mazia
17.11.09, 09:51
Forum nam leży i kwiczy, choć z reguły późną jesienią robił się na forach, także kulinarnych, ruch.
To może byśmy coś na ogrzanie i osłodę szaroburego świata zaroponowały/li?
Ja namietnie pieklam od konca lata ciasta ze śliwkami, wypróbowałam chyba z milion przepisów, większość wyszła mi rewelacyjnie, niektóre zjadliwe a jedno kiszka. Ale teraz śliwek nie ma :( Już nie ma :(
To śliwkom daruję, nie daruję za to jabłkom :) Gorąco polecam szarlotkę z budyniem z przepisu dorotus76, o tę o tutaj:
mojewypieki.blox.pl/2008/10/Szarlotka-z-budyniem.html
Zarąbiście zarąbista i niezbyt słodka. Mój chłop wrócił z pracy i powiedział, że dobre ciasto mu dałam. Nigdy NIGDY dotąd nie zająknął się słowem na temat żadnego dawanego mu do pracy ciasta, a wkładałam mu do torebki najróżniejsze wypieki. I dopiero przy tej szarlotce przemówił ludzkim głosem :P
Kopiuję od dorotus na wypadek, gdyby z linką coś nie banglało:
Składniki:
450 g mąki pszennej
250 g masła/margaryny
1 szklanka cukru pudru
1 jajko
2 żółtka
2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto podzielić na 2 części. Jedną włożyć do lodówki, drugą na 2 godziny do zamrażarki.
Ponadto:
1,5 kg jabłek (w UK odmiany Cox), dałam mniej
2 budynie waniliowe bez cukru (na pół litra mleka każdy) + 4 łyżki cukru
750 ml mleka
cukier puder - do posypania
kilka łyżek bułki tartej
Kwadratową blaszkę o boku 23 cm (lub nieco większą, ciasto jest wysokie) wyłożyć papierem do pieczenia. Rozwałkować ciasto z lodówki i wyłożyć do formy, ponakłuwać widelcem (można podpiec kilka minut w temperaturze 160ºC, ale niekoniecznie). Spód oprószyć bułką tartą (by wchłaniała wilgoć z jabłek).
Jabłka obrać, pokroić w ósemki, wyłożyć na cieście.
Budynie ugotować wg przepisu na opakowaniu, wykorzystując 750 ml mleka i 4 łyżki cukru. Gorący jeszcze budyń wylać na jabłka. Na budyń zetrzeć ciasto z zamrażarki.
Piec około 45 minut w temperaturze 200ºC. Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem.