Gość: Mariusz
IP: *.swic.dialup.inetia.pl
11.01.04, 12:47
Drodzy klienci TPSA sprawdźcie na Błękitnej Lini czy, jeżeli zamawialiście
nowe
plany taryfowe tj. te za 85 zł i 70 zł brutto z nadzieją, że podzwonicie
sobie
za darmo w wyznaczonych godzinach to czy rzeczywiście macie je wprowadzone do
systemu i czy rzeczywicie kożystacie z tych planów. Czy nie jest tak, że
kożystacie nadal z tych samych planów co w poprzednich miesiacach. Ja 9
grudnia
na 9393 zamawiałem plan ten za 70 zł, potem 10 grudnia dla pewnosci zrobiłem
to
samo w punkcie obsugi. Dwa dni temu sprawdzałem na Błękitnej Lini z jakiego
planu kożystam. Okazało się, że nadal z tego co w poprzednich miesiącach
czyli
pakiet standardowy czyli 35 zł netto. Kiedy powiedziałem kobiecie, że
zamawiałem w grudniu inny plan to usłyszałem, że te dane są nadal uzupełniane
i
że będą one wprowadzone do systemu. Usłyszałem też że ma zaznaczone, że
zamawiałem plan za 70 zł a jak w lutym dostanę rachunek i nie będzie to
uwzglednione to mogę złożyć reklamację. Po dwóch dniach ponownie sprawdzam co
z
moim zamówieniem i słyszę, że mam pakiet standardowy i ze nie ma żadnego
śladu
bym zamawiał inny pakiet. Teraz moge złożyć reklamację ale czy TPSA zechce ją
uwzglednić?
TERAZ CZARNY SCENARIUSZ. Klient jaiś tam zamawiał plan np. za 85 zł brutto
przez telefon 9393 jezeli nie nagrywał rozmaowy to nie ma na to dowodu że
rzeczywiscie zamawiał ten plan, jeżeli w telepunkcie i nie ma potwierdzenia
tej
czynności to ma podobną sytuację. Będąc przekonanym, że plan zamówił to
wykozystuje czas kiedy może dzwonic za darmo i robi to dość namiętnie (w
pakiecie standardowym mógł by za połączenia zapłacić ponad 4 tyś zł). Klient
na
końcu lutego dostaje rachunek za styczeń i widzi że ma wpisany abonament za
35
zł netto i policzone połączenia. Teraz klient zaskoczony że nie ma
uwzglednionego swojego zamówienia na inny pakiet sklada reklamację. TP SA
liczy
rachunek i widzi, że jak uwzgledni reklamację to klient będzie musiał
zapłacić
zaledwie 85 zł jeżeli zaś nie uwzględni to zapłaci on np. 4 tyś zł. Skoro
Tepsa
ma monopol w większej części kraju to wie, że nawet jak klient bedzie nie
zadowolony to i tak nie odejdzie do konkurencji. W takiej sytuacji Tepsa
odzuca
reklamację a klient może iść z tym do sądu. Jezeli ma potwierdzenie że
zamawiał
plan np. za 85 zł to ma pól problemu, jeżeli zaś nie ma, to ma bardzo duży
problem. Teraz jezeli klient dowiedział się o tym że jego zamowienie nie
zostało przyjęte przy okazji otrzymywania rachunku za styczeń to przez
wiekszą
część lutego również mógł namiętnie dzwonić "za darmo" w godz. od 20 do 8
rano.
W takiej sytuacji klient ma jeszcze większy problem.
Kochani sprawdzcie z jakiego planu kożystacie i podejmijcie decyzję co dalej
robić. Jezeli TP SA zechce uwzględnić reklamacje to jeszcze pół biedy jeżeli
nie to będzie to przekręt stulecia.
Napiszcie co o tym sądzicie, pozdrawiam