Dodaj do ulubionych

Rzecznik Sanepidu o parówkach

18.03.04, 13:44
A propos wątków Jaki jest skład parówek,lepsze ze Statoil, czy z Ikei -
wyczytałam dzisiaj w Metropolu wywiad z rzecznikiem Sanepidu nt. parówek.:
Mogą być literówki-przepisałam z gazety.

Dlaczego Sanepid odradza podawanie parówek dzieciom poniżej 10. roku życia?
-Wiesław Rozbicki, rzecznik prasowy Sanepidu - Takie badania robimy
regularnie i za każdym razem stwierdzamy to samo: w parówkach upycha się
wszystko to, co sprzedawcy wstydzą się ze względów estetycznych wystawić za
ladę. Te odpady są mielone, dodaje się do nich przyprawy i substancje
smakowe. Tak przyrządzone parówki zawieraja ponad 50% wody, ponad 30%
tłuszczu najgorszej jakości i 9% białka. A te dwoe ostatnie proporcje powinny
być odwrócone. Dzieci nie potrzebuja tłuszczu, rosna dzięki białku. To, co
jedza dorośli, jest ich sprawą, ale my sugarujemy, aby przynajmniej
najmłodszym nie podawac parówek.
- W wynikach kontroli podają państwo,że do produkcji parówek używane jest
mięso 4 kategorii. Co to dokładnie oznacza?
- 4 klasa jest najniższą z możliwych, są tam resztki prz kościach, wymiona,
gorsze gatunki skórek drobiowych i inne odpady, których nie można już
sprzedać. To wszystko jest dokładnie mielone, ulega homogenizacji, dzieki
czemu ciężko stwierdzić, jaką recepturę zastosowano przy produkcji. Obecnie
producent może nawet sobie ją zastrzec pod pozorem tajemnicy handlowej.
- Jakie moga być konsekwencje spozywania parówek przez najmłodszych?
- Trudno przewidziećdokładnie, ale u dzieci regularnie karmionych parówkami
następstwa mogą pojawiać się nawet po roku lub dwóch. Oprócz wątpliwych
tłuszczów nie brakuje przecież w parówkach środków chemicznych używanych do
zmiany zapachu i wyglądu tych odpadków.
Obserwuj wątek
    • brunosch ciekawe 18.03.04, 13:57
      50% wody, 30% tłuszczu i 9% białka. To 89%. Zawartości pozostałych 11% nawet
      Sanepid obawia się podać :(
      Wyliczanka koszmarna: "gorsze jakości skórek" - to znaczy takie, których nie
      można wetknąć nawet do "pasztetów"?
      W takim razie nie dziwię się że istnieje tajemnica handlowa, bo kto się do tego
      przyzna.
      W jakiej gazecie tego szukać?
      • marghot Re: ciekawe 18.03.04, 14:09
        wczoraj oglądałam informacje na polsacie i właśnei mówiono o tym problemie -
        wielu dyrektorów przedszkoli zdecydowało się wycofać parówki z menu.
      • funana Re: ciekawe 18.03.04, 14:10
        Jest taka bezpłatna gazetka Metropol (była w barku, gdzie przed chwilą zmuszona
        byłam spożyć wątpliwej konduity posiłek-brrrr), rozdawana na pewno w Warszawie,
        ale -już sprawdzam też w Krakowie, Poznaniu, Trójmieście i Wroclawiu. W jej
        dzisiejszym wydaniu, str. 2 . Ja przepisałam cały wywiad.
        Ohyda..Ja od dawna nie jem parówek-moja siostra miała kiedyś studenckie
        praktyki w zakładach mięsnych. Ale widzę, że sporo moich znajomych mamuś ma
        jakieś przedziwne nabożeństwo to tego wyrobu i namiętnie serwuje toto swoim
        pociechom.
        • lola211 Re: ciekawe 18.03.04, 14:18
          Musze tych mamus jednak bronic:).
          Tez brzydze sie tych parówek, nie jadam od dawna.Natomiast wszystkie dzieci
          jakie znam, za parówkami przepadaja.Moja corka niestety tez.Jest okropnym
          niejadkiem, nic jej nie smakuje, ciagla batalia by cos zjadła.A parówki mogłaby
          na sniadanie obiad i kolacje.Staram sie jej nie kupowac, ale jak wejdzie do
          sklepu ze mna , to tylko slysze "mamusiu, kup mi paróweczki, prosze..".I czasem
          kapituluje.Jak mam jej wytłumaczyc, ze to ochyda?
          Znam jednak matki, które podaja parówki dzieciom pare razy w tygodniu, zreszta
          same tez to jedza i wcale ich to nie rusza, ze to smietnik.
          • funana Re: ciekawe 18.03.04, 14:22
            Kurcze, sama jestem matką - przepraszam, ale jak możesz podawać swoim dzieciom
            coś, co Cię brzydzi, sama nie zjadasz i wiesz, że jest złe,a nawet może im
            szkodzić? Po prostu tego nie rozumiem:-)Może powiedz córce, z czego są robione?
            • lola211 Re: ciekawe 18.03.04, 15:00
              Przeciez napisałam, ze staram sie nie podawac.5 letniemu dziecku wytłumaczysz
              skutecznie, dlaczego ma nie jesc parówek? Watpie bardzo.Po prostu zdarza sie,
              ze kupie 2 szt. i mala zje.Ja praktycznie nie jadam miesa, bo tez sie brzydze,
              ale to nie znaczy, ze maz i dziecko mam karmic bezmiesnie.Poza tym, jesli
              dziecko jest takim niejadkiem, to naprawde czasem masz dosc, i z braku
              cierpliwosci(tak, przyznaje sie do tego!)daje je te cholerne parówki.No i nie
              uwazam sie z tego powodu za wyrodną matke, o zgrozo!
              Swoja droga mam kolezanke studentke, której nie obrzydzi sie tych parówek ani
              troche- ona wie, jak sa robione(no moze nie widziala)ale tak lubi ich smak, ze
              jej to nie przeszkadza.
              Masa osób brzydzi sie flaczkami, bo to przeciez kiedys były ochydne trzewia
              zwierzecia- a ludzie to jedza.
              • funana Re: ciekawe 18.03.04, 15:11
                Ojej, przykro mi, ze tak to odebrałaś - wcale nie uważam, że jesteś wyrodną
                matką:-))Po prostu tego nie rozumiem. Na pocieszenie powiem Ci, że upór 5-latka
                ma się nijak do oporu 16-to latka.Tak więc od roku syn jest wegetarianinem, ja
                dzięki temu mam więcej roboty, ale tez pewnie zdrowiej jem;-)A że taniej go
                ubierać, niz żywić, to inna sprawa. Mam 16-to letniego wegetariańskiego
                jamochłona:-)
                • lola211 Re: ciekawe 18.03.04, 17:27
                  Cóz, ja naprawde wolałabym te parówki wykreslic na amen z jej jadłospisu, tak
                  jak frytki na przykład.Staram sie, ale czasem jednak zmuszona jestem patrzec,
                  jak dziecko pochłania wrecz, to co niezbyt zdrowe.
                  Co do wegetarianizmu syna, to zazdroszcze, moze moja jak dorosnie tez przejdzie
                  na zywienie bezmiesne, we dwie raźniej.A tak musze gotowac mezowi jedno,
                  dziecku drugie(bo w jej przypadku menu jest bardzo ograniczone), a sobie
                  trzecie.
                  Tak, to ile potrafia wchłonac faceci w wieku twojego syna mnie przyprawia w
                  zdumienie, widzialam u znajomej:)),jakby mieli zoładki 2 razy wieksze niz
                  normalnie:).
                  Pozdr.Lola
          • Gość: Camille Re: ciekawe IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 19.03.04, 02:14
            "ak mam jej wytłumaczyc, ze to ochyda?"

            Zrob to co ja- powiedzialam, ze sa robione ze szczurow......Moja corka ktora
            tez je kiedys jadala, teraz sie nawet nie popatrzy w ich strone!
        • marghot Re: ciekawe 18.03.04, 14:25
          sewrwują pociechom, bo paróweczka jest miękka i pachnąca i chyba stąd wzięło
          się przeświadczenie, że jest lekka i zdrowa
          • Gość: bruno Re: ciekawe IP: 217.11.133.* 18.03.04, 14:44
            Nie zapomnij o sile reklamy - choćby tej słynnej firmy M.
            ktora produkuje parówki (specjalnie) dla dzieci
    • dziuunia Re: Rzecznik Sanepidu o parówkach 18.03.04, 14:42
      No to ciekawe co z parówkami specjalnie dla dzieci produkowanymi przez
      Morliny,które polecane są przez Centrum Zdrowia Dziecka chyba?Ktoś stamtąd
      przeciez musiał zatwierdzić recepturę,no chyba że dostali za to kasę.Chociaz
      może być tak że receptura swoją drogą a produkcja swoją.
      • dziuunia Korekta 18.03.04, 14:45
        Przez Instytut Matki i Dziecka.Nie przez centrum Zdrowia Dziecka.
        • funana Re: Korekta 18.03.04, 14:53
          Może odpowiedź jest zawarta w Twoim pytaniu;-)?
          Zobacz na link www.imid.med.pl/htm/marketing.htm
          Ktoś przecież sponsoruje te imprezy.


          • Gość: Linn Re: badania laboratoryjne IP: *.dialup.tiscali.it 18.03.04, 16:01
            Najwyzszy czas, aby ktoras z organizacji konsumenckich zbadala laboratoryjnie
            co, jak i ile. Tylko niezalezne badania moga chco w czesci wyjasnic
            watpliwosci.
            Informacje o procedurze certyfikacyjnej Instytutu jakos mnie nie przekonuja.
    • mamqa Re: Rzecznik Sanepidu o parówkach 18.03.04, 16:14
      A ja myślę, że dzieciom tak bardzo smakują parówki, bo są właśnie drobno
      mielone... Nie muszą się męczyć z gryzieniem twardych kawałków...
      Ale są też dzieci - wyjątki, np.moja córeczka woli, frakfuterki, kroje jej w
      małe kawałki a ze jem razem z nią to udaje mi się większość "obgryźć ze skórki",
      większość, bo ona nie ma ochoty tak długo na to czekać i zjada też ze skórką, na
      szczęcie ta gruba skórka jeszcze jej nie zaszkodziła :-)

      Pozdrawiam

      Mamqa z Julią (06.08.2002)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka