loginka1
05.08.04, 14:49
Wróciłam z urlopu na Słowacji i chodzi za mną teraz zupa, która serwowano tam
w jednej z restauracyjek. Nazywała się ruski barszcz, miała kolor gulaszu, a
smakowo była połączeniem kapuśniaku z pomidorową. W środku pływała kiszona
kapusta i duże kawałki wołowego mięsa. Podawali ją z kleksem śmietany. Bardzo
bym chciała odtworzyć ten delikatny kwaśno-słodkawy smak w domu. Może ktoś
wie jak się to robi?