Dodaj do ulubionych

szparagi są beznadziejne

IP: *.acn.pl 04.05.04, 16:44
1.cholernie dużo z nimi roboty(pół godziny obierałam 1 pęczek)
2.mało jedzenia ( rodzina 2:2 nie naje sie 1 pęczkiem)
3.nigdy nie wiesz czy już obrałeś to łyko, bo jest przeżroczyste
4.smak wcale nie oryginalny, kalafiorowy
słowem nie ma czym się zachwycać
Obserwuj wątek
    • marghot Re: szparagi są beznadziejne 04.05.04, 16:48
      Gość portalu: jola napisał(a):

      > 2.mało jedzenia ( rodzina 2:2 nie naje sie 1 pęczkiem)


      chce jedynie zauwazyc, ze szparagami nie mamy sie najesc, a jedynie maja one
      stanowic dodatek do spozywanych dan glownych lub przystawek

      a z drugiej strony, nie kazdemu wszystko musi smakowac. ja osobiscie bardzo
      lubie to warzywko
    • tessa13 Re: szparagi są beznadziejne 04.05.04, 17:14
      > 1.cholernie dużo z nimi roboty(pół godziny obierałam 1 pęczek)

      ??? Ja pęczek obieram w ciągu maksymalnie 10 minut... Czym Ty je obierałaś?
      Tępym nożem? ;-)))

      > 2.mało jedzenia ( rodzina 2:2 nie naje sie 1 pęczkiem)

      A kto Ci powiedział, że pęczek wystarczy na całą rodzinę, moja Droga? Na
      dorosłą osobę liczy się około pół kilo szparagów na danie główne. Jeśli chcesz
      jednym pęczkiem nakarmić rodzinkę, to zrób np. sałatkę: szparagi skośnie pociąć
      na kawałki około 3 cm, ugotować z cukrem i kilkoma plasterkami cytryny,
      odsączyć. Wymieszać z ugotowanymi pokrojonymi ziemniakami, czerwoną cebulą albo
      dymką, przekrojonymi na pół pomidorami koktajlowymi i szczypiorkiem. Czy
      zrobisz sos z jogurtu, majonezu i łyka soku pomarańczowego czy z oliwą i
      balsamico albo sokiem z cytryny, to Twoja decyzja.

      > 3.nigdy nie wiesz czy już obrałeś to łyko, bo jest przeżroczyste

      To jest sprawa wprawy... I aż tak grube łyko nie jest. OK, nie widzisz, ale
      przejedź ręką, to wyczujesz, czy jeszcze pozostały jakieś resztki łyka.

      > 4.smak wcale nie oryginalny, kalafiorowy

      Ze szparagami jest jak z wszystkim - czyli: to jest kwestia gustu. Ja na
      przykład uciekam jak najdalej mogę przed brukselką. *iiiiiiiiigittttt!*

      > słowem nie ma czym się zachwycać

      Tu Ci muszę zdecydowanie zaprzeczyć. Można... Ale musi się szparagi umieć
      przygotować...

      Pozdrawiam

      Tessa
    • hania55 Re: szparagi są beznadziejne 04.05.04, 17:15
      Każdy je, co lubi :-)

      PS. Jest dla mnie tylko zagadką, w jaki sposób obranie szparagów zajęło Ci
      godzinę?
    • Gość: sz BLUŹNISZ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 17:20
    • wedrowiec2 Re: szparagi są beznadziejne 04.05.04, 17:38
      Kilka dni temu przychodzę do pracy i z pieśnią na ustach oznajmiam:
      Ja: są szparagi!
      Koleżanka: nie lubię:(((
      ja: są smaczne, wartościowe, na wiele sposobów mozna przyrządzać
      K: mdłe, bez smaku
      Ja: dodaj więcej soli i troche cukru do gotowania
      K: twarde, długo gotuja się, nie można pogryźć:((
      ja: może zbyt cienko obrałaś?
      K: to je trzeba OBRAĆ????
      • Gość: sz miałem tak samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 18:07
        ale skąd ona ma wiedzieć że trzeba obrać?
        że to dobre skoro nie jadła i nie obierała
        albo inaczej -> jadła nieobierane
        edukować edukować
        • wedrowiec2 Re: miałem tak samo 04.05.04, 18:17
          Gość portalu: sz napisał(a):

          > ale skąd ona ma wiedzieć że trzeba obrać?
          > że to dobre skoro nie jadła i nie obierała
          > albo inaczej -> jadła nieobierane
          > edukować edukować

          Co też czynię od tamtego wydarzenia do dnia dzisiejszego włącznie:) Swoją drogą
          ona ma czterdzieści kilka lat i w wielkim świecie jest bywała.
          • Gość: sz Re: miałem tak samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 19:16
            >ona ma czterdzieści kilka lat i w wielkim świecie jest bywała.

            ale może jest z Mazowsza lub Podlasia?
            oni tam szparaga nie czczą

          • marghot Re: miałem tak samo 05.05.04, 08:03
            bywala nie bywala, ale moze zawsze jadla przygotowane przez kogos lub szparagi
            konserwowe
            • wedrowiec2 Re: miałem tak samo 05.05.04, 09:02
              Gorzej, ona ma umysł zamknięty na wszystko co nowe. Jako "nowe" ona rozumie to,
              czego nie było w domu jej rodziców:)
              • giezik Re: miałem tak samo 05.05.04, 09:22
                oj znam ten typ: moja teściowa. :)
                Wszelkie nowe rzeczy komentuje niemal tak samo:
                "no właściwie niezłe, ale jakeś takie ...[tu nastepuje odglos dzwiekowy]"
                Najciekawsze, ze jak ktos z rodziny zrobi wyciagnieta z jakiej Pani domu czy
                czegos w tym stylu nowosc (np. zupa cebulowa), to pozniej cala rodzina jedzie z
                tym przez min. pol roku
                • Gość: wini3 Re: do Giezika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 06:42
                  Czy jesteś dość anonimowy? Bo jak teściowa przeczyta!
                  • giezik Re: do Giezika 06.05.04, 07:10
                    nie przeczyta :))
                    A nawet jesli, to ona ma tego swiadomosc, bo pozwalam sobie czasem zwrocic jej uwage, na paranoje takiego postepowania
                    • kdd Re: do Giezika 06.05.04, 10:23
                      Podciągam wątek.
                      Wszyscy gadu gadu o teściowych i stosunku emocjonalnym do szparagów, a gdzie
                      przepisy???!!!! Jakie macie sprawdzone i ulubione sposoby na szparagi?

                      Ja najbardziej lubię zielone (ugotowane w wodzie z dodatkiem soli i cukru)
                      podane na ciepło z roztopionym masłem do którego dodaję troszkę drobno
                      posiekanej dymki, soku z cytryni i soli.

                      Przymierzam się do sosu holenderskiego, ale podobno jest go trudno zrobić i
                      jest dość pracochłonny.

                      Kasia
    • taka_tam Re: szparagi są beznadziejne 06.05.04, 13:19
      myślę, że smak szparagów to wyłącznie kwestia gustu, a roboty wcale nie ma przy
      nich tak wiele. może trafiłaś na wyjątkowo nieudane? białe są - moim zdaniem -
      gorsze od zielonych; częściej zdarzają się gorzkie i łykowate.
      pozdrawiam :-)

      Gość portalu: jola napisał(a):

      > 1.cholernie dużo z nimi roboty(pół godziny obierałam 1 pęczek)
      > 2.mało jedzenia ( rodzina 2:2 nie naje sie 1 pęczkiem)
      > 3.nigdy nie wiesz czy już obrałeś to łyko, bo jest przeżroczyste
      > 4.smak wcale nie oryginalny, kalafiorowy
      > słowem nie ma czym się zachwycać
      • Gość: kojka Re: szparagi są beznadziejne IP: *.os.kn.pl 06.05.04, 14:17
        mi zawsze wychodziły gorzkie...bleee
    • Gość: uspokajająca Re: szparagi są beznadziejne IP: 213.17.230.* 07.05.04, 13:08
      Po co się spieracie. Zawsze nowe smaki budzą różne emocje. Ja uwielbiam
      szparagi od.....zawsze, bo od dziecka. Ale pamiętam jak dziwnie niemal
      wszystkim smakowała kiedyś papryka, a mająca przed laty 99 lat babcia mojego
      męża opowiadała jakie dziwne były jej pierwsze pomidory, po czym z
      zapamiętaniem wszystkie swoje imieniny uświetniała nadziewaną papryką.
      Literatura informuje jaką zabawną drogę musiały przebyć na talerz kartofle.
      A my w unii dopiero od tygodnia........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka