14.03.04, 08:44
Brodawki smakowe na języku potrzebują około miesięca czasu do swojej
regeneracji, stałego procesu wymiany starych komórek na nowe, bez którego
nasze życie nie byłoby możliwe. To, że się on odbywa możemy np. odczuć po
dłuższym okresie czasu bycia chorym, kiedy nie przyjmowaliśmy do siebie
pikantnych lub mocno słodzonych pokarmów. Po okresie tym stwierdzamy bowiem,
że nasze jedzenie stało się jakby wyraźniejsze, pieprz i sól ostrzejsze,
cukier słodszy. Oznacza to, że na języku powstały nowe brodawki smakowe
posiadające pełny zakres „odbioru”, ich receptory nerwowe nie zostały jeszcze
wytłumione przez „jazgot” wrażeń smakowych. Jest to okres, który można
wspaniale wykorzystać do porównań smakowych, do wyważenia menu tak, aby
wrażliwość języka pozostała zachowana. Umiejętność bowiem oceny przez smak
tego, co chciałoby się zjeść, jest czymś wspaniałym. Odbieramy wówczas naszym
oczom kontrolę nad tym, co będziemy jeść na śniadanie, obiad i kolację, które
kierują się najczęściej tym co na opakowaniu, podając tę informację do
naszego centrum dowodzenia, które z kolei uzupełnia ją strzępkami
zapamiętanych informacji, najczęściej sprytnie zmontowanych sekwencji
reklamowych i pozwalamy dziać się misterium...
cdn.
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17878
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka