krysia2000
31.05.12, 10:56
Witam,
Jestem w trakcie otwierania przewodu habiltacyjnego przy Wyższej Szkole Gotowania Na Gazie i zbieram materiały do przełomowej pracy z dziedziny obróbki jaj. Na podforum Kurnictwo foruma Rolnictwo, Rybactwo i Leśnictwo rozesłałam już pośród kurzych farmerów ankietę dotyczącą różnorodnych zasad i metod hodowli niosek oraz obyczajów wysiadowniczych tychże. Jak na razie zadowolona jestem z odzewu oraz wartości poznawczej udzielanych odpowiedzi.
Ufam, że i tutaj się nie zawiodę, przeto Was natomiast, statystycznych konsumentów, spytać pragnę o różnorodne sposoby przyrządzania jaj, jakie panują w Waszych gospodarstwach domowych. I chodzi mi o najprostsze rzeczy, nie tam jakieś cuda wianki-pisanki, tylko o to, co się z mrocznego styczniowego rana na przykład wpoły zaspanemu dziecku daje, żeby w pół drogi do szkoły nie przymarzło do śnieżnej zaspy, albo skacowanemu mężowi w niedzielę przyrządza, żeby mu oddech nieświeży choć odrobinę proteiną związać i znaturalizować. Zatem jeśli podzielić mogłybyście się tajemną wiedzą na temat gotowania, smażenia, frytowania, pieczenia i parowania jaj, jajeczek w koszulkach, sadzonych, rozbełtanych, słodkich i słonych, to będę ogromnie wdzięczna i nie omieszkam imiennie wspomnieć w rozdziale Podziękowania gotowej pracy, z ilustracjami na kredowym papierze i sztywnej okładce z koźlęciej skórki.