Dodaj do ulubionych

świąteczne dobre rady

IP: *.tronic.pl 14.12.13, 14:54
Jestem ogólnie zmęczona, a tu tyle pracy. Wczoraj, rozmawiając z koleżanką poskarżyłam się, że nie wiem, czy dam radę przygotować święta tak, jak bym chciała. W Wigilię przyjdą dzieci, wnuki. W pierwszy dzień świąt dzieci, wnuki i reszta rodziny, razem jakies 20 osób. Dzieci oczywiście coś tam pomogą, ale jak się to ma do całokształtu! Poskarżylam się i usłyszałam - co się przejmujesz, po co ci te święta, ja tam kupię karpia, kawałek wędliny i kawałek ciasta, a dwa dni szybko zlecą. Może ta moja koleżanka nie jest najbardziej odpowiednia osobą do udzielania takich rad bo nie dość, że jest panienką (50+) to jeszcze jedynaczką, rodzice dawno nie żyją, w związku z tym nie ma żadnej rodziny i święta spędza sama. Żeby nie było, wiele razy usiłowałam ją zaprosić tak na Wigilię, jak i na świąteczne przyjęcie. Nie chciała.
Obserwuj wątek
    • gingers73 Re: świąteczne dobre rady 14.12.13, 15:11
      Prawda leży pośrodku.
      Ty pewnie szykujesz za dużo nie umiejąc podzielić się praca z innymi. Prawda?
      Ona podchodzi inaczej bo ma inna sytuacje.

      Ja bym wcześniej ustaliła co kto przyniesie i więcej luzu
      W zeszłym roku święta bożonarodzeniowe i wielkanoc robiłam sama to się ja z nauczyłam ze trzeba odpuścić :)
      Polecam i pozdrawiam
    • kuchniazone Re: świąteczne dobre rady 14.12.13, 15:51
      a jaka konkluzja z tego postu?
      • aqua48 Re: świąteczne dobre rady 14.12.13, 16:02
        kuchniazone napisała:

        > a jaka konkluzja z tego postu?

        Że zaprasza się tylko tyle gości ile jest się w stanie podjąć i ugościć bez zmęczenia i kłopotu dla siebie.
        Autorce radzę iść na Wigilię do dzieci, a obiad świąteczny urządzić składkowy - poprosić kogoś aby przyniósł pieczeń, kogoś innego o ciasto, jeszcze innego o surówkę, a samej ugotować zupę i ziemniaki. Po obiedzie zagonić wnuki do pomocy w zmywaniu. A zamiast stresu i zmęczenia spędzić miłe chwile i pośpiewać wspólnie kolędy.
        • Gość: 50+ Re: świąteczne dobre rady IP: *.tronic.pl 16.12.13, 00:12
          aqua48 napisała:

          Że zaprasza się tylko tyle gości ile jest się w stanie podjąć i ugościć bez zmę
          > czenia i kłopotu dla siebie.

          Kogo w takim razie pominąć? rodziców, teściów, brata, siostrę?

          > Autorce radzę iść na Wigilię do dzieci,

          dzieci nie urządzają u siebie bo chodza tez do rodziców swoich połówek

          a obiad świąteczny urządzić składkowy -
          > poprosić kogoś aby przyniósł pieczeń, kogoś innego o ciasto, jeszcze innego o
          > surówkę, a samej ugotować zupę i ziemniaki.

          Przeciez to ja zapraszam, jakże oczekiwac od gości żeby w swięta przynosili swoje jedzenie? przecież to bardzo nieładnie.

          Po obiedzie zagonić wnuki do pomocy
          > w zmywaniu.

          może za 10 lat. Teraz mają 4 i 2 lata

          A zamiast stresu i zmęczenia spędzić miłe chwile i pośpiewać wspól
          > nie kolędy.

          tradycyjnie odpoczne po swiętach.

          • aqua48 Re: świąteczne dobre rady 16.12.13, 10:50
            Gość portalu: 50+ napisał(a):

            > Przeciez to ja zapraszam, jakże oczekiwac od gości żeby w swięta przynosili swo
            > je jedzenie? przecież to bardzo nieładnie.

            Skoro Cię to męczy to powiedz wprost wszystkim zainteresowanym, że lubisz duże spotkania i chętnie gościsz wszystkich, ale nie jesteś coraz młodsza i chcesz, żeby Święta były i dla Ciebie czasem odpoczynku, a nie umęczenia, wobec tego prosisz o to aby KAŻDY przyniósł JEDNO uzgodnione z Tobą wcześniej danie do wspólnej puli, a ktoś z rodziny potem został 20 minut dłużej i pomógł Ci w uprzątaniu i myciu naczyń. To nie jest ani nieładne, ani niegrzeczne, to po prostu zwykła w rodzinie prośba o pomoc.
            Jeśli nie jesteś w stanie w stosunku do najbliższych z nią wystąpić to najwyraźniej męczysz się na własną prośbę.
            • momas Re: świąteczne dobre rady 18.12.13, 11:32
              a moze powinnas nie zapraszać 9np w pierwszy dzien Świat) a zostać zaproszoną do dzieci i wnuko9w???
              Skoro u Ciebie Wigilia...
              Może dzieci nawet nie domyślają sie tego. wtedy delikatnie zasugeruj
              :)
      • Gość: klik Re: A taka: IP: *.szczecin.mm.pl 15.12.13, 14:50
        rozdzielenie między gości tego co mają z sobą przynieść bo autorka postu nie jest fabryką do produkcji żywności, a sama robi to co najbardziej lubi i potrafi. Finito.
    • Gość: oli Re: świąteczne dobre rady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.13, 11:38
      Ale Ty to widać robisz na swoje własne życzenie!

      Odpuść i nie zapraszaj nikogo, czekaj aż to Ciebie zaproszą.
      Dzieci widać się "wycfaniły" tu na obiadek do jednych rodziców tu do drugich i święta z głowy bez zmęczenia, bez bałaganu.
      Niech tym razem to dzieci zorganizują obiad i wigilie dla jednych i drugich rodzin.
    • atrakcyjny.leon Najlepsza rada 16.12.13, 11:53
      Najlepsza świąteczna rada - nie przemęczać się :)
    • zuzula1976 Re: Najlepsza rada 18.12.13, 11:04
      Prośba o przyniesienie jednego dania lub pomoc w sprzątaniu niegdy nie powinna mieć miejsca. Zapraszam gości na święta od lat i nigdy nikogo nie proszę i niczego nie uzgadniam. Moi goście to dalsza rodzina, a nie dorosłe dzieci czy małoletnie wnuki i wszyscy przynoszą coś od siebie, wspólnie nakrywamy do stołu, razem przygotowujemy to, co jest do przygotowania na ostatnią chwię, wszyscy sprzątamy, żeby być razem, porozmawiać, pożartować, nacieszyć się sobą.

      Twój dom to nie restauracja, do której goście przychodzą, siadają, czekają aż im się pod nos podstawi, zjadają, wstają i wychodzą.

      A jeśli postępują tak dorośli ludzie, którzy mają własne rodziny, to chyba ktoś ich tego nauczył.

      Lata lecą, z każdym rokiem coraz trudniej będzie ci to wszystko ogarnąć.
      • mhr2 zapraszaj 18.12.13, 11:35
        zuzula1976 napisał(a):

        > Zapraszam gości na święta od lat i nigdy nikogo nie proszę i nicz
        > ego nie uzgadniam.

        tylko tak bedzie wspanialo i swiatecznie:)
    • Gość: 27latka Re: świąteczne dobre rady IP: *.xdsl.centertel.pl 20.12.13, 22:43
      Jestem pewnie w wieku podobnym do Twoich dzieci, co roku chodzimy do rodziców na Wigilię. Ale nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby przyjść na gotowe i czekać, aż mi ktoś wszystko poda. Dwa dni wcześniej zaczynamy pomagać mamie w przygotowaniach, ewentualnie proponuję co mogę zrobić u siebie i przywieźć. Tak samo w Wigilię nakrywamy razem do stołu i i pomagamy później posprzątać. Może zaproponuj dzieciom, żeby przyjechały wcześniej i pomogły pokroić sałatki czy lepić uszka. Będzie to też frajda dla wnuków. Jeśli teraz ich tego nie nauczysz, za jakiś czas Twoje wnuki będą przyjeżdżać na gotowe, a ich mamy będą padać ze zmęczenia zamiast cieszyć się Świętami. W pierwszy dzień Świąt najzwyczajniej w świecie rozporządzaj obowiązki, jedni kroją ciasto, inni parzą herbatę, a inni zmywają naczynia. Jesteś ich mamą i na pewno nikt nie odmówi pomocy :)
      • Gość: matki polki... Re: świąteczne dobre rady IP: *.raciborz.vectranet.pl 20.12.13, 23:53
        ...niestety tak wyglądają swięta w większości domów,bo od wieków uczono nas,że święta to najlepiej u babci,która najlepsze pierogi robi,super ciasta piecze,rosołki gotuje,że palce lizać i mięsko najsmaczniejsze przyrządza itp,itd.W mediach to też babcie z uśmiechem na twarzach obsługują dzieci i wnuki,a potem jeszcze pakują smakołyki "na jutro i pojutrze"...a prawda jest taka,że te babcie po takich świetach są umęczone i spragnione kawki z ciastem w gronie najbliższych,poprzytulania wnuków,rozmów z bliskimi.Kiedy więc widzę te krzątające się z uśmiechem na twarzach babcie w przedświątecznych reklamach to delikatnie mówiąc śmiać mi się chce-tak to nie działa.Też byłam taka ambitna,ale na szczęście moje dzieci są mądre i w porę zauważyły,że zmęczona mama i babcia to nic miłego i teraz dzielimy się gościnnością,a kiedy przychodzi moja kolej to cieszę się,że będą wszyscy u mnie,bo po pierwsze staram się niektóre potrawy przygotować wcześniej,a po drugie już kilka tygodni wcześniej planujemy kto co przygotuje.Pamiętajmy,że za zabijanie się robotą przedświateczną nikt nam pomnika nie postawi,a w pamięci zostanie nie ilość potraw,ale nastrój,który stworzymy.
        • Gość: kilk Re: Nie tak wyglądały (u mnie) a u moich IP: *.szczecin.mm.pl 20.12.13, 23:56
          znajomych również. Skąd takie wnioski?
    • Gość: miu Re: świąteczne dobre rady IP: *.fbx.proxad.net 21.12.13, 14:38
      Z jednej strony super, ze masz taka fajna rodzinke, ktora chce sie spotykac, przyjezdza wlasnie do Ciebie. Z drugiej - mlodsza ani silniejsza juz nie bedziesz. Teraz przebrnij do konca, ale w przyszlym roku gdzies w listopadzie po prostu powiedz, ze potrzebujesz pomocy. Ty zrob to co sie zle wozi (kompoty, zupy, ziemniaki). Wszystkie skomplikowane dania rozdziel metoda "na ochotnika". Kto zrobi uszka, kto pierogi, kto kapuste, kto upiecze ciasto. Bedzie jeszcze ciekawiej. Zrobienie jednego dania to pestka, w porownaniu z cala Wigilia i Swietami na dwadziescia(!) osob.

      Kolezanka nie chce przyjsc, bo raz ze bylaby "obca", a dwa - pewno byloby jej bardziej przykro niz przyjemnie. Ona nie robi Swiat u siebie, tylko je przeczekuje... Latwiej tak, ale czy przyjemniej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka