Dodaj do ulubionych

Co ze stołu kradną zwierzaki?

03.03.04, 15:06
Wie, wiem, że jest forum zwierzaki, ale mnie nie chodzi o karmienie łiskasami
czy kitketami itp.Mój kot ma dość specyficzne upodobania, a mianowicie
uwielbia oliwki, parmezan i ser gorgonzola. Na punkcie tego ostatniego
kompletnie wariuje-czuje przes siatkę zakupową i nie odstepuje na krok, póki
chocby kawałeczka nie dostanie. Jesli chodzi o oliwki, to najpierw biega za
taką po mieszkaniu turlikając, by na końcu pożreć. Zainspirował mnie do
rozpoczęcia tego wątku jego wczorajszy wyczyn-zostawiliśmy po kolacji na
stole w miseczce starty parmezan-oczywiście ja weszłam za moment do kuchni
miseczka była wylizana. Czy Wasze zwierzaki, jeśli je macie też mają takie
zwariowane smaki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Annette Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.de.ibm.com 03.03.04, 15:25
      Kiedyś pękła mi w kuchni torebka z mrożonymi warzywami - zanim udało mi się
      pozbierać, połowy już nie było. Mój pies pożerał je tak szybko, że mało się nie
      udławił, a przejrzawszy moje niecne zamiary z ostatnią brukselką uciekł do
      pokoju.
      Nagminnie kradnie też orzechy włoskie o czym przekonujemu się kalecząc stopy o
      rozgryzione łupiny.
      Kilka razy ukradł cebulę, raz zwędził surowego ziemniaka z siatki (ale to
      raczej w celac "zabawowych"). Ze stołu chętnie częstuje się orzeszkami
      ziemnymi, a raz usadowił się za mną na ławie i bezczelnie acz dyskretnie
      wyciągnął mi pod moim łokciem kilka fasolek szparagowych z talerza, tak że
      nawet nie zauważyłam. Oj, długo jeszcze mogłabym wymieniać.

      P.S. Od razu mówię, że go nie głodzę a wręcz przeciwnie! :-)))
      • funana Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 15:33
        Mrożone warzywa? Nieźle:-)
      • churros Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 15:43
        Mój pies ma obsesję na punkcie kiszonej kapusty, ale nauczył się już, że nie
        wchodzi się na stół, żeby jej dosięgnąć. Uwielbia też orzechy, przynosi z
        ogrodu, rozgryza i rozsiewa skorupki, co jest bardzo nieprzyjemne, bo mam
        zwyczaj chodzić boso :DDD Jak sunia była młodsza, nie miała żadnych oporów
        przed eksplorowaniem stołów i zjadła mi kiedyś część ciasteczek pieczonych
        przez całe popołudnie i pozostawionych tam do wystygnięcia, a pozostałe
        podeptała :D Ma najczystszą obsesję na punkcie mleka, raz rozgryzła karton żeby
        później wylizać rozlane na podłodze. Za to nie znosi surowego mięsa i nawet jak
        się skusi na kawałek, to wypluwa.
        • Gość: Annette Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.de.ibm.com 03.03.04, 16:08
          Moj mięso surowe ewentualnie zje (chociaż najpierw bardzo podejrzliwie je
          wącha) ale od surowej wątróbki ucieka z wielkim obrzydzeniem.
          • funana Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 16:21
            Mój kot generalnie ma opracowany "gry plan".Niby nie zwraca uwagi, ot
            przysiądzie na parapecie okiennym spoglądając leniwie za okno, niby spi na
            krześle obok, ale jak tylko zagadasz się, albo nie daj Boże na moment
            odejdziesz ze stołu-to albo jegomość oblizuje się z niewinną minką, lub też
            pt. "ale o co chodzi, co się czepiacie?"albo np.znajdujesz kawałek kabanosa
            schowany pod poduszką (moją dodam).
        • Gość: magnolia Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 17:32
          :-) A ja myslalam ze tylko moj pies jest takim wariatem ze zajada sie kiszoną
          kapusta i orzechami wloskimi!!! Kiedyś przez 10 minut obserwowalam jak on
          skubaniec te orzechy otwiera, coś niesamowitego. Najpierw rozgryza trzonowcami
          tak zeby skorupka pekla a później kłami wydlubuje orzech ze srodka. Tak ze
          zostaja mu w koncu dwie wyczyszczone polówki skorupki.
          A ze stolu tylko raz cos zwedzil. Jadlam na obiad zrazy z ziemniakami i
          surowka, dopiero zaczynalam, kiedy przyszla do mnie kolezanka. Zostawilam wiec
          obiad w kuchni na stole i poszlam z kolezanką do pokoju. A kiedy po 10 minutach
          wrociłam na stole lezal talerz z ziemniaczkami i surowka :-) W pierwszym
          momencie w ogole nie zorientowalam sie co jest grane. Zaczelam jesc i dopiero
          wtedy zauwazyłam ze czegos mi na talerzu brakuje. Pies siedzial na lawie i
          spogladajac niewinnie oblizywal resztki sosu z wąsow... :-)
    • Gość: ecik Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.com.pl 03.03.04, 15:47
      a moje szynszyle uwielbiają sól i sos pomidorowy. Kochają kraść z talerza
      skórkę podeschniętej bułki, a cukier uważają za najlepszą maseczkę na futerko,
      bo się kąpia w nim ;)
      • elf Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 16:01
        Mo kotek kradnie w zasadzie wszystko... Bo apetyt ma ogromny, nauczył się
        również cwaniak otwierać sobie lodówke:(((
        Ale do faworytów należą oliwki (najpierw nalezy je poturlać po domu), mleko
        rzecz jasna (przegryzanie kartonu też się zdarzało), buraczki i surowe
        pieczarki. Natomiast jak dostanie kawałek surowego mięsa albo ryby, to
        natychmiast wyciąga z miseczki, włóczy po domu i poluje na ten kawałek :)
        • jottka zwierzak 03.03.04, 16:11
          niczego nie kradnie, tylko kontroluje zawartość stołu i okolicy :)

          mój pies wspinal sie zawsze na tylne łapy, przednie opierał o krawędź i
          lustrował, czy to, co stoi na stole, by mu nie odpowiadało - trudno jeść np.
          kapuśniak z psim nosem pod pachą i niemal w talerzu

          świeże ciasto drożdżowe z kruszonką też jest dla psów - jesli państwo są świnie
          i sie z psem nie podzielą, to pies sobie sam weźmie swoją porcję

          no i czekoladek sie nie zostawia niżej niż na wysokości 2 metrów

    • Gość: kags Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.chello.pl 03.03.04, 16:27
      ja mam 3 koty i cala trojka to straszliwi zlodzieje ;)
      ze stolu kradna:
      pierogi (dopiero co ugotowane i zostawione do ostygniecia)
      faworki
      biala fasola z puszki
      rozmrazajace sie mieso (oczywiscie w torebce)
      mieso z zupy

      z nietypowych przysmakow:
      oczywiscie oliwki - zielone i czarne
      kapary
      nutella
      miod (bylam w szkoku)
      ptasie mleczko
      czipsy
      jogurty
      zielony groszek, kukurydza z puszki
      i wiele innych nietypowych dla kotow produktow.

      moja poprzednia kocia Ksiezniczka nie jadala nic poza watrobka drobiowa, swieza
      wolowinka i chrupkami Purina.
      • aka10 Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 16:41
        Moj chomik na szczescie po stolach nie chodzi:-),ale pod stolem zachowuje sie
        jak odkurzacz-okruszki i ew. jeden czy drugi platek kukurydziany szybko znika.
        Gdyby mogl wlezc na stol,to najpierw wcisnalby w siebie mozarelle,rukole i
        orzeszki piniowe.W zastraszajacym tempie to robi,jak dostaje na swoj
        talerz.Pozdrawiam.
        • Gość: Camille Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 03.03.04, 17:01
          Moj kot jest w porzadku, reaguje na "ludzkie" jedzenie tylko wtedy, gdy uzywam
          otwieracza do puszek-biegnie wtedy do mnie bo mysli, ze to "ludzka" puszka
          tunczyka. Wtedy zawsze musze sie z nim podzielic.
          Natomiast o kulinarno/zlodziejskich zacieciach mojego jeszcze szczeniaka/8
          miesiecy/to moge ksiazke napisac. Gotuje ze mna non-stop, stoi opierajac sie
          lapami o blat i caly czas nadzoruje. Nawet jezeli jest w ogrodzie a ktos
          otworzy lodowke to zaczyna wyc, jakby byl w starsznym bolu i wali lapami w
          drzwi, zeby go natychmiast wpuscic i podzielic sie czymkolwiek bysmy nie jedli.
          Zje wszystko, nawet papierowa serwetke do nosa. Nazywamy go "big bully", bo
          stoi kolo czlowieka, lub kota i tak dlugo wymusza, az dostanie.Na blacie nie
          mozna nic polozyc, wszystko zniknie.No ale husky zlodziejstwo maja juz podobno
          zapisane w genach, wiec przestalismy sie dziwic.
      • kags Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 19:03
        a!!! moja s.p. Jamniczka nie przepuscila zadnego zostawionego ciastka na stole.
        lubila Advocata :) kiedys jak moja babcia zostawila na stole maslo... zniknelo
        cale...
        orzechy (wloskie i laskowe) uwielbiala. przynosila tez z ogrodu zielone jablka
        i je obgryzala.
        lody, bita smietana, czekolada... lasuch z niej byl, ze ho, ho!

        co do obecnych moich kotow, to oczywiscie jak cos zginie wszystkie maja mine "O
        co ci chodzi, cos sie stalo?". tez uwielbiaja tunczyka z puszki, ale ze z ich
        meskoscia juz krucho ;) i nie wolno im podawac ryb... natomiast na dzwiek
        jakiejkolwiek otwieranej puszki sa w mgnieniu oka w kuchni... a dokladniej na
        blacie obok :)
        lody, budyn, bita smietana... ale takze kapusta z golabkow, cebula ze sledzi z
        olejem... chyba sobie wszystkiego nie przypomne.
        wspomniana wczesniej przeze mnie s.p. Ksiezniczka pila wode wylacznie z mojego
        kubka lub filizanki postawionej przy lozku... zdazalo sie, ze wypijala tez
        herbate. na dzialce tylko z wiaderka, a jak byla mala to z akwarium :)
    • Gość: Liska Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: 81.210.125.* 03.03.04, 16:55
      Mój kocur szaleje za Rafaello (kupujemy mu na gwiazdkę:) i za tuńczykiem
      pieczonym w dowolnym sosie.
      Kiedyś lubił pić herbatę z cytryną z pozostawionych na stole filiżanek, ale na
      szczęście mu przeszło:)
      • Gość: wini3 Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 18:11
        Ani koty ani sunia nie mają prawa wejść na stół. Ale lubię patrzyć jak na stole
        cokolwiek dobrego a suni jęzor wysuwa się. Oczywiście jeśli nie patrzę coś tam
        uszczknie. A lubi raczej wszystko to co my - najbardziej czekoladę i słodycze.
        Może być czarna kawa, może być likier. Skrobanie marchewki usłyszy z daleka.
        Koty staram się nie kusić - wszystko chowam . Ulubiony najbardziej lubił
        awokado i bułkę z dżemem.
    • alex113 Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 18:18
      Nasze koty lubia lody.
      Zawsze chcialy wylizywac miski po deserze.
      Teraz im zostawiamy odrobine na dnie.
      • Gość: Cynamoon Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.it / 62.233.189.* 03.03.04, 18:33
        Moj kot szaleje za zielonymi oliwkami, czarnych nie lubi.
        I namietnie zlizuje cukier puder z ciastek. Wogole lubi slodkie. Jak robie
        ciasteczka z platkow owsianych, to zawsze sie do nich chce dobrac.
        Ostatnio widzialam, jak obgryzal tez szczypiorek :-)
        • Gość: Cynamoon Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.it / 62.233.189.* 03.03.04, 18:34
          I wypil mi pare razy kakao.
          • Gość: aniel Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 18:56
            Moja sunia przez pierwszy rok chciala byc wegetarianka. Uwielbiala wszystkie
            warzywa omijajac mieso. Probowalismy roznych "smakolykow" typu szynka czy piers
            z kurczaka. Teraz juz wcina miecho, ale jak ma wybor to woli zielenine.
            Uwielbia orzechy, kapuste kiszona a najbardziej zielonego ogorka. Sama nic nie
            kradnie, bo tak zostala nauczona :)
    • Gość: Mniam Re: Co ze sto3u kradną zwierzaki? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 03.03.04, 19:00
      A moj wstretny kundelek zjadlby wszystko co byloby w jego zasiegu. Ale jego najwiekszym
      wyczynem bylo pochloniecie pare lat temu wielkanocnego mazurka pomaranczowego - ale bez
      pomaranczkowej masy, ktora jak widac nie zasmakowala i pozostala na dywanie w towarzystwie
      nedznych okruszkow ciasta...
    • Gość: kobita1 Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 19:09
      Moj slodkiej pamieci jamnik byl psem niezwyklym. We wczesnej mlodosci mial tzw.
      ciag alkoholowy.... Kiedy wyczul czerwone wytrawne wino lub wisniowke, wyl i
      piszczal do momentu az troszke nie dostal:) Ale udalo sie - wyciagnelismy go z
      nalogu:))) W pozniejszych latach zrobil sie bardziej wybredny. Jadal tylko (jak
      i ja) torty mojej mamy, przepadal wpros za watrobka duszona z jablkami i
      tymiankiem...Pamietam ktores swieta wielkanocne: upieklam przecumnej urody
      babke drozdzowa. Pieknie polukrowana i przyozdobiona baziami i bukszpanem
      zostala ustawiona tryumfalnie na stole. Kiedy wroclam z kuchni z nastepnymi
      potrawami baba i moj pies lezeli pod stolem. Konkretnie - juz tyko pol baby tam
      lezalo...
      • Gość: bela Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.icpnet.pl 03.03.04, 20:02
        Mam dwie kicie. Jedna jest grzeczna i nie kradnie nic - uwielbia tylko Royala i
        surową wołowinkę. Natomiast druga kicia to złodziej i potwór okropny. Nie umiem
        jej wychować tak, jak wychowałam starszą kicię... Kradnie wszystko. Sama sobie
        otwiera szafki w kuchni, wystarczy się odwrócić w inną stronę, a kotek jest już
        na stole albo w zlewie. Kiedyś ściągnął wielką świąteczną szynkę, pogryzł,
        poślinił, potaczał po podłodze... a wszystko w jakieś 5 minut...
        Powiedzcie, jak nauczyć kota, żeby nie wchodził na stół. Starsza kicia nie
        wchodzi w ogóle - ani na stół, ani do szafek kuchennych.Ale młodsza - to już
        koszmar. Nie działają żadne metody. Jest jak diabeł tasmański. CO ZROBIĆ???? :((

        • Gość: Camille Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 03.03.04, 20:25
          Sprejuj kotkowi woda w pyszczek za kazdym razem jak robi cos nie tak...Podobno
          pomaga.

          Aha, do wszystkich zainteresowanych-czekolada jest dla psow TRUCIZNA, wiec
          uwazajcie!
        • kags sposob na kota 03.03.04, 21:37
          no wlasnie... mojej s.p. Kicia tez nie wchodzila na szafki, nie kradla... a te
          wampiry (sztuk 3) sa okropne!!! wystarczy, ze otwieram lodowke i juz zbiorka w
          kuchni, nic nie mozna zostawic, bo pochlona! i zeby wziely sobie np. jednego
          pieroga czy faworka... to nie, poslinione, poobgryzane ile sie da!
          jutro montuja mi nowe szafki kuchenne w naszym nowym domku... na blat kucheny
          przylepie dwustronna tasme lepiaca... one jej nienawidza... w ten sposob
          oduczylam ich kladzenia sie na progu balkonu, bo "kotiera" nie wytrzymywala
          takiego ciezaru ;)
      • Gość: Camille Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 03.03.04, 20:22
        "...Pamietam ktores swieta wielkanocne: upieklam przecumnej urody
        babke drozdzowa. Pieknie polukrowana i przyozdobiona baziami i bukszpanem
        zostala ustawiona tryumfalnie na stole. Kiedy wroclam z kuchni z nastepnymi
        potrawami baba i moj pies lezeli pod stolem. Konkretnie - juz tyko pol baby tam
        lezalo..."

        No i mnie sie przypomnialo cos apropos Swiat Wielkanocnych.Bylo to kilka lat
        temu, mielismy wtedy przeslicznego owczarka podhalanskiego. Wrocilismy wlasnie
        od swiecenia pokarmow, ustawilam koszyczek na stole....Reszty sie domyslacie-
        nawet koszyczek wiklinowy zostal wsuniety nie mowiac o zawartosci, tylko nedzne
        resztki woskowego baranka maz znalazl na trawie....
        • orissa Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 03.03.04, 22:53
          Moja kotka przede wszystkim kradnie ze stołu odonek od pomidora, ale do zabawy
          a nie do jedzenia ;-)
          Poza tym czasem uda jej się zwędzić ze stołu oliwki, z siatki wywleka ziemniaki
          i cebulę ale też tylko w ramach zabawy. Nyguska ma dopiero 11 miesięcy, więc
          dużo do zabawy nie jest jej potrzebne ;-)
          Zaś smakołyki, których nie może sobie odpuścić jak je tylko zwęszy to: surowe
          mięso, groszek z puszki, jogurt owocowy oraz kakao :-)
    • default Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 04.03.04, 09:56
      Jeszcze z czasów dzieciństwa wspomnienie - miałam wtedy jamniczkę, strasznego
      łakomczucha, jadła wszystko, co było w zasięgu pyska. Kiedyś zostawiłam na
      stole nie zakryty słoik z miodem....Wrąbała wszystko, potem 2 dni zwracała "z
      obu końców".
      W zeszłe wakacje pies sąsiadów (owczarek niemiecki) podczas ogrodowego
      przyjęcia narąbał się jak szpadel -snując się niepostrzeżenie pomiędzy gośćmi,
      opróżniał cichcem pozostawione tu i tam szklanki z piwem.
      Obecne moje psy mają niezwykle zręczne długie, złodziejskie łapy - cokolwiek
      pozostawione na blacie w kuchni - nawet pod samą ścianą - zostanie niechybnie
      ściągnięte i pożarte. Koty nie lepsze - Hubert ostatnio wychłeptał zupę
      ogórkową, a Mały wyżarł pozostałe z obiadu gotowane kartofle. Skubany kręci
      nosem na mięso, a suche, zimne kartofle zeżarł co do okruszka!
    • brunosch złodziejska szajka 04.03.04, 11:55
      Kiedyś miałem niezłe towarzystwo - psa (rasy kundel) i kota. Jeszcze nie
      widziałem takiej przyjaźni między psem i kotem, jak wtedy. Kot pojawił się w
      domu, gdy pies był już stary, więc został przez niego starannie wychowany, a co
      najgorsze - wychowany na psa (merdał oonem, pływał w rzece, aportował co
      mniejsze zabawki). Kiedyś wchodzę do kuchni, a tam na stole kot wydrapuje
      pazurami gulasz z garnka, stacza z blatu i rzuca psu do pyska.
      Co do dziwnych upodobań kulinarnych:
      - rzodkiewki
      - kiszone ogórki
      - surowa cebula (pokrojona w plastry)
      - orzechy w łupinkach do rozgryzienia
      - śliwki (pestkami pluł na odległość)
      Moja wilczurka uwielbia:
      - śledzie solone, najchętniej korzenne
      - ser pleśniowy
      - krakersy z serem topionym
      - pasztet domowy (najchętniej z majonezem!)
      - ogólnie wszystko, byle w naszym towarzystwie...
    • Gość: goska Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.gizycko.mm.pl 04.03.04, 12:33
      Akurat ja nie mam psa,który miałby jakieś ulubione potrawy.Moja sunia 5letnia
      dobermanka,gotowa jest zjeść wszystko,co gotuję ew.smażę:placki
      ziemniaczane,pierogi-nieważne z jakim nadzieniem.frytki,kotlety(surowe,usmażone)
      ,frytki,za kośćmi z kurczaka pieczonego wręcz przepada.Ze słodkości wszysko co
      jej dadzą.Jak miała rok,urodziłam syna.Jako że dziecko było na diecie
      bezmlecznej szybko zaczęło jeść zupki typ.marchew+ziemniak+oliwa z oliwek.Pies
      zawsze czekał,aż dziecko skończy jeść i zostawi jej miseczkę do
      wylizania.Wszystko,co spadło na podłogę (a najpierw jadł maluch)odrazu
      sprzątała.
      • default Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 04.03.04, 13:01
        No i zapomniałabym o mojej kochanej Balbince, zmarłej niestety w zeszłym roku.
        Otóż miała ona tak nieprzepartą słabość do pieczonych kurczaków, że działały na
        nią ja narkotyk. Sunia była bardzo grzeczna, zdyscyplinowana i posłuszna - o
        ile w zasięgu nosa nie znajdował się pieczony kurczak. Wtedy zachowywała się
        jak narkoman na głodzie, nie docierało do niej nic. Narobiła mi kiedyś wstydu w
        parku, gdzie dwoje ludzi siedziało na ławce i posilało się nabytym w pobliskim
        rożnie kurczakiem. Balbina popruła do ławki, wpakowała się przednimi łapami na
        kolana facetowi i oczami zawisła błagalnie na jego ustach. Na nic moje krzyki,
        musiałam psicę wziąć pod pachę i odnieść w bezpieczną odległość. Dobrze, że
        ludzi owi okazali się wyrozumiałymi miłośnikami psów....
    • wirkkala Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 04.03.04, 13:36
      Mój pies, a jest to kawał psa uwielbia :
      - suchy chleb ( jak koń, nie przymierzając :)
      - łupiny z arbuza
      - twaróg

      Za to ma zdjęcie jak leży obok plastra szynki, która w ogóle nie robi na nim
      wrażenia.
      • brunosch Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 04.03.04, 14:01
        Też znam psa, który uwielbia świeży chleb - ale taki ciepły, pachnący. Dostaje
        wtedy przylepkę z chrupiącą skórką i trzeba uważać, żeby nie wyżebrał całego
        bochenka.
    • Gość: pn Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 18:00
      czytajac wasze wpisy az przykro sie robi jak traktujecie waszych "przyjaciol", przeciez robicie z nich smietniki, a to kosci z kurczaka, a to jakies resztki, odpaty. Poprostu zgroza... oczywiscie nie mam na mysli co ukradzione... Zastanwocie sie co dajecie waszym pupilom, i czy im to na zdrowie wychodzi, pies pownien jesc mieso, ryz, got. warzywka... a nie kotlety i inne bzdety.
      • Gość: Cynamoon Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.it / 62.233.189.* 04.03.04, 18:50
        Moi rodzice mieszkaja w typowo komunistycznym bloku,na 3 pietrze 4 pietrowac.
        Ktorejs nocy , w lecie, mieli otwarty balkon.
        W pewnym momencie ojca obudzil jakis szmer zlokalizowany w kuchni.
        Wstal i poszedl za szmerem.
        Gdy stanal w drzwiach kuchni, cos przesmyrgnelo mu miedzy nogami.
        Zapalil swiatlo. Na stole stala pusta patelnia, z - uwaga- pokrywa na miejscu.
        Pare godzin wczesniej mama przygotowala kotlety na dzien nastepny i poniewaz
        byly gorace, nie schowala ich do lodowki, tylko zostawila na stole i poszla
        spac.
        Potem okazalo sie, ze byl to Kot- Zlodziej, ktory zreszta wrocil na miejsce
        zbrodni ;-) oraz ze grasowal i u sasiadow.
        Byl bardzo sprytny!
        • Gość: dalloway Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.chello.pl 04.03.04, 22:05
          ja nie mam swojego zwierzaka, ale kundelek mojej ciotki obgryza z krzaka agrest
          i porzeczki w ogromnych ilościach, no i uwielbia surową marchewkę, którą
          obgryza trochę jak udko kurczka - tak że trzon zawsze zostaje i nie jest
          nierówny, tylko wygląda wręćz jak oszlifowany...

          oprócz tego zawsze ale to zawsze stara sie ukraść ze stołu śledzie w oleju z
          cebulką
    • Gość: kiwi Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.chello.pl 05.03.04, 08:41
      Nasz kotek Pimpelotek uwielbia chipsy i solone orzeszki. Żre bez miłosierdzia,
      więc przestaliśmy, z czasem, je kupować. I dobrze, z korzyscią dla zdrowia,
      takze naszego.
      Nasz pies ślini się potwornie na widok/zapach mandarynek, bananów i truskawek.
      Truskawki, borówkę amerykańską i maliny żre wprost z krzaków, w lecie trzeba go
      mieć na oku non stop.
      Z ciekawszych rzeczy - cytryny, cebula i czosnek.
      A ze stołu porywa błyskawicznie serwetki, nawet papierowe i jeszcze nie
      używane. Tu wprost nie moze sie pohamować i z cielęcym wzrokiem czai sie w
      pobliżu jak pijak, który zwęszył wódeczkę.
      Przykro źle mówić o bliskich, ale podobna słabość ma do... chusteczek do nosa.
      Takze używanych, fuj. Nie zżera ich, tylko chodzi po domu z chusteczką/serwetką
      w pysku i jęczy, i piszczy, jakby transportował bezcenny skarb.
    • Gość: dott Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 10:28
      moja pieska kradnie co się da :)
      bardzo lubi owoce (pomarańcze i arbuzy są najlepsze), warzywa (kiszoną kapustę,
      rzodkiew, ogórki kiszone uwielbia) i mięskiem nie pogardzi
      torebki po zaparzonej herbacie służą świetnie od zabawy
      przyłapałam ją też na wylizywaniu cukru z cukiernicy
      a zioła kocha w każdej postaci - cukierka, naparu
    • Gość: Annette Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.de.ibm.com 05.03.04, 14:19
      Śpieszę donieść, że mój pies zwędził wczoraj... skórę świeżo zdjętą z
      pomarańczy. Jak go nakryłam, wyżerał właśnie ten biały środek. Pomarańczowa
      strona nie wzbudziła jego zainteresowania.
    • maretina Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 05.03.04, 14:55
      moja psinka ze stolu nie podjada, ale jest mistrzem w sepieniu:). jesli ktos
      jest oporny na jej wytrzeszczale oczki kochane, to musi liczyc sie, ze psina
      bedzie machala lapami jak kot, bedzie rowniez drapac w noge aby przypomniec o
      swojej ochocie na kasek:)
      uwielbia smazona watrobke, kocha surowe miesko.... i jedzonko chomika!:) kolby,
      ziarna, rozne dropsy. moj maly futrzak marian musi dzielic sie z psem:)))
      • Gość: Cool Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.bredband.skanova.com 05.03.04, 15:03

        moja tesciowa zezera wszystko ze stolu ,ino ja dopusc.
    • Gość: bercikova Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.biaman.pl 05.03.04, 23:08
      Pies moich rodziców uwielbia cukierki Tik Taki o smaku miętowym , potrafi zjeść
      całe opakowanie na raz. ( jest malutki)
      Kiedyś miałam psa owczarka niemieckiego który żarł wszystko, nigdy nie
      pogardził lnianą serwetką ze stołu . Mama się upierała i je kładła a pies
      przychodził w nocy , ściągał ze stołu i pożerał, po kilkunastu mama
      skapitulowała. Miał jeszcze na swym koncie materac z gąbki ok metr na metr.
    • mobypussy Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 05.03.04, 23:32
      nie wiem czy to juz ktos napisal bo nie czytalam powyzszych postow.
      poza slodyczami moj pies uwielbia maslo. maslo czy margaryne bez roznicy. zolty
      ser a takze chrupki o nazwie flipsy (czy jakos tak) bo slodkie, ale lubie jak
      jej sie te chrupki do podniebienia przyklejaja.
    • Gość: tatanka Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.sks1.muni.cz 08.03.04, 12:44
      moja s.p. sunia dostawala bzika na punkcie kiszonych ogorkow, stala dopoki nie
      zaslinila wszystkich a patrzyla sie w ten sposob,ze ogorek stawal w gardle i
      nie bylo rady, trzeba bylo ja poczestowac. szalala za skorkami z jablka, nie
      wspomne o salatce z selera naciowego z feta i orzechami. kochala owoce a
      najbardziej truskawki, tylko ze wysypke dostawala po nich. prawdziwym hitem na
      przyjeciach byla sunia domagajaca sie piwa. nigdy nie widzialam psa amatora
      alkoholu. nie mozna bylo zostawiac kieliszkow z winem na podlodze, bo byly
      sukcesywnie oprozniane. a tak w ogole to moj obecny pies, kotka tez, zabija za
      kaszke manna Smakija. stad moja dieta zaczyna byc drastycznie ograniczana...
    • capa_negra Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? 08.03.04, 13:00
      Moje obie suki nigdy nie przepuszcza okazji gdy w zasiegu mordy są:
      - sery / żólty, plesniowy, topiony, bialy/
      - chipsy i róznej maści chrupki mniej lub bardziej kukurydziane
      - krakersy i słone paluszki
      - orzechy - od włoskich po pistacje
      - piwo
      - czekolada i krówki

      A najpiękniejszym dzwiekiem jest dzwiek otwieranej lodówki...
    • Gość: samanta Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: *.kabel.telenet.be 09.03.04, 06:55
      Jak moj kot z ciekawosci pierwszy raz wskoczyk na blat w kuchni gdzie jest
      rowniez kuchenka i ogien ( ewentualnie kuchenka elektryczna) - dostal lanie i
      ogromny wrzask (pro forma) , za drugim razem to samo - od tej pory unika
      wyzszych pieter w kuchni
      Posadzic go na szafke - ucieka gdie pieprz rosnie
      Oczywiscie nie chodzilo mi o zadne zlodziejstwo , ale jego wlasne
      bezpieczenstwo aby sie nigdy ze swoim dlugim futrem nie otarl o ogien ani nie
      spalil lapek na goracych plytkach

      Ale zeby go tak nie chwalic , to powiem , ze kiedys nie rozpakowalam siatek z
      zakupami i ukradl befsztyk wolowy ( bylo duzo mies do wyboru )
      Od tej pory rozpakowuje zakupy zaraz po przyjsciu a jemu zawsze cos przynosze
      (oliwki , befsztyk, watrobke , mleko ) - skubany wie , ze cos pani przyniosla w
      siatkach i czeka
    • Gość: yaga Re: Co ze stołu kradną zwierzaki? IP: 217.137.89.* 09.03.04, 16:32
      Maja Psica nie kradnie, cierpliwi eczeka kiedy wszyscy skoncza jesc i to co
      ewentualnie zostanie to jej.Czeka troche nachalnie siedzac z czlowiekiem w
      fotelu(wyzlica) i ukladajac morde na rece. Trzeba przy tym bardzo pilnowac, aby
      w trakcie posilku nie opuszczac stolu, bo moze uznac ze to co zostalo na
      talerzu to juz resztki, a zatem jej. Jada wszystko z kiszona kapusta i
      truskawkami z krzaczka.Problem ma z jagodami bo troche male i trzeba zbierac je
      dla niej. Nie rwie sie takze do samodzielnego zbierania jezyn. We wczesnym
      dziecinstwie poklula sobie mordke i teraz tylko siada przy krzaku i
      popiskiwaniem ponagla zbieracza. Uwielbia piwo i slodkie alkohole. Nie gustuje
      w szampanie, podejrzewam, ze to z powodu ulatujacych babelkow. Wody gazowanej
      takze nie spozywa. Ostatnio w charakterze zabawki dla psa wystepuja mlodziutka
      kotka. Psica ja wychowuje i przylucza do zycia w stadzie. Dzieki temu kotka nie
      znosi samotnosci, pozostawiona sama w domu okropnie placze i domaga sie
      towarzystwa. Chodzi za psica jak szczeniaczek. Nie mam pojecia co bedzie jak
      skonczy sie zima. Nie wyobrazam sobie kota chodzacego po gorach, a takie mamy
      plany wakacyjne.Psica jest wytrawna turystka. Moj maz juz sie zastanawia nad
      sposobem noszenia kota w plecaku. O tym ze taki kotek moze sie gdzies zgubic
      mowy nie ma, Psica przypilnuje. Do lata zapewne jeszcze wiele sie wydarzy.
      Kot oczywiscie jada to samo co pies. Ciekawosta bylo nattomiast to, ze malenka
      kicia ssala psice ku zadowoleniu obu. Z wikiem troche jej mija, a i psica
      uznala widocznie kicie za wystarczajaco dorosla i teraz juz nie pozwala na
      takie dzieciuchowate zachowania.
      • Gość: Liska Mój kot zwariował... IP: 81.210.125.* 04.04.04, 21:05
        Przypomniałam sobie o tym wątku przed chwilą, kiedy po raz kolejny, któryś
        dzień z rzędu smażyłam naleśniki z mlekiem w proszku.
        Mój kot po prostu oszalał, prawie wlazł do torebki. Nasypałam mu na spodeczek,
        a on wyjadł wszystko. Zwykle jest wyjątkowo wybredny i z normalnych rzeczy jada
        wyłącznie gotowanego kurczaka i rafaello, a tu proszę...
        • aniutek Re: Mój kot zwariował... 05.04.04, 05:00
          he fajny watek :)
          moja suczka ma powazna slabosc do masla, potrafi zjesc co tylko znajdzie nieuwaznie pozostwione na
          wierzchu, uwielbia brzegi od pizzy, ogorki kiszone i konserwowe, lubi ananasa z puszki i lody :)
          no i niczym nie pozwoli zastapic w swojej diecie miesa z kluskami, kolanka sa najlepsze i koniecnie
          swiezo ugotowane :) zje i inne ale juz bez takich slicznych podziekowan po :)
        • Gość: Camille Re: Mój kot zwariował... IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 05.04.04, 05:02
          Moj kot zwariowal w zeszlym tygodniu, gdy kupilam pierwsze w sezonie truskawki.
          3 razy go wyciagalam z tej miski, a on wyl, zeby mu dac w niej posiedziec- oj,
          musieli je czyms "specjalnym" podsypac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka