Jabłoński kłamie 28.08.09, 16:40 Jabłoński kłamie i to On manipuluje danymi i kwotami, nie mam czasu żeby kolejny raz rozwijać się nad brakiem jakichkolwiek pozytywnych przesłanek do istnienia tego województwa bo szczerze mówiąc to województwo opłaca się tylko i wyłącznie zielonej górze, inne miasta i powiaty mogą się tylko czuć okradane, ponieważ w głowach Bukiewicz, Zycha, Iwana itd. cały czas huczy hasło rodem z komuny …całe województwo buduje swoją pseudo stolicę… pozwoliłem sobie sparafrazować ten slogan, pozdrawiam Poczytajcie sobie trochę: www.gorzow24.pl/news/7218/kto-tu-kogo-sciemnia.html www.gorzow.pl/aktualnosci/3650_Konieczne_ciecia_i_wlasciwe_dane_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony.halik Re: Jabłoński kłamie IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.09, 17:50 toś się powołał człowieku na niezależne media. Hoho! Smiać się? Płakać? Czy wysłać do szkoły? Np. taki passus: "Tymczasem w analizie uwzględniono dofinansowanie dla szpitala wojewódzkiego i WISZ, które jednostkami miasta przecież nie są". Ale te placówki gdzie leżą? W Witnicy? Żaganiu? W takim razie kasy na Park Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego też nie liczymy, bo wedle tej zasady uniwersytet "jednostką miasta przecież nie jest". A po drugie rozbawiło mnie we wcześniejszych postach info, iż po prezentacji Jabłońskiego: dla Zielonej 81 mln, dla Gorzowa 110 radni wreszcie uznali to za równowagę. A pewnie. 30 baniej różnicy to dla bogaczy z Gorzowa drobne. I równowaga :-) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr-piotr-piotr Re: Jabłoński kłamie 28.08.09, 19:36 Policz rzetelnie, a może wtedy zauważysz dużą różnicę, Lotnisko w Babimoście komu będzie ono służyć? Na pewno nie mieszkańcom Gorzowa, ale składają się na nie wszyscy, poczytaj też o inwestycjach Zarządu Dróg Wojewódzkich podległych marszałkowi, a zobaczysz ile pieniędzy pójdzie na drogi w powiecie zielonogórskim (150ml zł), a ile w powiecie gorzowskim (15ml zł). Ponadto poleca lekturę kwartalnika Regionalnej Izby Obrachunkowej z zielonej góry, może to otworzy Tobie oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re:to prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:05 Z jednym się zgodzę że Gorzów to jednak bękart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony.halik Re: Jabłoński kłamie IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.09, 01:09 nie odpowiadaj pytaniem na pytanie. poza tym uzywasz argumentów z d... Czy to znaczy, że jak idą środki na Gorzów albo Żagań to mam protestować, że z nich nie skorzystam? używasz tak wysublimowanej logiki, że muszę spytać? nie jesteś może gorzowskim radnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tk Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart IP: *.rev.masterkom.pl 29.08.09, 14:14 o tak, ukarać Gorzów i Żary z Nową Solą a kaskę podzielić między ZG a Żagań :) Odpowiedz Link Zgłoś
bobdywro Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart 28.08.09, 22:22 "w Zielonej Górze jest Uniwersytet Zielonogórski, który jest instytucją ponadregionalną" - to jakie regiony obejmuje swoimi wpływami ? Ludzie trochę pokory . To tylko mała prowincjonalna uczelnia o miernym prestiżu i odległej pozycji we wszelkich rankingach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hejkral Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 07:40 Celna uwaga Panie Bukiewicz dodal bym jeszcze ze bekart nie wiadomo z jakiej matki i z obsmarkanym nosem mieszkajacy na zawarciu buaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maraczek Re: Radny Bukiewicz: Gorzów to niegrzeczny bękart IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.08.09, 12:01 Jaka żona taki mąż. Wypowiedź Bukiewicza godna jego żony. Takie mamy "elity polityczne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Co na to radny Bukiewicz? Jak to ocenia? IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.09, 08:07 Jak radny Bukiewicz grunt w mieście kupował Czesław Wachnik O sprawie pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Po licznych telefonach i mailach dziś wracamy do tematu. Eugeniusz Kubiś, szef Motoreksu poinformował nas że wchodzi na drogę prawną (fot. Mariusz Kapała) Radny PO Mirosław Bukiewicz i posłanka PO Bożenna Bukiewicz kupili w Zielonej Górze działkę. Wcześniej chciał ją kupić szef Motoreksu Eugeniusz Kubiś, z którym Locum, czyli biuro Bukiewicza podpisało w grudniu 2006 roku umowę pośrednictwa. O sprawie napisaliśmy we wtorek 27 marca br. Po publikacji odezwały się telefony i pojawiły maile z nowymi wątkami. Dlatego wracamy do tematu. Nieco przypomnienia. Jesienią 2006 roku Kubiś, szef Motoreksu, szukał w Zielonej Górze placu do nauki jazdy. Od znajomych dowiedział się, że przy ul. Moniuszki jest taki plac. Ma 23 ary, a jego właścicielem jest Zielonogórski Szkolny Związek Sportowy. reklama Oferta kupna Kiedy jednak tam trafił, usłyszał: - Wyłączność na pośrednictwo w sprzedaży ma Biuro Obrotu Nieruchomości Locum. Tam też 7 grudnia zjawił się Kubiś i po rozmowie z Bukiewiczem podpisał umowę pośrednictwa. Dostał wtedy ofertę na zakup działki w cenie wywoławczej 400 tys. zł. Była to duża suma, dlatego Kubiś po rozmowie z Bukiewiczem doszedł do wniosku, że zaproponuje 230 tys. zł. - Ale już wtedy mówiłem Bukiewiczowi, że to moja wstępna propozycja. Kiedy będzie trzeba, to dołożę - przekonuje dziś Kubiś. Kubiś na taką sumę złożył ofertę wiceprezesowi ZSZS Ryszardowi Bibikowi. Pierwszą już 7 grudnia 2006 roku, a drugą 12 marca 2007 roku. Kiedy jednak 20 marca zadzwonił do związku, usłyszał, że działka jest sprzedana. Myślał że klient zrezygnował W związku nie chciano mu powiedzieć, komu. Według naszych informatorów, umowę wstępną na zakup działki podpisali Bożenna i Mirosław Bukiewiczowie, którzy zapłacili 240 tys. zł, a więc o 10 tys. zł więcej, niż proponował Kubiś. Tak więc szef Locum przebił i jednocześnie uprzedził swojego klienta. Z Bukiewiczem rozmawialiśmy tylko w poniedziałek 26 marca. Wtedy nie zaprzeczył, że jest nabywcą działki. Ale nie chciał zdradzić szczegółów transakcji. - To dopiero umowa wstępna, a więc nie muszę mówić - twierdził. Bukiewicz przekonywał, że jego postępowanie było właściwe. Tłumaczył, że klient rozmawiał z nim tylko w grudniu. Od tamtego okresu nie zgłosił się do biura, dlatego szef biura myślał (choć nie próbował tego potwierdzić choćby rozmową telefoniczną), że zrezygnował. - Mógł kupić działkę od związku, co pozbawiłoby mnie prowizji - mówił Bukiewicz. Nie ukrywał też, że chce, aby zmieniono przeznaczenie działki z oświatowej na budowlano-mieszkalną. - Taki zabieg zwiększy wartość gruntu nawet do miliona złotych - skomentowało nam kilku zielonogórskich pośredników nieruchomości. Chcieliśmy usłyszeć opinię Bukiewicza na temat nowych informacji. Od czwartku 30 marca jest on dla nas niedostępny. W biurze byliśmy codziennie i to niekiedy kilka razy. Zawsze słyszeliśmy, że szefa nie ma i nie będzie. Pracownica biura nie przyjęła od nas pytań na piśmie, bo skomentowała, że to prywatna sprawa właściciela. W komórce odzywała się tylko poczta głosowa. W środę poseł Bożenna Bukiewicz powiedziała nam, że nie ma czasu na rozmowy. - Ani dziś, ani do świąt nie będę rozmawiała. Jestem zajęta. Żadnych pytań pisemnie też nie przyjmę - usłyszeliśmy. - A mąż? - zapytaliśmy. - Też jest zajęty i nie będzie rozmawiał - ucięła poseł. Biuro działa nielegalnie Na liście pośredników nieruchomości, prowadzonej przez Ministerstwo Budownictwa nie ma Bukiewicza. Jest tam Bożenna Bukiewicz, która licencję pośrednika dostała 28 listopada 2000 roku. Rzecznik prasowy Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości Janusz Schmidt, po obejrzeniu umowy jaką 7 grudnia 2006 podpisał Bukiewicz, mówi: - Wydaje się, że Bukiewicz działa niezgodnie z przepisami. Na umowie nie ma numeru licencji, ani jego ani pośrednika odpowiedzialnego. - Czy poseł Bukiewicz może być pośrednikiem? - Jeśli pełni funkcje zawodowego posła to nie. Pośrednik musi mieć bezpośredni nadzór - dodaje Schmidt. Sprawdziliśmy. Bożenna Bukiewicz zawiesiła działalność, pobiera dietę i wynagrodzenie poselskie. Tak więc zgodnie z ustawą z 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. nr 261 z 2004 roku ze zmianami) Mirosław Bukiewicz nie miał prawa podpisać z Kubisiem umowy pośrednictwa. Platforma Obywatelska poczeka W środę rozmawialiśmy z sekretarzem Regionu Lubuskiego Platformy Obywatelskiej Tomaszem Możejko, który powiedział: - Na dziś uważamy, że jest to sprawa prywatna poseł Bożenny Bukiewicz. Dlatego PO czeka na rozstrzygnięcia prawne i zarząd regionu nie będzie się na razie zajmował tą sprawą. Bardziej zdecydowany jest prezes Lubsponu, czyli Lubuskiego Stowarzyszenia Pośredników Obrotu Nieruchomości Mirosław Krawczak. Powiedział on: - Pani Bukiewicz jest naszym członkiem, a więc postępowanie jej męża czy biura Locum, tak naprawdę bije w nią, ale także podważa zaufanie do wszystkich pośredników. Pani Bukiewicz zawiesiła swoją działalność, a więc wydaje się, że biuro Locum, działa nielegalnie - dodaje Krawczak . Eugeniusz Kubiś, szef Motoreksu poinformował nas w środę, że wchodzi na drogę prawną. Od Bukiewicza domaga się odstąpienia praw do nabycia działki. W przeciwnym razie przed sądem będzie domagał się 240 tys. zł odszkodowania. Kubiś argumentuje, że szef Locum dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji, wobec swego klienta. dodano: 3 stycznia 2009, 1:00 tagi:Eugeniusz KubiśgruntLocumMirosław Bukiewiczodszkodowaniesąd. Radny ma zapłacić, ale to nie koniec sporu Czesław Wachnik Sąd Okręgowy w Zielonej Górze przyznał Eugeniuszowi Kubisiowi prawie 270 tys. zł odszkodowania plus odsetki. Pieniądze te ma zapłacić Mirosław Bukiewicz, szef biura Nieruchomości Locum w Zielonej Górze. I radny miejski. Sprawa wysokości odszkodowania wróci ponownie do sądu Spór między Kubisiem, szefem szkoły nauki jazdy Motorex w Zielonej Górze a Bukiewiczem trwa od 2006 roku. Wtedy to Kubiś podpisał z Locum umowę na pośrednictwo w sprzedaży działki. Miał to być grunt o powierzchni 2,5 tys. metrów kwadratowych przy ul. Moniuszki w Zielonej Górze. Tam Motorex chciał uruchomić plac manewrowy. Jednak ku zaskoczeniu Kubisia, działkę za 240 tys. zł kupiło Locum. Taką decyzją szef Motoreksu poczuł się skrzywdzony i dlatego wystąpił do sądu o 470 tys. zł odszkodowania. Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Zielonej Górze na kolejnym posiedzeniu uznał racje Kubisia, ale zamiast żądanych 470 tys. zł, przyznał mu 270 tys. zł plus odsetki. Przypomnijmy, że wcześniej ten sam Sąd Okręgowy uznał roszczenia Eugeniusza Kubisia ,,jako usprawiedliwione co do zasady''. Od tego wyroku wstępnego Mirosław Bukiewicz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, a ten odwołanie odrzucił. Dlatego teraz Sąd Okręgowy mógł orzec wysokość odszkodowania. reklama To prywatna sprawa W piątek próbowaliśmy rozmawiać z Mirosławem Bukiewiczem. Zastaliśmy go w biurze Locum, ale zdecydowanie odmówił udzielenia nam jakiejkolwiek informacji. - To moja prywatna sprawa - usłyszeliśmy jedynie. Natomiast Eugeniusz Kubiś powiedział nam, że na razie czeka na pisemne uzasadnienie wyroku. - Ale już dziś jestem zdecydowany na złożenie odwołania do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Wysokość odszkodowania jest bowiem zbyt niska. Eugeniusz Kubiś dodał, że sąd przy określaniu wysokości odszkodowania przyjął wycenę, która została sporządzona, kiedy działka miała służyć jedynie jako plac manewrowy. A wartość rośnie Tymczasem obecnie przy ul. Moniuszki można wznosić nawet wielorodzinne budynki mieszkalne, co znacznie podnosi wartość terenu. Zgodnie z opinią rzeczoznawcy obecnie metr kwadratowy kosztuje od 300 do 700 zł, co oznacza, ż Odpowiedz Link Zgłoś