Dodaj do ulubionych

czytając Magdę Gessler

07.08.04, 14:40
To było w Sirilance... cicha plaża Acapulco spowita była gestą mgłą. I wtedy
na tle ogromnego bałwana zobaczyłam Jego. To był On - Makumba. Czarny tors
przysłaniały liście mięty, zaś jego męskość spowita była liściem szałwi. Na
głowie miał wieniec z granatów. I wtedy przyszło mi do głowy - zmiksuj to!
Pozyp tartym kokosem i prażonymi orzeszkami ziemnymi. Przeżuj. I wyslij do
Gazety Wyborczej.
Obserwuj wątek
    • taka_tam Re: czytając Magdę Gessler 07.08.04, 15:43
      a najzabawniejsze jest to, że za ten liść mięty, szałwii i wieniec granatów
      posypanych tartym kokosem i prażonymi orzeszkami (bez makumby, niestety)
      zapłacisz 150 zł. to się nazywa sztuka (niestety nie kulinarna)! ;-)
    • Gość: Madzia Gie Re: czytając Magdę Gessler IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.04, 18:12
      Makumba, Kumba, Umba

      tak słodki,

      tak słony.

      bierz w usta i rozkoszuj się.

      olé!

      (c)martha
      • picasso Re: czytając Magdę Gessler 07.08.04, 19:39
        wprawdzie to marta a nie magda, ale z reszta sie zgadzam.
        przerost pseudo-filozofii nad trescia.
        • marcia.m Re: czytając Magdę Gessler 07.08.04, 19:43
          zgadzam sie ze przerost formy nad trescia. INHO bardzo czesto jej sie to
          przytrafia, niestety.
    • myshen82 Re: czytając Magdę Gessler 07.08.04, 22:52
      czerwone pomidorki
      zielone krzaczki
      słońce
      ściśnij je dłoniach
      dodaj świeżo zmielony pieprz

      itp itd.....wrrrr
      • Gość: > Pogarda ,za co? Re: czytając Magdę Gessler IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 00:17
        do konca zycia zapamietam /albo inaczej- nie daje rady z glowy wybic/

        losos
        sos
        osc
        os
        o

        jezuuuuuuuuuuu ;]
        • myshen82 Re: czytając Magdę Gessler 08.08.04, 01:09
          moze wzorcem był Bialoszewski albo e.e cummings???
          • myshen82 Re: czytając Magdę Gessler 08.08.04, 01:10
            hehe:))))))))
            • Gość: Cynamoon Re: czytając Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 09:52
              Myshen :-)))))))))

              Wszak pisanie o jedziniu to tez sztuka, he, he.
              A ze sztuki bywaj rozne...
              • e_katt Re: czytając Magdę Gessler 08.08.04, 14:00
                Taa..
                Bywają też sztuki mięsa..
                Tyle, że dzieła pani Gessler to jakieś artystyczne ochłapy raczej ;-D
                • myshen82 Re: czytając Magdę Gessler 08.08.04, 15:28
                  ochłapy!!! roootfl!!! :DDD
    • Gość: Nobullshit Re: czytając Magdę Gessler IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 08.08.04, 09:57
      A czy mogę prosić o namiar na "tekst źródłowy"?
      Sądząc po Waszych komentarzach, musi być niezły.
      • Gość: martha (TM) Re: czytając Magdę Gessler IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 10:28
        Swego czau "znak" wydał ciekawą książkę "Kuchnia Świata" autorstwa Agnieszki
        Kręglickiej. Felietony na różne tematy kulinarne plus garść przepisów do
        każdego felietonu. Miłe, praktyczne i ciekawe. Spróbuj jednak odwrócić tę
        książkę a ujrzysz

        TO!

        czyli

        "Qchnia artystyczna"

        marthy gessler (TM)

        czytaj to! tak! tu!

        o ya pyeprzę! ała! boli!
      • Gość: Marghe_72 Re: czytając Magdę Gessler IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 10:32
        Ostatnie Wysokie Obcasy

        Sałatka owocowa - cóz za odkrycie
        wrr.
        m.
        • Gość: marcia.m Re: czytając Magdę Gessler IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.08.04, 11:14
          odkrycie, nie odkrycie, ale jak artystycznie podane ;).
          kurcze, jakos sie od zlosliwosci nie moge powstrzymwac :).
          jak otwieram obcasy to zaczynam od kuchni, jak widze ze marta gessler to nawet
          nie czytam...
          • tropiciel_blednego_aha Re: czytając Magdę Gessler 08.08.04, 11:21
            no ba ale jakie to warszawsko-trendi ;-))) stolowanie sie u gesslerowej z domu ikonowicz:-PPP
            • Gość: g Re: czytając Magdę Gessler IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.08.04, 11:43
              to prawda wszystko. Marta G. jeszcze niczego mnie nie nauczyła.

              tylko, na Boga, nie mylmy Marty z Magdą, bowiem Magda Gessler akuratnie zna sie
              na kuchni jak-mało-kto i prezentuje zupełnie odwrotny jej model (hedonistyczno-
              "bizantyjski") niż druga nieszczęsna posiadaczka tych samych inicjałów.
              • jottka noale 08.08.04, 11:50
                marta g znakomicie pasuje do 'wysokich obcasów' :) taka sama jakość pisania, co
                rzekomy feminizm dodatku gw, w większości grafomania bolesna i stos reklam
              • i.nes Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka 08.08.04, 14:42
                Zaczęłam zbierać ich przepisy odkąd pokazały się w WO, ale z czasem moja
                kolekcja tak naprawdę stała się bardzo jednostronna - A.Kręglicka okazała się
                być mi bliża kulinarnie i psychicznie. Jej felietony to inspirujące perełki!
                Czytam je nawet wtedy, gdy za bardzo za danym składnikiem (np. soją) nie
                przepadam

                M.Gessler jest dla mnie zbyt egzaltowana, mało naturalna, ALE muszę jej oddać
                sprawiedliwość - to ONA mnie nauczyła zapiekać gołąbki w piekarniku, robić
                farsz do cannelloni i absolutnie przepyszne ciasto na pierogi z dodatkiem masła.
                • Gość: kucharka z przypad Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 21:23
                  Prosze napisz ten przepis na ciasto pierogowe z maslem.Pozdrawiam
                  • czarna_mandarynka Re:ciasto pierogowe z masłem 08.08.04, 21:34
                    Nie autorstwa Pani Gessler tylko mojej mamy ale jest pyszne:) nie podam
                    dokładnych proporcji bo sama zawsze robię "na oko". Mąkę usypać w kopczyk,
                    zrobić w nim wgłębienie. W dołeczek wrzucić około pół kostki masła. Zalać to
                    wszystko wrzątkiem i zagnieść. Oczywiście w miarę potrzeby dosypywać mąki lub
                    dolewać wody. NIgdy do ciasta na pierogi nie dodaję jajek. Ciacho jest dzięki
                    temu miękkie, masło daje mu połysk i elastyczność.
                    • Gość: kucharka z przypad Re:ciasto pierogowe z masłem IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 22:07
                      tej maki jest 0.5 kg czy 40 dkg? na oko podaj ilosc?
                  • i.nes Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka 08.08.04, 22:15
                    Ciasto pierogowe

                    Składniki:
                    600 g mąki, 1 żółtko, 300 ml ciepłej przegotowanej wody, 10 dag masła, sól


                    Autor: Marta Gessler

                    Sposób przyrządzania: Do płaskiej miski wsypać mąkę, zrobić dziurkę. Wbić
                    żółtko. Widelcem delikatnie je rozmieszać. Wyrabiać ciasto, dolewając wodę.
                    Dodać szczyptę soli. Kiedy składniki są już połączone, dodać masło. Przenieść
                    ciasto na blat. Podsypać mąką. Ruchem do przodu, do tyłu ugniatać, by zrobiło
                    się gładkie. Odciąć kawałek, resztę przykryć miseczką. Rozwałkować ciasto
                    najcieniej, jak możemy. Wykrajać szklanką kółka (ja kroję 5-centymetrowe
                    kwadraty). Na środku położyć płaską łyżkę farszu, złożyć na pół. Brzegi, jeżeli
                    się odkleją, można zwilżyć wodą. Lepić - ja, jeżeli się spieszę, robię to
                    widelcem. Wodę zagotować w dużym garnku, posolić, dodać płaską łyżkę masła.
                    Wrzucać pierogi. Gotować, aż wypłyną. Wyjmować pojedynczo na płaski talerz.
                    Lubią się sklejać.

                    Wegetariańskie: Tak
                    Tytuł cyklu: Kuchnia artystyczna
                    • Gość: marcia.m Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.08.04, 22:30
                      dokaldnie tydzien temu wniedziele lepilam pierogi z tego ciasta. jest
                      faktycznie bardzo miekkie, ladnie sie lepi. tylko jedna uwaga - nie mozna moim
                      zdaniem zbyt cienko walkowac bo wtedy ciasto jest za cienkie, latwo sie
                      uszkadza. jak walkowalam cienko, ale nie "najcieniej jak mozemy" to bylo
                      lepsze, dalej bardzo miekkie, ale ladnie trzymalo farsz. :)
                      • Gość: kucharka z przypad Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 22:33
                        Dziekuje ) za dokladny przepis. Jutro proba generalna.Pozdrawiam
                    • taka_tam Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka 08.08.04, 22:40
                      cóż... ten przepis na ciasto pierogowe nie jest pomysłem pani marty gessler.
                      jest praktykowany przez wiele osób i nikt raczej nie zastrzega, że to jego
                      patent :-) egzaltacja pomysłów - nie tylko kulinarnych zresztą - pani marty
                      każe mi szybko przerzucać strony "wysokich obcasów" i "dobrego wnętrza", na
                      których ona się produkuje. przepis na owoce z jogurtem z ostatnich "obcasów"
                      bije "oryginalnością" wszystko na głowę ;-)
                      • i.nes Re: Marta Gessler vs. Agnieszka Kręglicka 09.08.04, 12:19
                        > cóż... ten przepis na ciasto pierogowe nie jest pomysłem pani marty gessler.

                        Nie twierdzę, że jest ;) Ja tylko napisałam, że mi pasuje. Przed Wigilią (2
                        lata temu) padło na mnie, żebym zrobiła pierogi, bo babcia już nie da rady.
                        Strasznie się przejęłam i dawaj szukać przepisów. Wszystkie były na zasadzie
                        mąka+woda=wyrabiać. Nie chciałam takiego przepisu, bo go znałam i mi nie
                        pasował. I wtedy trafiłam na przepis M.Gessler, który okazał się fenomenalny -
                        jednogłośną decyzją obu stron rodziny przejęłam tradycję robienia pierogów :))

                        > przepis na owoce z jogurtem z ostatnich "obcasów"
                        > bije "oryginalnością" wszystko na głowę ;-)

                        Tak jak już pisałam wcześniej - nie przepadam za M.Gessler. Ale trzeba wziąć
                        pod uwagę fakt, że masa ludzi nie umie zrobic sobie dania z prostych
                        składników. Moja koleżanka zrobiła kiedyś sałatkę owocową - owoce z puszki
                        zalane sokiem w którym były!! Nikt jej nie uświadomił `osącz, dodaj sok z
                        cytryny'. Niektórzy nie mają pojęcia co to jest papaja i jak to się je. Można
                        mieć własne preferencje kulinarne, ale uważam, że takie proste przepisy też się
                        przyczyniają do edukacji społeczeństwa :)

                        pzdr
                        ines
                • Gość: sz zdecydowanie Agnieszka Kręglicka! n.txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:11
              • i.nes Re: czytając Magdę Gessler 09.08.04, 12:30
                > bowiem Magda Gessler akuratnie zna sie na kuchni jak-mało-kto

                Rok temu wystapiła w programie "Pytanie na Śniadanie" czy jakoś tak. Oni tam
                rozmawiają, ale również gotują. Otóż pani Magda Gessler zaproponowała na upały
                zupę gazpacho metodą zmiksowania wszystkiego jak leci. Podała dokładne ilości
                składników oraz zademonstrowała wykonanie. Postanowiłam też tak zrobić, bo to
                była inna, mniej pracochłonna metoda niż moja. Efekt był koszmarny :(
                Spróbowałam ja, spróbował mąż i gazpacho wylądowało w wc.
                • marghe_72 Re: czytając Magdę Gessler 09.08.04, 13:00
                  Jasne, ze są osoby, które gotowac sie dopiero uczą. I jasne,ze dobrze by było,
                  zeby i dla Nich drukoweano ciekawe przepisy... krok po kroku itp. Ale śmiem
                  twierdzić,ze stwierdzenie (ale mi masło maślane wyszło), iż przepisy Pani MG sa
                  dla początkujących szczerze oburzyłoby rzeczoną Panią.
                  • i.nes Re: czytając Magdę Gessler 09.08.04, 13:12
                    A jak tak sobie mysle, że te przepisy przeszły pewną drogę ewolucyjną - z
                    bardzo abstrakcyjnych i egzaltowanych do prostych tak kulinarnie, jak opisowo.
                    Ktoś najwyraźniej przejął się uwagami czytelników. Moim zdaniem teraz jest
                    lepiej :)
                    • giezik Re: czytając Magdę Gessler 09.08.04, 13:16
                      zadziwiajaca zgodnosc opinii (ja rowniez kreglicką czytalem z zaciekawieniem - pomysly, informacje itp, zas na gesslerowej nawet sie nie "zawieszalem")

                      Wydaje mi sie ze p. Gessler to przemawiala głownei do takich trędy osób, dla których kuchnia teraz jest modna, okej, ale za raz będzie modne co innego a kuchnia będzie passe i nie będzie wypadało sie przyznawac do tego, ze sie cos tam pichci
                      • hania55 To MARTA Gessler 09.08.04, 13:21
                        Ta od Qchni Artystycznej. Magda Gessler - od Tsariny, Fukiera, Zielnika,
                        Słodkiego Słonego.
                        • ducale Re: To MARTA Gessler 10.08.04, 16:14
                          hania55 napisała:

                          > Ta od Qchni Artystycznej. Magda Gessler - od Tsariny, Fukiera, Zielnika,
                          > Słodkiego Słonego.
                          Tsariny to chyba juz nie ma ,Abramowicz nie dojechał :(
                          Swoja drogą to wole o wiele bardziej Martę od Magdy ,nawet jezeli tak smiesznie
                          pisze o potrawach ,moze po prostu bawi ją takie pisanie a tu od razu tak
                          wszyscy na serio
                          pozdr
    • ziemiomorze Uff, jednak jestem normalna 09.08.04, 14:34
      Nie znosze tego kulinarnego grafomanstwa!

      Tej wydumanej tresci i zdjec, na ktorych obierki od ogorka zawiazane sa
      konopnym szunrkiem (smacznego, czytelniku).
      Uparte jednak lansowanie M.G. w Wysokich Obciachach utwierdzalo mnie w
      przekonaniu, ze ludzie ja kochaja i wielbia, skoro na jej potrzeby kradnie sie
      miejsce Kreglickiej (bogini i prawdziwej poetessie), a ja krece noskiem na cos,
      co jest dobre, i najwyrazniej sie nie znam.

      A tu jednak nie, uff.

      ogorek - najpierw dlugo, dlugo zielony
      potem sliski
      oblizuje powoli wargi
      polewam smietana
      sole
      a nade wszystko - pieprze

      Och, niech nas wydrukuja w WO!

      hehe,
      z
      • myshen82 Re: Uff, jednak jestem normalna 09.08.04, 15:14
        niech nas wydrukują!!!

        ziemniaczki
        mniaczki
        mniam mniam
        am
        aczki;)))

        grafomania i silenie sie na oryginalnosc, niestety...
    • dziuunia Re: czytając Martę Gessler 09.08.04, 14:49
      Niestety dla p.Marty zgadzam się z opiniami poprzedników,za dużo w tym
      wszystkim filozofowania.Można sobie trochę poteoretyzować,trochę poopowiadać
      ale jeżeli to stanowi clou programu to ja wysiadam;)
      Pamietam jeden program-chyba z serii 'Gotowanie na ekranie'-w którym p.Marta
      podawała przepis na wafle przekładane jakąś tam masą.Wszystko było pięknie
      dopóki nie doszło do przekładania wafli.P.Marta zrobiła 'kompozycję' z wafli na
      sporym stoliku,która polegała na układaniu wafli jak popadnie-'dajmy sobie
      trochę luzu w kuchni';)-z tym że to były całe duże płaty wafli raz przełożone
      kremem.A potem 'tańczyła' wokół tego stolika z sitkiem z cukrem pudrem i
      pudrowała wszystkie wafle i nawet więcej;)Ja dziękuję za takie gotowanie,nie
      podoba mi się to.
      Tylko jedno mi się podoba-kompozycje kwiatowe p.Marty,proste i przez to
      wydobywające cały urok roślin.No ale to jest temat na inne forum;)
      • e_katt gotowanie na ekranie.. 09.08.04, 16:17
        dorzucam jeszcze jeden odcinek z MG, w którym to przedstawiła żądnym nowinek
        kulinarnych Polakom swój pomysł na warzywa z dipami..
        niby prosta sprawa (ja lubię prostotę w kuchnii..), a jednak niecałkiem ..

        pani Marta postanowiła tę prostą rzecz chociaż ciekawie zaaranżować

        i tym sposobem artystycznym bezładem pokrojonej surowizny warzywnej
        zakomponowała.. płat marmurowej płyty!!
        (do dziś mam to przed oczami)

        oczywiście, w równie artystyczny sposób rozstawiła między słupkami marchewki i
        różyczkami kalafiora miseczki z dipami..

        uuuhh, po prostu to było tak piękne, że aj low ju mama!
        ;-DDD
        • sigrun Trendy Qchnia 10.08.04, 11:05
          Na fali trendowej akcji WO pt. T-shirty na wolnośći, proponuje dla wszystkich
          miłośników tfu!-rczości Marty Gessler kulinarnego t-shirta z napisem "Lubię
          pieprzyć" (z przodu), "trzy po trzy" (z tyłu). Będzie prowokacyjnie,
          awangardowo, feministycznie i przede wszystkim trendy. Przykro mi Pani Marto,
          ale Pani Agnieszka Kręglicka wygrywa w przedbiegach.
    • Gość: ryża małpa Re: czytając Magdę Gessler IP: *.comernet.pl 10.08.04, 11:16
      Ha ha ha!!!!
      Dzięki za poprawę humoru!!!!!!!!!!!!!!!

      A myśłałam,z ę to jaka taka niedostosowana jestem :D
      Witam w klubie wsteczników :D

      Arbuza
      Oczyść
      Pestki precz
      • sigrun Re: czytając Magdę Gessler 10.08.04, 12:07
        Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

        > Ha ha ha!!!!
        > Dzięki za poprawę humoru!!!!!!!!!!!!!!!
        >
        > A myśłałam,z ę to jaka taka niedostosowana jestem :D
        > Witam w klubie wsteczników :D
        >
        > Arbuza
        > Oczyść
        > Pestki precz
        I nie zapomnij wypluć tfu!-rczo. Potem przyjdzie czarny Makumba i czarną
        cyfrówką artystycznie sportretuje czarne pestki na czarnym talerzu. Później
        ubrany na czarno opertor DTP przefiltruje wszystko w photoshopowym solarize,
        aby czarne na czarnym stało się białe na białym. Dodamy do tego jeszcze
        następny ekstakt z kącika poezji Marty Gessler o wysublimowanej transmutacji
        czarnego w białe, nagatywu w pozytyw, antymaterii w materię oraz konkretów w
        psudofilizoficzny bełkot. Ot i materiał na nowy numer WO gotowy i niech się
        czytelnik potem zastanawia. To jego problem jak nie należy do elity wydumanych
        trendowców i nie zrozumie przesłania;-P
      • Gość: Agnes Re: czytając Magdę Gessler IP: *.pl / *.pl 12.08.04, 10:16
        jajko
        maselko
        ma - jajko?
        selko - ma?
        nie?
        nie popieprzy
        nie
        oj
        !
    • Gość: m. Re: czytając Magdę Gessler IP: 62.233.139.* 10.08.04, 14:04
      tralabombo,
      zanim zaczniesz walic z grubej rury upewnij sie w kogo walisz,
      mysle ze nie od rzeczy byłby twoj post, że chodzi ci o p. MARTĘ Gessler, a nie
      nieszczęsną p. Magdę.
      • Gość: Camille Re: czytając Magdę Gessler IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 10.08.04, 17:24
        Tez stane w obronie p. Magdy G.- ostatnio mialam okazje ja poznac osobiscie,
        okresle ja jako osobe z wielka fantazja, w pozytywnym tego slowa znaczeniu.
        A poza tym jeszcze sie na jej restauracjach nigdy nie zawiodlam. Oby tak dalej!
    • Gość: b Re: czytając Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:40
    • Gość: juna Re: czytając Magdę Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:16
      A ja lubie Gessler. Lubie te jej zgrabne conieco na talerzu. Tej drugiej pani
      (Kreglicka?) wcale nie czytam, bo jakoś do mnie nie przemawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka