Gość: Mycha
IP: *.zefa.pl
13.05.04, 15:48
A więc... nigdy go nie cierpiałam, chociaż byłby zrobiony jak najlepiej z
jajeczkiem, czosneczkiem itp...
Az tu nagle olśnienie... chyba dzieki Lisce. Zrobilam tarte szpinakowa do
szpinaku dodałam ser biały i smierdziucha...
Boszzzzeeee cóż za smak, cóż za finezja.....
Ostatnio pieorwszy raz w życiu jadłam nie mrożony tylko kupiony na targu w
formie liści O kurcze ale smak!!! Pyyychaa!!
Dziś w pracy spałaszowałam nędzną resztkę wczorajszego makaronu ze
szpinakiem...
Niech żyje szpinak!! Jest genialny!!!
acha, nie mam traumatycznych wspomnien z przedszkola bo nie chodziłam, po
protu nie lubilam i tyle.....