Dodaj do ulubionych

ile czasu potrzebuja golabki?

13.11.11, 18:22
po starannej lekturze miliona stron wyplutych przez wujka gugla tudziez analizie pogladowego prastarego ilustrowanego watku gp autorstwa b_anity zrobilam dzisiaj pierwsze w zyciu golabki.
siedza sobie w 2 garnkach szczelnie przykryte i pyrkocza powolutku na malym gazie. na dole garnka odrobina smalcu, golebie tak mniej wiecej do polowy podlane lekkim bulionem.
no i mam pytania dwa. jak dlugo maja sie gotowac i czy mam je w trakcie obrocic?
Obserwuj wątek
    • kosmopolitesiorbut Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 18:24
      Nic nie odwracaj. Po 30 minetach powinny być ok. Najprościej jednego wyjąć i spróbować...;-D
      • ania_m66 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 18:42
        dzieki.
        probowac, to jasne, ale potrzebowalam jakiegos odnosnika czasowego typu "godzina", "kwadrans" albo cos w tym stylu.
    • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 18:44
      Obracać rzeczywiście nie potrzeba, a nawet nie należy, bo się pokaleczą. Miękkość badam widelcem na kapuście - ważne żeby była miękka. Najlepiej sprawdzić przy "głąbie", znaczy tej najgrubszej prędze idącej przez środek. Zwykle ją skarawam, ale coś tam zawsze musi zostać, żeby się liść nie rozerwał :-)

      Duszę dużo dłużej niż 30 minut, bo robię ze zwykłej kapusty. Jak użyjesz włoskiej lub pekińskiej to czas się skróci. Trzeba jednak dać szansę składnikom, żeby puściły z siebie wszystko, co najlepsze i dobrze zmieszały się ze sobą - 30 minut chyba nie wystarczy...
      • ania_m66 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 19:44
        no faktycznie mialam jakas pancerna kapuste i potrzebowaly nieco ponad godzine.
        wyszly przepyszne i musze przyznac, ze robi sie je duuuzo latwiej niz sie obawialam.
        nad technika sparzania kapusty i sciagania lisci musze nastepnym razem popracowac (poparzone paluchy, zalana kuchenka itp)
        • kosmopolitesiorbut Re: To nie problem. 13.11.11, 19:54
          Wycinasz głąba doszczętnie, wbijasz głęboko widelec kuchenny (taki do pieczeniu - diabelski) parzysz kapuchę i szczypcami zdejmujesz poszczególne liście. Przed zawijaniem gołąbków ścinasz główny nerw liścia. To brzmi skomplikowanie ale tylko brzmi. Beata najwidoczniej robi gołąbki razem z tym nerwem. Ani smaczny ani wygodny w jedzeniu. Brakuje jej doświadczenia i wiedzy.
          • beata_ Re: To nie problem. 13.11.11, 20:03
            Bądź łaskaw czytać uważniej posty, do których się odnosisz - już w innym miejscu zachęcałam Cię do tego. I nie ośmieszaj się nietrafnymi opiniami.
            • kosmopolitesiorbut Re: Wolno mi się ośmieszać jak mi się żywnie podob 23.11.11, 18:51
              a. A Tobie nic do tego.
        • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 19:59
          Zalania kuchni może się nie dać uniknąć, ale palce można ochronić :-)

          Kapustę przede wszystkim wydrążam - tzn wykrawam głąb ile się tylko da (a da się daleeeeko). W dziurze po głąbie powinny być widoczne poszczególne liście - żadnej "tkanki łącznej", tylko widoczne warstwy. Tak oporządzoną obgotowuję w dużym garnku, obracając i zdejmując liście po kolei. Używam do tego długiego widelca, jak do pieczeni - wbijam go w dziurę po głąbie, wyciągam kapustę nad wodę, drugim widelcem delikatnie odzielam zmiękłe liście z wierzchu i odkładam na talerz z boku. Trochę to czasochłonne, bo zwykle ze trzy - cztery liście dają się zdjąć za jednym razem. Po takiej operacji kapustę z powrotem wpuszczam do wody - i wtedy może chlapnąć! :-)) Tymże długim widelcem przekładam ją w trakcie blanszowania raz dziurą po głąbie do dołu, a raz do góry.

          Jak masz liście pooddzielane wcześniej od głąba, to paluszki są bardziej bezpieczne :-)
        • Gość: tuja Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.11, 17:57
          Ja tez przez wiele lat parzylam kapuste wrzatkiem, az w koncu kolezanka podsunela mi pomysl z mikrofala. Wycinam glab, zawijam kapuste w lniana sciereczke i wsadzam do mikrofali na 15-20 min. Liscie sa na tyle "zmemlane", ze nie pekaja przy zdejmowaniu, a jeszcze na tyle elastyczne, ze latwo daje sie nimi owinac farsz. Ta metoda nawet te najmniejsze liscie w samym srodku kapusty sa sparzone. Oczywiscie w mniejszym stopniu, niz te zewnetrzne, ale i tak wystarczajaco.
          • eurytka Re: ile czasu potrzebuja golabki? 18.11.11, 18:20
            Najlepsze są pieczone w piekarniku.
            Pieczone gołąbki lecą same do gąbki
            • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 18.11.11, 20:19
              eurytka napisała:

              > Najlepsze są pieczone w piekarniku.
              > Pieczone gołąbki lecą same do gąbki

              Chyba nie o te gołąbki chodzi, ale kto je tam wie? :-)))
              • eurytka Re: ile czasu potrzebuja golabki? 18.11.11, 20:54
                Innych nie znam, ale ludzie podobno i te miejskie, obs...parapety potrafią przyrządzić:)
                • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 18.11.11, 21:07
                  Myślę, że te miejskie miały swoich niemiejskich przodków i to raczej o tych przodkach było powiedzenie :-) Gołębie nie budziły wówczas negatywnych skojarzeń, jakie teraz mamy...
            • Gość: Małgosia a ile czasu potrzebują gołąbki w szybkowarze ? IP: 213.192.88.* 23.11.11, 18:00
              Czy ktoś ma doświadczenie z gotowaniem gołąbków w szybkowarze?
              • kosmopolitesiorbut Re: a ile czasu potrzebują gołąbki w szybkowarze 23.11.11, 18:54
                Od zasyczenia gara zmniejszasz ogień, jeszcze 5 min. i odstawiasz do czasu możliwości bezpiecznego otwarcia bez schładzania go. Same dojdą.
    • buttergirl Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 22:46
      Moje tradycyjne się duszą ok. 1,5-2h (te z surowym ryżem lub kaszą) a i tak lepsze są na drugi dzień.
      Robię więc je zawsze dzień przed podaniem, żeby były porządnie nasączone smakiem a kapusta rozpływała się w ustach i nie była surówkowa.
      Tradycyjnie duszę w sosie pomidorowym.
      • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 13.11.11, 22:53
        Hmmm, kwas (nie tylko z pomidorów) zwykle utrudnia ugotowanie czegoś do miękkości, ale może to nie działa w tym wypadku...
        Ja unikam i to, co kwaśne dodaję na koniec, kiedy reszta jest już na bank miękka.
        • matylda1001 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 17.11.11, 21:07
          beata_ napisała:

          > Hmmm, kwas (nie tylko z pomidorów) zwykle utrudnia ugotowanie czegoś do miękkości, ale może to nie działa w tym wypadku... <

          Działa, do tego stopnia, że nawet sie przydaje przy gotowaniu gołąbków z bardzo młodej kapusty. Wtedy warto dodac pomidory od razu. Inaczej kapusta jest miękka juz wtedy, gdy mięso jest ledwo sparzone.
          • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 17.11.11, 21:20
            Jako że rzadko gołąbki (a właściwie tę moją bezryżową wersję, czyli kapustę faszerowaną) robię z pomidorami, radzę sobie zawijając mięsko w dwa liście :-)
    • roseanne Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 03:17
      moje golabki, robione z poltwardego ryzu i surowego miesa dusze godzine

      soczewicowe sa gotowe srednio po 40 minutach
      • kropka8 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 12:49
        roseanne a moglabys podac przepis na soczewicowe?
        • roseanne Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 13:10
          zamiast miesa daje ugotowana zielona soczewice, duzo majeranku i smazona cebule
          reszta produkcji jak przy tradycyjnyh
    • pinkink3 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 04:15

      Sciaganie lisci odbywa sie mniej wiecej jak wyzej, natomiast ja raczej pieke golabki niz gotuje.
      Wsadzam, podlane odrobine rosolem, do piekarnika na godzine i juz.

      Zetknelam sie nedawno z dosc oryginalna metoda pieczenia golabkow: po ulozeniu ich w brytfannie zostaly oblozone kielbasa i przysypane kwasna kapusta. Ryz byl leciutko podgotowany, a mieso surowe. Robila je znajoma, ktorej przodkowie pochodza ze slowackich Lemkow. (Z tych samych stron pochodzili przodkowie Andy Warhola.)
      en.wikipedia.org/wiki/Andy_Warhol
      Jadlam je. Byly calkiem dobre.
    • hester83 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 07:25
      Robię w garnku, który można wstawiać do piekarnika. Najpierw na małym ogniu na gazie 20-25 minut (przykryte). W czasie kiedy pyrkocą ja rozgrzewam piekarnik do 160 stopni i po upływie tych 20-25 minut odkrywam i wkładam jeszcze na ok.20 minut do piekarnika.
      • Gość: evro444 Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.11, 08:13
        piekarnikowe zdecydowanie lepsze bo dochodzą od góry i dołu (180 stopni coś 1,5 godziny)a kapustę traktuję mikrofalówką ;), świetny patent
        • Gość: Mania Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.toya.net.pl 14.11.11, 15:39
          Czy możesz przybliżyć metode potraktowania kapusty mikrofalówką? Zawsze mam z tym problem. Kuchnia pochlapana strach przed oparzeniem itp. Ostatnio spdła mi z widelca i wpadła z pewnej juz wysokości do gara z prawie wrzątkiem . Masakra.
          • Gość: miki202 Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.nat0.sta.nsm.pl 14.11.11, 16:08
            No, z kiełbasą i kap. kiszoną niezły patent. Robię w sobotę.
          • nieskorzanka Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 20:00
            Ja preparuję kapustę ....zamrażając całą główkę. Po odmrożeniu liście prawie same schodzą. Jak nie mam czasu robię to w mikrofali. Po wycięciu głąba wkładam główkę na kilka minut i zdejmuję tyle liści ile się da. I tak do końca. Jeśli liście są jeszcze twarde wkładam je jeszcze na chwilę do mikrofali.
    • Gość: mw Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 19:07
      ja gołąbki zamiast dusić wstawiam do piekarnika - 150 stopni, 50 min, wychodzą lekko zrumienione; rewelacja - no i doglądać nie trzeba;
      • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 19:17
        A sosiiiik ????? :(
        Przecież to samo najlepsze w kapuście faszerowanej! :-)
        • kosmopolitesiorbut Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 20:06
          !. Kapusta faszerowana to nie gołąbki. Faszerowana kapusta to to:
          polki.pl/kuchnia_przepisy_lista_dania_glowne_artykul,10023394.html
          2.A (tfu) sosik - możesz sobie zrobić osobno.
          • beata_ Re: ile czasu potrzebuja golabki? 14.11.11, 20:13
            Wiem, co to jest kapusta faszerowana i też powinieneś wiedziec, że wiem, skoro mnie tak zajadle tropisz. Nawiasem mówiąc zlinkowane przepisy są przepisami na erzatz, a nie na prawdziwą faszerówkę.

            Jakbym sobie sosik osobno zrobiła, to faktycznie byłby to tfu-sosik - znafffco :-)
            • matylda1001 Re: ile czasu potrzebuja golabki? 17.11.11, 21:24
              beata_ napisała:

              > Jakbym sobie sosik osobno zrobiła, to faktycznie byłby to tfu-sosik - znafffco :-) <

              Sosik spod gołąbków jest pyszny, i od tfu-sosiku rózni sie tym, ze zawiera w sobie wszystkie smaki z gara... mięsa, ryżu, tego, co kto tam sobie doda, i przede wszystkim kapusty. Gotowany osobno rosołek, zabarwiony pomidorami, to zupa pomidorowa. Twojemu ,,przyjacielowi,, coś sie pomyliło;)
    • ania_m66 po golebiowym obzarstwie i zamrozeniu porcji 15.11.11, 12:15
      zostaly mi dwie spore sztuki, ktore zamierzam skonsumowac na kolacje.
      w ciagu ostatnich 2 dni przerobilam sos pomidorowy i pieczarkowy (swietnie sie komponowal btw.)
      szukam inspiracji na jakis inny, nieklopotliwy, szybki i do wykonania w malej ilosci dzis wieczorem :)
      • beata_ Koperkowy z kwaśną śmietaną... 15.11.11, 12:17
        ... dobry jest :-)
      • mhr2 moje tylko w sosie pomidorowym, kwestia smaku 15.11.11, 12:47
        ania_m66 napisała:

        > zostaly mi dwie spore sztuki, ktore zamierzam skonsumowac na kolacje.
        > w ciagu ostatnich 2 dni przerobilam sos pomidorowy i pieczarkowy (swietnie sie
        > komponowal btw.)

        jak juz je robie(2-3razy w roku)to od razu wszystkie w sosie pomidorowym,
        na GP nie podam bo sos pomidorowy wyglada dla mnie na zdjeciu nieapetycznie,
        oczywiscie czasami kupie 2wa gotowe wtedy robie tez sos pomodorowy,
        oczywiscie uwielbiam pieczarki(szacunek) i dlatego ich tam nie dodaje,
      • 83kimi Re: po golebiowym obzarstwie i zamrozeniu porcji 15.11.11, 14:46
        Może spróbuj z pikantnym sosem paprykowo-pomidorowym? Cebulkę drobno siekasz, podsmażasz, dodajesz pokrojoną w paski paprykę i pomidory, najlepiej bez skórki. Do tego papryczka chilli albo po prostu dużo pikantnej papryki w proszku i trochę wody/bulionu, oczywiście sól, pieprz, można jakieś zioła, np. pod sam koniec lubczyk. Trzeba to trochę podusić, warzywa powinny się rozgotować, a część bulionu wyparować.
        • mhr2 podsmazasz przedtem te golabli, ja tak robie 15.11.11, 15:10
          83kimi napisała:

          > Może spróbuj z pikantnym sosem paprykowo-pomidorowym? Cebulkę drobno siekasz, p
          > odsmażasz, dodajesz pokrojoną w paski paprykę i pomidory, najlepiej bez skórki.
          > Do tego papryczka chilli albo po prostu dużo pikantnej papryki w proszku i tro
          > chę wody/bulionu, oczywiście sól, pieprz, można jakieś zioła, np. pod sam konie
          > c lubczyk. Trzeba to trochę podusić, warzywa powinny się rozgotować, a część bu
          > lionu wyparować.
        • ania_m66 z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy :) 15.11.11, 21:28
          dzieki za sugestie
          • Gość: kaska Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy IP: *.home.aster.pl 17.11.11, 20:38
            jakie najlepsze mięso do golobkow?
            • Gość: kaska Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy IP: *.home.aster.pl 17.11.11, 20:40
              gołąbków?
            • beata_ Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy 17.11.11, 21:00
              Zależy dla kogo najlepsze :-)

              Ja daję łopatkę wieprzową, nie za chudą, ale też i nie sam tłuszcz. Można dać tzw. wieprzowinę od szynki, ale dla mnie jest zbyt... nie wiem jak by to ująć... drętwa.
              Nie próbowałam innych mięs.
              • ania_m66 Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy 18.11.11, 07:18
                ja robilam z mieszanego wieprzowo-wolowego. gotowego, zapakowanego pod specjalna atmosfera i waznego kilka dni ze sklepu.
                nawet o zgrozo ze zwyklego a nie bio samu, bo kiedy mnie na nie naszlo, sam zamknal swe podwoje na weekend :)
              • jedynykingus Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy 18.11.11, 09:44
                łopatka wieprzowa jak najbardziej nadaje się na gołąbki, albo szynka wieprzowa. Ja robię i tego i z tego.
                • Gość: miki202 Re: z braku papryki konkurs wygral sos koperkowy IP: *.nat0.sta.nsm.pl 18.11.11, 10:36
                  W sosie grzybowym z suszonych grzybów są doskonałe. Dla odmiany może tez być śmietanowo - ziołowy jakiś, wedle gustu. Albo lekki cebulowy. Właśnie upiekłam gołąbki. Włożyłam do formy, podlałam wodą, bo nie miałam rosołu, przykryłam szczelnie folią i 180 st. na co najmniej trzy godziny. W połowie pieczenia dodałam b. intensywny sos pomidorowy. Są całkiem inne niż duszone - jędrne.
      • Gość: emigrantka Re: po golebiowym obzarstwie i zamrozeniu porcji IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 20:13
        spróbuj grzyb leśne - kurki, prawdziwki (choćby i mrożone).
        jak będziesz kiedyś robić znowu gołąbki, to możesz je piec podlane zakwasem na żurek (tylko odcedź mąkę), z suszonymi grzybami. O tym sposobie dowiedziałam się niedawno od babci. Wrażenia ciekawe, smakowały świetnie w sosie żurkowym "własnym."
    • qubraq Re: ile czasu potrzebuja golabki? 18.11.11, 15:41
      Brat mojej mamy, mistrz gołąbkowy, zawsze gotował gołąbki w wielkim garze 4 godziny a na dnie byla ulozona gruba warstwa plastrów z głąba czyli jak sie u nas mówiło "kaczana"; potem garnek lądował na dworze na mrozie a gołąbki były odgrzewane na patelni nasmalcu i popijane gorącym czerwonym czystym barszczem na zakwasie buraczanym; moja mama tez gotowala dlugo ale niekoniecznie potem wynosila na mróz - szczególnie w lecie... :-)
    • Gość: emigrantka Re: ile czasu potrzebuja golabki? IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 20:07
      Wolę gołąbki pieczone w piekarniku od gotowanych - spróbuj kiedyś i porównaj. Siedzą sobie w tym piekarniku od półtorej do dwóch godzin, przy czym dodaję kaszę (nigdy ryż) ugotowaną na półtwardo. wszystkie soki i zapachy pięknie się mieszają.
      No i wolę gołąbki z zawijane w liście kapusty włoskiej - taka kapusta po upieczeniu jest cienka, pergaminowa i rozpływa się w ustach.
      Trezba tylko pilnować, żeby cały płyn nie odparował.
      Nigdy nie blanszuję całej głowy kapuścianej, a pojedyncze liście. Wyciągam je obgotowane i stygną sobie z kilkadziesiąt sekund. Nie ma mowy o poparzonych palcach. Więcej roboty, ale przynajmniej ma się kontrolę nad stopniem obgotowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka